Renesans na ul. Mickiewicza? W życiu mieszkańcó...

17.09.12, 07:59
wszystko pięknie ale nadal nie ma tam żadnego klimatu, nadal są same lumpeksy ciuchy i nic poza tym co by mogło przyciągnąć ludzi z innych dzielnic a przecież na tym to polega. musimy stawiać sklepy z orginalnymi za normalną cenę butami, bo właściwie prócz rynku gdzie jest jedna wielka tandeta (buty nie wytrzymują miesiąca a płacimy po sto złotych - więcej niż w sklepie) nie ma miejsc do kupowania fajnych ciekawych butów tylko wszędzie drogie sztampowe. nie ma gdzie napić się kawy w ogródku, nie ma gdzie na piwo wyskoczyć (nie piszę o okolicznych melinach), nie da się chodzić po tym nowym chodniku, który co parę metrów przecinają KAMLOTY po których w trampkach (obecnie coraz chętniej noszonych przez nie tylko młodzież) czy szpilkach, albo butach lekkich nie da się chodzić więc wszyscy chodzą po ścieżkach dla rowerów.
brakuje zegarów, żeby wiedzieć który jest oraz która godzina, na kilku obiektach można by takie zegary powiesić co by ułatwiło ludziom życie. dodałbym jakieś tabliczki z historią bydgoskiego i przede wszystkim duuuużo kwiatów i to nie tylko wzdłuż chodników i ścieżki ale na balkonach, płotach murach, czerwone , żółte, w dużych donicach to jest ładne i to przyciąga. można by ludziom dofinansować za pielęgnację takiego ogródka jeśli będzie spełniał pewne standardy, co by znacznie poprawiło estetykę okolicy
    • snoopster Renesans na ul. Mickiewicza? W życiu mieszkańcó... 17.09.12, 07:59
      Na słitfoci ładnie widać, jak taksówkarz ścina "rondo"...
      • yild Re: Renesans na ul. Mickiewicza? W życiu mieszkań 17.09.12, 08:14
        99% jeżdżących ścina "rondo" sam tak robię, tylko że 90% ścinających "nie widzi" że to rondo i nie stosuje kierunkowskazu szczególnie gdy je ścina (jadąc na wprost)...

        ps. to nie są ronda to są krowie placki (moniuszki, reja)
        • pakeroso Re: Renesans na ul. Mickiewicza? W życiu mieszkań 20.09.12, 13:23
          A ja przejeżdżając przez to rondo na wprost nawet nie próbuję skręcać. Ono jest całkowicie płaskie - lepiej wyprofilowane, niż progi zwalniające.
    • yild Re: Renesans na ul. Mickiewicza? W życiu mieszkań 17.09.12, 08:19
      Ogródki ? gdzie ? raczej przed kamienicami się nie zmieszczą, a w podwórzach królują szopki/szajerki/pakamery gdzie mają swoje gniazda szczury i inne nieprzyjemne "zwierzaczki"...

      Co do sklepów... macie "centra" handlowe dzięki pewnemu 'panu'... a ma być ich jeszcze więcej, na chwilę obecną nie widzę potrzeby budowania chociażby jednego centrum, a w planach jest 2,5 - karawela, solaris, rozbudowa copernicusa (w trakcie)...
      • orzii Re: Renesans na ul. Mickiewicza? W życiu mieszkań 17.09.12, 09:02
        no masz, nie zmieszczą się, a na takiej laziennej mieszczą się, a na takiej mostowej też się miesczą wszędzie sie mieszczą a na Mickiewicza nie, nie wiem czy wiesz, ale na bydgoskim jest baaaardzo dużo podwórek, miejsc gdzie można by przy ulicy postawić ciekawy niewielki ogródek i kawiarenkę. no ale co tu dyskutować jak ktoś uważa że nic się nie uda, nie ma pieniędzy, po co, dla kogo. itp. bez sensu rozmowa, żyj sobie w zaścianku bo widać tylko tego pragniesz
        • julo57 Re: Renesans na ul. Mickiewicza? W życiu mieszkań 17.09.12, 09:17
          To prawda z tymi podwórkami na Micku. Jest tego sporo, jednak to głównie prywatne posesje i to od właściciela zależy co się na podwórku dzieje. Może nikomu nie zależy, żeby było ładnie i pożytecznie. Może dobrze jest, jak jest. Klepisko, szajerki i te...zwierzaczki. Jednak te podwórka mogłyby zarabiać na siebie i kamienice. To przestrzeń prywatna. Co do publicznej. Owszem przebudowa ulicy OK, ale jej stan woła o pomstę. Chwaściory na chłopa, krzewinki rozjeżdżone, tzw pasy zieleni z koleinami po samochodach, reszta rozgrzebana przez psy, śmieci z koszy wylewają się na chodniki, tamże pełno psich "klocków". Nie sztuka zbudować, sztuka utrzymać.
          orzii napisał:

          > no masz, nie zmieszczą się, a na takiej laziennej mieszczą się, a na takiej mos
          > towej też się miesczą wszędzie sie mieszczą a na Mickiewicza nie, nie wiem czy
          > wiesz, ale na bydgoskim jest baaaardzo dużo podwórek, miejsc gdzie można by prz
          > y ulicy postawić ciekawy niewielki ogródek i kawiarenkę. no ale co tu dyskutowa
          > ć jak ktoś uważa że nic się nie uda, nie ma pieniędzy, po co, dla kogo. itp. be
          > z sensu rozmowa, żyj sobie w zaścianku bo widać tylko tego pragniesz
          • orzii Re: Renesans na ul. Mickiewicza? W życiu mieszkań 17.09.12, 09:47
            no to prawda że to darmowe miejsca nie są bo prywatny teren musi kosztować w wynajmie, ale kto powiedział że masz dostać za darmo pole i tam robić pieniądze? nigdzie tego nie masz, wszędzie się za to płaci. co do robaków itp. "zwierzątek" może i faktycznie coś jest ale właśnie dlatego że nic się na bydgoskim nie dzieje, nikt w nic nie inwestuje to jest i syf!!!
            co do reszty nierówności czy jakkości dróg to prócz tych kamlotów połozonych w przerwach płyt chodnikowych po których po prostu się chodzić nie da bo nogi można połamać to nie mam. można by i powinno się doczepić do sprzątania ścieżek zmiotką bo czasem trudno przejechać jak się tego badziewia z drzew czy z trawnika obok nazbiera ale to szczegół. nie można oczekiwać ideału.
    • zustoformapodatku Re: Renesans na ul. Mickiewicza? W życiu mieszkań 17.09.12, 09:43
      Ja tylko proszę aby wlaściciele kamienic nie dobijali tych nowych sklepów, punktów wysokimi czynszami.
      Niech o tym myślą dopiero jak 1) wszystkie wolne lokale będą puste 2) minie kryzys 3) spłacą się inwestycje najemców w otwarcie biznesów.

      Mickiewicza - ładna ulica, ale bogaty target tu nie mieszka i nie chodzi wiec z kosmosu nie można brać stawek! Była fajna knajpa to podwyższyli im czynsz i mamy lumpeks.

      Właściciele nie wiedzą, ze im wiecej ciekawych sklepów, barów itp = z czasem wzrośnie prestiż ulicy i przez to ceny najmu. A nie robią jak na starówce: podwyżki które wyrzuciły sporo handlowców i dobiły biznes na starówce.

      ps lokal na przeciwku BGZ to obskura i kicz wiec jak może byc wycieniany jak cos ze starowki ?!

      • zustoformapodatku Re: Renesans na ul. Mickiewicza? W życiu mieszkań 17.09.12, 09:46
        Ważna kwestią jaką trzeba zająć się na Mickiewicza jest jakość szyldów/reklam/witryn sklepów.

        Przykład np. lodziarnia na przeciwko rynku (obok Baltazara).

        Brudny daszek, obskurny stolik coca-coli z lat 90tych. Takie "rarytasy" psują całe otoczenie!

    • and-ref Renesans na ul. Mickiewicza? W życiu mieszkańcó... 17.09.12, 10:34
      Bo to niestety jest tak, że aby ta ulica odżyła to muszą być zamożni okoliczni mieszkańcy. A który zamożny zamieszka w tym rejonie ? Chyba, że w zamkniętej enklawie jak po Echu. Jedyne wyjście to kompleksowe remonty kamienic i przebudowa ich na nowoczesne apartamenty, pensjonaty czy hotele. I to takie remonty żeby możliwa była całkowita adaptacja pomieszczeń np windy, podziemne czy też piętrowe garaże itp. Tyle, że u nas to zaraz zabytek a w takiej Holandii czy Niemczech zostawia się tylko elewację, resztę się robi od nowa. Muszą powstawać miejsca gdzie ci mieszkańcy mogą spędzać wolny czas, a na Mickiewicza gdzie w pubie a'la mordownia czy też w zrujnowanym parku i umierającym pseudo zoo ? Dlaczego ta dzielnica tętniła przed wojną życiem ? Mieszkali ludzie zamożni lub na stanowiskach. Tam gdzie bieda niestety nigdy nie będzie porządku, można to sobie zobaczyć w KAŻDYM mieście i na KAŻDEJ wsi świata. I tu jest rola miasta i miejskich spółek, powinny wyprowadzać ludzi nie płacących czynszów, mediów do innych dzielnic, remontować te piękne kamienice i sprzedawać na wolnym rynku. Oczywiście wyprowadzać tych ludzi z głową, a nie robić takie enklawy jak na Olsztyńskiej, bo to najtańsze skądinąd. Tanie mięso to psy jedzą. Tyle, że nasze miasto ma pieniądze na nikomu niepotrzebne kładki i bzdurne tunele, a nie potrafi wykorzystać niebagatelnych możliwości finansowych i administracyjnych które posiada, a o których to zwykły inwestor może tylko pomarzyć.
      • orzii Re: Renesans na ul. Mickiewicza? W życiu mieszkań 17.09.12, 11:59
        kompletnie nie rozumiem wypowiedzi. piszesz , park który się rozpada, - park jest rewitalizowany i będzie super piękny. piszesz, zoo pada, zoo się rozrasta, buduje się obecnie nowe pomieszczenie dla lemurów. :/
        mordownia, wiesz, ale to trzeba sobie zasłużyć by dostać,
        wbrew pozorom mało wiesz o tym osiedlu. mieszkam tu od lat i zdążyłem się zorientować co to za osiedle. to jest , dla twojej wiedzy osiedle które zamieszkują normalni ludzie, mają 2 nogi i dwie ręce (najczęściej), chyba że idzie z psem (a i takie przypadki są - ale to chyba wszędzie tak jest) to wtedy mają - pisząc po rostowskiemu - średnio - 3 nogi :)
        a poważnie, na bydgoskim mieszka wiele bogatych osób, mają swoje kamienice, bardzo luksusowo urządzone mieszkania, możesz popatrzeć jakimi autami jeżdżą, i ile tych aut wieczorami stoi - i nie pisz proszę że na bydgoskim mieszka w większości biedota i margines bo to kompletna bzdura i kompromitacja twojej osoby. pamiętaj że własną myślą reprezentujesz swoją wiedzę i tym samym siebie! zauważ ile buduje się na bydgoskim w okolicy rybaki, kraszewskiego (z parkingami podziemnymi) poczekaj co będzie dalej ...
        • and-ref Re: Renesans na ul. Mickiewicza? W życiu mieszkań 17.09.12, 14:12
          Skoro go rewitalizują to jednak się rozpada, po drugie zoo ilu jest turystów w tym zoo babcie chodzą z wnukami bo nikt tam nie może trafić, z resztą sam wygląd odstrasza (zobacz sobie chociażby zoo w Berlinie, chodzi mi o czystość, porządek i zagospodarowanie dostępnego terenu ). Jest to instytucja miejska, więc porządna reklama powinna stać na każdym przystanku, skwerze, w każdym urzędzie. A co robi Ratusz, odpowiem - nic. Co mnie obchodzi Kraszewskiego i Rybaki ? Zrozum jedno, połowy dzisiejszych mieszkańców którzy by chcieli mieszkać w porządnej zrewitalizowanej dzielnicy najzwyczajniej w świecie nie będzie na to stać. Wiąże się to nieubłaganie ze wzrostem cen w okolicy i się jeszcze nikt nie urodził i nie urodzi kto by na to znalazł sposób. Co do tych aut które tam stoją to mnie nie rozśmieszaj bo nie wiesz chyba ile kosztuje porządne auto, a przeciętny Polak może mieć prąd odcięty, ale auto lepsze jak sąsiad, choć i tak będzie stało bez paliwa.
          • orzii Re: Renesans na ul. Mickiewicza? W życiu mieszkań 17.09.12, 15:17
            otóż zapewniem ciebie że nasze zoo nie odstrasza i ludzi jest dużo :) i zwierząt coraz więcej, popatrz sobie w niedzielę co się dzieje w zoo jakie tłumy lgną do tego ogrodu zoobotanicznego.
            park tez się nie rozpada, nie pleć, on jest rewitalizowany, by był jeszcze bardziej uczęszczany przez mieszkańców i nie tylko (jak do tej pory) pieszych = choć tu piszę brednie bo jest bardzo dużo i coraz więcej rowerzystów i rolkarzy, dzieci z hulajnogami itp. a będzie dzięki temu zabiegowi miejscem też formalnie sportowym, rewitalizacja to też budowanie nowej fontanny która DZIAŁAŁA,normalnie, woda też była normalna, będą też toalety, miejsca na spacery z psami, pola zabaw dla dzieci i nie tylko, stoły szachowe itp. o boiskach do piłki nie wspomnę. tak że nie pisz bzdur tylko wyjdź sprzed komputera i przejdź się do parku, zobacz jak wygląda prawdzywy świat a nie pixelowy, dostrzeżesz OOOOGROOOMNE rozdzielczości i znacznie ale to znacznie większe GŁĘBIE KOLORÓW niż przed tym swoim monitorkiem za 3 tysie. gwarantuję że zmienisz radykalnie zdanie jak zobaczysz co to jest park, nie tylko czytając w internecie.
            • yoric Re: Renesans na ul. Mickiewicza? W życiu mieszkań 17.09.12, 16:08
              Zoo jest fajne, jak już się tam pójdzie. A czy kto pójdzie, to wątpię, bo reklama tego czegoś jest ŻADNA. Zoo z zewnątrz jest szpetne i odstrasza. Wewnątrz mają żubry, misia, tukana i sporo innych aktracji, ale skąd ci biedni ludzie mają o tym wiedzieć? Sporo osób jeździ po Bydgoskiej samochodem czy tramwajem, ale nie widzą tukana, tylko brzydki płot i jakieś krzaczory. Pisałem maila do dyrekcji zoo, niech dadzą tam zdjęcia swoich zwierząt, przecież to ich własny płot, więc koszt niewielki, ale widać sprawa jest za trudna.
              I tak to wygląda.
    • t-i-g-e-r Za 2,5tys. można wynając lokal na Szerokiej? 17.09.12, 11:24
      A za 500zł lokal w bocznej uliczce Starówki?
      Jeżeli tak to autor mówi prawdę.

      Sklep położony na przeciwko BGŻ kosztuje 2,5tys.za około 60m2.
      Położony jest bezpośrednio przy ul. Mickiewicza.
      Sklep po barze w którego miejscu powstał lumpeks to 80m2 - kosztował z 2,8tys.zł.

      W bocznych uliczkach (piwnicach) można wynająć za 500zł-1tys.zł

      Ceny jak na starówce? - Co to za propaganda?

      Na starówce ceny to np. 13tys.zł. na Szerokiej
      Za 3tys.zł to można wynająć 40m2, na uboczu np. róg Jęczmiennej.
      Za 500tys.zł na starówce nie wynajmie się praktycznie nic.


      Bar nie wytrzymał sytuacji związanej z zamknięciem ulicy.
      Ponadto tak jak można prześledzić ostatnie np. 10 lat na ul. Mickiewicza to nowo powstałe bary/kebaby itp. zamykały się równie szybko co powstały.
      Nie ma popytu na tego typu usługi.
      Do kogo taka oferta ma być kierowana? Mieszkańcy- nie mają pieniędzy.
      Studenci mogą zamówić od czasu do czasu pizzę.
      Jedną na dwóch, trzech. Tylko ilu tu mieszka studentów.
      Turystów tu nie ma.
      Gdyby to była pizzeria (wg badań największy popyt) to ratowałaby ją sprzedaż na dowóz.
      Bar nie zmienił do końca swojego profilu.
      Ktoś nie trafił z pomysłem, wszedł w za duży lokal i nie zmienił profilu na np. pizzerię co mogłoby uratować lokal.

      Ludzie uważają że sklepy powinny być oddawane za np. 500zł miesięcznie.
      Czyli za tyle co mieszkanie…

      Lumpeksy nie są w stanie zapłacić wysokich cen zatem nie mówmy o wysokich cenach i ich ciągłym podnoszeniu.

      Ponadto czynsze od wielu lat, niewiele poszły w górę na ul. Mickiewicza.
      Może z 10% w przeciągu 10lat.
      O ile wzrosła inflacja? O ile podniesiono podatek od nieruchomości?
      Sytuacja gospodarcza przez te lata robiła się coraz gorsza. Czynsze nie mogły rosnąć.

      Autor powinien sobie zadać trud i sprawdzić jak zmieniały się czynsze i jaka jest ich wysokość.

      Brak miejsc parkingowych- wracamy do starych norm?
      Normatyw parkingowy dla nowo projektowanych ulic (przebudowa ul. Mickiewicza powinna opierać się na nowych normach) na pewno był większy niż dla starych.
      Po przebudowie liczba miejsc została znacząco zmniejszona.
      Przy całej ulicy Mickiewicza były po prawej stronie miejsca do parkowania pod kątem.
      Teraz w nielicznych miejscach wzdłuż.
      A jak wiemy samochodów dużo przybyło.
      Normatyw parkingowy związany jest z powierzchnią lokali usługowych lub liczby zamieszkujących studentów.
      Ktoś to liczył i sprawdzał.
      Nie słyszałem.
      Na spotkaniu z mieszkańcami urzędnicy byli zdziwieni dużą liczbą firm przy ul. Mickiewicza.
      Nikt nie zbadał sumarycznej liczbą sklepów/punktów usługowych, która razem z punktami na rynku wynosi powyżej 200szt.
      Tym bardziej powierzchni sklepów i punktów usługowych jest bardzo duża.
      W pobliżu siebie jest Biedronka i market Polo (tzw. Blaszak). Liczba miejsc parkingowych została tam zmniejszona. Kiedyś parkowano pod kątem, teraz tylko wzdłuż.



      O tym też autor nie napisał...

      Artykuł żenada.
      Zgodnie z badaniami najbiedniejszą dzielnicą Torunia jest Starówka.
      Ale badania były robione pod kątem pieniędzy na rewitalizację zdegradowanych dzielnic.
      Nie będę tego komentował.
    • julo57 Renesans na ul. Mickiewicza? W życiu mieszkańcó... 17.09.12, 12:27
      Na Mickiewicza trwają prace pielęgnacyjne i porządkowe. Tam, gdzie już coś zrobiono ulica wygląda całkiem przyzwoicie. Pomyśleć, że tak niewiele trzeba, żeby zmienić wygląd. To oczywiście pierwsze wrażenie. Zagospodarowanie całości to jeszcze przyszłość.
    • yoric Re: Renesans na ul. Mickiewicza? W życiu mieszkań 17.09.12, 13:50
      Już przed remontem co bardziej rozgarnięci pisali, że rewitalizację trzeba zacząć od ludzi. Co z tego, że będzie ładny bruk i ładne ławki, jak po tym bruku będą chodzić ci sami menele i na tych ławkach piwo pić.
      Zrobić ładne kawiarenki w podwórzach, fajna rzecz, ale pomijając fakt, że nikt tam nie będzie chodzić (jest albo była jedna kawiarenka na Klonowica, wiecznie pusta), to najpierw takie podwórze trzeba by 'ogarnąć', żeby po tym pięknym kawiarnianym ogródku nie chodziły potem dresy z kamienicy obok.
      I to jest prawdziwe wyzwanie.

      Że inwestorzy nie inwestują to jest trochę dziwne biadolnie - inwestorzy nie są od kalkulacji społecznej, czy estetycznej, tylko ekonomicznej. Inwestują tam, gdzie się opłaca, a nie według głosowania.

      Efekt wizualny remontu jest, powiedzmy, OK, ale po pierwsze jak to ujął Kołacz remont to remont, a potrzebna jest rewitalizacja; po drugie, p...lili się z tym remontem 3 lata (!!!), po trzecie jak napisał Tiger, zmniejszyła się liczba miejsc parkingowych, co jest już absurdem kompletnie niezrozumiałym.
      Założę się, że liczba kolizji nie spadła od progów i rond, tylko od tego, że po Mickiewicza się jedzie 20km/h szukając wolnego miejsca!
    • clevland Likwidacja miejsc parkingowych=Renesans ? 17.09.12, 14:53
      Efektem remontu jest zmniejszenie liczby miejsc parkingowych.
      Tak, wracamy do Renesansu !!!

      Szczególnie na trzech najbardziej obciążonych odcinkach. Tam jest najwięcej sklepów i punktów usługowych.
      Lindego-Klonowica,
      Klonowica-Sienkiewicza
      Sienkiewicza-Kochanowskiego.

      Przed remontem na tym odcinku miejsc parkingowych było z 5 razy więcej.
      Na google maps są zdjęcia sprzed remontu.
      Widać jak dużo miejsc parkingowych zniknęło.
      Proponuję wpisać w google maps ul. Mickiewicza 84 Toruń, (link do mapy):
      maps.google.pl/maps?hl=pl&q=ul.+Mickiewicza+toru%C5%84&bav=on.2,or.r_gc.r_pw.r_qf.&biw=1024&bih=601&um=1&ie=UTF-8&sa=N&tab=wl
      czy ul. Mickiewicza 102 (link)
      maps.google.pl/maps?hl=pl&q=ul.+Mickiewicza+toru%C5%84&bav=on.2,or.r_gc.r_pw.r_qf.&biw=1024&bih=601&um=1&ie=UTF-8&sa=N&tab=wl

      Ścieżka rowerowa była bardziej potrzebna niż potrzeby tych którzy płacą podatki?
      Ścieżka jest wzdłuż ul. Bydgoskiej.
      Na obu ścieżkach jest taki ruch że nikogo nie widać.
      Idąc tą koncepcją to trzeba kolejne zrobić na ul. Krasińskiego, ul.Bema.
      A samochody niech ludzie sobie wstawią ....

      Kierowcy już zaczynają korkować ul. Mickiewicza, jeżdżąc w kółko poszukiwaniu miejsca do zaparkowania.
      Pamiętajmy że stara zabudowa w tym podwórka nie były projektowane na potrzeby parkingów, a pod kamienicami nie ma parkingów podziemnych...


      Powstał bank BGŻ?
      To znaczy że pracownicy przyjechali 4 samochodami a klienci nie mają gdzie zaparkować.
      I co mają powiedzieć? Że projektant zmniejszył liczbę miejsc parkingowych?

      Tiger pisał o ponad 200 sklepach.
      Jeżeli sprzedawca/właściciel przyjedzie samochodem to miejsc będzie za mało. Do tego klienci i mieszkańcy.

      Zmniejszyć liczbę miejsc parkingowych to można na jakiejś osiedlowej uliczce

      Jak można tak zaprojektować ulicę ?
      Ktoś teraz za to ponosi odpowiedzialność?

      Projektant miał koncepcję?
      W innym państwie taki projekt nie zostały zrealizowany.
      A jak by został, mieszkańcy i właściciele sklepów wystąpili by na drogę sądową o odszkodowania za niedogodności i straty wobec miasta i projektanta.
      Miasto by wypłaciło odszkodowania, przebudowało ulicę.
      A w Polsce?
      To się nazywa Renesans w Toruniu !!!
      • clevland Mało miejsc parkingowych?- opłata za postój. 17.09.12, 15:00
        Spodziewam się niedługo rozwiązaniem braku miejsc parkingowych będą opłaty za postój, jak na starówce.

        Będą tego plusy:
        -zmniejszy się liczba samochodów,
        -dodatkowe pieniądze do miejskiej kasy,
        -dodatkowe etaty (zmniejszy się bezrobocie) -koncepcję trzeba będzie przygotować i nadzorować dodatkowe miejsca postojowe.

        A że klienci nie będą przyjeżdżać i sklepy zaczną bankrutować?
        A kogo to będzie interesować.

        Przecież zmniejszy się liczba parkujących, będą dodatkowe pieniądze, etaty.
        Same plusy.

        Czego ci ludzie chcą, tak źle i tak nie dobrze.
        W głowach się poprzewracało.
    • pantaka Re: Renesans na ul. Mickiewicza? W życiu mieszkań 17.09.12, 16:32
      Ale z tymi zegarami to jaja robisz sobie?
      • clevland Parkometry to recepta na małą liczbę miejsc parki 17.09.12, 17:40
        Parkometry to najlepsze rozwiązanie małej liczby miejsc parkingowych.
        O wiele tańsze niż ponowna przebudowa ulicy.

        Na ul. Mickiewicza powoli robi się dramat w kwestii parkowania.
        Jak ktoś nie mieszka tu, nie jest klientem, lub nie ma sklepu nie wie tego.

        W wyniku remontu znacznie została zmniejszona liczba miejsc parkingowych.
        Jak można było coś takiego zrobić.

        Garażu podziemnego nikt na Bydgoskim Przedmieściu nie zbuduje.
        Przecież na tym trzeba zarobić.

        • sonienko Re: Parkowanie 17.09.12, 20:42
          No kurczę - trudno jest wymagać od człowieka, żeby przeszedł się piechotą 100-200 metrów... Sandałki się ufajdają.
          Jeśli ktoś myśli logicznie, to samochód zostawi w domciu. Gorzej mają przyjezdni. No - ale gdy dochodzi do walki o parkingi, to jakoś fury na blachach "CT..." przeważają...

        • julo57 Re: Parkometry to recepta na małą liczbę miejsc p 18.09.12, 15:38
          Po pierwsze przed przebudową nie było więcej miejsc parkingowych, bo nie było ich wcale. Samochody stały gdzie popadnie na jednym z pasów ruchu. Często zastawiały wyloty bocznych ulic tak, że trudno było wjechać i wyjechać. Po drugie wiele samochodów stoi tam od rana do wieczora,, nie ma rotacji. Równie dobrze wiele ludzi może przyjechać tramwajem, czy autobusem dochodząc do celu te 200 - 300, a nawet 400 m. Wiele samochodów stojących na Mickiewicza to pojazdy mieszkańców, którzy swoje miejsca mają na podwórkach posesji, ale nie chce im się tam wjeżdżać. Ta mantra o braku miejsc do parkowania jest już nudna.
          • yoric Re: Parkometry to recepta na małą liczbę miejsc p 18.09.12, 16:11
            Tak, w podobny sposób można także rozwiązać problem z komunikacją miejską - gdyby wszyscy nie byli takimi cholernymi leniami i chciało im się podejść jeszcze dodatkowe 500-600m, autobusy nie byłyby potrzebne. W ogóle wtedy nie byłyby też potrzebne drogi, byłoby mniej wypadków i ogólnie żyłoby się lepiej.

            Fakty są jednak takie, że średnio rozgarnięty człowiek orientuje się, że samochód jest po prostu częścią miejskiego życia - ludzie dojeżdżają nim do sklepu, do pracy, do przedszkola. Tam, gdzie nie ma infrastruktury pod samochody, okolica rozwija się gorzej i to jest po prostu fakt, którego nie da się zrekompensować narzekaniem na lenistwo.
            Mickiewicza teraz ma drzewka, trawniczki, dwie ścieżki, a także bardzo mało miejsc parkingowych i co chwilę jest korkowana jak nie przez śmieciarkę, to przez ludzi chcących gdzieś zatrzymać auto i robiących w tym celu kółka z 20km/h.
            • julo57 Re: Parkometry to recepta na małą liczbę miejsc p 20.09.12, 15:59
              Średni rozgarnięty człowiek wie także, że nic mu się nie stanie jeśli przejdzie się 5 - 10 minut. Może to wydawać się niewiarygodne, ale tak się kiedyś robiło. Szło się na przystanek, potem jechało tramwajem lub autobusem. Nigdzie nie jest tak, że przed każdym domem jest jakaś linia komunikacji miejskiej. Dojście do 10 minut jest czymś absolutnie normalnym. To zmieniły się zwyczaje. 500 m to jest 7.5 minuty idąc średnim tempem. To tak dużo? Nikt nie zabrania jeździć samochodem, ale trzeba wiedzieć kiedy taka jazda ma sens. Więcej traci się czasu na szukanie miejsca do parkowania, niż trwa jazda, a na pewno więcej niż przejście od przystanku MZK do dowolnego miejsca na Mickiewicza. Miejsc do parkowania byłoby więcej, gdyby samochody nie stały tam od rana do późnego popołudnia. To są pojazdy osób, które tyko dojeżdżają na Mickiewicza i odjeżdżają po 8 - 10 godzinach. Przez ten czas samochody blokują miejsca. Dlatego inni nie mają gdzie zaparkować - ci, którzy przyjeżdżają coś załatwić lub na zakupy. Także samochody mieszkańców często stoją w zatokach postojowych zamiast na podwórkach, gdzie zjeżdżają dopiero na noc. Bo się nie chce ruszyć d... . W miastach o wyższej kulturze komunikacyjnej po prostu ogranicza się czas parkowania do 1, 2 godzin i po kłopocie.

              yoric napisał:

              > Tak, w podobny sposób można także rozwiązać problem z komunikacją miejską - gdy
              > by wszyscy nie byli takimi cholernymi leniami i chciało im się podejść jeszcze
              > dodatkowe 500-600m, autobusy nie byłyby potrzebne. W ogóle wtedy nie byłyby też
              > potrzebne drogi, byłoby mniej wypadków i ogólnie żyłoby się lepiej.
              >
              > Fakty są jednak takie, że średnio rozgarnięty człowiek orientuje się, że samoch
              > ód jest po prostu częścią miejskiego życia - ludzie dojeżdżają nim do sklepu, d
              > o pracy, do przedszkola. Tam, gdzie nie ma infrastruktury pod samochody, okolic
              > a rozwija się gorzej i to jest po prostu fakt, którego nie da się zrekompensowa
              > ć narzekaniem na lenistwo.
              > Mickiewicza teraz ma drzewka, trawniczki, dwie ścieżki, a także bardzo mało mie
              > jsc parkingowych i co chwilę jest korkowana jak nie przez śmieciarkę, to przez
              > ludzi chcących gdzieś zatrzymać auto i robiących w tym celu kółka z 20km/h.
              • buckshot Re: Parkometry to recepta na małą liczbę miejsc p 20.09.12, 17:33
                julo57 napisał:

                > Średni rozgarnięty człowiek wie także, że nic mu się nie stanie jeśli przejdzie
                > się 5 - 10 minut. ........... Dojście do 10 minut jest czymś absolutnie normalnym. To zmieniły się zwyczaje. 500 m to jest 7.5 minuty idąc średnim tempem.
                --------

                To po to wydajemy tyle milionów na tramwaj na Bielany by oszczędzić te 500 metrów spaceru?
    • julo57 Renesans na ul. Mickiewicza? W życiu mieszkańcó... 20.09.12, 16:00
      Ktoś napisał, że samochody są częścią miejskiego życia. A ja myślałem, że w miastach żyją ludzie, nie samochody.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja