djrm
30.10.12, 09:21
Kiedy wreszcie zaczną "kanarom" uczciwie za ich ciężką i niewdzięczną pracę? Kiedy skończą z wynagrodzeniem prowizyjnym i będą zatrudniać "za pensję"?
Dziś kontroler ma płaconą prowizję od gapowicza, który zapłacił za bilet.
Kontrolerzy są za słabi, żeby egzekwować swoje prawa wobec pracodawców. Czy MZK nie może w przetargu zastrzec, że mają być wynagradzani za wykonaną pracę, a nie za złapanego i "zapłaconego" gościa? Bo co to ma wówczas wspólnego z prewencją?!