tokontoniejestwolne O. Rydzyk o marszu: Były prowokacje policji [ZD... 12.11.12, 11:18 Trzeba mieć nierówno żeby w nocy słuchać Radia Maryja. Odpowiedz Link Zgłoś
logix-torun O. Rydzyk o marszu: Były prowokacje policji [ZD... 12.11.12, 12:09 To jest chore! Jaka prowokacja? Oglądałem transmisje z tego "marszu" w domu i nawet się założyłem, że nie minie pół godziny i będzie zadyma. Przegrałem, bo wystarczyło 15 minut. Skoro Ojczulek Tadzik tak twierdzi, to następne "marsze", włącznie z pochodami lewicowymi w tym samym czasie, proponuję zrobić pod oknami jego szkółki w Porcie Drzewnym. Trzeba naprawdę mieć cierpliwość i miłosierdzie do umysłowo poszkodowanych, żeby takie bzdety słuchać. Odpowiedz Link Zgłoś
wtorun no bo były prowokacje - dowód: 12.11.12, 12:58 no bo były, co jest ewidentne dla myślących: hotnews.pl/artpolska-1606.html Jaka grupa kibolska ma takie wejścia, żeby współpracować z policją przy akcji pod fałszywą flagą? Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Re: no bo były prowokacje - dowód: 12.11.12, 13:12 No i dobrze że policja wkroczyła by spałować policyjnych prowokatorów. Odpowiedz Link Zgłoś
rts44 O. Rydzyk o marszu: Były prowokacje policji [ZD... 12.11.12, 12:19 jak długo jeszcze ten pieprznięty klecha wraz z pisdzielcami będą niszczyć i dzielić Polaków i napuszczać jednych na drugich i z igły robić widły!Gdyby uczestnikowi tej głupiej parady coś się stalo byłby krzyk ,że brakowało policji i dlaczego nie zabezpieczono przemarszu!?Takie to popieprzone towarzystwo! Odpowiedz Link Zgłoś
alquoz Re: O. Rydzyk o marszu: Były prowokacje policji [ 12.11.12, 12:53 Ojczulka Rydzyka Dyrektora należy słuchać z pokorą.. on zawsze ma rację... jak policja jest be i straszy młodzież to ona musi sie bronić... Prezes Partii obiecał lepsze/głośniejsze(?) obchody za rok..juz nie mogę się doczekać... co tu gadać : masakra jest.. pokaz buty i bandytyzmu. Jego łagodnym głosikiem sączony jad jest nawet bardziej destrukcyjny, jak prymitywne zadymy i hasła kibolsko -bandycke, które widzieliśmy wczoraj. Jestem pewien ze to właśnie oni są sterowani przez KGB. Putin i jego banda rżą z radochy.. Odpowiedz Link Zgłoś
zagryzka Powrót Taty 13.11.12, 18:08 (znalezione nie kradzione) Pójdźcie, o babki, pójdźcie wszystkie razem Za miasto, pod słup, na wzgórek, Tam przed cudownym klęknijcie obrazem, Pobożnie zmówcie paciórek. Ojciec nie wraca; ranki i wieczory We łzach czekamy i trwodze. Rozlały rzeki, pełne zwierza bory I liberały na drodze”. Słysząc to babki biegną wszystkie razem, Za miasto, pod słup na wzgórek, Tam przed cudownym klękają obrazem I zaczynają paciórek. Całują ziemię, potem: “W imię Ojca, Ducha i Syna-Dziedzica, Bądź pochwalona, przenajświętsza Trojca, Karzeł i Zawsze Dziewica”. Dalej: „Niech Tuska i Komorowskiego Przeklęte będą plemiona!” I „Niech Pałacu drzwi Prezydenckiego Karła dosięgną ramiona”. Potem: „Ojcze nasz” i „Zdrowaś”, i „Wierzę”, Dziesięcioro i koronki, A kiedy całe zmówiły pacierze, Wyjmą książeczkę z kieszonki I litaniję do Najświętszej Matki Jedna z nich miele ozorem. “Święta Panienko – przyśpiewują babki – Zmiłuj się nad Dyrektorem!” Wtem słychać warkot, wozy jadą drogą Znajomy maybach na przedzie; Skoczyły babki i krzyczą jak mogą: “Ojciec, ach, Ojciec nasz jedzie!” Obaczył Ojciec, łzy radosne leje, Z wozu wysuwa cholewy; “Ha, jak się macie, co się u was dzieje? Czyście wysłały przelewy? Macie tu z konta numerem, niebogi, Święte obrazki w koszyku!” Ten sobie mówi, te – całują nogi, Pełno radości i krzyku. “Ruszajcie – Ojciec na babki zawoła – Ja wozem zjadę ku miastu”. Aż tu – poborcy obskoczą dokoła, A drani było dwunastu. Brody ich długie, kręcone wąsiska, Wzrok dziki, suknia plugawa; Noże za pasem, miecz u boku błyska, W ręku ogromna buława. Krzyknęły babki, do Ojca przypadły, Tulą się pod płaszcz na łonie; Ojciec nie struchlał, stał nieco pobladły, Drżące ku zbójcom wzniósł dłonie. “Wy liberały, żydy i masony, Tuska pomiocie najęty, Niech ród wasz nędzny, choć rozpanoszony, Po stokroć będzie przeklęty! Z powierzchni ziemi niech zniknie czem prędzej Wasza skundlona podnacja! Babki mi z rent swych przydają pieniędzy! Mnie karać – to profanacja!” Poborcy głusi na Ojca wyzwiska, Jeden drugiego pogania. Najstarszy - papier Ojcu w rękę wciska: To nakaz aresztowania! Pobladł był Ojciec, lecz z odsieczą oto Aniołów huf mężnych bieży. Każdy jak smoła, pod kusą kapotą Widły – to broń tych rycerzy. Butów nie trzeba – wszak mają kopyta Jak krowy w wójta oborze, Za to na głowach buńczucznie rozkwita Krótkie, lecz ostre poroże. Anielski orszak już Ojca zabiera. Poborców zgraja się wściekła. On prowadzony przez imć … (Archanioła Gabriela?) Zmierza prościutko do … (nieba?). (w znalezionym rękopisie zatarte były końcówki dwóch ostatnich wierszy; autor postu próbował się ich domyślić) Odpowiedz Link Zgłoś