rts44
15.01.13, 07:08
Święta racja!Ale taka jest kultura naszego społeczeństwa.Na osiedlu Na skarpie nigdy nie widziałem strażników miejskich,którzy by interweniowali w sprawach psich kup,puszczania "wolno" psów bez kagańców itp.Jedyne interwencje to sporadyczne zakładanie blokad na koła samochodów! Efektów żadnych bo godzinę po odjeżdzie znowu samochody stoją bylegdzie a nawet tuż przy schodach klatki schodowej.Najbardziej przykro patrzeć na chodniki i trawniki po odwilżach.Wówczas wychodzi na jaw cała prawda o psich odchodach!Prawie każdy mieszkaniec Torunia tęskni za domkami dziadków,przy których biega jakiś burek i po zamieszkaniu w mieście te zwyczaje przenoszą na trawniki i chodniki!!