tlss
25.01.13, 11:33
Na codzień dla torunian jesteśmy zapleczem ludnościowym, miastem kategorii B, tyfusowem, brzydgoszczą, dojną krową którą można wydoić, i bandą frajerów tym gorszych że chciących dotrzymywać umów itd.
Od święta jednak - święta widoków Matki Boskiej utraconej pieniężnej jesteśmy sąsiadem z którym trzeba się integrować, tym co nie rozumie ale trzeba go pouczać i nawrócić. Tym sąsiadem któremu w imię wyższych toruńskich racji trzeba łgać w najlepsze vide wasz marszałek który twierdzi że miliard sto dla torunia to mniej niż 900 milionów dla Bydgoszczy w przeliczeniu na głowę mieszkańca.
To jest właśnie hipokryzja i zakłamanie.
Porozumienie buduje się na zaufaniu w codziennym działaniu a nie na kłamliwych wyskokach w mediach.