Jak prowadzić bloga, aby zdobyć szacunek, pieni...

19.06.13, 17:56
"- Wykształcenie nie ma tu nic do rzeczy - pokaż mi dziś kogoś, kto pracuje w zawodzie."

Artur chyba sam do końca nie wie o czym pisze. Oczywiście jest spora grupa osób, które nie pracują w wyuczonym zawodzie, ale niestety większość z wyuczonym fachem pracuje w swojej profesji. Radziłbym Arturowi przejść się po bankach, biurach maklerskich czy KNF albo GPW, instytucjach itd. Po drugie... korporacje z regionu zatrudniają tysiące osób z wyuczonym zawodzie.

Myślę, że Artur pogrążył się całkowicie po swoim wpisie. Dlaczego nie jest w stanie skupić większej liczby bloggerów z Torunia ? Odpowiedź jest prosta, Artur nie jest przekonywujący. Sam prowadzę bloga, jestem z torunia, o zasięgu ogólnopolskim, zorganizowałem kilka spotkań, uczestniczę w wielu spotkaniach. Co więcej moi przyjaciele również prowadzą blogi, których oglądalność jest dość znacząca, a wątpię by o ich istnieniu Artur wiedział.

Myślę, że jeszcze dużo pracy przed Arturem, by mógł dogłębnie poznać toruńską blogosferę.

Pozdrawiam serdecznie,

Bloger z Torunia
    • tokontoniejestwolne Jak prowadzić bloga, aby zdobyć szacunek, pieni... 19.06.13, 19:10
      Pierwsze słyszę o nim i o jego blogu, więc faktycznie musi być popularny.
      • stefandoopa Re: Jak prowadzić bloga, aby zdobyć szacunek, pie 19.06.13, 21:39
        tokontoniejestwolne napisał(a):

        > Pierwsze słyszę o nim i o jego blogu, więc faktycznie musi być popularny.

        tzn. ze nie przeczytales jeszcze calego internetu ;)

        przyznam sie ze ja tez nie hehehe
        • agjablonski Re: Jak prowadzić bloga, aby zdobyć szacunek, pie 19.06.13, 21:41
          Macie szansę nadrobić, panowie, zapraszam! ;)
          • tokontoniejestwolne Re: Jak prowadzić bloga, aby zdobyć szacunek, pie 19.06.13, 22:13
            Żubr w reklamie z Kominkiem też mówi, że o nim nigdy nie słyszał.
    • agjablonski Re: Jak prowadzić bloga, aby zdobyć szacunek, pie 19.06.13, 20:15
      Cześć Dawid,

      co do pierwszej części pytani - zdaję sobie sprawę, że cała masa ludzi pracuje w swoich specjalistycznych zawodach. Czepiasz się skrótu myślowego, który narzuca się przy moim wykształceniu - czyli humanistycznym, a tutaj, jak sam przyznasz, większość jednak w swoim fachu nie robi.

      Nie do wszystkich dotarłem, to jasne. Ale zamiast hejtować (co tu ma do rzeczy moje bycie przekonywującym?), możesz się po prostu do mnie odezwać, połączymy siły. Ty organizujesz spotkania (domyślam się, że blogosfery?) i też o nich nigdy nie słyszałem, jak widać to jednak duże miasto :) Także napisz do mnie - znajdziesz mnie bez problemu na Facebooku :)

      pozdrawiam

      AJ
      • davidmpl Re: Jak prowadzić bloga, aby zdobyć szacunek, pie 19.06.13, 20:28
        Artur,

        Nie hejtuję *cokolwiek to słowo oznacza*. Być może się czepiam, ale nie po to by komuś ubliżyć, czy udowodnić cokolwiek... Myślę, że dalsza dyskusja na ten temat winna być kontynuowana trochę dyskretniej :-) Odezwę się na Facebook'u.

        Pozdrawiam
        • agjablonski Re: Jak prowadzić bloga, aby zdobyć szacunek, pie 19.06.13, 20:56
          Super! To czekam na kontakt, bo moje dane jawne - Twoje nie, więc nie mam jak :) Do przeczytania! :)
        • tokontoniejestwolne Jak prowadzić bloga, aby zdobyć szacunek, pie 19.06.13, 22:22
          www.youtube.com/watch?v=cc11MqPqBxc
      • zweglony_pazur Re: Jak prowadzić bloga, aby zdobyć szacunek, pie 20.06.13, 09:02
        agjablonski napisał:
        > ...co tu ma do rzeczy moje bycie przekonywującym?

        halo, panie polonisto!!
        PRZEKONUJĄCYM
        PRZEKONUJĄCYM
        • agjablonski Re: Jak prowadzić bloga, aby zdobyć szacunek, pie 20.06.13, 10:21
          Otwórz sobie worda albo słownik i zobacz, że to poprawna forma. Sprawdź przy okazji "przekonywającym", może też Cię zdziwi. Potem pouczaj.
          • jerzy_gw Re: Jak prowadzić bloga, aby zdobyć szacunek, pie 20.06.13, 11:21
            agjablonski napisał:

            > Otwórz sobie worda albo słownik i zobacz, że to poprawna forma. Sprawdź przy ok
            > azji "przekonywającym", może też Cię zdziwi. Potem pouczaj.

            Nie chcę się czepiać, ale "przekonywujący" jest błędną formą. Word nie jest wyrocznią i akurat myli się nie podkreślając tej formy jako błędnej. Być może zostanie ta forma zaakceptowana ale póki co w słownikach raczej jej nie znajdziemy, więc najpierw sam powinieneś tam zajrzeć.
            • amores_perros Re: Jak prowadzić bloga, aby zdobyć szacunek, pie 20.06.13, 12:02
              Oczywiście, jerzy_gw ma rację.
          • wszystkienickizajetejajebe Re: Jak prowadzić bloga, aby zdobyć szacunek, pie 20.06.13, 15:49
            Artur, szkoda, że nie zainteresowałeś się samym wywiadem ze sobą - jako doktorant polonistyki powinieneś jednak czepić się tego, że rozmowa z Tobą najeżona jest błędami interpunkcyjnymi :) Nie poprawiłeś też kolegi wyżej, który napisał "Facebook'u" ze źle użytym apostrofem. Traktuj język mniej wybiórczo, nie poprawiaj jedynie tych, którzy się nie zgadzają :)

            PS. Wstyd trochę, że filolog traktuje Worda niczym wyrocznię w sprawach polszczyzny.
            • agjablonski Re: Jak prowadzić bloga, aby zdobyć szacunek, pie 20.06.13, 16:07
              1) od poprawiania jest redakcja

              2) nie będę jak ktoś mi wytyka błąd odpowiadał tym samym, bez sensu wojenka

              3) dla mnie wyrocznią jest uzus, nie słownik, taki ze mnie liberał.
              • wszystkienickizajetejajebe Re: Jak prowadzić bloga, aby zdobyć szacunek, pie 21.06.13, 09:44
                Od poprawiania jest redakcja, ale ja zażądałbym przed drukiem tekstu, żeby potem nie miala miejsca sytuacja, w której wywiad z filologiem pełen jest błędów.

                Uzus wyrocznią? Zdaje się, że nie odwoływałeś się do uzusu, tylko, uwaga, Worda, co dość zabawne. A uzusu trzeba pilnować, żeby nie upowszechniały się błędne formy. Chcesz zliberalizować mowę? Nie przeszkadza Ci mówienie "dwutysięczny ósmy", "przyszłem", "po najmniejszej linii oporu" i tak dalej, bo taki jest (albo będzie) uzus? To po co studiować filologię? Tylko po to, żeby zajmować się potem czymś tak pustym jak marketing? Etos filologa zmusza do dbałości o język, bo kto będzie o to dbał, jeśli nie my?
              • wszystkienickizajetejajebe Re: Jak prowadzić bloga, aby zdobyć szacunek, pie 21.06.13, 09:47
                a poza tym mówi się "przekonującym" albo "przekonywającym". masz do wyboru dwie dobre opcje, a używasz trzeciej, błędnej.
          • zweglony_pazur Re: Jak prowadzić bloga, aby zdobyć szacunek, pie 20.06.13, 21:45
            no to szanowny pan polonista dowalił do pieca - filolog polski (na dodatek ktoś niżej pisze, że doktorant), traktujący worda jako wyrocznię.

            proszę przyjąć do wiadomości, że to nie jest "pouczanie", tylko wskazanie błędu, który nie przystoi filologowi polskiemu.
            kiedy nauczyciele w szkole i na studiach poprawiali błędy, to szanowny pan również stosował taki opiernicz wobec nich?

            pragnę też zwrócić uwagę, że zastosowany przez szanownego pana w poście gdzieś niżej zwrot: "...czemu zakładacie, że prowadzę bloga..." również nie przystoi osobie inteligentnej, ponieważ jest potocznym, brzydkim synonimem słowa "dlaczego", rusycyzmem od słowa "pacziemu".
            taki zwrot może stosować sobie pan Henio na spotkaniu z kolegami przy trzepaku i piwie, a nie filolog polski.

            filolog polski operujący tak niechlujnym językiem, na dodatek mający najwyraźniej bardzo wysokie mniemanie o sobie, nie przyjmujący do wiadomości informacji o swoich błędach, mało tego - reagujący nerwowo, to po prostu wstyd.
    • lukemed Re: Jak prowadzić bloga, aby zdobyć szacunek, pie 20.06.13, 08:40
      Normalnie jestem rozwalony z kilku powodów :
      - koleś piszący artykuł chyba trochę za bardzo generalizuje a co za tym idzie widać że niezbyt przygotował się do tematu
      - kilka rzeczy trzeba uściślić - blogi w Polsce można podzielić na te prowadzone przez ludzi z mających pasję i żyłką do pisania, tworzących dla siebie, piszących o rzeczach ważnych, o swoich czasami dyskusyjnych poglądach (i te są rzeczywiście wartościowe), oraz na takie, jak ten prezentowany w tzw "artykule" - blogi prowadzone bo akurat taka jest moda, bo akurat pasują do charakteru pracy, bo akurat autor pracuje w miejscu gdzie wypada dopisać do swojego CV że jest blogerem.
      Do tej grupy zaliczyć można różnego rodzaju pierdoły - np kupiłam kosmetyk i jest taki siaki, mam szafkę ubrań i zrobię sobie zdjęcie i inne głupoty - to trochę tak jakby ktoś założył konto na fejsie i się z tym obnosił że akurat ma tam konto...To kolejna moda i z prawdziwym blogerstwem ma niewiele wspólnego
      - no i najważniejsze - czy pisać bloga dla siebie czy po to by zarobić ? Czym jest blog dla każdego z nas ? Czego oczekujemy ? Czy ważna jest popularność i mamona, czy pisanie o rzeczach ważnych, które nas interesują ? Czy będę pisał dla ludzi bo jest modny temat i tak sobie napędzę popularność ? Czy to nie jest zakłamanie i czy tak nie działają "super Express", "Fakt" i inne podobne media..??

      Podsumowując, w mojej opinii chodzi w artykule o napędzenie popularności blogerowi, który tej popularności potrzebuje, czy wręcz się o nią prosi. Pracuje w tych tematach, treści są mniej ważne a liczy się oglądalność, a to wg.mnie zaprzeczenie idei blogowania....


      Pozdrawiam/bloger z kilkuletnim doświadczeniem w temacie
      • amores_perros Blog jako echo pracy, dodatek do CV - zgadzam się 20.06.13, 12:07
        lukemed napisał:
        > oraz na takie, jak ten prezentowany w tzw "artykule" - bl
        > ogi prowadzone bo akurat taka jest moda, bo akurat pasują do charakteru pracy,
        > bo akurat autor pracuje w miejscu gdzie wypada dopisać do swojego CV że jest bl
        > ogerem.

        Mam podobne wrażenie. Oczywiście nie ma niczego złego w tym, że blog jest narzędziem pracy, uzupełnieniem do niej, niebanalnym elementem _branżowego_ cv. Ale... no właśnie, jest aż tym i tylko tym.

        Wolę blogi pasjonackie, z duszą, niekoniecznie z super profesjonalnym logo i standaryzacją wizualną, ale ze spontanicznością. To nie zarzut pod adresem bloga z artykułu, bo tego typu blogów jest cała masa, to nie autor pierwszy "zgrzeszył":) Ja po prostu wolę te drugie.
        • agjablonski Re: Blog jako echo pracy, dodatek do CV - zgadzam 20.06.13, 12:41
          Nie rozumiem, czemu zakładacie, że prowadzę bloga pod CV. On mi pomaga w pracy, to prawda, ale prowadzony jest z pasji do marketingu i chęci dzielenia się przemyśleniami/radami na jego temat. Poczytajcie, zobaczycie :)
          • lukemed Re: Blog jako echo pracy, dodatek do CV - zgadzam 20.06.13, 13:28
            Może napiszę nieco jaśniej....

            Kilka lat temu nastąpiła moda na "naszą klasę" i wszyscy na potęgę zakładali profile sobie, swoim psom, swoim firmom, chomikom, rybkom i innym takim....Bez celu, jedynie by się pokazać.....
            Podobnie jest z blogami - od dłuższego czasu panuje moda na blogowanie i wielu ludzi zakłada/pisze/tworzy bloga.
            Świetnie jest, gdy człowiek ma coś do zaoferowania, pisze o czymś ważnym, swojej pasji, swoich myślach, gdy jest twórczy w jakikolwiek sposób i gdy po prostu ma coś do powiedzenia....to ma sens. Niszowe blogi i niszowi twórcy są wyjątkowi w zalewie tej całej blogowej papki będącej syfem jaki ładowała w nas np nasza klasa i twórcami tworzącymi zupełnie bezsensowne profile. Dziś w Polsce role Naszej Klasy przejął w dużej części Facebook będący dokładnie takim samym portalem. Tyle, ze pod inną nazwą i z nieco innymi funkcjami. Mechanizm jednak pozostaje ten sam..Chcesz być wyjątkowy = bądź jak wszyscy...Bzdura i paranoja
            I dokładnie takie jest blogowanie dzisiaj tzw popularne, masowe, robione tylko z chęci blogowania akurat z powodu mody - widać tą masówkę przy blogach kulinarnych, blogach polityków, modzie, kosmetykach, dziennikarzach i wszystkich tych, którzy tak naprawdę nie oferują niczego od siebie, nie są wyjątkowi, nie tworzą, a jedynie powielają kolejny schemat w sposób aktualnie dostępny.

            W moim odczuciu we wspominanym artykule zabrakło tego, by wyraźnie podkreślić, że blogerstwo jest w tej chwili czymś tak masowym i powszechnym, że bloger często nie jest już nikim wyjątkowym. Bardzo rzadko jest twórcą, częściej jest jedynie użytkownikiem portalu oferującego konkretną usługę dla ludzi koniecznie chcących zaistnieć, bo akurat tak wypada, bo akurat tego się od nich oczekuje, bo pasuje to do charakteru wykonywanej pracy etcetera etcetera....

            Oczywiście mogą to robić, oczywiście to także są blogerzy, ale wg mnie daleko im do czegokolwiek. Są kolejnymi kopistami i za rok będą lecieć jak muchy do innej mody, innego portalu, innego serwisu oferującego modne w danym momencie usługi.....

            Mogę temat rozwijać, jednak nie ma to sensu. Zapewne wiesz o co mi chodzi, rozumiesz gdy ma się lekkie palce i można dużo napisać, gdy widzi się sens w tym co się robi i gdy blog jest czymś więcej niż powielaniem jakiejś popeliny
    • anav.iatr Jak prowadzić bloga, aby zdobyć szacunek, pieni... 25.06.13, 14:58
      Giedrys nadużywa tu zdecydowanie słów: Artur nie jest jednym z najpopularniejszych blogerów. Jest jednym z mniej znanych w tej blogosferze blogerów. A to czyni różnicę.
      Artur jest takim samym specjalistą z dziedziny marketingu czy PR jak i z dziedziny polonistycznej. Wyobraźcie sobie państwo, że link do tego artykułu z tymi wszystkimi - moim zdaniem bardzo słusznymi - komentarzami umieścił na swojej stronie. I ktoś potencjalnie zainteresowany współpracą z tym blogerem wchodzi na tę dyskusję, klika i co widzi? Że polonista (doktorant!) nie umie posługiwać się językiem polskim a za wyrocznię stawia uzus i Worda.
    • anav.iatr Jak prowadzić bloga, aby zdobyć szacunek, pieni... 25.06.13, 21:17
      Pod tym adresem znajdziecie, Państwo, dyskusję na Facebooku studentów i studentek filologii polskiej z UMK, którzy również wyrazili swoje zdanie na temat tego żenującego wywiadu:
      docs.google.com/file/d/0B9mjvWf5NXgvbkxLdlhVV2ZhaTg/edit?usp=sharing
    • szann Jak prowadzić bloga, aby zdobyć szacunek, pieni... 16.07.13, 13:15
      ufff.... kamień z serca, że ludzie jednak potrafią poznać pozera... Teksty na blogu - sztuczne, wymuszone, ani śladu pasji, ani nawet większej wiedzy na żaden z poruszanych tematów. Składają się głównie z sparafrazowanych treści podręczników do marketingu, bo, powiedzmy sobie jasno, ten 26 letni ekspert sam ich nie wymyślił - to co tak chętnie wykłada kolega to przecież nie jego lata pracy, badań i doświadczeń; oraz niespójnych, silących się na oryginalność komentarzy, do powyższych. To właściwie prosty przepis na dowolny tekst i dowolny temat na swoim blogu. Przepis prosty, ale jeszcze odrobina nadęcia, brak elementarnej samokrytyki i, proszę bardzo, J1B !! osobiście, dla potwierdzenia polecam teksty następujące: "Personal branding – nie daj się zwariować", Na miano blogera trzeba sobie zasłużyć, Ile jest wart wpis na tablicy blogera?, 6 cech dobrego kontentu, i na deser - Moda biznesowa – jak się ubrać na konferencję branżową?. Mała ciekawostka - już pobieżna analiza kilku tekstów na tym blogu, zwraca uwagę na temat zainteresowania Artura bezpośrednimi korzyściami, jakie bloger, może czerpać - a to zaproszenia na event'y, a to książki, sprzęty do testowania, a może nawet bezpośrednio kasa lub bilboardzik?? Artur, moi drodzy, nie ma nic przeciwko..
      Rozwinęłam się może na marne, ale czuję ulgę, że są w Toruniu blogerzy mocno zdystansowani do takich akcji marketingowych.. jeszcze raz głębokie ufff
Inne wątki na temat:
Pełna wersja