Dodaj do ulubionych

Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu

16.07.13, 07:50
Do niedawna skazany byłby tylko kierowca Opla z powodu jego nietrzeźwości czy niskiego statusu społecznego. Trochę się to zmienia na lepsze . Myślę że nie mały w tym udział mają firmy pomagające uzyskać stosowne odszkodowania od ubezpieczycieli. Podejrzewam że to dzięki ich prawnikom udaję się uzyskiwać bardziej sprawiedliwe wyroki w tak skomplikowanych sprawach jak to określiła sędzina . Chociaż czytając relacje dziennikarskie sprawa nie wydaję się skomplikowana . Role uczestników i skutki ich postępowania są jasno zbadane i nie budzą wątpliwości. Ofiarom wypadku nikt życia nie przywróci ani zapewne nie tak łatwo ukoić żal po ich stracie. Szkoda też tej dziewczyny . Myślę że sad okazał jej litość i dał jej szanse nie zasadzając odsiadki . Myślę jednak że karać trzeba . Świadczy o tym chociażby jej postawa . Ciągle wypiera swoja winę . Niedawno był wypadek w którym młody chłopak w Toruniu koło Castoramy zabił w wypadku a teraz ta dziewczyna . Oba zdarzenie to skutek młodzieńczej brawury i bezrefleksyjnego stylu życia .
Obserwuj wątek
    • szlachcic Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 16.07.13, 08:24
      "że młodą kobietę zgubiła prędkość i brak reakcji za kółkiem."

      i za powyzsze plus 3 osoby pod ziemia powinno byc dozywotnie zabranie prawa jazdy
      Kara musi byc, a 5 lat minie szybko
      No bo czym jest 2 lata w zawieszeniu? Uderze kogos w moorde bo mnie zaczepil i ide siedziec 2 lata? Przeciez zawiasy w takim wypadku to debilizm
      Tamten gosci spod Castoramy tez powinien miec dozywotnio wziete PJ plus odszkodowanie dla rodziny czy na fundusz wypadkowy platne np po 100zl miesiecznie przez 10 lat plus koszty sadowe
      • jot9 Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 16.07.13, 08:51
        szlachcic napisał:

        > i za powyzsze plus 3 osoby pod ziemia powinno byc dozywotnie zabranie prawa jazdy

        Mylisz się. Nie tyle ważna jest surowość kary ile pewność jej wymierzenia. Tak jak każdego z kierowców boli nawet 100 zł + kilka punktów mandatu za przekroczenie prędkości tak i w tym wypadku dobrze, że o tym wyroku się pisze. Ludzie, w tym (współ)sprawcy wypadków, się uczą i nieraz jedna dobra nauczka wystarcza im do końca życia. To, że jedni ludzie stracili życie, to jeszcze nie jest argument, żeby niszczyć je komuś innemu na zawsze.

        Kara jest niezbędna, ale ważniejsza od zaspokojenie instynktu rewanżu jest edukacja. Dla społeczeństwa nie jest ważne, aby ta kobieta już nigdy nie usiadła za kółkiem - ważne jest, aby nikt nie przekraczał ograniczenia prędkości tam, gdzie ono jest postawione. Dyskusja w tym temacie nie może odbywać się z policjantem kontroli ruchu drogowego, który nas złapał "na suszarkę". W iluż to miejscach widzę ograniczenia, które ktoś łamie, bo uważa, że są bez sensu. Owszem, często są bez sensu ale czasem zdarza się, że z bocznej drogi ktoś chce się włączyć do ruchu, czy to osobowy czy traktor w sumie nieistotne, może w dodatku z przyczepą. I wtedy nagle okazuje się, że ograniczenie prędkości miało sens.

        W tej sprawie kara dla łamiącego ograniczenie prędkości musi być bezwzględna - ale ważniejsza jest jej pewność niż to, że będzie bardzo surowa. Choć przez Kończewice można byłoby pojechać nawet i 120 km/h bo samochód tam dobrze trzyma się drogi to jednak okazuje się, że nie zawsze jest to bezpieczne. Ten jeden promil braku bezpieczeństwa przy łamaniu ograniczenia prędkości jest w tej sprawie decydujący. Ileż to razy czytam narzekanie na fotoradary - a przecież problem z nimi jest banalny - wystarczy nie przekraczać ograniczenia prędkości. Te kilka minut jazdy zgodnie z przepisami czasem może uratować czyjeś życie.
        • t0tylk0ja Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 16.07.13, 10:34
          "jot9" - Świetny komentarz, dawno nie czytałem na tym forum tak rzeczowego wyjaśnienia. Zgadzam się z Tobą w 100%. A panowie krytykanci ... Sąd nie jest winien, że faceta głównego sprawcę wypadku nie złapano. Jeśli go złapią to dostanie wyrok bez zawiasów i dobrze ponad 10 lat. Dziewczyna złamała przepisy, gdyby jechała 50 to skutki wypadku byłyby pewnie mniej tragiczne, a może zdążyłaby jeszcze wyhamować. Ludzie, mówiący, że ona jest niewinna usprawiedliwiają sami swoją jazdę, bo jeżdżą tak samo brawurowo jak ta dziewczyna, nie patrząc na ograniczenia prędkości, bo przecież są na drodze z pierwszeństwem.
          • pit_sam_pras Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 16.07.13, 10:46
            hmm zastanówmy się jaką karę dostałaby nasza mistrzyni kierownicy gdyby w tym miejscu stał patrol policji z radarem? 10pkt i 500PLN? I taką karę w tym przypadku powinna dostać. Bo winna jest tylko tego przekroczenia prędkości. Pozostałym tragicznym skutkom wypadku winny jest pijak, który zignorował znak STOP, oraz jego pasażerowie, którzy beztrosko zgodzili się na jazdę z kierowcą po 3-4 piwach.
            • amkkmp Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 16.07.13, 12:30
              > I taką karę w tym przypadku powinna dostać
              Czy jeżeli będziesz rzucał nóż z balkonu na trawnik, to za zabicie tym nożem przechodnia powinieneś dostać taką karę, jak za niszczenie zieleni?

              > Bo winna jest tylko tego przekroczenia prędkości
              Które to przekroczenie prędkości było jednym z przynajmniej trzech czynów zabronionych, które łącznie spowodowały, że wypadek miał miejsce. Gdyby jechała przepisowo, do wypadku by nie doszło.
                • uthark Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 16.07.13, 14:32
                  > nie doszłoby, gdyby kierowca w stanie nietrzeźwości nie wymusił pierwszeństwa a
                  > przedtem nie usiadł za kierownicą poproszony o to przez męża poszkodowanej.

                  I dodatkowo brawura dziewczyny. Przekroczyła przecież kilka przepisów - nadmierna prędkość, niezachowanie szczególnej ostrożności na skrzyżowaniu. Na pewno przyczyniła się do wypadku.

                  Dostała wyrok w zawieszeniu, podczas gdy kierowca tego opla dostanie zapewnie 10-12 lat bezwzględnego więzenia.
              • pit_sam_pras Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 16.07.13, 14:37
                > > I taką karę w tym przypadku powinna dostać
                > Czy jeżeli będziesz rzucał nóż z balkonu na trawnik, to za zabicie tym nożem pr
                > zechodnia powinieneś dostać taką karę, jak za niszczenie zieleni?

                delikatnie mówiąc, mocno nieudane porównanie.

                > > Bo winna jest tylko tego przekroczenia prędkości
                > Które to przekroczenie prędkości było jednym z przynajmniej trzech czynów zabro
                > nionych, które łącznie spowodowały, że wypadek miał miejsce. Gdyby jechała prze
                > pisowo, do wypadku by nie doszło.

                Gdyby pijak się zatrzymał do wypadku by nie doszło.
                Gdyby 20 latka wyjechała 60s później do wypadku by nie doszło.
                Gdyby, gdyby, gdyby... takich gdyby może być bardzo wiele, ale sąd ocenia fakty. Bezpośrednią przyczyną wypadku było wymuszenie pierwszeństwa. Po co tutaj rozkminiać układ planet, ciśnienie powietrza w kole zapasowym zniszczonej Omegi czy pylenie traw w okolicy skrzyżowania?
                Owszem, gdyby jechała przepisowo i mimo tego by się zderzyli to skutki prawdopodobnie byłyby mniej tragiczne, ale nie ma na to gwarancji, nikt tego nie wie jak by było, bo ludzie w dzwonach giną przy o wiele mniejszych prędkościach. Dlatego sąd ma oceniać fakty, a nie gdybać i na tej podstawie kogoś skazywać i decydować o wysokości kary.

                I żeby nie było, że bronię tej dziewczyny. Bynajmniej.
                Po prostu nie podoba mi się takie podejście sądu. Po części je rozumiem, ale nie podoba mi się.
                Winnymi wypadku są ludzie, którzy wsiedli z podpitym kierowcą do samochodu.
                Winnym jest kierowca jadący po pijaku.
                Winnym jest kierowca, który nie zatrzymał się przed znakiem STOP.
                Winnym jest kierowca, który wymusił pierwszeństwo na skrzyżowaniu.

                Nie rozumiem, też takiego podejścia, że gdyby jechała przepisowo to do wypadku by nie doszło.
                A dlaczego nie mówi się, że gdyby kierowca Omegi jechał przepisowo to do wypadku by nie doszło?
                • ursusek78 Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 16.07.13, 18:56
                  OK wyjaśnie ci to inaczej.

                  Jadąc 50km/h jedzie się 13,8m/s

                  jadąc 116km/h jedzie się 32,2m/s

                  różnica to około 20m/s

                  półtorej sekundy więcej gdyby ostatnie 32m przejechała 50km/h sprawia, że tamte auto przejechałoby o około 10m więcej zanim by w niego walneła.

                  Jako, że opel nie ma długości 10m a ona walneła go w tył tzn, ze jadąc prawidłowo swoim autem ta 20 latka by w niego nigdy nie trafiła. Nie byłoby wymuszenia pierwszeństwa bo by tamten spokojnie opuścił skrzyżowanie zanim by dojechała.

                  Owszem kierowca opla był pijany i nie zachował ostrożności wyjeżdżając pod tak rozpędzoną 20stolatkę i wymusił pierszeństwo i nie kwestionuję jego winy. Ale także tak 20stka jest wg mnie winna samemu wypadkowi. A w ilu %? Nie interesuje mnie to. To są detale dla firm ubezpieczeniowych nie dla mnie jako szarego kowalskiego.
                • amkkmp Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 16.07.13, 20:35
                  > delikatnie mówiąc, mocno nieudane porównanie
                  Jakieś uzasadnienie, czy nie potrafisz? Porównanie jest pełną analogią - identyczne zdarzenie, w zależności od skutków czyn jest albo wykroczeniem (niszczenie zieleni), albo przestępstwem (w najlepszym razie nieumyślne spowodowanie śmierci).

                  > Gdyby pijak się zatrzymał do wypadku by nie doszło.
                  Prawda - to przesądza o tym, że on także jest winny.

                  > Gdyby 20 latka wyjechała 60s później do wypadku by nie doszło.
                  Wyjechanie 60 sekund wcześniej nie było czynem zabronionym, ani nie było zachowaniem ryzykownym. Jazda z 2.5-krotnie większą prędkością była zabroniona i ryzykowna.

                  > A dlaczego nie mówi się, że gdyby kierowca Omegi jechał przepisowo to do wypadku by nie doszło?
                  Może dlatego, że był to proces kierowcy Subaru, a nie proces kierowcy Omegi?
                • the_tree_of_truth Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 18.07.13, 08:43
                  Bo nie ma czegoś takiego jak bezpośrednia przyczyna wypadku, jest szereg zdarzeń, które składają się an wypadek i każde z tych zdarzeń podlega ocenie sędziowskiej i jest poparte opiniami biegłych. Poza tym prawa ma działać prewencyjnie. Dzięki temu wyrokowi może tacy kretyni jak Ty pomyślą prowadząc samochód o tym, że prędkość potrafi zabić. A jeśli chcesz się bawić w bezpośrednie przyczyny to bezpośrednią przyczyną było wyrzucenie samochodu w skutek działania dużej siły bo samochód uderzył z dużą prędkością...
            • lkr666 Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 16.07.13, 19:35
              pit_sam_pras napisał:

              > hmm zastanówmy się jaką karę dostałaby nasza mistrzyni kierownicy gdyby w tym m
              > iejscu stał patrol policji z radarem? 10pkt i 500PLN? I taką karę w tym przypad
              > ku powinna dostać. Bo winna jest tylko tego przekroczenia prędkości. Pozostałym
              > tragicznym skutkom wypadku winny jest pijak, który zignorował znak STOP, oraz
              > jego pasażerowie, którzy beztrosko zgodzili się na jazdę z kierowcą po 3-4 piwa
              > ch.
              Nie, tyle by dostała, gdyby do wypadku nie doszło.
            • karburatorek Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 18.07.13, 08:49
              > Bo winna jest tylko tego przekroczenia prędkości. Pozostałym
              > tragicznym skutkom wypadku winny jest pijak,
              Mylisz się. W takich przypadkach sąd ma obowiązek rozpatrzyć czy jej sposób jazdy miał wpływ na powstanie i skutki wypadku. EWIDENTNIE MIAŁ. Bo gdyby jechała wolniej skutki wypadku nie byłyby tak tragiczne. Tak więc nie mogła zostać ukarana tylko za przekroczenie prędkości.
              Tak przy okazji: mieszkam w Irlandii i tutaj rozmowy przez telefon w czasie jazdy to epidemia. Część wypadków jest właśnie skutkiem tego "rozkojarzenia". Dlatego policja na miejscu wypadku zabezpiecza telefon kierowcy do sprawdzenia, czy w czasie jazdy z niego nie korzystał (lub sprawdzenie billingu).
          • keram2225 Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 16.07.13, 19:37
            t0tylk0ja - odpowiem krotko. Jak by jechala 50 km/h to skutki wypadku bylyby mniej tragiczne. Z pewnoscia. A jeszcze mnie tragiczne bylyby skutki wypadku jakby wogole nie jechala tylko siedziala w domu.
            Skazac wszystkich ktorzy uczestnicza w wypadkach i kolizjach, niezaleznie czy byli sprawcami, czy nie!!
        • keram2225 Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 16.07.13, 19:32
          Jak czytam cos takiego to rece mi opadaja. Jak bym mial jedzic tak zeby nawet 1 promila ryzyka wypadku nie bylo, to wogole bym nie wychodzil z domu.
          Przepisy drogowe to zawsze kompromis pomiedzy mozliwoscia jazdy samochodem a bezpieczenstwem. W Polsce najczesciej wyjatkowo glupio ustawiony
          Skazali dziewczyne nie za to ze byla winna, ale za to ze miala pecha stanac na drodze pijanego bandyty za kolkiem.
        • szlachcic Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 16.07.13, 22:36
          > Mylisz się. Nie tyle ważna jest surowość kary ile pewność jej wymierzenia.

          mamy 2 Filara na forum
          powiem wprost, bredzisz bo
          - nie ma czegos takiego jak nieuchronnosc kary bo kazde przestepstwo czy wykroczenie w mniejszym czy wiekszym stopniu jest BEZKARNE
          - bredzisz bo mowiac takie cos podwazasz stosowane na calym swiecie podejscie do recydywy ktora ZAWSZE jest "lepiej platna"

          Sa tysiace dowodow na to ze Filar jak i Ty bredzicie i podawalem kilkukrotnie przyklad calkiem swiezy z Polski
          Mianowicie
          Minister rlnictwa jest wlascicielem tysiecy hektarow ktore to wydzierzawia jak jest chetny.
          Wiekszosc rolnikow jednak zasiewa na panstwowych gruntach bez zadnej umowy poniewaz kara za bezprawne uzywanie ziemi jest mniejsza od kwoty dzierzawy. Panstwo polskie nawet nie ma prawy skonfiskowac plonow ani ich zniszczyc
          Rolnicy smieja sie z ministra rolnictwa i takich ludzi jak Filar czy Ty ktorzy BREDZA o tym ze nie wysokosc kary ma znaczenie, a w powyzszym przypadku wlasnie wystepuje nieuchronnosc kary (po prostu nie da sie nie zauwazyc ze ktos posial bez umowy na panstwowym)
          I mimo ze jest nieuchronnosc kary to rolnik ma ja w dupie ponieaz wysk=okosc tej kary jest smiesznie niska
          Wyobrazasz sobie ilu ludzi by kasowalo bilety MZK gdyby kara bylo 10zl?
          Ja uwazam ze wiecej ludzi by jezdzilo na gape
          Poki nie zrozumiesz tego ze nie ma czegos takiego jak nieuchronnosc kary to bedziesz bredzil

          > się uczą i nieraz jedna dobra nauczka wystarcza im do końca życia.

          gdyby nikt nie zginal to 5 lat bez auta byloby dobre
          Jednak zginelo 3, kara musi byc

          > Kara jest niezbędna, ale ważniejsza od zaspokojenie instynktu rewanżu jest eduk
          > acja.

          I zniowu bredzisz
          Zlapali goscia ktory dzwonil ze podlozyl bombe.
          Co bys mu zrobil? Bo ja dalbym mu zeby do konca zycia placil po 1000zl miesiecznie, brak placenia to 5 lat wiezienia. I bym to naglosnil
          Na jego skorze bym nauczal nastepcow

          > W tej sprawie kara dla łamiącego ograniczenie prędkości musi być bezwzględna -
          > ale ważniejsza jest jej pewność

          Sens gadania z Toba jest zxaden
          Poki nie zrozumiesz ze nie ma czegos takiego jak nieuchronnosc kary to bedziesz bredzil
          I wroc do mojego przykladu z dzierzawa ziemi
          Masz tam to co chciales. Jast nieuchronnosc kary ale kara wybitnie kretynsko mala
          I glupol rolnik smieje sie z ministra w twarz
          • spokojny.zenek Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 16.07.13, 22:52
            Widzę, że w Toruniu panuje jakiś kult Filara ale muszę was zmartwić. To, że fundamentalne znaczenie ma nieuchronność kary jest oczywistością potwierdzoną w niezliczonej ilości badań empirycznych, znaną każdemu, kto ma jakieś pojęcie o prawie karnym i jego stosowaniu. To nie Filar na to wpadł.
          • jot9 o surowości kary 17.07.13, 05:20
            szlachcic napisał:

            > Sens gadania z Toba jest zxaden

            O, w tym jednym się z Tobą zgadzam. Nie ma sensu, żebyś ze mną dyskutował bo i tak nie zrozumiesz co się Tobie tłumaczy. Ale ten jeden raz Ci odpowiem, dlaczego moim zdaniem nakładanie kar bez umiaru nie jest najlepszym rozwiązaniem.

            Najlepszy tego przykład to jazda po piwku na rowerze - co obecnie jest przestępstwem. Tymczasem jazda po piwku na rowerze ścieżką rowerową nie grozi śmiercią osób postronnych i nawet roweropijaczek na jezdni raczej ryzykuje swoim życiem.
            Efekt jest taki, że mamy więzienia pełne "pijanych rowerzystów", zdekompletowane małżeństwa i dzieci pozbawione rodziców (no raczej ojców). Jazda rowerem po ścieżce rowerowej nawet po piwku powinna być dozwolona - niedozwolone powinno być stwarzanie zagrożenia dla innych a to się zdarza raczej trzeźwym młodzieńcom w pełnym blasku słońca a nie podchmielonym gościom o trzeciej nad ranem. W tym wypadku surowa kara to kompletnie zły pomysł.

            Niemniej zgadzam się z Tobą, że w większości przewinień kary raczej nie powinny być zbyt niskie. Za granicą nieliczni odważają się przekraczać ograniczenia prędkości bo kary za to są bardzo surowe. Człowiek tam szybko się uczy, jak przestrzegać ograniczeń prędkości i innych znaków, już choćby w Czechach czy na Słowacji. Opowiadał mi też ktoś, kto zjechał szmat Stanów Zjednoczonych, że tam normą jest, że wyprzedzanie może trwać pół godziny (na jezdni jednokierunkowej), jeśli wyprzedzający uważa, że może jechać o 1 km/h szybciej niż wyprzedzany. W Polsce tak nie jest.

            Ja bym jednak zamiast surowszych kar wolał obecny "cennik" i więcej policjantów - a dokładniej to wystarczyłoby więcej fotoradarów. Kary powinny być adekwatne do przewinienia ale jestem pewny, że gdyby w Kończewicach stał fotoradar to panienka jechała by 50 a nie 116 (wg biegłego: lekko licząc) a wtedy nawet gdyby temu pijaczkowi zgasł silnik na środku skrzyżowania to nikt by nie zginął.

            Natomiast kiedy już doszło do wypadku to oczywiście nie można mówić, że panience, która pędziła drogą publiczną jak po torze wyścigowym wystarczy dać 500 zł mandatu. Za kierownicą opla mógł siedzieć ktoś trzeźwy a w razie gdyby źle oszacował jej prędkość to też by dostał od niej strzała, bo panienka - pomimo ogromnego przekroczenia prędkości - w ogóle nie reagowała.

            Jeszcze mała uwaga - jeśli się ze mną nie zgadzasz, nie musisz od razu nazywać mnie debilem ani kretynem. Może to pozwoli Ci jeszcze kiedyś przeczytać moją odpowiedź na Twój wpis kierowany do mnie.
    • amongoth W wypadku zginęły 3 osoby. 20-latka skazana mim... 16.07.13, 12:09
      Może niech jeszcze płaci pijakowi który nie ma nawet odwagi ponieść odpowiedzialności za zabicie swojej rodziny rentę. Rozumiem gdyby jechała 150 km/h to zastanowił bym się nad współodpowiedzialnością. Ale taki wyrok to absurd. A jak czytam komentarze że jej się należy i dobrze że sąd ją karze bo wcześniej w takich sprawach nie brał pod uwagę racji strony poszkodowanej ze względu na ich status społeczny to mi już ręce opadają. Myślenie "pan-dy-da" rodem z kolejki z MOPS-u. Mam nadzieje że złoży odwołanie i wyrok będzie inny a "panda-som" i należosiom jak przyjdzie płacić koszta sądowe dwa razy się zastanowią zanim znów będą chcieli sobie zarobić na tragedii bliskich.
      • vincent33 Re: W wypadku zginęły 3 osoby. 20-latka skazana m 16.07.13, 13:40
        jechała CO NAJMNIEJ 116 km na godzinę , a może więcej - to raz, nie hamowała i w ogóle nie starała się ominąć tego drugiego auta - to dwa
        czyli co - wszystko w porządku ?
        uważam , że pozbawienie prawa jazdy kogoś takiego na 5 lat jest jak najbardziej uzasadnione
        może komuś ocali to życie albo zdrowie
        na dyskotekę może sobie jeździć autobusem
      • dawid_kol Re: W wypadku zginęły 3 osoby. 20-latka skazana m 17.07.13, 09:32
        Według biegłego jechała 113 km/h przy ograniczeniu do 50. Czyli ponad 2 razy szybciej. Gdyby uderzyła w samochód, który wymusił pierwszeństwo z przepisową prędkością może te 3 osoby by żyły. Gdyby jechała z przepisową prędkością może sprawca (pijak) zdążyłby przejechać skrzyżowanie. Nigdy się nie dowiemy. Ale fakt jest taki, że jazda drogą z pierwszeństwem nie zezwala na łamanie innych przepisów ruchu drogowego. Jeśli ruszasz ze stopu w mieście i zakładasz, że jest ograniczenie do 50 (więc jadą 70), a trafi się taki co zasuwa 120, to może się okazać, że nie zdążysz. Mimo, że chciałeś ustąpić ale się nie udało. I czyja będzie wina?
      • trevik Re: W wypadku zginęły 3 osoby. 20-latka skazana m 18.07.13, 09:09
        Jak rozumiem z artykułu opel był do ominięcia, bo zjeżdżał już z krzyżówki a to oznacza, że gdyby nie nadmierna prędkość tej pani albo lepsze umiejętności (czy koncentracja) to do kolizji nie doszłoby. Co więcej, gdyby nawet do kolizji doszło a pani jechała przepisowe 50km / h to znacznie zwiększyłyby się szanse przeżycia pasażerów opla przy ewentualnej kolizji. To również obciąża tą panią - pani jest ewidentnie współwinna, bo nie ma dzielenia wykroczeń drogowych skutkujących wypadkiem a nawet więcej - ofiarami - bo się jedne komuś podobają a drugie już nie.

        Teraz o winie kierowcy opla: wypił i nie zatrzymał się na stopie - jest współwinnym i to bez gadania, jednak nie o nim piszemy. Jest ścigany listem gończym i nie zatrzymany - o jego winie pogadamy jak go złapią, przesłuchają i osądzą.

        Babka zasłużyła na surową karę i jakąś karę otrzymała. To z czym niespecjalnie się zgadzam to pewne złagodzenie wyroku komuś, kto nie chce uznać swojej winy - ludziom, którzy mają problem ze swoją winą nie należą się złagodzenia wyroków, bo nie odnoszą swojego skutku, ale rozumiem sąd, który nie chciał poważnie uszkodzić dziewczynie życia za jej ewidentną głupotę (głupota jest w końcu powszechna a pecha mają niektórzy),

        T.
      • pak4 Re: W wypadku zginęły 3 osoby. 20-latka skazana m 18.07.13, 09:19
        116km/h na ograniczeniu do 50? Osoba wyjeżdżająca z podporządkowanej może być na straconej pozycji, nie przez alkohol, ale przez zbyt późne pojawienie się rozpędzonego samochodu w polu widzenia. W końcu po to się stawia te ograniczenia.
        Zgodziłbym się więc z Tobą, gdyby to było 60... nawet 70km/h. Ale ponad 100? Tu zgodzić się nie mogę
    • man35 Zapytam się przewrotnie: co by się stało, gdyby 16.07.13, 13:23
      facet nie wypił kilku piw i grzecznie zatrzymał się przed znakiem STOP? Spojrzałby w lewo, w prawo, znowu w lewo. Nic nie jedzie, ruszył. Ułamek sekundy i strzał. Już nie w tył samochodu, ale centralnie w bok. Giną wszyscy, łącznie z głupią dziewczyną, która nie wie, dlaczego ogranicza się prędkość w obszarze zabudowanym. Biegły określił, że jechała 116 km/h, i że to najkorzystniejsza dla niej prędkość. Mogła jednak jechać nawet i 140km/h. Dwie sekundy na reakcję to prawie 100 metrów!!
      • lactum Re: W wypadku zginęły 3 osoby. 20-latka skazana m 16.07.13, 21:06
        Nie tak dawno skazano TYLKO kierowcę samochodu który wyjechał pod nadjeżdzajacy motocykl z tą samą prędkością.Tyle,że ten motocyklista to europoseł i syn "mędrca"

        Co? Jedynym przewinieniem Tuska bylo 105 a nie 90 km/h. Kierowca samochodu wyjechal pod prad na droge szybkiego ruchu wprost na motocykl. Ty bys napewno sie tego spodziewal i zahamowal.
        • jot9 Re: W wypadku zginęły 3 osoby. 20-latka skazana m 16.07.13, 21:33
          lactum napisał:

          > Co? Jedynym przewinieniem Tuska bylo 105 a nie 90 km/h.

          Nazwijmy to tak - Wałęsa przekroczył prędkość (wg biegłych) o 27% (116/90=1,27). Więc nawet nie jedną trzecią. Kierująca subaru przekroczyła ją o 132% (116/50=2,32). Więc ponad dwukrotnie.

          Wypadek Wałęsy zdarzył się nie na skrzyżowaniu, miał prawo nie spodziewać się nikogo przecinającego jego tor jazdy. Włączający się do ruchu toyotą powinien go widzieć. Gdyby go widział i patrzył i tylko źle oszacował prędkość Wałęsy na 90 km/h , to gdyby chciał bezpiecznie włączyć się do ruchu, to nawet przekraczający prędkość o 27% (a patrzący przed siebie a nie na swoje paznokcie) motocyklista co najwyżej by go puknął lub ominął a nie przeleciał przez samochód. Wniosek - albo Wałęsa czytał SMSy albo kierowca Toyoty nie zachował ostrożności włączając się do ruchu z pobocza. Sądzę, że na motorze trudno czytać SMSy (albo oglądać sobie paznokcie).

          Uważam nawet - choć to niepoprawne "politycznie" - że kierowcy jeżdżący dynamicznie mogą być bezpieczniejsi od "bezpiecznie" jeżdżących "ospałych dziadków" lub "rozmarzonych dziewcząt". Warunkiem jest oczywiście wzmożona czujność i ciągłe analizowanie sytuacji a nie zamieranie za kierownicą. No i w przypadku łamania przepisów nie ma zmiłuj.
    • mordred Uwaga matołki, będzie wykład. 16.07.13, 16:32
      Przeczytałem prawie wszystkie wpisy i włos mi się zjeżył na głowie. Ilość opinii zdejmujących praktycznie odpowiedzialność ze studentki daje do myślenia. Piszą je albo ci, którzy robią na jezdni co chcą, albo nie posiadający prawa jazdy, albo idioci. Wybór pozostawiam wam. Różnica w prędkości, pomiędzy 50 a 116 jest ogromna. Nie chodzi tu tylko o drogę hamowania, ale także możliwość wyjechania z podporządkowanej. Samochód jadący z taką prędkością, pojawia się praktycznie znikąd. I facet może się nie zatrzymał, ale na pewno znacznie zwolnił, spojrzał w lewo i albo samochodu na głównej nie widział, albo widział że jest daleko. A tu 20 - letnia siksa 116 i po zawodach. Jest winna jak cholera.
      Najbardziej podobał mi się komentarz - 10 punktów i 500 złotych.
      • spokojny.zenek Re: Uwaga matołki, będzie wykład. 16.07.13, 18:35
        mordred napisał:

        > Przeczytałem prawie wszystkie wpisy i włos mi się zjeżył na głowie. Ilość opini
        > i zdejmujących praktycznie odpowiedzialność ze studentki daje do myślenia. Pisz
        > ą je albo ci, którzy robią na jezdni co chcą, albo nie posiadający prawa jazdy,
        > albo idioci. Wybór pozostawiam wam. Różnica w prędkości, pomiędzy 50 a 116 jes
        > t ogromna. Nie chodzi tu tylko o drogę hamowania, ale także możliwość wyjechani
        > a z podporządkowanej. Samochód jadący z taką prędkością, pojawia się praktyczni
        > e znikąd. I facet może się nie zatrzymał, ale na pewno znacznie zwolnił, spojrz
        > ał w lewo i albo samochodu na głównej nie widział, albo widział że jest daleko.
        > A tu 20 - letnia siksa 116 i po zawodach. Jest winna jak cholera.
        > Najbardziej podobał mi się komentarz - 10 punktów i 500 złotych.

        Tydzień temu pod poprzednim tekstem na ten temat była sonda w której za jej nieodpowiedzialnością było PONAD 50% głosujących. Na drugi dzień jednak ktoś w jednej chwili "dopisał kilkanaście tysięcy głosów i z 53% zrobiło się 8% :-)))

        Zgadzam się jednak, że to po prostu przerażające. Część z tych ludzi przecież ma prawo jazdy albo przynajmniej jeździ bez prawa jazdy.
        • mariuszdd Re: Uwaga matołki, będzie wykład. 18.07.13, 09:13

          > spojrz
          > > ał w lewo i albo samochodu na głównej nie widział, albo widział że jest d
          > aleko.
          > > A tu 20 - letnia siksa 116 i po zawodach. Jest winna jak cholera.
          > > Najbardziej podobał mi się komentarz - 10 punktów i 500 złotych.
          >
          > Tydzień temu pod poprzednim tekstem na ten temat była sonda w której za jej nie
          > odpowiedzialnością było PONAD 50% głosujących. Na drugi dzień jednak ktoś w jed
          > nej chwili "dopisał kilkanaście tysięcy głosów i z 53% zrobiło się 8% :-)))
          >
          > Zgadzam się jednak, że to po prostu przerażające. Część z tych ludzi przecież m
          > a prawo jazdy albo przynajmniej jeździ bez prawa jazdy.

          Moze to ,ze mają takie wychowanie ? Lub większość Polaków ma humanistyczno-ekonomiczne wykształcenie .
          np.od prawdziwego Leminga nie warto kupić auta ,bo to złom zaniedbany,amorki zniszczone podwozie zardzewiałe itd ,ale alufelgi są zawsze na fest ;) ale.... próbuje je sprzedać oddzielnie :)
        • trevik Re: Uwaga matołki, będzie wykład. 18.07.13, 09:33
          Tak naprawdę ten wątek jak mało który pokazuje szeroko spotykaną narodową mentalność: udział w wypadku pani z jest ewidentny, pana "po piwku" prawdopodobny (nie był sądzony), ale nie o to chodzi.
          Ci, którzy nie uznają winy babki a twierdzą, że wszystko to "pijak" to prawdopodobnie też ci, którzy sami przekraczają prędkość, ale piwa przed jazdą już nie piją.

          Tak to niestety wygląda,

          T.
      • teczowa-szmata matołku!! 16.07.13, 20:35
        jechała z niedozwoloną prędkością-jedno przewinienie, kierowca Opla wsiada PIJANY ZA KIEROWNICĘ - bardzo poważny błąd, następnie nie ZATRZYMAŁ się na znaku STOP - drugi karygodny błąd
        • jot9 Re: matołku!! 16.07.13, 20:58
          teczowa-szmata napisał:

          > jechała z niedozwoloną prędkością-jedno przewinienie, kierowca Opla wsiada PIJA
          > NY ZA KIEROWNICĘ - bardzo poważny błąd, następnie nie ZATRZYMAŁ się na znaku ST
          > OP - drugi karygodny błąd

          Nie pisz "jechała z niedozwoloną prędkością" ale "jechała z zabójczą prędkością i będąc świadoma łamania przepisów ruchu drogowego nie podjęła żadnych działań widząc samochód przecinający jej tor jazdy". Spróbuj zaprzeczyć temu stwierdzeniu!
            • spokojny.zenek Re: matołku!! 17.07.13, 19:03
              teczowa-szmata napisał:

              > mogła jechać i 200 co nie zwalnia z odpowiedzialności pijanego kierowcy

              Dlaczego miałaby zwalniac i kto cos takiego twierdzi?
              W tej dyskusji nikt na serio niczego takiego nie napisał, czemu więc właściwie miałby służyć ten twój bezsensowny post?
            • el_bigos Re: matołku!! 18.07.13, 08:48
              Co za bzdury,ale widać kto kupił prawko, a kto się do niego uczciwie przygotował. Słyszałeś baranie o "ograniczonym zaufaniu" przy wjeździe na skrzyżowanie? Właśnie ktoś po to to wymyślił,żeby uniknąc takich wypadków.Osobiście uważam,że babę ukarano zbyt słabo za jej bezmyślnośc a potem bezczelnośc w sądzie. POwinna pójśc siedzieć, bo jest współwinna wypadkowi razem z tym pijanym kolesiem.
        • q-ku Re: matołku!! 18.07.13, 08:35
          gdyby ta młoda pani jechała przepisowo, to może ktoś by miał stłuczone kolanko a nie odebrane życie, pijakowi by odebrano prawo jazdy, na tym koniec

          co się z wami porobiło ludzie, myślicie wy jeszcze czy już wcale????
          • mariuszdd Re: matołku!! 18.07.13, 09:21
            q-ku napisał:

            > gdyby ta młoda pani jechała przepisowo, to może ktoś by miał stłuczone kolanko
            > a nie odebrane życie, pijakowi by odebrano prawo jazdy, na tym koniec
            >
            > co się z wami porobiło ludzie, myślicie wy jeszcze czy już wcale????

            Oczywiście że ich zamordowała ,a że ludzie są popie...ni i twierdzą że można ...pijaków mordować ,przynajmniej samochodem ,to faktycznie jest to chore społeczeństwo.
            Ciekawe ,że tak nie twierdzą biedni ,bo jednak ci bardziej majętni na auta kasę mają,kupić i utrzymać auto ,to kosztuje .Jest duza grupa zdeprawowanych ludzi o niskiej moralności .
            • teczowa-szmata Re: matołku!! 27.07.13, 11:59
              Nie mam super fury i staram sie jeździć zgodnie z przepisami(nawet mandat w wysokości 100 zł jest dolegliwy), wieszacie na niej psy bo ma kasę, a biedny pijak jest niewinny ;-) Najwieksza odpowiedzialność spoczywa na tym biednym pijaku, po części na pasażerach którzy z nim jechali
              • jot9 Re: matołku!! 27.07.13, 17:09
                teczowa-szmata napisał:

                > wieszacie na niej psy bo ma kasę,

                Nie, bo jechała ponad 2x szybciej niż dozwolona w tym miejscu prędkość. To była "zabójcza prędkość" - jakby jechała zgodnie z przepisami to nawet w przypadku zderzenia nikt by nie zginął. Ale najprawdopodobniej zderzenia w ogóle by nie było bo kierowca opla dobrze ocenił odległość subaru przed wjazdem na skrzyżowanie. Nieprawidłowo ocenił tylko prędkość, ale w tej konkretnej konfiguracji (patrząc bokiem ustal prędkość nadjeżdżającego na wprost ciebie samochodu) to wcale nie jest takie proste.

                Nie zawsze pijany jest winny. Z tym że zawsze trzeba pamiętać, że kierowanie "po alkoholu" poważnie komplikuje naszą sytuację w każdej sytuacji, a w przypadku sprawstwa szczególnie.

                > a biedny pijak jest niewinny ;-)

                Takie coś wyczytałeś w tym wątku? Gdzie?
                • teczowa-szmata Re: matołku!! 31.07.13, 11:57
                  > > a biedny pijak jest niewinny ;-)
                  >
                  > Takie coś wyczytałeś w tym wątku? Gdzie?

                  wyczytałem w postach, winna jest tylko młoda siksa w Subaru
                  PS jesli nie umie ocenić szybkości nadjeżdżającego samochodu, to powinien iść na przystanek autobusowy i skorzystać z komunikacji
                  ja rozumiem ze ona jechała z nadmierną prędkością, ale jesteś na 100% pewien że jadąc zgodnie z przepisami nikt by nie zginął?
      • jot9 o ocenie prędkości uprzywilejowanego pojazdu 16.07.13, 17:03
        yani-51 napisał:

        > CYT.....Wyrok dla 20-latki jest:
        > bezsensowny!!!!!, mogla dostac mandat za szybkosc, ale odpowiedzialnosc za
        > wypadek ponosi tylko i wylacznie pijany kierowca

        Chcąc przeciąć drogę w miejscu, w którym ograniczenie prędkości obowiązuje, mam prawo oczekiwać, że kierowcy tego ograniczenia przestrzegają. Kwestię ograniczonego zaufania stosuje się wtedy, kiedy widzimy, że coś jest nie tak, natomiast nie jest obowiązkiem kierowcy zakładanie, że widoczne daleko pojazdy mogą to ograniczenie przekraczać dwu- albo więcej krotnie i mierzenie prędkości samochodów pędzących drogą uprzywilejowaną.

        Obowiązuje ograniczenie, dzięki czemu widząc samochód w określonej odległości (np. za określonym punktem drogi) mamy prawo mieć pewność, że bezpiecznie (bezkolizyjnie) to skrzyżowanie przejedziemy w określonym czasie (np. 2 sekund).

        W tej sprawie nawet nie można wykluczyć, że JEDYNĄ winą sprawcy jest to, że był po alkoholu. W tej sprawie nawet gdyby był trzeźwy i gdyby się zatrzymał to nie można wykluczyć, że TEN WYPADEK MÓGŁ SIĘ ZDARZYĆ WYŁĄCZNIE DLATEGO, ŻE SUBARU NADJECHAŁ Z NIEBEZPIECZNĄ PRĘDKOŚCIĄ. I nie bronię pijaka, ale gdyby zamiast niego oplem jechała mało doświadczona albo starsza osoba i też nie potrafiła prawidłowo ocenić prawdziwej prędkości subaru to co wtedy? Przecież w tym wypadku zabrakło ułamków sekund. Ktoś przejechał za późno czy może ktoś nadjechał za szybko - czy to nadal jest tak trudne do oceny?
        • jot9 Re: o ocenie prędkości uprzywilejowanego pojazdu 16.07.13, 17:07
          jot9 napisał:

          > yani-51 napisał:
          >
          > > CYT.....Wyrok dla 20-latki jest:
          > > bezsensowny!!!!!, mogla dostac mandat za szybkosc, ale odpowiedzialnosc z
          > a
          > > wypadek ponosi tylko i wylacznie pijany kierowca

          ach, odnosząc się do mandatu za szybkość - skoro 20-latka mogła dostać tylko mandat za szybkość to pijaczek tylko za to że jechał po alkoholu i nie zatrzymał się na stopce. Wielu przekracza prędkość i nic im się nie dzieje, ale dokładnie to samo można powiedzieć o pijaczkach. Niewątpliwe jest natomiast, że tu "pijaczek" źle ocenił prędkość. Dlaczego źle ocenił? No może po prostu przyjął, że subaru jedzie z prędkością dozwoloną? Źle zrobił?
        • alex.wawa Re: o ocenie prędkości uprzywilejowanego pojazdu 16.07.13, 17:28
          Jest pewna luka w twojej teorii. Otóż wytłumacz mi, w jaki sposób kierowca na drodze podporządkowanej ma mieć świadomość, jakie ograniczenie obowiązuje na drodze z pierwszeństwem przejazdu ?? Czy Ty jesteś w stanie podać mi wszystkie ograniczenia na drogach w miejscach które ci wymienię ??
          Wjeżdżając z podporządkowanej, zawsze trzeba mieć ograniczone zaufanie do kierowców na głównej. A co kiedy będziesz pewny że jest ograniczenie do 50 na głównej, a okaże się że zmienili je na 60, 70 czy 80 ?? Wtedy też będziesz taki mądry jak komuś się wpakujesz pod koła ??
          Owszem, winne są obie strony, ona jeżeli złamała przepisy przekraczając prędkość, a on jeżeli jechał po pijaku i nie zatrzymał się przed wjazdem na drogę z pierwszeństwem.
          • jot9 Re: o ocenie prędkości uprzywilejowanego pojazdu 16.07.13, 17:45
            alex.wawa napisał:

            > Jest pewna luka w twojej teorii. Otóż wytłumacz mi, w jaki sposób kierowca na d
            > rodze podporządkowanej ma mieć świadomość, jakie ograniczenie obowiązuje na dro
            > dze z pierwszeństwem przejazdu

            To nie jest luka. Jeśli nie znasz dozwolonej prędkości to musisz przyjąć, że jest maksymalna dozwolona i oceniać. Ale akurat w tym przypadku kierowca opla był "tamtejszy". Popatrzył, zobaczył, że auto wprawdzie jakieś jest ale jest daleko, więc zamiast oceniać prędkość przejechał. Pijak zawsze jest zagrożeniem na drodze ale w tym wypadku jego "wina" polegała na tym, że nie dostrzegł, że subaru przekracza dozwoloną prędkość ponad 2x.


            > Wjeżdżając z podporządkowanej, zawsze trzeba mieć ograniczone zaufanie do kiero
            > wców na głównej.

            Zawsze to trzeba mieć do wszystkiego ograniczone zaufanie. Bo zawsze może jechać pijany pod prąd (jak to się ostatnio zdarzyło pod Chojnicami). Rzecz w tym, że w tej sprawie kierowca opla by zdążył przejechać, gdyby kierowca subaru jechał zgodnie z przepisami.

            > A co kiedy będziesz pewny że jest ograniczenie do 50 na głównej
            > j, a okaże się że zmienili je na 60, 70 czy 80 ?? Wtedy też będziesz taki mądry
            > jak komuś się wpakujesz pod koła ??

            Ależ to proste - będę jeszcze mądrzejszy, bo bez jechania główną dowiem się, że zmienili na niej ograniczenie. Oczywiście masz rację, ale taki scenariusz, że bez istotnych zmian w przebiegu dróg i bez żadnej informacji, z dnia na dzień czy nawet z godziny na godzinę zwiększa się limit prędkości na głównej z 50 do 110 km/h jest chyba wyjątkowo mało prawdopodobny. A tu biegły ocenił prędkość subaru na 116 - przy korzystnym układzie. Do szczęścia zabrakło tylko ułamków sekund. Lub kilku kilometrów mniej na liczniku.
            • jot9 Re: o ocenie prędkości uprzywilejowanego pojazdu 16.07.13, 17:58
              > alex.wawa napisał:
              >
              > > Jest pewna luka w twojej teorii.

              Może inaczej. Ja wolę zawsze kalkulować "czy zdążę" a nie zakładać, że "tu zawsze jadą wolno" ale to wymaga oceny prędkości i oszacowania okienka czasowego. Po alkoholu z pewnością ta ocena jest upośledzona ale jednak scenariusz "kierowca opla rzucił okiem i stwierdził, że subaru jest daleko a tu jest ograniczenie więc zdąży" jest akceptowalny i nie można tego przyjąć jako nieprawidłowość prawna. Praprzyczyną tego wypadku jest nadmierna prędkość subaru a dopiero w dalszej kolejności nieprawidłowa ocena sytuacji dokonana przez kierowcę opla. Gdyby subaru jechało prawidłowo to opel by zdążył bezpiecznie przejechać.
              Co nie zmienia faktu, że kierowca opla jest (też) winny. Bo był po alkoholu, nie zatrzymał się, nieprawidłowo ocenił sytuację (nie dostrzegł wariata na drodze).
                • jot9 Mapa z miejsca 18.07.13, 10:28
                  mariuszdd napisał:

                  > jakość drogi na której jest ograniczenie 50km/h nie jest wybitna i wątpię żeby
                  > mozna było zakładać że mozna na niej jechać 150 km/h

                  A co tu zakładać. Wystarczy popatrzeć: LINK.

                  Droga jest piękna, skrzyżowanie przebudowane (bo było niebezpieczne) a ograniczenie WYŁĄCZNIE po to było bezpiecznie.
                  • spnd-sc Re: Mapa z miejsca 18.07.13, 11:50
                    Zdjęcie satelitarne wyjaśnia wszystko (prawie). Ograniczenie do 50 km/h jest ze względu na przejścia dla pieszych, co widać wyraźnie na zdjęciu, a nie "by było bezpiecznie".
                    Porównując zdjęcie miejsca ze zdjęciem z artykułu, gdzie widać Omegę w rowie i Subaru na drodze, można odnieść wrażenie, że Omega wyjeżdżała od strony Chełmży, natomiast Subaru leciało (nie jechało, bo leciało ponad 100-kę) od południa. W takim razie Omegą obróciło i przeleciała około 100 metrów zanim wpadła do rowu, a Subaru zatrzymało się około 20 metrów dalej również obrócone o prawie 180 stopni do swojego pierwotnego kierunku jazdy.
                    Czy tak właśnie było ?
                    • zagryzka Re: Mapa z miejsca 18.07.13, 12:12
                      Prawie dobrze piszesz jak sądzę. Moim zdaniem zdjęcie omegi jest zrobione mniej więcej w tym miejscu. Ja bym to ocenił na jakieś 50 metrów za skrzyżowaniem. Opel zatrzymał się trochę bliżej skrzyżowania (dalej od dużej tablicy ustawionej tyłem). Subaru utrzymało się na jezdni co powinno pozwolić mu całkiem dobrze wyhamować prędkość na asfalcie w trakcie obrotu po zderzeniu. Problemem opla było to, że wpadł do rowu - tam właśnie musiało wyrzucić pasażerów z tylnej kanapy.
                      • zagryzka Dowód dużej prędkości subaru? 18.07.13, 12:20
                        zagryzka napisała:

                        > tam właśnie musiało wyrzucić pasażerów z tylnej kanapy.

                        Chyba jednak się mylę. Subaru prawie nie zmieniło toru jazdy. Siła uderzenia powodująca gwałtowny obrót opla (mógł zrobić 400 stopni obrotu i pewnie tak raczej było niż zwykłe 45 stopni) mogła zaś wyrzucić pasażerów w momencie zderzenia. Jeśli tak było, byłby to dodatkowy element potwierdzający bardzo dużą prędkość subaru.
                    • realista333 Re: Mapa z miejsca 02.10.13, 07:37
                      spnd-sc napisał:

                      > Zdjęcie satelitarne wyjaśnia wszystko (prawie). Ograniczenie do 50 km/h jest ze
                      > względu na przejścia dla pieszych, co widać wyraźnie na zdjęciu, a nie "by był
                      > o bezpiecznie".

                      Niestety nie wiesz o czym piszesz.
                      Skrzyżowanie jest niebezpieczne dla aut wyjeżdżających z podporzadkowanej ze względu na ograniczoną widoczność. Miało złą sławę ze względu na liczne boczne kolizje ze skutkiem śmiertelnym od lat. Na zdjęciach z Google Maps tego nie widać, bo jest robione z wysokości kabiny vana, a nie osobówki.

        • allegropajew Re: o ocenie prędkości uprzywilejowanego pojazdu 05.09.13, 12:24
          > ]Chcąc przeciąć drogę w miejscu, w którym ograniczenie prędkości obowiązuje,
          > mam prawo oczekiwać, że kierowcy tego ograniczenia przestrzegają.[/b] Kwestię o
          > graniczonego zaufania stosuje się wtedy, kiedy widzimy, że coś jest nie tak, na
          > tomiast nie jest obowiązkiem kierowcy zakładanie, że widoczne daleko pojazdy mo
          > gą to ograniczenie przekraczać dwu- albo więcej krotnie i mierzenie prędkości s
          > amochodów pędzących drogą uprzywilejowaną.

          Poczytaj kodeks, zanim tykniesz fajery. Właśnie po to jest szczególna ostrożność wymuszona przepisami (kilkanaście miejsc w ustawie PoRD), byś "nie miał prawa oczekiwać". "Prawo masz oczekiwać w każdej innej sytuacji", ale nie tej, w której to (czyli właśnie tzw. zasada ograniczonego zaufania) zostało explicite wyłączone.

          Gościula
          • realista333 Re: o ocenie prędkości uprzywilejowanego pojazdu 02.10.13, 07:39
            allegropajew napisał:

            > Poczytaj kodeks, zanim tykniesz fajery. Właśnie po to jest szczególna ostrożnoś
            > ć wymuszona przepisami (kilkanaście miejsc w ustawie PoRD), byś "nie miał prawa
            > oczekiwać". "Prawo masz oczekiwać w każdej innej sytuacji", ale nie tej, w któ
            > rej to (czyli właśnie tzw. zasada ograniczonego zaufania) zostało explicite wył
            > ączone.

            Szczególna ostrożność obowiązuje też tych na drodze z pierwszeństwem.
    • eulogete W wypadku zginęły 3 osoby. 20-latka skazana mim... 16.07.13, 17:18
      co za problem ze zrozumieniem kary?
      Gdyby dziewczyna jechała przepisowo i z prędkością 50 km/h przyładowała w bagażnik Opla, to prawdopodobnie skończyłoby się na ogólnych potłuczeniach i ew. złamanych obojczykach u pasażerów Opla (uderzenie z boku) i połamanych (od pasów) żeber osób jadących subaru.
    • adriani75 W wypadku zginęły 3 osoby. 20-latka skazana mim... 16.07.13, 19:15
      W Niemczech jest to jasne Dozwolona dawka jest 0,5 ale jak uczestniczysz w zdarzeniu wina jest zawsze po twojej stronie i wszyscy o tym wiedza nawet jak masz 0.01 Może w sytuacji ewidentnej ale musisz to jeszcze udowodnić. Piłeś to grzecznie do domu. Osobiście jak wypiję już ze dwa piwka to zdecydowanie jadę ostrożnie, staram się unikać każdej dziwnej sytuacji, zwłaszcza kobiet pędzących 120 kmh przez skrzyżowania.
    • robkita W wypadku zginęły 3 osoby. 20-latka skazana mim... 16.07.13, 23:18
      Na pierwszy rzut oka mogloby sie wydawac ze dziewczyna nie powinna byc osadzona bo ten drugi czlowiek wjazdzal z drogi podporzadkowanej. Sam jezdze juz ponad 20 i nauczulem sie ze zazwyczaj znaki (choc sa i wyjatki) stawiane sa w jakims konkretnym celu. Jezeli tam bylo napisane ze jest ograniczenie 50/h to byc moze dlatego ze droga glowna jest czesciwo zaslonieta zakretem albo lezy blisko szczytu wzniesienie i ten kto wjezda na glowna musi miec szanse i czas na to aby na nia wjechac w nie zostac uderzonym. Sam miale kilka razy taka sytuacje kiedy patrze w lewo , nie ma nikogo, zaczynam jechac i wtedy wlasnie z za takiego oslonietego miejsca wyjazdza idiota 160/h ze tylko czuc podmuch wiatru po nim. Po to jest ograniczenie zeby miec czas zareagowc i moc przychamowac jezeli cos nieoczekiwanie znajdzie sie na jezdni.
    • bombalska Może jak stał na stopie, to jej jeszcze nie było? 17.07.13, 09:44
      To co ktoś już wcześniej tu napisał. Niektóre wjazdy na krzyżówkę są z góry skazane na niepowodzenie, jeżeli gnają po nich kierowcy z nadmierną prędkością. Ona miała zwolnić, bo ktoś mógł własnie wjechać na tę krzyżówkę. I tak się dokładnie stało. Dziewucha bezmyślna jako kierowca. Powinna ponieść surową karę. Pan pijany również, jak go złapią.
      • xki Re: Może jak stał na stopie, to jej jeszcze nie b 18.07.13, 09:06
        pijany knur powinien dostać karę śmierci, żeby była adekwatna do winy dziewczyny.
        powinni zrobić obozy pracy dla takich śmieci jak on, i wsadzać wszystkich pewnych siebie polaczków, dla których wypicie alkoholu to żadne przewinienie.
        facet siadł pijany za kółkiem,
        nieletnimi z pasażerami, narażając ich na pewną śmierć,
        pasażerowie wypadli z auta czyli nie mieli pasów (wina kierowcy),
        facet nie zatrzymał się przy znaku STOP,
        wymusił pierwszeństwo,
        stworzył zagrożenie dla całego pasa ruchu z pierwszeństwem,
        uciekł z miejsca wypadku,
        unika odpowiedzialności i nie stawia się na przesłuchania, bo pewnie był tak zalany że nie pamięta co się stało

        to kontra przekroczenie prędkości poza terenem zabudowanym, niechby i o milion razy,

        przecież gdyby ten kutas swobodnie przejechał przez to skrzyżowanie, nawet łamiąc prawo, to zaraz wpakowałby się pod ciężarówkę, pociąg, cokolwiek, w końcu pijana świnia leje na przepisy ruchu drogowego
        • trevik Re: Może jak stał na stopie, to jej jeszcze nie b 18.07.13, 09:29
          > facet siadł pijany za kółkiem,
          > nieletnimi z pasażerami, narażając ich na pewną śmierć,
          > pasażerowie wypadli z auta czyli nie mieli pasów (wina kierowcy),
          > facet nie zatrzymał się przy znaku STOP,

          Być może tym zwiększył ryzyko wypadku - tego nie wiemy, nie jego sądzili.

          > wymusił pierwszeństwo,

          A tu jak się okazuje nie tak całkiem - wg. opinii biegłego gdyby pani jechała z przepisową prędkością nie byłoby wypadku, bo opel zjeżdżał z krzyżówki, ergo, facet pierwszeństwa nie wymusił, tylko doszło do kolizji, bo nie zdążył zjechać a został staranowany przez kogoś, kto jechał dwa razy szybciej niż dozwolona prędkość.

          Dodam, że 116km/h to opinia biegłego i przy sprawie karnej to minimum, jakie można udowodnić. Jeśli to jest minimum to prawdopodobnie kobieta jechała jeszcze szybciej a do tego nie posiadała nawet umiejętności, pozwalających jej wyjść z opresji (biegły ocenił, że kolizji dało się uniknąć nawet w warunkach o jakich piszemy).

          Kobieta winna jest ewidentnie i tu nie ma żadnej dyskusji a popełniając wykroczenia drogowe skutkujące wprost wypadkiem, lub ofiarami nie ma relatywizacji winy - facet pijący i wsiadający za kółko jest tak samo nieodpowiedzialnym kretynem jak pani, która jedzie 116km/h na ograniczeniu 50 i do tego nie potrafi jeździć. Wiem, że jest kampania anty-alkoholowa (i słusznie), ale kampania anty-prędkościowa również ma miejsce ( i również jak widzisz słusznie),

          T.
        • zagryzka Re: Może jak stał na stopie, to jej jeszcze nie b 18.07.13, 09:31
          xki napisała:

          > to kontra przekroczenie prędkości poza terenem zabudowanym, niechby i o milion
          > razy,

          Mam nadzieję, że spotkasz się czołowo z kimś, kto przekroczył prędkość tylko o 2x.

          >
          > przecież gdyby ten kutas swobodnie przejechał przez to skrzyżowanie, nawet łami
          > ąc prawo, to zaraz wpakowałby się

          To już byłby prawie w domu. Daleko nie jechał.

          > w końcu pijana świnia leje na przepisy ruchu drogowego

          Jak bardzo był pijany to nie wiesz. Nie doszacował prędkości subaru. A subaru jechało 2x szybciej, niż mu było wolno. Ciekaw jestem, ile po Polsce jeździ dziadków i młodych kierowców, którzy też mieliby problem z oceną prędkości takiego "bolidu". Choćby i na trzeźwo.
    • thebutcher W wypadku zginęły 3 osoby. 20-latka skazana mim... 17.07.13, 09:53
      Jeśli dobrze pamiętam, to młody Wałęsa za zapier..lanie grubo ponad "stówę" (zapewne zdecydowanie więcej niż ta dziewczyna) i przyczynienie się do własnego wypadku dostał grzywnę... Gdyby był przytomny po zdarzeniu to byłby mandat :)

      Dziewczyna słusznie nie rozumie za co ją chcą ukarać. Powinna dostać 500zł mandatu i 10 pkt karnych.
      • jot9 Re: W wypadku zginęły 3 osoby. 20-latka skazana m 17.07.13, 10:55
        thebutcher napisał:

        > Jeśli dobrze pamiętam, to młody Wałęsa za zapier..lanie grubo ponad "stówę" (za
        > pewne zdecydowanie więcej niż ta dziewczyna) i przyczynienie się do własnego wy
        > padku dostał grzywnę... Gdyby był przytomny po zdarzeniu to byłby mandat :)

        I słusznie zastrzegasz się "jeśli dobrze pamiętasz". Wałęsa jechał ponad stówę tak ja to dziewczę. Tyle, że Wałęsa przekroczył dozwoloną prędkość o 1/3 a dziewczę ponad dwukrotnie. To znacząca różnica, bo ograniczenie prędkości na inkryminowanym odcinku drogi nr 91 jest wyłącznie po to, aby bezpiecznie można było przejechać tę drogę w poprzek. Wałęsa zaś nie przejeżdżał przez żadne skrzyżowanie, poruszał się zwykłą prostą, jego wypadek był wskutek nieostrożnego włączenia się do ruchu pojazdu stojącego na poboczu. A kierowca włączający się do ruchu ma obowiązek zachować szczególną (szczególną) ostrożność. Wałęsa nie musiał spodziewać się nikogo "z boku" a dziewczę w Subaru - powinno. Ponieważ w dodatku dziewczę przekroczyło prędkość ponaddwukrotnie to powinna też zachować szczególną ostrożność, tymczasem ona oglądała sobie paznokcie zbliżając się do skrzyżowania i widząc przeszkodę nie podjęła hamowania ani nie ominęła jej. W samochodzie nieoczekiwany manewr omijający czy też hamowanie jest jednak łatwiej bezpiecznie wykonać niż na motocyklu.
        Podsumowując - waga tych wykroczeń jest tak różna, że nie można ich stawiać w jednym rzędzie.

        > Dziewczyna słusznie nie rozumie za co ją chcą ukarać. Powinna dostać 500zł mand
        > atu i 10 pkt karnych.

        A jednak wydaje się, że pijaczek z opla prawidłowo ocenił odległość subaru od skrzyżowania - nie docenił tylko jego prędkości. Z pewnością przyczynił się do tego alkohol ale i trzeźwy mógłby mieć problem. Z opisu sprawy wynika, że gdyby subaru jechało z dozwoloną prędkością to opel najpewniej by zdążył bezpiecznie przejechać. Czy gdyby kierowca opla był trzeźwy i zatrzymał się przed znakiem stop a potem - widząc daleko, w pozornie "bezpiecznej" odległości subaru - ruszył, to też byś go winił?
    • spnd-sc Wymiar Sprawiedliwości czy Karania ? 17.07.13, 11:06
      Ani Autor artykułu, ani nikt z komentujących nie zna całości akt sprawy, a większość wypowiada się zdecydowanie za lub brakiem winy 20-latki.
      Z materiału jaki przedstawia artykuł i zdjęcia wynika, że:
      - skrzyżowanie jest widoczne, a już pojazdy nadjeżdżające z kierunku jak Subaru są doskonale widoczne, bo jadą z górki;
      - pasażerowie z tylnego siedzenia wypadli i zginęli, bo jechali zapewne bez zapiętych pasów bezpieczeństwa = ewidentna wina kierującego Omega oraz ich samych !
      - kierujący Omegą ewidentnie nie zatrzymał się na STOPie, wymusił pierwszeństwo na widocznym mu Subaru, uciekł natychmiast z miejsca wypadku, nie udzielił pomocy ofiarom, bo prawdopodobnie był pijany, ale nikt go nie zbadał na trzeźwość, więc nikt mu nic nie udowodni, nawet jak go złapią - będzie oczywiście traktowany jakby był w stanie nietrzeźwości;
      - przekroczenie dopuszczalnej prędkości przez Subaru jest oczywiste, natomiast zakres tego przekroczenia już nie. Do opinii biegłych trzeba podchodzić z wielką ostrożnością, bo w znanym procesie dotyczącym wypadku europosła W. biegli oceniali jego prędkość w zakresie od 124 do 146 km/godz. Podobnie jak w tym przypadku biegli uznali, że gdyby W. jechał z dozwolona prędkością 90 km/h, to do wypadku w ogóle by nie doszło.
      I tu dochodzimy do sedna sprawy - prędkość zabija, ale nie w każdej, tylko w szczególnej sytuacji. I o tym musi pamiętać każdy kierujący, że ważniejsza od prędkości nominalnej z ograniczenia znakiem jest PRĘDKOŚĆ BEZPIECZNA ! Zarówno kierująca Subaru, jak i europoseł W. dokonali UMYŚLNEGO wykroczenia poprzez znaczne przekroczenie dopuszczalnej prędkości. Zarówno kierującej Subaru jak i europosłowi W. wymusił pierwszeństwo inny uczestnik ruchu, ale oboje są winni przekroczenia prędkości, która miała ZNACZĄCY WPŁYW na zaistnienie samego wypadku. Sprawiedliwy Sąd skazałby europosła W. tak jak tę 20-latkę ...
      Niestety, sądy w Polsce są "sprawiedliwe inaczej". Analizując orzecznictwo w sprawach wypadków drogowych można zaobserwować zjawisko coraz większego "współczucia" ofiarom wypadków i "odpuszczania" im ich winy czy współwiny w zaistnieniu wypadku.
      W tym konkretnym przypadku kwestia winy i współwiny jest oczywista - głównym winnym zaistnienia wypadku i śmierci trzech pasażerów jest kierujący Omega, współwinna jest kierująca Subaru.
      Pozostaje kwestia kary - kierujący Omegą ma duże szanse, że uniknie jakiejkolwiek kary - wystarczy, że odpowiednio długo będzie się skutecznie ukrywał. A nawet jeśli go złapią, to jest już skazany inny uczestnik wypadku, więc jego wina (i kara) będzie w oczywisty sposób pomniejszana.
      Na miejscu obrońcy 20-latki apelował bym o zmniejszenie zasądzonej kary, gdyż jest niewspółmiernie wysoka do jej rzeczywistej winy. W szczególności skazanie na 2 lata więzienia nawet w zawieszeniu jest oczywistym nieporozumieniem. To nie jest wymiar sprawiedliwości, ale wymiar kar, dla samego karania.