Gość: max
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
27.08.04, 08:34
Wyobrażam sobie taką sytuację: Bydgoski Port Lotniczy chce przejąć pod swa
administrację lotnisko toruńskie. Chce dać prestiż, właczyć je w struktury
transportu powietrznego, udzielić wsparcia logistycznego, podzielić się
wiedzą, kontaktami, pieniędzmi otrzymywanymi od Urzędu Marszałkowskiego.
JESTEM PEWIEN, że nikt w Toruniu nie protestowałby, nie słałby listów do
wszystkich polityków świata. Spojrzenie byłoby pragmatyczne: nie liczy się
tak bardzo dyrekcja i władza, lecz rozwój, zdrowy rozsądek, rzeczywiste
efekty płynące z połaczenia, spełnianie podstawowej funkcji (latanie). Nikt
by nie mówił: miasto łozyło od 70 lat (trochę więcej niż na AM...) na
torunskie lotnisko, a teraz Bydgoszcz je przejmuje i na pewno zlikwiduje.
Mślę, że w po prostu przypadku łączenia AM i UMK tego zdrowego rozsądku komuś
zabrakło...