Powrót do Torunia, szanse na pracę ?!

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.10.04, 13:37
Co sądzidzie, czy jest sens wracać do ukochanego miasta, do rodziny... Nie
mieszkam w Toruniu już siedem lat, dlatego nie znam sytuacji na rynku
pracy... Czy można tu się na nowo odnależć. Są tacy , którzy twierdzą, że to
miasto umiera, a wszyscy młodzi pouciekali...
    • Gość: Po 7 latach Re: Powrót do Torunia, szanse na pracę ?! IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 05.10.04, 13:46
      Przez 7 lat studiowałam i mieszkałam w Warszawie. Wrocilam do Torunia bo kocham
      to miasto i ludzi. Popracowałam dwa lata i... zdecydowałam się wyjechac do
      Anglii. Pracuje w branzy medycznej, chce chwile pozyc w normalnych warunkach.
      Z praca w Toruniu jest kiepsko, zarobki sa znacznie nizsze niz w stolicy.
      Zalezy jaki masz zawod, jakiej pracy szukasz, ale jesli jestes obecnie
      zatrudniona w Warszawie, to nie ryzykuj.
      Pozdrawiam
      • Gość: doll zalezy co robisz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 13:57
        Ja na prace w Toruniu nie narzekam. W ciagu mojej 8 letniej kariery zawodowej
        zmieniałem prace 3 razy, ostatnio rok temu i zawsze znalazłem ja po 2-3
        tygodniach.

        Bezrobocie w Toruniu jest niższe od sredniej krajowej, wiec podobnie jak w
        innych wiekszych miastach jest łatwiej niz w małych miasteczkach czy obszarach
        ze strukturalnym bezrobociem. To jeszcze zalezy jaki masz zawód - mocne branze
        Torunia to branza stalowa, budowlana, nauka, kultura. Zawsze potrzeba
        informatyków, przedstawicieli handlowych. Silna branza to turystyka (hotele,
        knajpy...).

        Ale na pewno sa tez inne, gorsze zawody. Bardzo mało zarabia sie w zawodach
        nauczycielskich, w służbie zdrowia... Mówi sie ze dobra praca jest na
        publicznej uczelni, gdzie masz pewnosc i stabilnosc (np. UMK) ale tez nie
        wiadomo, czy chcesz sie rozwijac naukowo. Trudnoiej jest na rynku, gdzie nie sa
        potrzebne kwalifikacje (sprzedawca w sklepie, supermarkety, kelnerki) - tam
        jest bardzo duzo napływowych osób z okolicznych miasteczek, stad stawki sa
        minimalne.

        Ale najlepszym pomysłem jest własna firma, wtedy nie ma znaczenia, gdzie
        pracujesz, sama sprzedajesz swoje usługi nawet na całą Polskę.

        Ale oczywiscie z Warszawa to nie moze sie równac zadne miasto - tam bezrobocie
        jest zupenie inne.
        • Gość: ania Re: zalezy co robisz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 14:00
          > Trudniej jest na rynku, gdzie nie sa
          > potrzebne kwalifikacje (sprzedawca w sklepie, supermarkety, kelnerki) - tam
          > jest bardzo duzo napływowych osób z okolicznych miasteczek, stad stawki sa
          > minimalne.

          zgadzam sie tu płacą najmniej, choc napiwki sa 2x wieksze niz pensja! :-)
        • Gość: max Re: zalezy co robisz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 20:29
          Gość portalu: doll napisał(a):
          > Ale najlepszym pomysłem jest własna firma, wtedy nie ma znaczenia, gdzie
          > pracujesz, sama sprzedajesz swoje usługi nawet na całą Polskę.

          Popieram, to jest to!!!

          A w Toruniu fajnie sie zyje - kilku moich znajomych, którzy wyjechali do
          Warszawy, wracali z radoscia - woleli pracowac za troche nizsza stawke, ale
          pewniej, spokojniej, bez 12 godzinnego etatu dziennie.

          Warszawa wypruwa flaki, a po paru latach wypluwa znerwicowanych, schorowanych
          ludzi z wrzodami zoładka z powrotem do swojego Gdanska, Torunia, Krakowa.

          Zapraszamy!
    • Gość: kafka Re: Powrót do Torunia, szanse na pracę ?! IP: 195.85.209.* 05.10.04, 20:25
      NIE!!! nie wracaj !! wszyscy z Torunia uciekaja a ty chcesz wracac???!!!
      • Gość: max Re: Powrót do Torunia tak. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 20:30
        Gość portalu: doll napisał(a):
        > Ale najlepszym pomysłem jest własna firma, wtedy nie ma znaczenia, gdzie
        > pracujesz, sama sprzedajesz swoje usługi nawet na całą Polskę.

        Popieram, to jest to!!!

        A w Toruniu fajnie sie zyje - kilku moich znajomych, którzy wyjechali do
        Warszawy, wracali z radoscia - woleli pracowac za troche nizsza stawke, ale
        pewniej, spokojniej, bez 12 godzinnego etatu dziennie.

        Warszawa wypruwa flaki, a po paru latach wypluwa znerwicowanych, schorowanych
        ludzi z wrzodami zoładka z powrotem do swojego Gdanska, Torunia, Krakowa.

        Zapraszamy!
Pełna wersja