Gość: MILKA
IP: *.torun.sdi.tpnet.pl
25.08.01, 17:10
Ostatnio proboszcz największej parafii na osiedlu Na Skarpie mówił w kazaniu o
Jurku Owsiaku. Krzyczał, że Woodstock to po angielsku "drewniany kij" (co za
tłumaczenie), i że wiadomo, co się tymi pałami robi, że Owsiak na to młodzieży
pozwala, a także pić, palić i ćpać, a nawet do tego zachęca, organizując swoje
imprezy. W dniu wyborów prezydenckich kazał nam głosować na Krzaklewskiego. Czy
takie zachowanie jest zgodne z prawem? Gdzie powinna być granica mieszania się
księdza do mojego życia? Oświećcie mnie, pozdrawiam.MILKA