Co mogą kontrolerzy w autobusach a czego nie?

IP: *.radek.torun.pl / *.radek.torun.pl 04.11.04, 18:10
Co to za sprawiedliwosc? Siedzi sobie kafarek w tramwaju, podchodzi
kontrolerka, prosi bilety do kontroli, wystarczy jedno spojzenie goscia i
krotnie "nie mam, no i co mi zrobisz" a kanar odchodzi. Dlaczego kanarzy
czepiaja sie normalnych ludzi? Ja duzo jezdze autobusami i tramwajami. Warto
zauwazyc, ze kontrolerzy mzk sa bardziej uprzejmi niz innej firmy jaka w
Toruniu sprawdza bilery, przy spisywaniu czesto sie smieja, opowiedza jakis
kawal czy cusik smiesznego:)
    • Gość: bor Re: Co mogą kontrolerzy w autobusach a czego nie? IP: *.petrus.com.pl 04.11.04, 20:21
      Tyle jest cwaniactwa, że trudno uwierzyć kto udaje a kto mówi prawdę. Sam
      widziałe jak kanary przyłapali kolesie około 14 lat, udawał niewiniątko a potem
      im uciekł.
    • Gość: pasażer Re: Co mogą kontrolerzy w autobusach a czego nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 09:24
      Pani Zawal jest rozbrajajacą-gdy cokolwiek wydarzy sie w MPK to zawsze łaja
      pasażera.
    • Gość: V Re: Co mogą kontrolerzy w autobusach a czego nie? IP: *.icpnet.pl 05.11.04, 09:36
      Czy ta cholera MZ ma jakies sumienie? Przeciez 11 letni chlopiec na pewno
      bandyta nie jest... Gdyby kanar przyjal poreczenie nauczycielki to tez nie
      zlamalby prawa, a wszystko wyszloby przyjemniej dla dzieciaka. Z wypowiedzi
      przelozonego kontrolera wynika ze ma wiecej oleju w glowie od tej pani. Jej
      nalezy podziekowac, za to MZK jakie mamy i spuscic na drzewo.
    • Gość: o Re: Co mogą kontrolerzy w autobusach a czego nie? IP: *.torun.mm.pl 05.11.04, 10:22
      byc kanarem to wstyd,oni nigdy nie beda mieli szacunku w spoleczenstwie
    • Gość: j Re: Co mogą kontrolerzy w autobusach a czego nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 13:41
      Tym kanarom kompletnie odbija. Warczą, są bezczelni, niesympatyczni. Jakiś czas
      temu widziałam, jak młody mężczyzna poproszony o okazanie najpierw biletu,
      potem dokumentów, potwórzył z kpina w głosie "ja jade do domu". Poproszony o
      opuszczenie tramwaju z kontrolerami, powtorzył to samo zdanie i odwrócił głowę
      do szyby, ignorując ich zupełnie. A panowie wysiedli sami, zostawiajac
      bezczelnego gapowicza w spokoju. Ani biletu, ani kary. Ale coż.. przecież on
      jechał do domu.
      • babbik Re: Co mogą kontrolerzy w autobusach a czego nie? 05.11.04, 18:07
        pani Zawal jest zbyt delikatna konbbitką, nie radzi sobie z trudnymi
        problemami...

        gdzie czasy Syczyło....
    • Gość: Franek Re: Co mogą kontrolerzy w autobusach a czego nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.04, 18:11
      Pani Zawal nalezy podziękować za prace. Kiedy nadejda czasy, gdy urzednicy
      zrozumieja komu mają słuzyć. jak mozna opierac sie na jakimś regulaminie, który
      nie przewiduje przeciż wszystkich sytacji.W Bydgoszczy radni uchwalili
      regulamin ( pewnie go nie czytając) gdzie mapisano, że podstawa do zniżki jest
      miedzy innymi legitymacja studencka, zamiast fakt bycia studentem, co powinna
      potwierdzac legitymacja lub inny dokument. A rzecznik Zarzadu Dróg uzasadniał
      tym właśnie zapisem, że karanie studentów I roku, którzy mieli tylko
      zaswiadczenia o przyjeciu na studia jest słuszne. W tym krajum licza sie
      niekompetentne regulaminy.Spuścizna po PRL.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja