babbik
24.11.04, 13:38
Telewizja. Szczegóły dotyczące powstania toruńskiej redakcji TVP poznamy
prawdopodobnie w grudniu
Miasto da budynek, ale nie zdradza, jaki
W poniedziałek w Książnicy Kopernikańskiej odbyła się debata na temat
funkcjonowania w Toruniu przyszłej redakcji Telewizji Publicznej. Powstanie
redakcji jest już praktycznie pewne.
Starania o utworzenie w Toruniu silnej placówki TVP podjęli m.in
przedstawiciele władz Torunia i Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, a także
część parlamentarzystów. Akcję od samego początku aktywnie wspiera
redakcja "Nowości", która razem ze Stowarzyszeniem Rozwoju Torunia zbiera
podpisy pod apelem do prezesa TVP Jana Dworaka w sprawie utworzenia w Toruniu
silnej placówki telewizji publicznej.
W spotkaniu w Książnicy uczestniczyli m.in. poseł Anna Sobecka, wiceprezydent
Torunia Zbigniew Fiderewicz, dyrektorzy wydziałów promocji i informacji oraz
kultury UM - Andrzej Szmak i Grzegorz Grabowski, radni Małgorzata
Harasimowicz i Bogdan Major, przedstawiciele toruńskich organizacji, mediów i
partii politycznych.
- Już teraz zgłaszają się do nas przedsiębiorcy, którzy zadeklarowali
gotowość zakupienia odpowiedniego sprzętu, np. kamer telewizyjnych - mówi
Zbigniew Fiderewicz, wiceprezydent Torunia. - Samorząd Torunia jest gotowy
zagwarantować siedzibę nowej redakcji.
Pomimo wielu pytań, Zbigniew Fiderewicz nie chciał jednak zdradzić, jaki
budynek Urzędu Miasta zamierza przeznaczyć na ten cel.
Prezydenta Torunia Michała Zaleskiego zapewniono, że nowa placówka powstanie
z początkiem roku. Następny etap, od którego wszystko zależy, to plan
finansowy.
Walczymy o samodzielną redakcję, czyli o własną ekipę, studio i program
informacyjny - precyzował Marcin Czyżniewski, rzecznik prezydenta Torunia.
7 grudnia odbędzie się posiedzenie sejmowej komisji kultury i środków
masowego przekazu. Wezmą w nim udział przedstawiciele władz naszego miasta.
Prawdopodobnie wtedy dowiemy się więcej szczegółów.
W dyskusji wskazywano, że samodzielna redakcja w Toruniu powinna prezentować
także tematy z całego byłego województwa toruńskiego i włocławskiego. Nie
chodzi bowiem o to, aby stworzyć kolejną telewizję miejską.