Gość: Omylny_Konstanty
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
13.12.04, 19:51
Kto nazywa Kaczmarskiego bardem SOLIDARNOŚCI jest albo bezczelny, albo głupi.
Proszę sobie, Panie Redaktorze, przypomnieć ostatnią zwrotkę "Murów" -
rzekomego hymnu Solidarności...
Poza tym, o ile się nie mylę, Pan Kaczmarski bardziej chyba cenił
niezależność niż bycie czyimś reprezentantem...