Gość: szkodnik
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
07.01.05, 22:46
"Rencistka z Torunia, która, za sprawą firmy "Nomet", od 14 lat, nie może nic zbudować na swojej działce wystąpiła do sądu przeciw sąsiadowi. Domaga się 600 tys. zł odszkodowania.
Tymczasem na sąsiedniej nieruchomości, firma "Nomet", łamiąc prawo, postawiła halę fabryczną. Po pierwsze zakład stanął częściowo na działce sąsiadki. A urzędnicy miejscy przez wiele miesięcy nie byli w stanie zmusić Nowakowskiego do rozebrania tej części firmy, która była na cudzym gruncie. Gdy to wreszcie zrobili zgodzili się, by hala stała na granicy działki, blokując w ten sposób (ze względu na rozmiary sąsiedniej nieruchomości) wszelkie działania Leokadii.
Zresztą wkrótce Nowakowski dopuścił się kolejnej samowoli, rozbudowując bez pozwolenia zakład. Wyjaśnianie tej sprawy zajęło urzędnikom kilka lat. Ostatecznie samowola "Nometu" została zalegalizowana rok temu. Z powodu toczącego się postępowania urzędnicy odmawiali rozpatrzenia wniosku rencistki, która chciala uzyskać pozwolenie na budowę. Za to praca w nielegalnie postawionych budynkach nie została przerwana nawet na chwilę."
Dobre wieści - Pani Leokadia została zwolniona z kosztów sądowych w całości. teraz NOMET musi szykowac 600.000 odszkodowania dla dzielnej emerytki, która nie wystraszyła sie gróżb byłego vice-prezydenta.
Pani Leokadia toruńską Erin Brokovich (NOMET wybił dziurę w jej murze i odprowadza ścieki z metalami ciężkimi na jej działkę)
kolejny cytat:
"Jakby tego było mało w czerwcu 2002 r. Leokadia zauważyła, że z "Nometu" (który przypomnijmy stoi na granicy działek), przez dziurę wybitą w ścianie, na jej grunt coś wypływa. Zawiadomiła Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. Badania wykazały, że ziemia sąsiadki została skażona metalami ciężkimi, m.in. niklem (Ni). Tym samym, który pojawiał się, od kilku lat, co jakiś czas w osadach Miejskiej Oczyszczalni Ścieków."
Powodzenia Pani Leokadio, niech sie Pani nie da, prawo jest jedno, czas by zapłacili odszkodowanie za Pani zdrowie!!!