Jak marszałek traktuje Bydgoszcz...

15.01.05, 00:23
miasta.gazeta.pl/bydgoszcz/1,35590,2495066.html
Zaiste była to na pewno przemyślana, szeroko konsultowana i rozsądna decyzja
(zresztą jak wszystkie marszałka)...
    • ethanak Re: Jak marszałek traktuje Bydgoszcz... 15.01.05, 00:41
      kontrakt wojewódzki 2004 - transza pieniążków które marszałek przeznacza na
      wybrane inwestycje w regionie...
      KONTRAKT WOJEWÓDZKI 2004
      Środki z budżetu państwa przyznane przez Zarzad Województwa

      BYDGOSZCZ kwota [mln zł]
      1. Opera Nova 6,000
      2. Klub Pacjenta "Przystań Nadziei" 0,030
      3. Fundacja "Oddech Nadziei" 0,095
      4. Polski Związek Niewidomych - Okręg kuj-pom 0,040
      5. Filharmonia Pomorska 0,700
      6. Woj. Stacja Pogotowia Ratunkowego 0,150
      7. Woj. Szpital im. Biziela 1,661
      SUMA 8,676
      Spośród 28 zgłoszonych projektów spełniających kryteria formalne i
      merytoryczne, zarekomendowanych przez Regionalny Komitet Sterujący Zarząd
      województwa wybrał tylko 6 zadań (21%)

      TORUŃ kwota [mln zł]
      1. Szpital Dziecięcy 10,000
      2. Woj. Szpital Zespolony 1,500
      3. Kuj.-Pom. Fundusz Pożyczkowy 1,000
      4. Przedszkole nr 4 0,013
      5. Caritas Diecezji Toruńskiej 0,323
      6. Zbór ewangelicki na Rynku Nowomiejskim 0,030
      7. Parafia wojskowa św. Katarzyny 0,287
      8. Woj. Stacja Pogotowia Ratunkowego 0,090
      9. Pedagogiczna Biblioteka Wojewódzka 0,900
      10. Muzeum Etnograficzne 0,600
      11. Teatr im. W. Horzycy 0,847
      12. Książnica Kopernikańska 0,800
      SUMA 16,390
      Spośród 16 zgłoszonych projektów spełniających kryteria formalne i
      merytoryczne, zarekomendowanych przez Regionalny Komitet Sterujący Zarząd
      województwa wybrał aż 12 zadań (75%)

      WŁOCŁAWEK kwota [mln zł]
      1. Szpital Wojewódzki 1,500
      2. Pogotowie Ratunkowe 0,062
      3. Muzeum Ziemi Kujawskiej i Dobrzyńskiej 0,200
      SUMA 1,762
      Spośród 7 zgłoszonych projektów spełniających kryteria formalne i merytoryczne,
      zarekomendowanych przez Regionalny Komitet Sterujący Zarząd województwa wybrał
      tylko 3 zadania (43%)
      Czy to wymaga komentarza?
      • Gość: Jerzy [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 13:17
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: gostek Re: Jak marszałek traktuje Bydgoszcz... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.05, 14:20
          ....powiedział toruński normalny człowiek...
          • Gość: Jerzy Re: Jak marszałek traktuje Bydgoszcz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 14:38
            > ....powiedział toruński normalny człowiek...


            .....nauczony przez zycie i bydgoskie chamstwo.
        • ethanak Re: Jak marszałek traktuje Bydgoszcz... 15.01.05, 15:07
          Nie - zresztą ten słodki przydomek "dobry wujku wszystkich dzieci" raczej
          odnosił się do ciebie...Ja tylko podaję fakty których wcześniej nikt nie
          podawał na tym forum a podaję je w odzewie na post niejakiego michutor "Jak
          wojewoda trktuje Toruń".Jak tam było na lodowisku - kogo zarwałeś , chłopca czy
          dziewczynkę?
    • ethanak Re: Jak marszałek traktuje Bydgoszcz... 15.01.05, 15:22
      strategia rozwoju województwa - czyli w jakie inwestycje w Toruniu będzie
      zaangażowany budżet województwa (w innych miastach regionu podobne inwestycje
      powstają finansowane z budżetu miasta.
      Działanie 2.3. Rozwój współpracy międzynarodowej

      Cele:
      - otwarcie regionu na świat, w szczególności na kraje Unii Europejskiej i
      sąsiadujące z Polską,
      - wzrost udziału w rozwoju regionu czynników zagranicznych: kapitału,
      technologii, doradców, turystów itp.

      Promocja walorów województwa, „lobbing” na jego rzecz, winny stymulować
      zainteresowanie nim ze strony zewnętrznych partnerów gospodarczych,
      międzynarodowych instytucji finansowych, pozabankowych instytucji wspierania
      gospodarki, a sektora MŚP
      w szczególności. Sprzyjać temu winna stosowna aktywność przedstawicieli
      województwa – polityków i przedsiębiorców – na międzynarodowych imprezach
      gospodarczych, targach handlowych i ekspozycyjnych, organizacja i wysoka
      aktywność przedstawicielstw gospodarczych regionu za granicą, zwłaszcza w
      regionach, z którymi podpisano umowy o współpracy, udział w rządowych misjach
      gospodarczych, zawiązywanie kontaktów z organami gospodarczymi Unii
      Europejskiej, kontynuacja dotychczasowych form promocji i marketingu regionu.
      Powyższa różnorodna aktywność winna skutkować napływem do województwa kujawsko-
      pomorskiego kapitału, wiedzy i technologii oraz ludzi – turystów i
      przedsiębiorców.

      Lp. Rodzaj przedsięwzięć/ zadań
      Podmiot uprawniony
      1. Otworzenie przedstawicielstwa województwa w Brukseli Samorząd
      Województwa
      2. Nawiązanie kontaktów w celu przygotowania działań do współpracy w
      ramach INTERREG III B, INTERREG III C Samorząd Województwa
      3. Utworzenie w Toruniu Przedstawicielstwa Biura Carrefour ze Szwecji
      Samorząd Województwa
      4. Utworzenie Przedstawicielstwa Handlowego w Smoleńsku i Saratowie
      Samorząd Województwa
      zupełnie nie dziwi otwarcie przedstawicielstwa konkretnej firmy (Carrefour) za
      samorządowe pieniądze w Toruniu w końcu znamy marszałka...Podobnie z oddziałem
      PAP - też zaangażowano w to pieniądze województwa...
    • torunianin1 Re: Jak marszałek traktuje Bydgoszcz... 15.01.05, 19:52
      bo Bydgoszcz zaspała i złozuyla np. na inwestycje drogowe DWA WNIOSKI!
      Na szpitale - JEDEN!

      To nie mogla wygrac osmiu....
    • Gość: bolek ethank czytaj nie tylko forum ucz sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 23:00
      Organizacja Centrum Powiadamiania Ratunkowego to zadanie
      Prezydenta /Dombrowicza/, a nie Marszalka Achramowicza , tak stanowi ustawa -
      przytacza ja na tym watku Radca. Po co wiec pretensje do Torunia?Jak sie chce
      ten obiekt - to albo trzeba zaplacic ,albo tez nie domagac sie zaplaty za
      podatek od Szpitala Biziela. Czy ktos to uswiadomi Prezydentowi?CPR to zadanie
      Prezydenta i moze je sobie umiesic nawet w ...Ratuszu ORGANIZACJA SYSTEMU
      RATOWNICTWA

      MEDYCZNEGO

      (według Ustawy z dnia 25 lipca 2001 roku o Państwowym Ratownictwie
      Medycznym Dz.U nr 113 poz. 1207)



      " Centrum Powiadamiania Ratunkowego jest to wspólne dla wszystkich podmiotów
      ratownictwa miejsce przyjmowania zgłoszeń o zdarzeniach oraz uruchamiania
      właściwych i koniecznych w miejscu zdarzenia jednostek ratowniczych. Miejscem
      tym może być zarówno wspólne dla dyspozytorów różnych służb ratunkowych
      pomieszczenie, jak również odrębne dyspozytornie, do których sygnał
      przywoławczy będzie dopływał jednoczasowo (trankingowy system łączności).
      Centrum organizacyjnie działa w strukturach powiatu. Organizuje go i nim
      zarządza właściwy starosta.

      Zadaniem Systemu Ratownictwa Medycznego jest ratowanie zdrowia i życia ludzi w
      stanach nagłego zagrożenia, niezależnie od jego etiologii.

      Podstawową jednostką systemu ratownictwa medycznego jest szpitalny oddział
      ratunkowy z własnymi zespołami ratownictwa medycznego. Do systemu wchodzą
      również, decyzją właściwego wojewody, zespoły ratownictwa medycznego z takich
      jednostek jak Lotnicze Pogotowie Ratunkowe, publiczne i niepubliczne Pogotowie
      Ratunkowe, oraz stowarzyszenia takie jak WOPR, PCK i inne. "
      • Gość: Jerzy Re: ethank czytaj nie tylko forum ucz sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 00:43
        Bolek i pozostali wiesniacy z bydłoszczy.
        Zamknąc "buzie"!
      • ethanak Re: ethank czytaj nie tylko forum ucz sie 18.01.05, 17:15
        pretensje są o to ,że marszałek blokuje lokal i przerzuca pogotowie jakby to
        był worek z ziemniakami nie pytając się ani żadnych ekspertów ani samych
        zainteresowanych o skutki swoich decyzji.
        • Gość: maciej Re: ethank czytaj nie tylko forum ucz sie IP: 62.244.137.* 18.01.05, 17:21
          Nie denerwuj sie juz niedługo. Achramowicz pojedzie na trawke zielona z jego
          siostrzyczką Ciemniakową!!!
    • Gość: g Re: Jak marszałek traktuje Bydgoszcz... IP: *.wlan.pl 16.01.05, 06:47
      na operację i tak nie wystarczy bo za duża idzie na ochroniarzy
    • Gość: Rena Re: Jak marszałek traktuje Bydgoszcz... IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 20.01.05, 07:41
      Achramowicz to fantastyczny facet! Jestem przeciwniczką lewicy, ale to, co On
      robi dla Torunia - jest fantastyczne! Jedyny chyba polityk, którego obchodzą
      losy i rozwój naszego miasta! I wcale On tego nie ukrywa!
      • Gość: tom Zdjęcie z chrymi dziecmi IP: *.wlan.pl 20.01.05, 17:07
        Jak jest taki fantastyczny to czemu od losów chorych dzieci interesuje Go
        bardziej DUMA /Jedyny orkiszewski który zabronił mu fotografować się z chorymi
        dziećmi-to nie zwierzęta.Gdyby z moim dzieckiem walczącym o zycie Achramowicz
        strzelił sobie fotkę miałabym pretensje równie z do personelu.To
        nieestetyczne!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: Rena Re: Jak marszałek traktuje Bydgoszcz... IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 21.01.05, 07:42
      Co jest nieestetyczne? Fotografie z dziećmi? Chyba chodziło Ci o nie etyczne...
    • Gość: Jerzy Re: Posłanka Sobecka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 21:25
      jeszcz3e troche a bydłoszczanie spróbuja nam tu swojego palanta wsadzic.
    • Gość: Gość Re: Jak marszałek traktuje Bydgoszcz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.05, 10:51
      A jeśli już, to mówią o nim w samych superlatywach, nawet ci, co doświadczyli
      niejednej przykrości. Tylko Dariusz Łyjak, członek zarządu województwa
      poprzedniej kadencji, obecnie radny województwa, bliski współpracownik
      marszałka i przyjaciel: oprócz zalet wymienia wady:
      - Jest impulsywny, potrafi nakrzyczeć, kiedy się zdenerwuje, ale nie ma w tym
      złości, czy złośliwości.
      - Czasami reaguję impulsywnie, czasem tak dla pozoru robię się nawet zły, ale
      nigdy nie działałem przeciwko komuś, choć dochodzą do mnie informacje, że tego
      chcę zniszczyć, tamtego wykończyć - zapewnia marszałek, ale przyznaje, że do
      jego gabinetu pracownicy boją się wchodzić.
      Nigdy nie miał zbyt dużo czasu dla rodziny, ale odkąd został marszałkiem nie ma
      go prawie wcale.
      - Na szczęście mam wyrozumiałą żonę, która mnie zawsze wspierała i wspiera -
      mówi Achramowicz, który prywatnie nieraz wspomógł w podbramkowych sytuacjach
      osoby mu prawie nieznane. I to bezinteresownie.
      Prywatnie jest też duszą towarzystwa. Potwierdza to senator UP Krystyna
      Sienkiewicz, która po raz pierwszy spotkała Achramowicza w 1997 roku na mityngu
      wyborczym w Brodnicy.
      - Bardzo mu się przyglądałam jako jednej z lokomotyw SLD i pierwsze wrażenie
      było pozytywne. Był przystojny, uprzejmy i pił piwo jak prawdziwy
      socjaldemokrata i to bardzo mi się podobało. Towarzysko jest bardzo atrakcyjny.
      Dwa lata temu byłam na balu samorządowca w Wąbrzeźnie, świetnie tańczył, był
      dowcipny. Aż trudno było mi uwierzyć, że to ten sztywny, ponury i nieufny
      marszałek Achramowicz, do którego trzeba się czasem "dobijać" tygodniami.
      Dobre wrażenie, ale poza salą sesyjną, Achramowicz robi też na Domiceli
      Kopaczewskiej, radnej województwa POPiS-u z Włocławka:
      - Jest bardzo uprzejmy. Widać, że był dobrze wychowany, szkoda tylko, że
      jakąkolwiek krytykę przyjmuje jako atak. Człowiek na takim stanowisku powinien
      panować nad emocjami.
      Bez Wenderlicha ani rusz
      Przyjaciół ma niewielu. Przez pewien czas przyjacielem Achramowicza wydawał się
      poseł Wenderlich, choć ich stosunki układały się różnie.
      - Nie wiem czy to przyjaźń, bo od Jurka dostał najwięcej kopniaków - mówi były
      grudziądzki parlamentarzysta SLD Zenon Kufel. - To przez Jurka nie dostał
      numeru jeden na liście poselskiej w 1997 roku i po raz drugi przerżnął wybory,
      potem musiał ustąpić z funkcji szefa partii. To rok temu na swego następcę w
      kuajwsko-pomorskim Jurek szykował jego siostrę, a teraz na II Kongresie SLD
      podobno Waldkowi zablokował możliwość kandydowania do rady krajowej. Aż dziw,
      że Waldek cierpliwie to znosi. Może dlatego, że lubi w duecie z
      Jurkiem "zneutralizować" każdego przeciwnika.
      Zdaniem wielu polityków, zarówno z lewa jak i z prawa, to dzięki Wenderlichowi
      Achramowicz osiągnął taką pozycję.
      - Inna sprawa, że Wenderlich miał w tym swój interes, aby uległy i
      zafascynowany nim Achramowicz zasiadł na najważniejszym urzędzie w
      województwie. Bo tak naprawdę to Jurek rządził województwem, rozdawał
      stanowiska - twierdzi Krzysztof Makowski i nie jest w tym odosobniony.
      Poseł Jerzy Wenderlich:
      - Nasz układ jest partnerski. Waldek jest człowiekiem bardzo uczciwym i
      lojalnym, ale też potrafi walnąć prawdę w oczy. Mówi takie rzeczy, których nikt
      mi nie powie wprost. Ja się mu rewanżuję, ale to chyba potwierdza i pogłębia
      naszą przyjaźń. Mamy do siebie zaufanie, a w polityce mieć do siebie zaufanie
      to jest coś.
      Janusz Jurewicz, znany toruński działacz PZPR, były sekretarz SdRP województwa
      toruńskiego, w czasie gdy Achramowicz był przewodniczącym tej partii, nie
      szczędzi byłemu koledze słów krytyki:
      - Nie dziwię się, że SLD przeżywa taki kryzys, skoro są w nim tacy ludzie jak
      Achramowicz. To typowy karierowicz. Ma krótkie spojrzenie. Szkoda, że taka
      osoba została marszałkiem - dodaje Jurewicz i przyznaje, że ma też prywatnie
      urazę do Achramowicza, który nie pomógł znaleźć pracy jego synowi, choć
      obiecywał.
      Zdaniem polityków opozycji, ale i działacze lewicowi też to potwierdzają,
      marszałek Achramowicz bardzo upolitycznił swój urząd. Swego czasu było głośno,
      o tym, że pracownikom kazał zapisywać się do partii.
      Waldemar Achramowicz jest tym poirytowany, bo jak zapewnia to są oszczerstwa
      rozpowszechniane przez oponentów.
      - To autokrata - ocenia krótko Andrzej Dorszewski, szef klubu Ligi Polskich
      Rodzin i wytyka sposób, w jaki Achramowicz został ponad rok temu marszałkiem. -
      Żeby utrzymać władzę dał wysokie stanowiska dwóm radnym Samoobrony.
      Negatywnie ocenia marszałka Achramowicza dr Zbigniew Girzyński, szef PiS:
      - Typowy aparatczyk. Z urzędu zrobił tratwę ratunkową dla przegranych i
      zaprzyjaźnionych z nim polityków SLD. Obdarował kierowniczymi stanowiskami
      takich, co nie mogli utrzymać żadnej posady i się skompromitowali.
      Według Girzyńskiego największym skandalem było "mataczenie" Achramowicza w
      sprawie docenta Marka Orkiszewskiego i red. Sławomira Szczepankiewicza, byłego
      dziennikarza radia PiK.
      - Obaj panowie zostali zwolnieni z pracy przy zakulisowym wsparciu marszałka -
      mówi Zbigniew Girzyński. - Docent Orkiszewski wygrał w sądzie pracy, ale
      ponieważ marszałek go nienawidzi, to zrobi wszystko, aby mu dowalić, bez
      względu na koszty.
      - Gdyby Achramowicz miał klasę, to dotrzymałby słowa i mnie przeprosił, ale
      czego wymagać od faceta, który stanowisko objął dzięki kumplom i traktuje
      województwo jak folwark - mówi docent Marek Orkiszewski, szef kliniki
      chirurgicznej w toruńskim szpitalu dziecięcym.
      Pytany o red. Szczepankiewicza i doc. Orkiszewskiego, marszałek odpowiada
      krótko:
      - Nie mam sobie nic do zarzucenia. A oskarżenia o kupienie radnych Samoobrony
      to oszczerstwo.
      Zmiany na lepsze i stare nawyki
      Nawet oponenci przyznają, że Achramowicz w ostatnim czasie zmienia się również
      na korzyść: częściej przywiązuje wagę do wyglądu zewnętrznego, prawie przestał
      sylabizować wyrazy wygłaszając przemówienia. Nadal jednak się spóźnia na
      spotkania i na tle innych polityków SLD z regionu, choćby wojewody Romualda
      Kosieniaka, wypada gorzej, ale ten ostatni ma w swoim otoczeniu mądrych
      doradców i liczy się z ich zdaniem.
      - Ale idzie ku lepszemu. Spotkałam Achramowicza podczas debaty na temat służby
      zdrowia, jaka z udziałem prezesa NFZ odbyła się w Bydgoszczy i szczęka mi
      opadła. Dobrze wyglądał, mówił krótko, ze swadą, na temat i nawet zaatakował
      swoich, czyli rząd - podkreśla Krystyna Dowgiałło, obecnie radna Torunia, i
      dyrektor brodnickiego ZOZ.
      - Sporo się nauczył, czuje już samorząd - docenia zmiany Stanisław Pawlak, szef
      klubu SLD sejmiku, który często krytykuje Achramowicza. - Dobrze planuje
      budżety, ma porządek w papierach, o czym świadczą kontrole NIK i nadał naszemu
      województwu rangę regionu europejskiego.
      - Troszczy się o rozwój gospodarczy. Z jego inicjatywy opracowano strategię
      regionu przy szerokim udziale różnych gremiów. Pan Achramowicz jest człowiekiem
      skromnym, ale nie jest to dla niego komplement, bo jako marszałek powinien być
      bardziej ekspansywny - ocenia Stanisław Rakowicz, wiceprezes Krajowej Izby
      Gospodarczej i znany toruński biznesmen.
      Grzegorz Borek, były radny wojewódzki, szef toruńskiego Inkubatora
      Przedsiębiorczości i Europejskiego Centrum Współpracy Młodzieży wylicza:
      - Typowy biurokrata, ale PRL-owski, on kocha te teczki pełne dokumentów,
      najlepiej wychodzą mu zmiany statutów i podpisywanie sprawozdań. Tak naprawdę
      nie ma pomysłu na rozwój regionu. Służba zdrowia działa źle, bezrobocie jest
      olbrzymie, strategia nie jest wykorzystywana, tak jak być powinna, bo nawet jej
      nie ma w internecie. Szumna współpraca z zagranicą ogranicza się do wymiany
      kulturalnej. Od marszałka, jakby nie było osoby najważniejszej w województwie,
      wymagać się powinno wizji i menedżerskiego zacięcia. Z tego punktu widzenia, to
      nieszczęście, że taka osoba jak Waldemar Achramowicz jest marszałkiem, choć
      zawsze można się pocieszać, że zamiast niego mógłby być ktoś znacznie gorszy
      • Gość: Gość Re: Jak marszałek traktuje Bydgoszcz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.05, 10:52
        zamiast niego mógłby być ktoś znacznie gorszy - dodaje dyrektor Borek.
        A wielu, bez względu na polityczne opcje, przyznaje mu rację.
        Joanna Wasicka
        (Nowosci)
    • ethanak Re: Jak marszałek traktuje Bydgoszcz... 23.01.05, 23:30
      kolejne "pro-bydgoskie" działanie marszałka Achramowicza - kontrakt wojewódzki
      2002-2003 Modernizacja budynku Wojewódzkiej Biblioteki Pedagogicznej
      w Bydgoszczy:
      - zmniejszenie dotacji z budżetu państwa o 242 tys. zł
      - zmniejszenie finansowania z budżetu województwa o 63 tys. zł
      (dodam ,że to jedyna pozycja z kontraktu która "wypadła" z finansowania -
      dziwnym trafem identyczna placówka tyle że działająca w Toruniu dostała w
      wyniku większe dofinansowanie...)
    • ethanak Priorytety województwa bez Bydgoszczy... 10.02.05, 12:33
      Na spotkaniu z min. Hausnerem marszałek wyjasnił jakie priorytety ma samorząd
      województwa na najbliższe lata.
      1. Autostrada A1
      2. Most w Toruniu
      3. Tama w Nieszawie

      Trudno oprzeć się wrażeniu, że te priotytety są jak zwykle "toruńskie".
      Skoro most w Toruniu, to dlaczego też nie we Włocławku. Tam też ubiegają się
      o to. Dlaczego nie obwodnica północna Bydgoszczy.
      Priorytety są słuszne, ale zapomniano o priorytetach zachodniej części
      województwa, jakimi są:
      1. Droga ekspresowa S-5 Swiecie-Bydgoszcz-Poznań
      2. Droga ekspresowa S-10 Sczecin-Bydgoszcz-Toruń
      3. Terminal cargo w porcie lotniczym.
      4. Modernizacja linii kolejowej AGTC Katowice-Inowrocław-Bydgoszcz-Gdynia

      Odnoszę wrazenie, ze w sprawie S-10 od Bydgoszczy do Szczecina oraz do
      Torunia nikt nie lobbuje. Efekt: droga jest tylko na papierze, a w żadnych
      konkretnych planach wykonawczych jej nie ma.
      Podobnie linia kolejowa AGTC - jedyna o znaczeniu europejskim w naszym
      regionie, wpisana w sieć europejskich dróg tranzytowych. Jej modernizacja
      będzie na ostatnim miejscu wśród linii kolejowych, moze po 2013 r. Przyczyna:
      prawie zupełny brak lobbingu.
      Z kolei droga S-5 jest odgałęzieniem korytarza europejskiego VI, w jakim
      biegnie autostrada A1, jest więc bardzo ważnym z punktu widzenia
      europejskiego traktem, ale zupełnie nieobecnym w wypowiedziach marszałka, czy
      też ogólnie samorządu. Jak dotychczas, jeśli wojewoda nie starał się o sprawy
      istotne dla Bydgoszczy i zachodniej części województwa, to nikt z samorzadu
      województwa nie dbał o to.
      • Gość: paulo Re: Priorytety województwa bez Bydgoszczy... IP: *.petrus.com.pl 28.02.05, 17:00
        ethanak napisał:

        Na spotkaniu z min. Hausnerem marszałek wyjasnił jakie priorytety ma samorząd
        > województwa na najbliższe lata.

        > 3. Tama w Nieszawie
        >
        > Trudno oprzeć się wrażeniu, że te priotytety są jak zwykle "toruńskie".

        A co Nieszawa ma wspólnego z Toruniem?

        Skoro most w Toruniu, to dlaczego też nie we Włocławku. Tam też ubiegają się
        > o to

        We Włocławku są dwie przeprawy przez Wisłę,co dla lokalnego ruchu na razie w zupełności wystarczy.
        Natomiast na moście w Toruniu krzyżują się 3 ważne drogi krajowe o znacznym natężeniu ruchu.W godzinach szczytu tworzą się gigantyczne korki.Nowy most to nie widzimisie Torunia,ale konieczność aby usprawnić ruch na tranzytowych trasach,więc inwestycja będzie korzystna na skale krajową,czyli nie tylko dla miasta ale dla rzeszy osób przez Toruń przejeżdżających (w tym z Bydgoszczy i Włocławka)

        Dlaczego nie obwodnica północna Bydgoszcz

        Z powodu mniejszego natężenia ruchu w tych okolicach

        zapomniano o priorytetach zachodniej części
        > województwa, jakimi są:
        > 1. Droga ekspresowa S-5 Swiecie-Bydgoszcz-Poznań
        > 2. Droga ekspresowa S-10 Sczecin-Bydgoszcz-Toruń
        > 3. Terminal cargo w porcie lotniczym.
        > 4. Modernizacja linii kolejowej AGTC Katowice-Inowrocław-Bydgoszcz-Gdynia

        Na wszystko przyjdzie czas.Są sprawy pilniejsze i mniej pilne.W pierwszej kolejności należy się zainteresować inwestycjami które mają znaczenie w skali ogólnokrajowej,pożniej przyjdzie czas na lokalne.
        Co do modernizacji lini kolejowej to konieczne jest jakieś porozumienie między wszystkimi województwami przez które przebiega,póżniej można zacząć działać.

    • ethanak Tym razem TARR... 09.04.05, 15:42
      Marszałek województwa wstrzymał procedurę dzielenia unijnych pieniędzy dla
      przedsiębiorców. To efekt materiału "Pomorskiej" o toruńskiej fundacji
      założonej przez zawodowych łowców grantów.


      Dwa konkursy, których zwycięzcy mieli otrzymać dofinansowanie z
      przeznaczonej na rozwój przedsiębiorczości puli Zintegrowanego Programu
      Operacyjnego Rozwoju Regionalnego (ZPORR), rozstrzygnięto w połowie lutego.
      Wtedy też Toruńska Agencja Rozwoju Regionalnego, która na mocy
      marszałkowskiego upoważnienia pełniła w tych konkursach rolę instytucji
      wdrażającej, zwołała konferencję prasową, na której zapewniała, że
      europejskie środki to wielka szansa dla małego biznesu w całym regionie.
      Postanowiliśmy sprawdzić, do kogo trafią te pieniądze. Zajrzeliśmy m.
      in. do toruńskiej fundacji Centrum Edukacji i Wiedzy, która za pośrednictwem
      TARR miała otrzymać ponad 400 tys. zł na program edukacji i wsparcia dla osób
      gotowych założyć własny biznes. Okazało się, że fundacja została założona
      przez ludzi związanych z firmą doradczą Proksen, specjalizującą się w pisaniu
      wniosków o dotacje ze środków europejskich. Z naszych ustaleń wynika, że
      powstała specjalnie pod tego typu przedsięwzięcia. Zarejestrowano ją pod
      koniec ubiegłego roku, ale działalność miała podjąć dopiero 1 marca, po
      podpisaniu umowy z TARR. Jej szefem został wiceprezes Proksenu. Fundacja była
      firmie potrzebna, bo w tego typu konkursie mogły startować wyłącznie
      organizacje nienastawione na zysk.
      Wszystko to opisaliśmy w toruńskim wydaniu "Pomorskiej" 28 lutego.
      Kilkanaście dni później marszałek Waldemar Achramowicz zawiesił procedurę.
      Wczoraj poinformowała o tym oficjalnie TARR. - Poleciłem wstrzymać
      podpisywanie umów, bo takie sygnały są niepokojące. Chcę osobiście sprawdzić,
      czy wszystko jest w porządku. Chodzi przede wszystkim o to, czy te pieniądze
      rzeczywiście wpłyną na rozwój przedsiębiorczości - powiedział
      wczoraj "Pomorskiej" marszałek.
Pełna wersja