ethanak 15.01.05, 00:23 miasta.gazeta.pl/bydgoszcz/1,35590,2495066.html Zaiste była to na pewno przemyślana, szeroko konsultowana i rozsądna decyzja (zresztą jak wszystkie marszałka)... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
ethanak Re: Jak marszałek traktuje Bydgoszcz... 15.01.05, 00:41 kontrakt wojewódzki 2004 - transza pieniążków które marszałek przeznacza na wybrane inwestycje w regionie... KONTRAKT WOJEWÓDZKI 2004 Środki z budżetu państwa przyznane przez Zarzad Województwa BYDGOSZCZ kwota [mln zł] 1. Opera Nova 6,000 2. Klub Pacjenta "Przystań Nadziei" 0,030 3. Fundacja "Oddech Nadziei" 0,095 4. Polski Związek Niewidomych - Okręg kuj-pom 0,040 5. Filharmonia Pomorska 0,700 6. Woj. Stacja Pogotowia Ratunkowego 0,150 7. Woj. Szpital im. Biziela 1,661 SUMA 8,676 Spośród 28 zgłoszonych projektów spełniających kryteria formalne i merytoryczne, zarekomendowanych przez Regionalny Komitet Sterujący Zarząd województwa wybrał tylko 6 zadań (21%) TORUŃ kwota [mln zł] 1. Szpital Dziecięcy 10,000 2. Woj. Szpital Zespolony 1,500 3. Kuj.-Pom. Fundusz Pożyczkowy 1,000 4. Przedszkole nr 4 0,013 5. Caritas Diecezji Toruńskiej 0,323 6. Zbór ewangelicki na Rynku Nowomiejskim 0,030 7. Parafia wojskowa św. Katarzyny 0,287 8. Woj. Stacja Pogotowia Ratunkowego 0,090 9. Pedagogiczna Biblioteka Wojewódzka 0,900 10. Muzeum Etnograficzne 0,600 11. Teatr im. W. Horzycy 0,847 12. Książnica Kopernikańska 0,800 SUMA 16,390 Spośród 16 zgłoszonych projektów spełniających kryteria formalne i merytoryczne, zarekomendowanych przez Regionalny Komitet Sterujący Zarząd województwa wybrał aż 12 zadań (75%) WŁOCŁAWEK kwota [mln zł] 1. Szpital Wojewódzki 1,500 2. Pogotowie Ratunkowe 0,062 3. Muzeum Ziemi Kujawskiej i Dobrzyńskiej 0,200 SUMA 1,762 Spośród 7 zgłoszonych projektów spełniających kryteria formalne i merytoryczne, zarekomendowanych przez Regionalny Komitet Sterujący Zarząd województwa wybrał tylko 3 zadania (43%) Czy to wymaga komentarza? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jerzy [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 13:17 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gostek Re: Jak marszałek traktuje Bydgoszcz... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.05, 14:20 ....powiedział toruński normalny człowiek... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jerzy Re: Jak marszałek traktuje Bydgoszcz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 14:38 > ....powiedział toruński normalny człowiek... .....nauczony przez zycie i bydgoskie chamstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
ethanak Re: Jak marszałek traktuje Bydgoszcz... 15.01.05, 15:07 Nie - zresztą ten słodki przydomek "dobry wujku wszystkich dzieci" raczej odnosił się do ciebie...Ja tylko podaję fakty których wcześniej nikt nie podawał na tym forum a podaję je w odzewie na post niejakiego michutor "Jak wojewoda trktuje Toruń".Jak tam było na lodowisku - kogo zarwałeś , chłopca czy dziewczynkę? Odpowiedz Link Zgłoś
ethanak Re: Jak marszałek traktuje Bydgoszcz... 15.01.05, 15:22 strategia rozwoju województwa - czyli w jakie inwestycje w Toruniu będzie zaangażowany budżet województwa (w innych miastach regionu podobne inwestycje powstają finansowane z budżetu miasta. Działanie 2.3. Rozwój współpracy międzynarodowej Cele: - otwarcie regionu na świat, w szczególności na kraje Unii Europejskiej i sąsiadujące z Polską, - wzrost udziału w rozwoju regionu czynników zagranicznych: kapitału, technologii, doradców, turystów itp. Promocja walorów województwa, „lobbing” na jego rzecz, winny stymulować zainteresowanie nim ze strony zewnętrznych partnerów gospodarczych, międzynarodowych instytucji finansowych, pozabankowych instytucji wspierania gospodarki, a sektora MŚP w szczególności. Sprzyjać temu winna stosowna aktywność przedstawicieli województwa – polityków i przedsiębiorców – na międzynarodowych imprezach gospodarczych, targach handlowych i ekspozycyjnych, organizacja i wysoka aktywność przedstawicielstw gospodarczych regionu za granicą, zwłaszcza w regionach, z którymi podpisano umowy o współpracy, udział w rządowych misjach gospodarczych, zawiązywanie kontaktów z organami gospodarczymi Unii Europejskiej, kontynuacja dotychczasowych form promocji i marketingu regionu. Powyższa różnorodna aktywność winna skutkować napływem do województwa kujawsko- pomorskiego kapitału, wiedzy i technologii oraz ludzi – turystów i przedsiębiorców. Lp. Rodzaj przedsięwzięć/ zadań Podmiot uprawniony 1. Otworzenie przedstawicielstwa województwa w Brukseli Samorząd Województwa 2. Nawiązanie kontaktów w celu przygotowania działań do współpracy w ramach INTERREG III B, INTERREG III C Samorząd Województwa 3. Utworzenie w Toruniu Przedstawicielstwa Biura Carrefour ze Szwecji Samorząd Województwa 4. Utworzenie Przedstawicielstwa Handlowego w Smoleńsku i Saratowie Samorząd Województwa zupełnie nie dziwi otwarcie przedstawicielstwa konkretnej firmy (Carrefour) za samorządowe pieniądze w Toruniu w końcu znamy marszałka...Podobnie z oddziałem PAP - też zaangażowano w to pieniądze województwa... Odpowiedz Link Zgłoś
torunianin1 Re: Jak marszałek traktuje Bydgoszcz... 15.01.05, 19:52 bo Bydgoszcz zaspała i złozuyla np. na inwestycje drogowe DWA WNIOSKI! Na szpitale - JEDEN! To nie mogla wygrac osmiu.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolek ethank czytaj nie tylko forum ucz sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 23:00 Organizacja Centrum Powiadamiania Ratunkowego to zadanie Prezydenta /Dombrowicza/, a nie Marszalka Achramowicza , tak stanowi ustawa - przytacza ja na tym watku Radca. Po co wiec pretensje do Torunia?Jak sie chce ten obiekt - to albo trzeba zaplacic ,albo tez nie domagac sie zaplaty za podatek od Szpitala Biziela. Czy ktos to uswiadomi Prezydentowi?CPR to zadanie Prezydenta i moze je sobie umiesic nawet w ...Ratuszu ORGANIZACJA SYSTEMU RATOWNICTWA MEDYCZNEGO (według Ustawy z dnia 25 lipca 2001 roku o Państwowym Ratownictwie Medycznym Dz.U nr 113 poz. 1207) " Centrum Powiadamiania Ratunkowego jest to wspólne dla wszystkich podmiotów ratownictwa miejsce przyjmowania zgłoszeń o zdarzeniach oraz uruchamiania właściwych i koniecznych w miejscu zdarzenia jednostek ratowniczych. Miejscem tym może być zarówno wspólne dla dyspozytorów różnych służb ratunkowych pomieszczenie, jak również odrębne dyspozytornie, do których sygnał przywoławczy będzie dopływał jednoczasowo (trankingowy system łączności). Centrum organizacyjnie działa w strukturach powiatu. Organizuje go i nim zarządza właściwy starosta. Zadaniem Systemu Ratownictwa Medycznego jest ratowanie zdrowia i życia ludzi w stanach nagłego zagrożenia, niezależnie od jego etiologii. Podstawową jednostką systemu ratownictwa medycznego jest szpitalny oddział ratunkowy z własnymi zespołami ratownictwa medycznego. Do systemu wchodzą również, decyzją właściwego wojewody, zespoły ratownictwa medycznego z takich jednostek jak Lotnicze Pogotowie Ratunkowe, publiczne i niepubliczne Pogotowie Ratunkowe, oraz stowarzyszenia takie jak WOPR, PCK i inne. " Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jerzy Re: ethank czytaj nie tylko forum ucz sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 00:43 Bolek i pozostali wiesniacy z bydłoszczy. Zamknąc "buzie"! Odpowiedz Link Zgłoś
ethanak Re: ethank czytaj nie tylko forum ucz sie 18.01.05, 17:15 pretensje są o to ,że marszałek blokuje lokal i przerzuca pogotowie jakby to był worek z ziemniakami nie pytając się ani żadnych ekspertów ani samych zainteresowanych o skutki swoich decyzji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maciej Re: ethank czytaj nie tylko forum ucz sie IP: 62.244.137.* 18.01.05, 17:21 Nie denerwuj sie juz niedługo. Achramowicz pojedzie na trawke zielona z jego siostrzyczką Ciemniakową!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: g Re: Jak marszałek traktuje Bydgoszcz... IP: *.wlan.pl 16.01.05, 06:47 na operację i tak nie wystarczy bo za duża idzie na ochroniarzy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rena Re: Jak marszałek traktuje Bydgoszcz... IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 20.01.05, 07:41 Achramowicz to fantastyczny facet! Jestem przeciwniczką lewicy, ale to, co On robi dla Torunia - jest fantastyczne! Jedyny chyba polityk, którego obchodzą losy i rozwój naszego miasta! I wcale On tego nie ukrywa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tom Zdjęcie z chrymi dziecmi IP: *.wlan.pl 20.01.05, 17:07 Jak jest taki fantastyczny to czemu od losów chorych dzieci interesuje Go bardziej DUMA /Jedyny orkiszewski który zabronił mu fotografować się z chorymi dziećmi-to nie zwierzęta.Gdyby z moim dzieckiem walczącym o zycie Achramowicz strzelił sobie fotkę miałabym pretensje równie z do personelu.To nieestetyczne!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rena Re: Jak marszałek traktuje Bydgoszcz... IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 21.01.05, 07:42 Co jest nieestetyczne? Fotografie z dziećmi? Chyba chodziło Ci o nie etyczne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jerzy Re: Posłanka Sobecka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 21:25 jeszcz3e troche a bydłoszczanie spróbuja nam tu swojego palanta wsadzic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Jak marszałek traktuje Bydgoszcz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.05, 10:51 A jeśli już, to mówią o nim w samych superlatywach, nawet ci, co doświadczyli niejednej przykrości. Tylko Dariusz Łyjak, członek zarządu województwa poprzedniej kadencji, obecnie radny województwa, bliski współpracownik marszałka i przyjaciel: oprócz zalet wymienia wady: - Jest impulsywny, potrafi nakrzyczeć, kiedy się zdenerwuje, ale nie ma w tym złości, czy złośliwości. - Czasami reaguję impulsywnie, czasem tak dla pozoru robię się nawet zły, ale nigdy nie działałem przeciwko komuś, choć dochodzą do mnie informacje, że tego chcę zniszczyć, tamtego wykończyć - zapewnia marszałek, ale przyznaje, że do jego gabinetu pracownicy boją się wchodzić. Nigdy nie miał zbyt dużo czasu dla rodziny, ale odkąd został marszałkiem nie ma go prawie wcale. - Na szczęście mam wyrozumiałą żonę, która mnie zawsze wspierała i wspiera - mówi Achramowicz, który prywatnie nieraz wspomógł w podbramkowych sytuacjach osoby mu prawie nieznane. I to bezinteresownie. Prywatnie jest też duszą towarzystwa. Potwierdza to senator UP Krystyna Sienkiewicz, która po raz pierwszy spotkała Achramowicza w 1997 roku na mityngu wyborczym w Brodnicy. - Bardzo mu się przyglądałam jako jednej z lokomotyw SLD i pierwsze wrażenie było pozytywne. Był przystojny, uprzejmy i pił piwo jak prawdziwy socjaldemokrata i to bardzo mi się podobało. Towarzysko jest bardzo atrakcyjny. Dwa lata temu byłam na balu samorządowca w Wąbrzeźnie, świetnie tańczył, był dowcipny. Aż trudno było mi uwierzyć, że to ten sztywny, ponury i nieufny marszałek Achramowicz, do którego trzeba się czasem "dobijać" tygodniami. Dobre wrażenie, ale poza salą sesyjną, Achramowicz robi też na Domiceli Kopaczewskiej, radnej województwa POPiS-u z Włocławka: - Jest bardzo uprzejmy. Widać, że był dobrze wychowany, szkoda tylko, że jakąkolwiek krytykę przyjmuje jako atak. Człowiek na takim stanowisku powinien panować nad emocjami. Bez Wenderlicha ani rusz Przyjaciół ma niewielu. Przez pewien czas przyjacielem Achramowicza wydawał się poseł Wenderlich, choć ich stosunki układały się różnie. - Nie wiem czy to przyjaźń, bo od Jurka dostał najwięcej kopniaków - mówi były grudziądzki parlamentarzysta SLD Zenon Kufel. - To przez Jurka nie dostał numeru jeden na liście poselskiej w 1997 roku i po raz drugi przerżnął wybory, potem musiał ustąpić z funkcji szefa partii. To rok temu na swego następcę w kuajwsko-pomorskim Jurek szykował jego siostrę, a teraz na II Kongresie SLD podobno Waldkowi zablokował możliwość kandydowania do rady krajowej. Aż dziw, że Waldek cierpliwie to znosi. Może dlatego, że lubi w duecie z Jurkiem "zneutralizować" każdego przeciwnika. Zdaniem wielu polityków, zarówno z lewa jak i z prawa, to dzięki Wenderlichowi Achramowicz osiągnął taką pozycję. - Inna sprawa, że Wenderlich miał w tym swój interes, aby uległy i zafascynowany nim Achramowicz zasiadł na najważniejszym urzędzie w województwie. Bo tak naprawdę to Jurek rządził województwem, rozdawał stanowiska - twierdzi Krzysztof Makowski i nie jest w tym odosobniony. Poseł Jerzy Wenderlich: - Nasz układ jest partnerski. Waldek jest człowiekiem bardzo uczciwym i lojalnym, ale też potrafi walnąć prawdę w oczy. Mówi takie rzeczy, których nikt mi nie powie wprost. Ja się mu rewanżuję, ale to chyba potwierdza i pogłębia naszą przyjaźń. Mamy do siebie zaufanie, a w polityce mieć do siebie zaufanie to jest coś. Janusz Jurewicz, znany toruński działacz PZPR, były sekretarz SdRP województwa toruńskiego, w czasie gdy Achramowicz był przewodniczącym tej partii, nie szczędzi byłemu koledze słów krytyki: - Nie dziwię się, że SLD przeżywa taki kryzys, skoro są w nim tacy ludzie jak Achramowicz. To typowy karierowicz. Ma krótkie spojrzenie. Szkoda, że taka osoba została marszałkiem - dodaje Jurewicz i przyznaje, że ma też prywatnie urazę do Achramowicza, który nie pomógł znaleźć pracy jego synowi, choć obiecywał. Zdaniem polityków opozycji, ale i działacze lewicowi też to potwierdzają, marszałek Achramowicz bardzo upolitycznił swój urząd. Swego czasu było głośno, o tym, że pracownikom kazał zapisywać się do partii. Waldemar Achramowicz jest tym poirytowany, bo jak zapewnia to są oszczerstwa rozpowszechniane przez oponentów. - To autokrata - ocenia krótko Andrzej Dorszewski, szef klubu Ligi Polskich Rodzin i wytyka sposób, w jaki Achramowicz został ponad rok temu marszałkiem. - Żeby utrzymać władzę dał wysokie stanowiska dwóm radnym Samoobrony. Negatywnie ocenia marszałka Achramowicza dr Zbigniew Girzyński, szef PiS: - Typowy aparatczyk. Z urzędu zrobił tratwę ratunkową dla przegranych i zaprzyjaźnionych z nim polityków SLD. Obdarował kierowniczymi stanowiskami takich, co nie mogli utrzymać żadnej posady i się skompromitowali. Według Girzyńskiego największym skandalem było "mataczenie" Achramowicza w sprawie docenta Marka Orkiszewskiego i red. Sławomira Szczepankiewicza, byłego dziennikarza radia PiK. - Obaj panowie zostali zwolnieni z pracy przy zakulisowym wsparciu marszałka - mówi Zbigniew Girzyński. - Docent Orkiszewski wygrał w sądzie pracy, ale ponieważ marszałek go nienawidzi, to zrobi wszystko, aby mu dowalić, bez względu na koszty. - Gdyby Achramowicz miał klasę, to dotrzymałby słowa i mnie przeprosił, ale czego wymagać od faceta, który stanowisko objął dzięki kumplom i traktuje województwo jak folwark - mówi docent Marek Orkiszewski, szef kliniki chirurgicznej w toruńskim szpitalu dziecięcym. Pytany o red. Szczepankiewicza i doc. Orkiszewskiego, marszałek odpowiada krótko: - Nie mam sobie nic do zarzucenia. A oskarżenia o kupienie radnych Samoobrony to oszczerstwo. Zmiany na lepsze i stare nawyki Nawet oponenci przyznają, że Achramowicz w ostatnim czasie zmienia się również na korzyść: częściej przywiązuje wagę do wyglądu zewnętrznego, prawie przestał sylabizować wyrazy wygłaszając przemówienia. Nadal jednak się spóźnia na spotkania i na tle innych polityków SLD z regionu, choćby wojewody Romualda Kosieniaka, wypada gorzej, ale ten ostatni ma w swoim otoczeniu mądrych doradców i liczy się z ich zdaniem. - Ale idzie ku lepszemu. Spotkałam Achramowicza podczas debaty na temat służby zdrowia, jaka z udziałem prezesa NFZ odbyła się w Bydgoszczy i szczęka mi opadła. Dobrze wyglądał, mówił krótko, ze swadą, na temat i nawet zaatakował swoich, czyli rząd - podkreśla Krystyna Dowgiałło, obecnie radna Torunia, i dyrektor brodnickiego ZOZ. - Sporo się nauczył, czuje już samorząd - docenia zmiany Stanisław Pawlak, szef klubu SLD sejmiku, który często krytykuje Achramowicza. - Dobrze planuje budżety, ma porządek w papierach, o czym świadczą kontrole NIK i nadał naszemu województwu rangę regionu europejskiego. - Troszczy się o rozwój gospodarczy. Z jego inicjatywy opracowano strategię regionu przy szerokim udziale różnych gremiów. Pan Achramowicz jest człowiekiem skromnym, ale nie jest to dla niego komplement, bo jako marszałek powinien być bardziej ekspansywny - ocenia Stanisław Rakowicz, wiceprezes Krajowej Izby Gospodarczej i znany toruński biznesmen. Grzegorz Borek, były radny wojewódzki, szef toruńskiego Inkubatora Przedsiębiorczości i Europejskiego Centrum Współpracy Młodzieży wylicza: - Typowy biurokrata, ale PRL-owski, on kocha te teczki pełne dokumentów, najlepiej wychodzą mu zmiany statutów i podpisywanie sprawozdań. Tak naprawdę nie ma pomysłu na rozwój regionu. Służba zdrowia działa źle, bezrobocie jest olbrzymie, strategia nie jest wykorzystywana, tak jak być powinna, bo nawet jej nie ma w internecie. Szumna współpraca z zagranicą ogranicza się do wymiany kulturalnej. Od marszałka, jakby nie było osoby najważniejszej w województwie, wymagać się powinno wizji i menedżerskiego zacięcia. Z tego punktu widzenia, to nieszczęście, że taka osoba jak Waldemar Achramowicz jest marszałkiem, choć zawsze można się pocieszać, że zamiast niego mógłby być ktoś znacznie gorszy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Jak marszałek traktuje Bydgoszcz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.05, 10:52 zamiast niego mógłby być ktoś znacznie gorszy - dodaje dyrektor Borek. A wielu, bez względu na polityczne opcje, przyznaje mu rację. Joanna Wasicka (Nowosci) Odpowiedz Link Zgłoś
ethanak Re: Jak marszałek traktuje Bydgoszcz... 23.01.05, 23:30 kolejne "pro-bydgoskie" działanie marszałka Achramowicza - kontrakt wojewódzki 2002-2003 Modernizacja budynku Wojewódzkiej Biblioteki Pedagogicznej w Bydgoszczy: - zmniejszenie dotacji z budżetu państwa o 242 tys. zł - zmniejszenie finansowania z budżetu województwa o 63 tys. zł (dodam ,że to jedyna pozycja z kontraktu która "wypadła" z finansowania - dziwnym trafem identyczna placówka tyle że działająca w Toruniu dostała w wyniku większe dofinansowanie...) Odpowiedz Link Zgłoś
ethanak Priorytety województwa bez Bydgoszczy... 10.02.05, 12:33 Na spotkaniu z min. Hausnerem marszałek wyjasnił jakie priorytety ma samorząd województwa na najbliższe lata. 1. Autostrada A1 2. Most w Toruniu 3. Tama w Nieszawie Trudno oprzeć się wrażeniu, że te priotytety są jak zwykle "toruńskie". Skoro most w Toruniu, to dlaczego też nie we Włocławku. Tam też ubiegają się o to. Dlaczego nie obwodnica północna Bydgoszczy. Priorytety są słuszne, ale zapomniano o priorytetach zachodniej części województwa, jakimi są: 1. Droga ekspresowa S-5 Swiecie-Bydgoszcz-Poznań 2. Droga ekspresowa S-10 Sczecin-Bydgoszcz-Toruń 3. Terminal cargo w porcie lotniczym. 4. Modernizacja linii kolejowej AGTC Katowice-Inowrocław-Bydgoszcz-Gdynia Odnoszę wrazenie, ze w sprawie S-10 od Bydgoszczy do Szczecina oraz do Torunia nikt nie lobbuje. Efekt: droga jest tylko na papierze, a w żadnych konkretnych planach wykonawczych jej nie ma. Podobnie linia kolejowa AGTC - jedyna o znaczeniu europejskim w naszym regionie, wpisana w sieć europejskich dróg tranzytowych. Jej modernizacja będzie na ostatnim miejscu wśród linii kolejowych, moze po 2013 r. Przyczyna: prawie zupełny brak lobbingu. Z kolei droga S-5 jest odgałęzieniem korytarza europejskiego VI, w jakim biegnie autostrada A1, jest więc bardzo ważnym z punktu widzenia europejskiego traktem, ale zupełnie nieobecnym w wypowiedziach marszałka, czy też ogólnie samorządu. Jak dotychczas, jeśli wojewoda nie starał się o sprawy istotne dla Bydgoszczy i zachodniej części województwa, to nikt z samorzadu województwa nie dbał o to. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paulo Re: Priorytety województwa bez Bydgoszczy... IP: *.petrus.com.pl 28.02.05, 17:00 ethanak napisał: Na spotkaniu z min. Hausnerem marszałek wyjasnił jakie priorytety ma samorząd > województwa na najbliższe lata. > 3. Tama w Nieszawie > > Trudno oprzeć się wrażeniu, że te priotytety są jak zwykle "toruńskie". A co Nieszawa ma wspólnego z Toruniem? Skoro most w Toruniu, to dlaczego też nie we Włocławku. Tam też ubiegają się > o to We Włocławku są dwie przeprawy przez Wisłę,co dla lokalnego ruchu na razie w zupełności wystarczy. Natomiast na moście w Toruniu krzyżują się 3 ważne drogi krajowe o znacznym natężeniu ruchu.W godzinach szczytu tworzą się gigantyczne korki.Nowy most to nie widzimisie Torunia,ale konieczność aby usprawnić ruch na tranzytowych trasach,więc inwestycja będzie korzystna na skale krajową,czyli nie tylko dla miasta ale dla rzeszy osób przez Toruń przejeżdżających (w tym z Bydgoszczy i Włocławka) Dlaczego nie obwodnica północna Bydgoszcz Z powodu mniejszego natężenia ruchu w tych okolicach zapomniano o priorytetach zachodniej części > województwa, jakimi są: > 1. Droga ekspresowa S-5 Swiecie-Bydgoszcz-Poznań > 2. Droga ekspresowa S-10 Sczecin-Bydgoszcz-Toruń > 3. Terminal cargo w porcie lotniczym. > 4. Modernizacja linii kolejowej AGTC Katowice-Inowrocław-Bydgoszcz-Gdynia Na wszystko przyjdzie czas.Są sprawy pilniejsze i mniej pilne.W pierwszej kolejności należy się zainteresować inwestycjami które mają znaczenie w skali ogólnokrajowej,pożniej przyjdzie czas na lokalne. Co do modernizacji lini kolejowej to konieczne jest jakieś porozumienie między wszystkimi województwami przez które przebiega,póżniej można zacząć działać. Odpowiedz Link Zgłoś
ethanak Tym razem TARR... 09.04.05, 15:42 Marszałek województwa wstrzymał procedurę dzielenia unijnych pieniędzy dla przedsiębiorców. To efekt materiału "Pomorskiej" o toruńskiej fundacji założonej przez zawodowych łowców grantów. Dwa konkursy, których zwycięzcy mieli otrzymać dofinansowanie z przeznaczonej na rozwój przedsiębiorczości puli Zintegrowanego Programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego (ZPORR), rozstrzygnięto w połowie lutego. Wtedy też Toruńska Agencja Rozwoju Regionalnego, która na mocy marszałkowskiego upoważnienia pełniła w tych konkursach rolę instytucji wdrażającej, zwołała konferencję prasową, na której zapewniała, że europejskie środki to wielka szansa dla małego biznesu w całym regionie. Postanowiliśmy sprawdzić, do kogo trafią te pieniądze. Zajrzeliśmy m. in. do toruńskiej fundacji Centrum Edukacji i Wiedzy, która za pośrednictwem TARR miała otrzymać ponad 400 tys. zł na program edukacji i wsparcia dla osób gotowych założyć własny biznes. Okazało się, że fundacja została założona przez ludzi związanych z firmą doradczą Proksen, specjalizującą się w pisaniu wniosków o dotacje ze środków europejskich. Z naszych ustaleń wynika, że powstała specjalnie pod tego typu przedsięwzięcia. Zarejestrowano ją pod koniec ubiegłego roku, ale działalność miała podjąć dopiero 1 marca, po podpisaniu umowy z TARR. Jej szefem został wiceprezes Proksenu. Fundacja była firmie potrzebna, bo w tego typu konkursie mogły startować wyłącznie organizacje nienastawione na zysk. Wszystko to opisaliśmy w toruńskim wydaniu "Pomorskiej" 28 lutego. Kilkanaście dni później marszałek Waldemar Achramowicz zawiesił procedurę. Wczoraj poinformowała o tym oficjalnie TARR. - Poleciłem wstrzymać podpisywanie umów, bo takie sygnały są niepokojące. Chcę osobiście sprawdzić, czy wszystko jest w porządku. Chodzi przede wszystkim o to, czy te pieniądze rzeczywiście wpłyną na rozwój przedsiębiorczości - powiedział wczoraj "Pomorskiej" marszałek. Odpowiedz Link Zgłoś