Gość: Ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 23:15 Wszyscy pracownicy naukowi co byli TW powinni odejść z uczelni.Kiedy prof.Zybertowicz wyda ksiązkę o ugentach na uczelni? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Władysław Łoś Re: Rozmowa z rektorem UMK IP: 80.72.34.* 07.02.05, 06:59 Co to ma znaczyć "pokrzywdzony przez listę Wildsteina"? Przedziwny łamaniec logiczny, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
gromoslaw.grzmolinski Re: Rozmowa z rektorem UMK 07.02.05, 11:33 Gość portalu: Władysław Łoś napisał(a): > Co to ma znaczyć "pokrzywdzony przez listę Wildsteina"? Przedziwny łamaniec log > iczny, prawda? To wymieszanie nazwisk na liście stanowi łamigłówkę dla przecietnych zjadaczy chleba,jednak biegli bez trudu sa w stanie wyłapać ciekawe nazwiska jak chocby Józefa Światły,Radkiewicza,Manfreda Gorywody,Janusza Atlasa,Gościa z TV nożyczkami-Andrzeje Krzysztofa Wróblewskiego. Dziwna ta lista?????? Brak na niej nazwisk ludzi skazanych i nie skalanych jak chocby Emila Fieldorfa ps."NIL" skazanego na smierć i wielu innych ludzi ze środowiska AK. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Władysław Łoś Re: Rozmowa z rektorem UMK IP: 80.72.34.* 07.02.05, 06:59 Co to ma znaczyć "pokrzywdzony przez listę Wildsteina"? Przedziwny łamaniec logiczny, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pod Re: Rozmowa z rektorem UMK IP: *.torun.mm.pl 07.02.05, 15:50 Nie ma sie czego bac. Sam wystapilem ponad 2 lata temu o swoja teczke i uzyskalem status pokrzywdzonego. Nikt przed nikim nie musi mnie bronic.Nic nie rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jw Re: Rozmowa z rektorem UMK IP: *.autocom.pl 07.02.05, 17:30 Chyba nie było tak dobrze na uczelniach w latach 80-tych i do tej pory uczelnie nie chca się z tego okresu rozliczyc np. www.nauka-edukacja.p4u.pl/articles.php?topic=6 Odpowiedz Link Zgłoś
ethanak Re: Rozmowa z rektorem UMK 08.02.05, 12:34 Mój Boże...To Toruń w końcu w czymś jest pierwszy i najlepszy w Polsce - w obronie Agentów PRL... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maciej Re: Rozmowa z rektorem UMK IP: *.int.elnet.pl / 195.85.209.* 08.02.05, 20:08 Nie było dla nikogo tajemnicą, że w czasach PRLu czynnik partyjny miał ogromny wpływ na życie uczelni. Żaden awans, żadna nominacja, żaden służbowy wyjazd zagraniczny nie mógł mieć miejsca bez wiedzy, poparcia a przynajmniej przyzwolenia czynnika partyjnego. Życie uczelni, partii i SB wzajemnie się przenikały. Cytat ( z pamięci) z przesłuchania na SB ' jakby Pan wyjeżdżał z uczelni za granicę to ja bym pierwszy o tym wiedział' . Odpowiedz Link Zgłoś