on 06.06.02, 07:50 Co sądzicie o wykonaniu i interpretacji naszego hymnu przez wspomnianą "artystkę"??? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
robert_wl Re: E Górniak a sprawa polska (hymn...) 06.06.02, 09:59 Z początku myślałem, że grany jest hymn koreański a nie polski. Jak Górniak zaczęła śpiewać, naszły mnie podejrzenia, że w celu zwalczenia tremy pani Edzia łyknęła sobie coś na rozluźnienie, tyle że łyknęła zbyt dużo. Skompromitowała się chyba jeszcze bardziej niż nasi piłkarze. Ze skocznego i melodyjnego polskiego hymnu zrobiła takiego żałobniaka, że łzy same cisnęły się do oczu. Zaśpiewała go na swój sposób, mimo iż melodia "Mazurka" powinna być niezmienna bez względu na to, kto go wykonuje. Ona śpiewała swoje, a kibice na trybunach - swoje, czyli prawidłowo. Efekt był taki, że kibice już bili brawo i wznosili okrzyki po odśpiewaniu hymnu, a Edzia przystępowała właśnie do śpiewania rrrrreeeeeeefffffrrrrreeeeeennnnnuuuu. Trzeba być pozbawionym wyobraźni, aby nie przewidzieć takich skutków. No chyba, że Edzia nigdy nie oglądała meczu międzypaństwowego i nie wie, że kibice też hymn śpiewają. Myślę że utwór, który Górniak zaśpiewała przed meczem Polaków z Koreańczykami, znajdzie się na jej następnej płycie, zaznaczony "wersja koncertowa". Odpowiedz Link Zgłoś
robert_wl Re: E Górniak a sprawa polska (hymn...) 06.06.02, 10:27 Znalazłem coś ciekawego: "(...) - Pierwszy raz byłam na meczu. I byłam przerażona atmosferą nienawiści, jaka panowała na trybunach. Koreańczycy kibicowali agresywnie. Kiedy zdobywali gola, patrzyli na nas z pogardą, a kiedy nasi przejmowali piłkę, w ich oczach widziałam nienawiść. Rozumiem, że Polakom grało się bardzo ciężko – stwierdziła Edyta Górniak. Warto dodać, że część koreańskich kibiców dopingowała Polaków, a polscy i koreańscy fani siedzieli razem. Na trybunach panowała przyjacielska atmosfera. Rozumiemy jednak, że ktoś, kto nigdy nie był na meczu, może mieć trudności z odróżnieniem zaangażowania w doping dla własnej drużyny od nienawiści". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polonus Re: E Górniak a sprawa polska (hymn...) IP: 198.138.227.* 06.06.02, 15:11 robert_wl napisał(a): > Znalazłem coś ciekawego: > "(...) > - Pierwszy raz byłam na meczu. I byłam przerażona atmosferą nienawiści, jaka > panowała na trybunach. Koreańczycy kibicowali agresywnie. Kiedy zdobywali gola, > > patrzyli na nas z pogardą, a kiedy nasi przejmowali piłkę, w ich oczach > widziałam nienawiść. Rozumiem, że Polakom grało się bardzo ciężko – stwie > rdziła > Edyta Górniak. > > Warto dodać, że część koreańskich kibiców dopingowała Polaków, a polscy i > koreańscy fani siedzieli razem. Na trybunach panowała przyjacielska atmosfera. > > Rozumiemy jednak, że ktoś, kto nigdy nie był na meczu, może mieć trudności z > odróżnieniem zaangażowania w doping dla własnej drużyny od nienawiści". dziewczyna sie wystraszyla, spiewala z obawa o swoje zycie a wy tacy nie wyrozumiali, a po drugie wersje koncertowe zawsze brzmia inaczej od studyjnych, pewnie zaspiewala maxisinglowokoncertowopromocyjna wersje hymnu... > Odpowiedz Link Zgłoś
ixtlilto Re: E Górniak a sprawa polska (hymn...) 06.06.02, 16:33 Na [ www.KaFeL.xu.pl ] jest już "kolenda" pozdroofka, Ixtlilto, Łódź Odpowiedz Link Zgłoś