bajobongo2
25.02.05, 08:49
dlaczego TV B-cz tak boi się studia TVP w Toruniu?
Zastanawiam się, dlaczego TV B-cz tak boi się studia TVP w Toruniu? Zwróćcie
uwagę, że żadnego z pomysłów Torunia nie blokowano tak mocno jak TV3!
Nawet sugerowanie, że minister Dąbrowski wskazał złą siedzibę Muzeum Sztuki
Nowoczesnej (Torun) trwało trochę i się rozeszło.
Nawet z nowych pomysłów - walka o Sąd Apelacyjny ustała zaledwie po pierwszej
zapowiedzi Warszawy, że nie mają planów.
Uniwersytet - skonczyło sie na powołaniu nieruchawego komitetu budowy
uniwerka i już dawno ucichło.
ŻADEN Z POMYSŁOW BYDGOSKICH NIE JEST TAK PROMOWANY ANI ŻADEN Z TORUŃSKICH
BLOKOWANY, JAK STUDIO TELEWIZJI POLSKIEJ. DLACZEGO ???
Według mnie:
1) albo Bydgoszczanie zdają sobie sprawę z ogromnej siły miastotwórczej
telewizji regionalnej i tak bardzo żałują straty resztek swej hegemonii w
regionie - wówczas Torun wstrzelił się wspaniale z tym pomysłem - bardzo
dobrym dla naszego miasta, co tylko potwierdza Brodowski swym zachowaniem,
2) albo Bydgoszcz nadal uważa się za jedynego hegemona, najważniejsze i
najbardziej prężne miasto w każdej dziedzinie (co dawno nie jest już prawdą)
i po prostu nie rozumie, że Torun ze swym potencjałem naukowym, kulturalnym,
turystycznym, a pomału i gospodarczym drepcze po piętach Bydgoszczy, a w
niektórych dziedzinach wręcz mocno wyprzedza.
Pod pojęciem Bydgoszczanie w tej wypowiedzi oczywiscie rozumiem tylko tych
nielicznych - blokujących torunskie studio. Wiekszości życzącej Toruniowi
dobrze nie można podciągać pod takie myślenie, jakie prezentuje Brodowski.
Brodowski po prostu uważa telewizję regionalna za "kanał miejski Bydgoszczy",
co wielokrotnie potwierdzał w różnych wywiadach.