Skarpianie zobaczcie co się dzieje w Olsztynie

IP: *.torun.mm.pl 19.03.05, 12:53
Panie Wojciechu P. już niedługo i Pan dostanie zakaz wchodzenia do S.M. "Na
Skarpie" i wszystko wyjdzie na wierzch .

W wybroczej olsztyńskiej oraz dzisiejszej krajowej jest więcej na ten temat.
"14 podejrzanych -ostatnia aktualizacja 18-03-2005 14:11
Już czwarty pracownik "Pojezierza" ma prokuratorski zakaz pracy w
spółdzielni. Do prezesa, głównej księgowej, protokolantki dołączyła radca
prawny spółdzielni.
Prokuratorzy z Elbląga, którzy badają sprawę olsztyńskiej SM "Pojezierze" w
Olsztynie, zawiesili wczoraj w czynnościach służbowych Annę K., radcę
prawnego spółdzielni. Ciąży na niej 11 zarzutów związanych z fałszowaniem
dokumentów. Ma też zakaz wyjazdu z kraju.
Od poniedziałku prokuratura w Elblągu, która po skargach spółdzielców bada
nieprawidłowości, do jakich miało dojść w "Pojezierzu", stawia zarzuty
kolejnym osobom. Do podejrzanych dołączyły m.in. prawniczki spółdzielni
Halina J. i Teresa Ś. (zarzut fałszowania dokumentów) oraz Alicja S., która
sporządzała w "Pojezierzu" bilanse finansowe, a jako biegła sądowa opiniowała
w sprawach tej spółdzielni. Teraz ciąży na niej zarzut składania fałszywych
zeznań.
Prokuratura postawiła już zarzuty 14 osobom - w tym całemu
zarządowi "Pojezierza". Zenon P., prezes spółdzielni, nadal nie rozmawia z
dziennikarzami "Gazety". W Radiu Olsztyn poinformował, że złoży zażalenie od
decyzji prokuratury o zawieszeniu go w czynnościach służbowych. Ma na to czas
do poniedziałku. - Takie pismo jeszcze do nas nie wpłynęło - mówiła wczoraj
prokurator Maria Bąk.
    • Gość: ha ha ha Re: Skarpianie zobaczcie co się dzieje w Olsztyni IP: *.torun.mm.pl 19.03.05, 12:59
      Zenon P-rzekręt - czyli upadek spółdzielczego barona z Olsztyna
      Piotr Miączyński Joanna Wojciechowska Olsztyn 19-03-2005, ostatnia aktualizacja
      18-03-2005 20:33
      Po kilku latach prokuratura dobrała się wreszcie do człowieka, który rządził
      całym miastem. Dostał już zarzuty.
      Prezes spółdzielni Pojezierze Zenon P. w Olsztynie ma opinię gościa, któremu
      nikt nie podskoczy. Od kilku lat media, w tym "Gazeta", donoszą o kolejnych
      przekrętach, których miał się dopuścić: fałszowaniu wyborów w spółdzielni,
      braniu łapówek, tępieniu spółdzielców.
      Po prezesie wszystko spływało jak po kaczce. - Był nie do ruszenia - ocenia
      Lidia Staroń z olsztyńskiego Stowarzyszenia Obrony Spółdzielców, które grupuje
      przeciwników prezesa.
      Prezes swoją potęgę budował na dwóch rzeczach - kasie oraz znajomościach.
      Lokalni przedsiębiorcy twierdzą, że za łapówki ustawiał spółdzielcze przetargi.
      Miał brać za to od 5 do 10 proc. wartości kontraktu - za to w mieście zdobył
      przydomek "Procent".
      - Kilka miesięcy po zakończeniu zlecenia zadzwonił do mnie i powiedział: "Obrót
      miałeś ponad 230 tys., należy się prowizja 23 tys. zł. Daj Ł. [wiceprezesowi
      spółdzielni - red.] forsę w poniedziałek" - opowiada Marek, właściciel firmy
      budowlanej, który w spółdzielni wymieniał okna. - Przyniosłem pieniądze w
      kopercie. Powiedziałem, że to prowizja. Ł. nawet nie przeliczał. Schował
      pieniądze do szuflady...
      Z kolei znajomości prezes zawdzięcza mieszkaniom. Do legendy przeszła już w
      mieście sprawa kameralnego bloku z podziemnym garażem przy ul. Dworcowej, który
      trzy lata temu P. pobudował dla prominentów. Ma tu mieszkania kilku sędziów,
      pracownicy uniwersytetu, jeden prokurator, dzieci prezesa, członek rady miasta,
      córka byłego prezydenta Olsztyna...
      Za metr kwadratowy mieszkania płacili po 1511 zł. Obcym, którzy dzwonili do
      spółdzielni, mówiono, że metr będzie kosztował przynajmniej 2 tys. zł, a poza
      tym wolnych lokali już nie ma.
      Cud gospodarczy osiągnięto dzięki temu, że z kosztów budowy wyłączono koszt
      zakupu gruntu i budowy parkingu - w sumie nawet 500 tys. zł.
      Jednak nie pomogły ani pieniądze, ani znajomości. Po dwóch latach śledztwa
      prokuratura rozpoczęła w poniedziałek przedstawianie zarzutów jemu oraz jego
      pracownikom. W sumie 14 osobom.
      Prokuratura twierdzi, że Zenon P. podrabiał dokumenty (m.in. w sporach z
      mieszkańcami spółdzielni), posługiwał się nimi w sądzie i prokuraturze, a także
      nakłaniał podwładnych do składania fałszywych zeznań.
      Grozi mu za to pięć lat więzienia. Podobne zarzuty przedstawiono jego
      zastępcom, głównej księgowej spółdzielni, radcy prawnemu oraz innym pracownikom.
      - To dopiero czubek góry lodowej - twierdzi Maria Bąk, zastępca prokuratora
      okręgowego w Elblągu.
      Jak nieoficjalnie dowiedziała się "Gazeta", być może już wkrótce zarzuty
      dostanie także jeden z sędziów lokalnego sądu. Prokuratura podobno ma nagrane
      rozmowy telefoniczne pomiędzy nim a prezesem spółdzielni. Udzielał on Zenonowi
      P. porad prawnych w sprawach toczących się w jego wydziale (m.in. doradzał, aby
      na jedną z rozpraw "zorganizował" dla radcy prawnej fałszywe zwolnienie
      lekarskie, bo to zapewni pomyślny wyrok).
      Prezes Zenon P. od poniedziałku nie odbiera telefonów od "Gazety". Przyjechał
      za to do miejscowej telewizji i radia. Na antenach zarzuty
      nazwał "bezpodstawnymi", a prokuratorskie sankcje (zabroniono mu kierowania
      spółdzielnią, zabrano paszport, ma też zapłacić 20 tys. zł poręczenia
      majątkowego) określił jako "zbyt daleko idące i krzywdzące".
      - Do niczego się nie przyznaję - podkreślał P. i dodał: - W obowiązkach może
      zawiesić mnie tylko rada nadzorcza, a nie prokuratura. Ale żeby nie utrudniać
      życia pani prokurator, poszedłem na urlop

      • Zenon P-rzekręt - czyli upadek spółdzielczego b...
      Przeczytaj komentowany artykuł »
      janbacz 19.03.2005 10:40 + odpowiedz
      Feler tkwi w statutach spółdzielni.
      Zwykle radę nadzorczą wybiera się na zebraniu
      "ogólnym" a tak naprawdę na które przychodzą
      zainteresowani, czyli dotychczasowi radni,
      pracownicy spółdzielni, ludzie prezesa
      - przeciągają zebranie do późnego wieczora, tak
      aby mieszkańcy którzy nie są w układzie, zmęczyli się
      i wyszli.
      Zostają sami swoi, czasem jak ktoś nie byłlojalny wobec gangu to się go w
      wyborach wycina, ktośrekomenduje osobę bardziej lojalną.
      Jakie jest rozwiązanie aby wybrani rzeczywiścieczyli się odpowiedzialni przed
      mieszkańcami?
      - małe jednomandatowe okręgi wyborcze (JOW).
      Wszystkich członków spółdzielni dzielimy na równegrupy i każda grupa wybiera
      swojego przedstawiciela.Taki radny nie boi się postawić prezesowi i jego
      ludziom jeśli zauważy jakąś nieprawidłowość, a nawetwprost przeciwnie - jak
      pochwali się swoim sąsiadom jak chroni ich interes to zwiększa
      swoje szanse na pozostanie radnym na następną
      kadencję.
      • Re: Zenon P-rzekręt - czyli upadek spółdzielczego
      Przeczytaj komentowany artykuł »
      jerzywal 19.03.2005 11:19 + odpowiedz
      Działalność takiego człowieka jest tak ogromnie szkodliwa, że kary powinny
      zaczynać się od 10 lat w zwyż. Zanim zostanie spacyfikowany swą działalnością
      pokazuje, że człowiek przy władzy może wszystko. W swej wymowie oznacza to, że
      władza państwowa jest zdeprawowana a państwo jest miejscem spokojnego działania
      przestępców. Z takich "Zenków" biorą przykład inni niszcząc nasz kraj i
      moralność współobywateli.
      Każdy taki działacz jak ten zenek powinien być kontrolowany po pierwszych
      objawach i pacyfikowany po udowodnieniu przekroczenia kompetencji. Nie można
      pozwalać na takie działanie tysięcy "Zenków" (bo są ich tysiące, od wsi porzez
      gminy do województw i ministerstw) bo niszczą nasze państwo.
      Szkody wyrządzane przez nich są nie do odrobienia przez lata. Ludzie zniszczeni
      przez nich są nie do wyleczenia.
      • Re: Zenon P-rzekręt - czyli upadek spółdzielczego
      Przeczytaj komentowany artykuł »
      wprost5 19.03.2005 12:21 + odpowiedz
      Okazja czyni złodzieja, a niestety, spółdzielcy to stado baranów. Nawet jak
      znajdują się wśród nich trochę bardziej oblatani, to reszta nie daje im wiary,
      bo woli wierzyć prezesom i ich poplecznikom. Być może, dokłada się do tego
      skorumpowanie sędziów i prokuratorów, jak to ma miejsce w Olsztynie, bo
      przecież to miasto stało się głośnepo tym, jak kilku jeszcze uczciwych
      prokuratorów z Elbląga przyglądnęło się działalności Zenusia. Ale przez lata
      całe podlegli mu spółdzielcy-niewolnicy srali w portki i dawali się oszwabiać.
      Może i coś się zmieni, ale mocno w to wątpię, bo starsi spółdzielcy są już tak
      zgnojeni psychicznie, że nie wierzę, żeby chcieli powalczyć o swoje. A
      szumowiny pokroju Zenusia okazję wykorzystali i wykorzystyją do granic
      możliwości. Wyjątkowo parszywą rolę w tej spółdzielczej patologii odgrywają
      niektóre partie, zwłaszcza SLD z jej posłem, Jankowskiem, przewodniczącym
      Krajowej Rady Spółdzielczej, która blokuje wszystkie rozwiązania zmierzające do
      naprawy sytuacji. Pan prezydent Kwaśniewski też ma w tym swój znaczący udział.
      Generalnie chyba wszystkie partie stwarzają pozory troski o spółdzielców, ale
      tylko po to, żeby ci na nich głosowali. Po zakończeniu wyborów wybrani posłowie
      bardzo szybko zapominają o swoich wyborcach, bo wolą kręcić własne lody.
      Wystarczy poczytać na forach regionalnych, aby przekonać się, że w wielu
      miastach jest bardzo wielu Zenusiów i mają się praktycznie bardzo dobrze, bo są
      świadomi, że praktycznie prokuratury i sądy patrzą na ich machloje przez palce.
      Może casus Zenia trochę zmieni sytuację i zachęci spółdzielców z innych miast
      do bardziej zdecydowanych kroków przeciw prezesom-oszustom.

      • Gość: wojtek Re: Skarpianie zobaczcie co się dzieje w Olsztyni IP: *.torun.mm.pl 19.03.05, 13:04

        Ty wielka afer, masz teraz wszystkie artykuły dotyczace tej sprawy i baw się
        dalej, jak nie masz co robić.

        Joanna Wojciechowska, pepe 14-03-2005 , ostatnia aktualizacja 14-03-2005 20:30
        Zenon P., prezes olsztyńskiego "Pojezierza", ma od wczoraj prokuratorski zakaz
        kierowania spółdzielnią. Prokuratura postawiła mu 15 zarzutów i zabroniła
        wyjeżdżać z kraju. Jeszcze w tym tygodniu do grona podejrzanych dołączy 17 osób
        Od ponad dwóch lat cztery prokuratury (ostatnio okręgowa w Elblągu pod nadzorem
        prokuratury krajowej) usiłowały dociec, co naprawdę dzieje się w "Pojezierzu".
        Śledczy badają kulisy zarządzania spółdzielnią po tym, jak grupa spółdzielców
        zrzeszona w Stowarzyszeniu Członków SM "Pojezierze" zawiadomiła ich, że władze
        spółdzielni: * po zaniżonych cenach sprzedają mieszkania znajomym i osobom
        wpływowym (sędziom, prokuratorom, radnym) *ustawiły przetarg na zakup
        podzielników ciepła * fałszują protokoły zebrań spółdzielców. - Na razie
        rozpracowaliśmy jeden wątek w tym dużym śledztwie - mówi Maria Bąk, zastępca
        prokuratora okręgowego w Elblągu. - Zenonowi P. i głównej księgowej spółdzielni
        Władysławie W [zaufana prezesa - red.] zarzuciliśmy m.in. działania przeciw
        wymiarowi sprawiedliwości, czyli składanie fałszywych zeznań, fałszowanie
        dokumentów i przedkładanie ich w postępowaniach sądowych i prokuratorskich.
        Zenon P. musi wpłacić 20 tys. zł poręczenia majątkowego, Władysława W. o połowę
        mniej. Prokurator zawiesił ich w wykonywaniu obowiązków, zabrał im paszporty i
        zakazał wyjazdu z kraju.
        Do końca tygodnia prokuratorzy i policjanci z Elbląga przedstawią kolejne
        zarzuty 17 osobom.
        Czy są wśród nich sędziowie i prokuratorzy, którzy mieszkają w jednym ze
        spółdzielczych bloków przy ul. Dworcowej 48a? (prokuratura bada od dawna, czy
        kupili mieszkania po zaniżonych cenach - red.). - Nie chcę nic mówić przed
        postawieniem zarzutów - powiedziała tylko prokurator Bąk.
        Zenon P., który został wczoraj wezwany przez prokuraturę do Elbląga,
        tradycyjnie nie odbierał telefonów od dziennikarzy "Gazety".
        W "Pojezierzu" niewiele osób wiedziało wczoraj o odsunięciu prezesa od władzy.
        Tadeusz Welenc, wiceprezes "Pojezierza" ds. techniczno-eksploatacyjnych, z
        którym udało się nam skontaktować przed zebraniem jednej z grup członkowskich,
        mówił, że trzyosobowy zarząd działa normalnie. - Do podejmowania decyzji
        wystarczą podpisy dwóch członków - tłumaczył.
        Mówią dla "Gazety"
        Aleksander Szczygło, poseł PiS (Zenon P. wytoczył mu sprawę o zniesławienie, bo
        poczuł się urażony pytaniami, które poseł zadawał ministrowi sprawiedliwości w
        sprawie "Pojezierza" - red.):
        Jestem zaskoczony tym, że prokuratura postawiła Zenonowi P. zarzuty i
        jednocześnie czuję z tego powodu dużą satysfakcję. Od dłuższego czasu
        zastanawiałem się, co jest przyczyną tak długiego prowadzenia śledztwa, w
        którym nie było widać postępów. Gdyby o jakimś pośle napisano tyle złych
        rzeczy, co o panu P., to już dawno siedziałby on w areszcie. Tymczasem
        prezes "Pojezierza" czuł się dotąd bezkarny.
        Lidia Staroń, szefowa Stowarzyszenia Członków SM "Pojezierze",
        - To dopiero początek tej sprawy, pierwsze zarzuty, ale wierzę, że nie
        ostatnie. Będziemy starali się doprowadzić tę sprawę do końca. Moim zdaniem
        należy teraz na nowo wybrać władze spółdzielni, bo te, które działają, są
        wybrane w nielegalny sposób. Zarządzanie spółdzielnią trzeba zbudować od nowa.
        Cały zarząd SM "Pojezierze" z zarzutami
        aw 15-03-2005 , ostatnia aktualizacja 15-03-2005 18:20
        W "Pojezierzu" nie ma już funkcyjnych osób wolnych od prokuratorskich zarzutów.
        Wczoraj przedstawiono je dwóm zastępcom prezesa - Andrzejowi Ł. i Tadeuszowi W.
        oraz kolejnym ich zaufanym
        Andrzejowi Ł. i Tadeuszowi W. zarzuty przedstawiło olsztyńskie Centralne Biuro
        Śledcze, które wspiera elbląską prokuraturę okręgową w wyjaśnianiu
        nieprawidłowości w "Pojezierzu". - Przedstawiono im po dwa zarzuty tworzenia
        fałszywych dokumentów i posługiwania się nimi- poinformowała Maria Bąk,
        zastępca prokuratora okręgowego w Elblągu.
        Ponieważ prokuratura nie zawiesiła zastępców prezesa w wykonywaniu obowiązków
        nadal będą kierować spółdzielnią (wczoraj nie odbierali telefonów).
        Od wczoraj do pracy nie może za to przychodzić Barbara B., która w "Pojezierzu"
        spisywała protokoły z posiedzeń zarządu, zebrań rady nadzorczej i grup
        członkowskich. - Przedstawiliśmy jej dziesięć zarzutów tworzenia fałszywych
        dokumentów, przedkładania ich w sądzie i składania fałszywych zeznań -
        poinformowała prokurator. Barbarze B. zabrano także paszport i objęto dozorem
        policji.
        Kolejną osobą, której zarzucono fałszowanie dokumentów jest Anna K.(11
        zarzutów), radca prawny "Pojezierza" oraz Tadeusz M. (2 zarzuty), były członek
        rady nadzorczej, olsztyński reprezentant firmy, która wygrała w spółdzielni
        przetarg na zamontowanie podzielników ciepła (prokuratura sprawdza, czy był on
        ustawiony - red.). Zarzut wystawienia fałszywego zwolnienia lekarskiego
        przedstawiono wczoraj także Jerzemu R., radnemu sejmiku województwa. - Wrobiono
        mnie w to - powiedział "Gazecie" lekarz.

        Prokurator Maria Bąk: - Od fałszowania dokumentów zaczął się ciąg
        nieprawidłowości w tej spółdzielni. Preparowane dokumenty miały przecież wpływ
        na wyroki sądowe i postanowienia prokuratury.

        Od poniedziałku elbląska prokuratura fałszowanie dokumentów zarzuciła już ośmiu
        osobom, w tym Zenonowi P., prezesowi "Pojezierza", którego zawieszono w
        kierowaniu spółdzielnią. Na dziś prokuratura i CBŚ wezwały kolejne osoby.
        • Gość: mieszkaniec Re: Duże podobeństwo do Skarpy IP: *.torun.mm.pl 19.03.05, 13:48
          Przeczytałem i widzę bardzo duże podobieństwo popełnionych przestępstw / wrecz
          identyczne/ przez Wojciechów P. i pana Z. "Na Skarpie".
          Sprawy są bardzo poważne i widzę również na skarpie zakaz wykonywania
          obowiązków przez pracowników - pokuratura już chyba prowadzi postępowania i
          niedługo będą stawiaen pierwsze zarzuty.
          Na rubninkowie ich pogonili, to na skarpie chcieli sie odkuć.
    • Gość: :) Zmierzch Gaulaiterów ze spółdzielni mieszkaniowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.05, 15:47
      • Gość: spóldzielca Re: Zmierzch Gaulaiterów ze spółdzielni mieszkani IP: *.man.bydgoszcz.pl 19.03.05, 16:56
        Do mieszkańca.Czy mógłbyś z nazwy podać firmę z Torunia która ociepla budynki za 100 zł m2.Czytam w tej chwili plan remontów Bydgoskiej Spoldzielni Mieszkaniowej na 2005 r. Za docieplenie ścian budynków w 4 piętrowcu płacą od 140-160 zł za 1m2 za malowanie 1 kl.schodowej w 4 piętrowcu płaca 6000 zł za przegląd wentylacji - 6,6 zł /od mieszkania za przegląd instalacji gazowej - 6 zł / od mieszkania za doszczelnienie instalacji gazowej w 4 piętrowcu 500 zł za pion za ułożenie papy termozgrzewalnej - 30 zł m2 za konserwacje pokrycia dachowego - 10 zł m2 za docieplenie stropodachów - 12 zł m2 za asfaltowanie ubytków - 50 zł m2 za legalizację wodomierzy - 60 zł od licznika Jeśli znasz ceny za padobne prace w swojej spóldzielni to proszę podaj. Pozdrawiam
    • Gość: spółdzielca Re: do spółdzielcy z Bydgoszczy IP: *.man.bydgoszcz.pl 19.03.05, 19:52
      Dziękuje za informacje.Jedna uwaga, jak nie będziemy informować większego kręgu spółdzielców między innymi ceny wykonastwa to będzie tak jak jest.Konia z rzędem który spółdzielca przeczytał statut i jeszcze go zrozumiał.Zarząd spółdzielni tak działa aby jak najmniejszy krąg ludzi tj te same osoby zasiadały w organach spółdzielni.Nawet jak jakiś uparciuch dostanie się to sam niczego nie zdziała.Kto ma informacje ten ma władze.
      • Gość: mieszkaniec Re: do spółdzielcy z Bydgoszczy IP: *.torun.mm.pl 19.03.05, 20:34
        Rzetelne informacje od zarządzających nie idzie za żadne skarby wyciągnąć, oni
        po prostu robia z nas niewolników i tylko z niezalezną prokuraturą wyznaczoną z
        Prokuratury Krajowej oraz z CBŚ mo zna coś uzyskac dla dobra wspólnego.
        Tych powiązań pomiędzy firmami, pracowownikami i zarządzającymi spółdzielniami
        tak od razu nie idzie rozbić, nawet jak będzie się miało większość w radach
        nadzorczych - to jest jeden wielki PZPR-woski beton, który nie da sie spokojnie
        skruszyć. Nalezy brać przykład z Olsztyna, tam grupa ludzi,poprzez
        zawiadomienia o popełnieniu przestępstw wysyłane do Warszawy,wymusiła zajęcie
        się sprawą przez niezależną prokuraturę z innego miasta i od razu sa efekty.
        W S.M. Na Skarpie np. w żden sposób, zgodnie ze statutem, nie można szybko
        odwołać prezesa. Ten tak się za pomocą nic nie umiejących radców prawnych
        bezprawnie urządził, że powołuje prezesa rada, a odwołuje na wniosek rady
        Zebranie Przedstaicieli - śmieszne, ale prawdziwe.
        Demokratycznie nie idzie go odwołać, bo jak nawet powoła się porządna radę
        nadzorczą, to w danym roku ta rada nie jest w stanie prezesa odwołać - mszą
        złożyć wniosek do zebrania przedstawicieli, które zwołuje zarząd i które np.
        zwoła dopiero w czerwcu nastęnego roku, a do tego czasu, to już poszczególnych
        członków rady przekupią i wniosek o odwołanie rada cofnie - takie jest brutalne
        życie, że jedni nie przestrzegaja prawa i w statucie bezkarnie zapisują sobie
        co chcą, a drudzy jak chca demokratycznie coś zrobić, to przestrzegają
        ustnowione bezprawnie prawo i robią z siebie tylko głupców.
        • Gość: spółdzielca Re: do spółdzielcy z Bydgoszczy IP: *.man.bydgoszcz.pl 19.03.05, 21:24
          Rada nadzorcza większością 2/3 głosów może odwołać członka zarządu .Odwołanie wymaga pisemnego uzasadnienia.Tylko gdzie ci sprawiedliwi.Większość rady nadzorczej to tylko dodatkowa lista płac.Spółdzielcy jak chcą zmian muszą chodzić na zebrania i wybierać swoich przedstawicieli.A tak ogląda się cyrk ,ci co mają być wybrani zgodnie z rozpisaną rolą krzyczą na zarząd ludzie myślą ale gieroj i głosuja na niego .Po wyborze zapał ostyga.Nigdy na zebraniach nie słyszałem żeby kandydaci się przedstawiali ,gdzie pracują /dot.pracowników spółdzielni ,/i czy wykonują na rzecz spółdzelni prace.Duża część wybranych przedstawicieli to osoby związane ze spółdzielnią.
          • Gość: Rubnikowo Re: do spółdzielcy z Bydgoszczy IP: *.torun.mm.pl 19.03.05, 22:00
            To nie jest takie proste, że 2/3 i sprawa załatwiona.
            Jak ktoś ma układy i się uprze, to mozna go odwołać tylko i wyłącznie ponosząc
            przy tym ogromne koszty - tak się pozbyliśmy v-ce prezesa Skarpy i chociaz
            niezawisły sąd wiedział, iż bezprawnie został powołany na prezesa Rubinkowa, to
            i tak przydzielił mu duża kasę za odwołaneie go z prezesa.
            Taki precedens został zrobiony, że prezes może podpisac z rada kontrakt taki,
            iz jak sam za porozumieniem stron odejdzie, to i tak należy mu się odprawa
            pieniężna w naszym przypadku ponad 100 tyś, zł. To jest chore, ale tolerowane
            przez toruński wymiar sprawiedliwości, jak coś normalnego.
    • Gość: tropiciel Re: Skarpianie do lola IP: *.torun.mm.pl 20.03.05, 21:02
      Lol może w tym temacie też niedługo się wypowie ?
      • Gość: franek Re: Pronobis też zobacz co się tam dzieje IP: *.torun.mm.pl 21.03.05, 08:24
    • Gość: skarpianin Re: Pronobis wpadł w panikę i ucieka w chorobę IP: *.torun.mm.pl 21.03.05, 21:28
      nie wierzę w to, że sam odejdzie.
      • Gość: afera Re: Pronobis wpadł w panikę i ucieka w chorobę IP: *.torun.mm.pl 22.03.05, 07:50
        W radio "gra" sam się zadeklarował, że odchodzi - nie rzewidział enego, że rada
        nadzorcza wpadła juz w panikę i go odwoła, choć on taktyczne to rozgrywa i
        myśli, że będzie inaczej.
        • Gość: grupa inicjatywna Re: Pronobis wpadł w panikę i ucieka w chorobę IP: *.torun.mm.pl 22.03.05, 16:28
          Nie ucieka w chorobę jak na razie, a tylko oodał się do dyspozycji rady
          nadzorczej i to jest efektem działania grupy inicjatywnej.
          • Gość: goniący Re: Pronobis wpadł w panikę i ucieka w chorobę IP: *.torun.mm.pl 25.03.05, 15:36
            Już go gonią prokuratorzy
            • Gość: zając Re: Pronobis wpadł w panikę i ucieka w chorobę IP: *.torun.mm.pl 25.03.05, 22:10
              dogonią ?
              • Gość: taksa Re: Pronobis wpadł w panikę i ucieka w chorobę IP: *.udn.pl 27.03.05, 16:13
                Pozdrowieniai zdrowych Swiąt z Radomia.Jesteście aktywni i dzięki temu
                wygrywacie.U nas jest podobnie.Sp-nia przegraławsądzie- podział sp-ni,spłatę
                rat kredytów mieszkaniowych,wybory do organów statutowych\aktualnie nie ma ani
                rady nadzorczej,ani przedstawicielii zarządu sp-ni\.Pracownice,które ukradły z
                kasy sp-ni 850 tys.złdostały dwa lata do odsiadki i zwrot tych pieniędzy
                solidarnie z odsetkami.Sądy w Radomiu są odmłodzone,procesy idą szybko i
                sprawnie,gozej zprokuraturą-umarzają postępowania,ale my będziemy je wznawiać
                przesyłając wnioski do Prokuratury Krajoej.Pozdrowienia dlaAntoniego
                Szmita.Zajrzę tu napewno.
                • Gość: pozdrowiciel Re: Pronobis wpadł w panikę i ucieka w chorobę IP: *.torun.mm.pl 27.03.05, 19:53
                  Pozdreowienia z Torunia dla Radomia - cieszymy sie , że u was w Sądach chociaż
                  jest jaka taka sprawiedliwość.
                  • Gość: taksa Re: Pronobis wpadł w panikę i ucieka w chorobę IP: *.udn.pl 27.03.05, 23:12
                    Do posdrowiciela!!!!.Do tej sprawiedliwości doprowadzili spółdzielcy.Nie
                    liczcie wiele naprokuraturę,nie chcą się paprać w tych brudach.MaciedrogEdosądu
                    i z tego korzystajcie.
                    • Gość: grupa inicjatywna Re: Skarpianie patrzcie co się dzieje w Radomiu IP: *.torun.mm.pl 28.03.05, 13:00
    • Gość: śmieszek Re: Skarpianie zobaczcie 1 kwietnia IP: *.torun.mm.pl 28.03.05, 22:05
      • Gość: Budowlaniec Koszt ocieplenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 12:31
        Dowiedziałem się od brata w Warszawie, że u nieggo w spóldzielni koszt
        ocieplenia metra kwadratowego ściany styropianem grubości 10 centymetrów wynosi
        poniżej 100 złotych! Dlaczego wobec tego u nas w Toruniu trzeba płacić nawet
        160 złotych jak czyta się na tym forum?
        • Gość: grupa Re: Koszt ocieplenia IP: *.torun.mm.pl 29.03.05, 15:48
          Jak za dużo sie dowiadujesz, to wiecej sie denerwujesz - w arszawie teraz
          rządzi PiS i takie numery jak u nas z kosztami ociepleń tam nie przejdą.
          Nalezy głosowac na uczciwe partie, to i u nas od razu koszty spadną, a
          np. "Novapol" nie bedzie zawyżał - to jest tak robione, że ta firma ma
          zagwaratonwane na wiele lat do przodu umowy na stałe kwoty, bo kiedyś tam dała
          komuś na kampanię wyborczą i teraz musi się jej to zwrócić.
          • Gość: Budowlaniec Re: Koszt ocieplenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 16:58
            "Grupa napisała" chyba się jednak myli albi nie rozumie różnic pomiędzy
            samorządem a spółdzielczością.
            PiS w Warszawie może i rządzi, ale to nie ma wpływu na wybór wykonawców
            dociepleń w spółdzielniach mieszkaniowych. Rządy PiS to dziedzina samorządu
            terytorialnego, a spółdzielczość mieszkaniowa to zupełnie inny podmiot i
            samorząd terytorialny praktycznie nic nie ma do spółdzielczości. Tak jest i u
            nas w Toruniu. Novapol może i kiedyś dał na czyjąś kampanię wyborczą, ale z
            tego powodu nie może mieć jakiś preferencji na drogie ocieplania w
            spółdzielniach. Niech ociepla budynki samorządowe jak ktoś z zarządu miasta czy
            radnych mu to obiecał.
            W spółdzielniach wybór należy tylko do zarządu, inna sprawa, czy jest uczciwy.
            Ale to powinna skontrolować rada nadzorcza!
            W każdym razie stawki ociepleń, jakie pobiera Novapol to rozbój w biały dzień!
            Nie ma powodu, aby były tak wysokie. Przecież w Warszawie koszty życia i
            zamieszkiwania (pracowników firm ocieplających) są dużo wyższe niż w Toruniu i
            choćby z tego względu koszty ociepleń u nas powinny być niższe. A jest
            odwrotnie - to jakaś szyta grubymi nićmi granda!
            • Gość: grupa Re: Koszt ocieplenia- do Budowlańca IP: *.torun.mm.pl 29.03.05, 21:54
              Granda to ejstod dawna, ale jakoś nikt nawet z toruńskuich spółdzielni nie
              zreagował na artykuły prasowe dotyczące tych spraw. Przecież w 2004 roku
              prokuratura zajmowała sie juz tą sprawą i wydała postanowienia o odmowie
              wszczęcia dochodzenia z powodu jakiś tam bzdur i żadna toruńskia spółdzienia
              tego postanowienia nie zaskarżyła - dlaczego to można się domyśleć. Teraz
              prokuratura , po nowym artykule prasowowym z Pomorskiej / 24.03./ ma ponownie
              zając sie tym tematem i ponownie bez pomocy spółdzielców / np. uczciwego
              zarządu Rubinkowa / po jakimś czasie stwierdzi, że nie mają odpowiednich
              materiałów / dokumentow/ aby cioś zrobić w tej sprawie.
              • Gość: SOS Re: Koszt ocieplenia- do Rubinkowa IP: *.torun.mm.pl 30.03.05, 22:05
                Podajcie jaki u Was był koszt ocieplenia "NOVAPOLU" w latach ubiegłyvh.
    • Gość: 2 Re: dla W-wy IP: *.torun.mm.pl 01.04.05, 22:30
    • Gość: zobaczyłem Re: Skarpianie zobaczcie co się dzieje w Olsztyni IP: *.torun.mm.pl 05.04.05, 22:20
      Afera "Pojezierza" dziesiątkuje sędziów






      Joanna Wojciechowska 05-04-2005, ostatnia aktualizacja 05-04-2005 19:02

      Szok wśród olsztyńskich prawników. Następni sędziowie są zawieszeni w
      obowiązkach za zbyt bliską współpracę ze spółdzielczym baronem,
      prezesem "Pojezierza"

      - Służyły nie temu panu, co trzeba. Zamiast swoją bogatą wiedzę prawniczą
      wykorzystywać ucząc młodych sędziów, to doradzały Zenonowi P.,
      prezesowi "Pojezierza" - tak Leon Popiel, prezes olsztyńskiego Sądu Okręgowego,
      uzasadnił wczoraj zawieszenie sędziów Krystyny Sz. i Marii M.

      Krystyna Sz. jest przewodniczącą wydziału karnego w sądzie okręgowym, a
      prywatnie - żoną sędziego Jarosława Sz. - prezes Popiel zawiesił go w piątek, a
      Sz., nie czekając na finał postępowania dyscyplinarnego, w poniedziałek zwolnił
      się z pracy. W tym samym dniu jego żona Krystyna przyniosła zwolnienie
      lekarskie. Choć najpierw prezes Popiel zapewniał, że zaczeka z decyzją o jej
      zawieszeniu aż wyzdrowieje, wczoraj zmienił zdanie. - Tak jak jej mąż, też mnie
      oszukiwała i zapewniała, że nie ma żadnych związków z Zenonem P. - mówi prezes.

      Sędzia Maria M. orzeka w wydziale gospodarczym. Rozstrzygała m.in. w
      sprawach "Pojezierze" kontra MPEC. - Moim zdaniem jej wyroki nie były
      stronnicze - mówi prezes Popiel. - Zawiesiłem sędzię M. za to, że po pracy
      wykorzystywała swoją wiedzę w sposób zabroniony.

      Prezes Leon Popiel o swoich decyzjach poinformował rzecznika odpowiedzialności
      zawodowej przy sądzie apelacyjnym w Białymstoku. - Przepisy pozwalają mi
      zawiesić sędziego tylko na miesiąc i sądzę, że do tego czasu rzecznik wszystko
      wyjaśni - mówi prezes.

      Prezes kontra poseł

      Wczoraj odbyła się druga rozprawa w procesie, w którym Zenon P.,
      prezes "Pojezierza", wytoczył posłowi Aleksandrowi Szczygło (PiS). Poseł
      naraził się prezesowi P., gdy z trybuny sejmowej pytał ministra sprawiedliwości
      o postępy w śledztwie badającym nieprawidłowości w zarządzaniu spółdzielnią -
      m.in. czy dochodziło do sprzedawania mieszkań olsztyńskim sędziom i
      prokuratorom po zaniżonych cenach.

      Poseł Szczygło przepraszać Zenona P. nie zamierza, bo, jak mówi, "wszystko to
      od miesięcy podawały media". - Dziennikarze nie czytali dokumentów. Latali za
      mną jak za czarownicą - odpowiedział na to prezes Zenon P.

      Sąd odroczył rozprawę do 24 maja, bo o zasadność pytań posła zamierza zapytać
      prokuraturę okręgową w Elblągu. Od połowy marca śledczy z tej jednostki zaczęli
      stawiać zarzuty pracownikom spółdzielni. Zenon P. na razie ma ich 15 - dotyczą
      fałszowania dokumentów i krzywoprzysięstwa.
    • Gość: mieszkaniec Re: Skarpianie zobaczcie co się dzieje w Olsztyni IP: *.torun.mm.pl 07.04.05, 10:51
      Wstyd mi jest za działania obecne zarządców Skarpy, którzy dla własnych
      interesów wykorzystują nawet żałobę.
    • Gość: niebrzydka Re: to tez chce podciagnac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 15:42
    • Gość: niebrzydka Re: czekamy na jeszcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.05, 14:50
      • Gość: samoob. Re: dlaczego tylko jeden poseł interesuje się .... IP: *.torun.mm.pl 15.04.05, 15:40
        Dlaczego tylko jeden poseł i jedna gazeta interesuje się przewałami na skarpie ?
        • Gość: grupa Re: nie ma szans na zrobienie porządków Na Skarpie IP: *.torun.mm.pl 15.04.05, 15:56
          Nie ma najmniejszych szans, aby na najbliższym Zebraniu zrobić porządki Na
          Skarpie:
          serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,2655457.html
          • Gość: Bardzo ciekawy nadwyżka bilansowa w spółdzielni mieszkaniowej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.05, 16:22
            Ludzie, skąd do cholery nadwyżka bilansowa w spółdzielni mieszkaniowej, skoro
            zgodnie z prawem spółdzielczym, powinna ona działać bezwynikowo? Komu
            wyprowadzono kasę?
            • Gość: Rzecz Re: link IP: *.torun.mm.pl 15.04.05, 17:13
              www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050415/kraj/kraj_a_10.html
              • Gość: wyborca Re: wyborcza w Olsztynie podaje: IP: *.torun.mm.pl 21.04.05, 21:32
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=22981569
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=22748086
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=22845641
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=22846736
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=22420828
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=22795420
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=22746779
                • Gość: grupa Re: dziś w Toruniu podają: IP: *.torun.mm.pl 22.04.05, 08:38
                  www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20050422/TORUN/104220404/-1/torun
Inne wątki na temat:
Pełna wersja