Skok na kasę?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.05, 20:51
Panie Filar wstydziłby się pan!!!
Gdy żałoba po śmierci Ojca Świętego pan tu pisze takie rzeczy.Skandal
Pozatym w Bydgoszczy jest delegatura IPN a nie oddział więc niech pan nie
zmienia faktów!!!
    • Gość: tomas Re: Skok na kasę? IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 05.04.05, 18:26
      Zaloba załobą ale pilonowac swojego interesu trzeba na okrągło, zwlaszcza jak
      ma sie takiego sasiada jak B.
      • Gość: bart Jakos ta "kadra" nie pchala sie do WSA... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.05, 21:11
        Panie profesorze! Coż z tego, ze w toruniu jest kadra naukowa? Kiedy tworzono
        WSA tez grzmieliscie gromami-za nami nauka i kadra! Gdziez wiec ta kadra
        wspomagajaca WSA, jakos sad sobie zyje i mimo braku kadry nie padl... To nie
        kwestia zaplecza naukowego... Wiec niech Pan nie rzuca tanimi argumentami! Z
        wyrazami szacunku, student (nie UMK), ktory korzystal z Pana prac przy pisaniu
        wlasnej-magisterskiej...
    • Gość: on i ona kompromitacja panie Profesorze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.05, 18:26
      jak się o czymś pisze, wypadałoby wiedzieć o czym.
      1. W Bydgoszczy istnieje delegatura IPN oddziałw Gdańsku, a nie żaden oddział.
      2. Straż Graniczna jest w Toruniu. Są co prawda jak donosiła prasa plany
      przeniesienia straży nad brdę, ale są to tylko plany. Żadne decyzje nie
      zapadły.
    • Gość: cytat z Gazety Bydgoszcz większa - i co z tego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.05, 09:26
      Bydgoszcz większa - i co z tego?
      Obserwuję batalię o Sad Apelacyjny i koronny argument Bydgoszczan za ich
      miastem - bo są więksi! Torun ma nie lobbować i w ogóle robi "wielkie
      świństwo", że zabiera głos w tej sprawie.
      Według mnie jednak argument o wielkości miasta i związaną z tym koniecznościa
      przenoszenia wszystkich instytucji z Torunia do Bydgoszczy czy pozyskiwania
      nowych jest DRUGOPLANOWY, a czasem wręcz BEZ SENSU. Postaram sie to udowodnić.

      ARGUMENT PIERWSZY
      To, że Bydgoszcz jest większa, NIE OZNACZA OD RAZU, że wszystkie instytucje
      nalezy przenosic i umieszczac tylko w niej! A inne miasta nie dopuszczac lub
      ogałacać z instytucji. Tak rozumując należałoby z Torunia do Bydgoszczy
      wywieźć UMK, planetarium, obserwatorium astronomiczne, Teatr Dzieciecy,
      Regionalną Dyrekcje Lasów Panstwowych, Sejmik Wojewodzki, Izbę Celną, ARIMR,
      wszystkie muzea, hotele... Należałoby usunąc Regionalna Stację
      Meteorologiczna, bo Torun jest mniejszy...
      To samo należałoby zrobic z Radiem Maryja, TV Trwam, Wyższą Szkoła Medialną,
      Wyższą Szkoła Bankową, Centrum Szkolenia Artylerii, może poligonem?
      Z innych miast należałoby wywieźć WSH-E (z Włocławka), tężnie (z
      Ciechocinka), turnieje rycerskie przenieść z Golubia, Osrodek Rolniczy (z
      Minikowa i Przysieka)...
      Wszystko do Bydgoszczy! A dlaczego? Bo jest większa! Czyli wniosek
      niektórych: większe miasto może jeszcze bardziej sie rozwijac, żerując na
      mniejszym i ogołacając je z jego dóbr, instytucji itp.
      Czy mniejsze miasto w/g niektórych nie ma prawa do rozwoju, do przyciągania
      instytucji, uczelni, sądów, inwestorów itp.?

      ARGUMENT DRUGI
      Jest wiele przykładów, że większe miasta rezygnują ze swej roli jedynego
      dominanta w regionie na rzecz innych:
      1) Wojewódzka Komenda Policji w Radomiu zamiast w Warszawie,
      2) lotnisko Szczecina w Goleniowie - 55 km (dalej niz odległość od T-nia do B-
      czy)
      3) Uniwersytet Gdanski ma swe Wydziały w Sopocie i Gdyni
      4) Londyn ma część Ministerstw przeniesionych do innych miast oddalonych o
      100-200 km od stolicy!
      5) Warszawa budując nowe lotnisko umieszcza je w połowie drogi do Łodzi
      (Sochaczew), a straci własne (Okęcie)
      6) Gdańsk nie przenosi Teatru Muzycznego z Gdyni (nawet go nie dubluje)
      7) Gdańsk nie przenosi Wyższej Szoły Morskiej z Gdyni, a tez jest nad morzem
      (i większy!)

      Te decyzje służa równomiernemu rozwojowi całych regionów, a nie tylko jednego
      miasta.

      ARGUMENT TRZECI
      Bydgoszcz, mimo że wieksza od Torunia, nie ma przewagi tak znaczącej, by
      zawsze jednoznacznie być postrzegana jako ośrodek wiodący WE WSZYSTKIM.
      Często zdarza się, że w róznych decyzjach koncernów, instytucji - decyzja
      pada na Toruń.
      Nie będe tu wyliczał, zeby nie byc posadzonym o wychwalanie Torunia, ale
      zainteresowani dobrze znaja podmioty, mające swe siedziby wyłacznie w
      Toruniu, a nie w Bydgoszczy (media, uczelnie, instytucje, koncerny). Jesli
      byłaby chocby jedna (a jest ich wiecej) - to przewaga nie jest jednoznaczna i
      oczywista. Pierwszy z brzegu - Bank Millenium (O/Regionalny Torun).

      ARGUMENT CZWARTY
      Oba miasta, mimo róznicy wielkosci, bardzo czesto przez czynniki odgórne są
      postrzegane podobnie i niestety bardzo słabo. Dopiero sumowanie B+T daje
      możliwosc róznych sukcesów:
      1) UE w projekcie wzmiacniania 8 aglomeracji NIE UJĘŁA Bydgoszczy (Torunia
      zreszta tez). Dopiero zsumowanie potencjału i koncepcja dwumiasta umożliwiła
      wywalczenie 1 mld euro dla regionu.
      2) przy podziale województw w 1998 Warszawa NIE PRZEWIDZIAŁA naszego regionu
      w 12-tce, mimo, ze Bydgoszcz jest podobno 8 miastem. Dopiero współstołecznosc
      i podzial instytucji umożliwił, zreszta z wielką niechęcia, powstanie kuj-
      pomu.

      Czyli w wielu waznych sytuacjach wielkość samej Bydgoszczy oznacza NEGATYWNĄ
      DECYZJĘ dla niej i dla całego regionu.

      ARGUMENT PIĄTY
      Dwustołecznosc. Ona nakazuje brac pod uwagę OBA MIASTA stołeczne regionu przy
      podziale funkcji i instytucji. Branie tylko jednego jest dla drugiego
      niesprawiedliwe. Z kolei dołaczanie do rozważan jeszcze Włocławka,
      Inowrocławia, Chełmna czy Brodnicy - jest rozmywaniem problemu. Inne miasta w
      regionie nie pełnią ponadregionalnych funkcji administracyjnych.

      ARGUMENT SZÓSTY
      Odległości w regionie. Połowa spraw (prawie!) pochodzi z powiatu bydgoskiego -
      to prawda. Ale powiat bydgoski to również Dąbrowa Chełminska, Solec
      Kujawski, Przyłubie. Dla mieszkancow mniej wiecej równo oddalonych od obu
      miast nie ma znaczacych róznic odległosci. Tak wiec nieprawdziwe jest
      twierdzenie, ze połowa (prawie!) klientow na tym ucierpi. W rzeczywistosci
      znacznie mniej, tzn. zachodnia część powiatu bydgoskiego, wschodnia - bez
      róznicy.

      Poza tym region to 2 mln mieszkancow, znacznie wiecej niz B-cz (362) czy
      Toruń (209). To w przewazajacej części (75%!) NIE SĄ mieszkancy T-nia czy B-
      czy, lecz Grudziadza, Brodnicy, Golubia-Dobrzynia, Wloclawka, Inowroclawia,
      Świecia, Chełmna, Rypina, Lipna...
      Rzut oka na mapę - które miasto jest w środku regionu i równo oddalone od
      tych w/w miast?

      ARGUMENT SIÓDMY
      Nie tylko wielkość miasta ma znaczenie. A pozyskiwanie kadr? JEDYNA UCZELNIA
      kształcąca prawnikow to UMK. To oznacza lepsze zaopatrzenie kadrowe, łatwosc
      praktyk, opiniowania, odbywania stażu czy aplikacji itp. własnie w Toruniu.
      A gorsze w Bydgoszczy.

      Zreszta podmioty mają swe oddziały i przedstawicielstwa i przy dobrej
      organizacji i dobrej woli mozna zminimaliwać wyjazdy Bydgoszczan do Torunia -
      np. pobieranie wnioskow, wysyłanie, wezwania, dostarczanie dowodów - robic w
      Bydgoszczy. Czy obecność Oddzialu Regionalnego BBG Millennium osłabia obsługe
      Bydgoszczan? Czy siedziba Strazy Pozarnej zwieksza zagrozenie pożarem
      Bydgoszczy? Czy Izba Celna w Toruniu uniemozliwia odprawe celną w Bydgoszczy?

      WNIOSKI:
      Nie twierdze, ze Sąd Apelacyjny musi byc w Toruniu, moze w Bydgoszczy? Ale
      nie powinno to wynikać z załatwiania za plecami, po cichu dogadywania z
      premierem - lecz z jasnej deklaracji, np. wszystkie instytucje prawne regionu
      lokujemy w B, a naukowe w T (albo pół na pół, albo jakkolwiek inaczej).

      Jesli nie zostanie zawarte jednoznaczne, szczegółowe porozumienie, ze
      wskazaniem siedzib wszystkich przyszłych instytucji, uczelni, mediów itp. -
      co chwila będą takie przepychanki. Jesli natomiast powstanie szczegółowa,
      równorzędna, partnerska umowa - jest szansa, by tak nigdy nie było. Co wiecej
      Torun mógłby wręcz wspierac B-cz w sprawie Sądu, a Bydgoszcz wspierac T-n w
      sprawie politechniki czy drogi czy czegoś innego.

      Dopóki takiej umowy nie ma - oba miasta mają TAKIE SAMO PRAWO zabiegać o
      instytucje dla siebie. Z NSA wygrała B-cz i nie można mieć pretensji.
      Być może z Apelacją wygra Torun - i też NIE MOŻNA MIEĆ PRETENSJI.
      • ethanak Re: Bydgoszcz większa - i co z tego? 06.04.05, 10:41
        Kontra argumentu pierwszego: Bydgoszcz prezentuje w regionie funkcje
        administracji rządowej co jest nierozerwalnie związane z sądownictwem , a z
        racji tego że jest miastem prawie dwukrotnie większym od Torunia generuje wraz
        z powiatem ponad połowę wszystkich spraw rozpatrywanych przez Apelację - tym
        samym racjonalne wydaje się umieszczenie Apelacji w Bydgoszczy - ze względu na
        ekonomię (zwroty za przejazd) i swobody obywatelskie (ułatwienie obywatelom
        dostępu do sądownictwa);co do innych instytucji - nikt niczego Toruniowi nie
        zabiera , walczymy tylko o to co Toruniowi nie jest potrzebne jak chociażby
        Izba Celna która ułatwiłaby pozyskiwanie nowych połączeń i odprawy na bydgoskim
        lotnisku;
        Kontra argument drugi:co do lotniska w Wawie - mają problem bo według przepisów
        lotnisko nie może się znajdować w granicach administracyjnych
        miasta...;wszystkie inne rzeczy które wymieniłeś za granicą usprawniają tylko
        działalność;poza tym powiedz mi czy UMK byłby w stanie od zaraz obsłużyć
        dodatkowe 20tys studentów?Nie?dlatego staramy się aby AB na którj właśnie tyle
        ludzi studiuje miało wyższy status i łatwiej jej było podnosić poziom
        nauczania;nie przenosimy znikąd Tetru Muzycznego - radni postanowili o
        utworzeniu tej sceny u nas;nikt żadnych uczelni z Torunia przenosić nie chce
        (poprawka : JEDNEJ uczelni) za to Toruń bardzo mocno wraz ze swoimi radnymi i
        posłami ciągnął AM do siebie;
        Kontra argument trzeci: Bydgoszcz TWORZY wyraźny ośrodek w regionie wbrew temu
        co próbuje wszystkim wmówić Toruń!Po pierwsze: jako jedyny w regionie tworzy
        tzw Zespół Miejki ;po drugie posiada miedzynarodowe lotnisko (jedyne w
        regionie) , port rzeczny (jedyny w regionie) ,z instytucji kulturalnych operę i
        filharmonię (jedyne w regionie);co do twojego nieszczęsnego przykładu - w
        Bydgoszczy jest SIEDZIBA Banku Pocztowego;
        Kontra argument czwarty:Bydgoszcz ma wystarczający potencjał - jako jedyna
        tworzy Zespół Miejski i jako sama znacznie lepiej tworzyłaby województwo niż
        chociażby Lubuskie;stawianie na dwustołeczność i powiązania z Toruniem jest
        błędem bo Toruń na tym zyska a Bydgoszcz straci;
        Kontra argument szósty:Bydgoszcz wraz z powiatem to 1/4 mieszkańców województwa
        a nie zapominaj o terenach na północ jak chociażby Tuchola czy Grudziądz
        (podobna odl do Torunia) czy np Nakło na zachód;ten argument jednoznacznie
        przemawia za Bydgoszczą - na starcie umiejscowienie instytucji sprzyja ponad
        połowie jej petentów (nie mówiąc o innych którzy wcale nie powiedziane że nie
        mają bliżej do Bydgoszczy;
        Kontra argument siódmy:kadry - hmmm;ktoś wam niesłusznie wmówił że kadry
        Apelacji to będą nauczyciele akademiccy z UMK ... BŁĄD!!!Prawnicy nadający się
        do Apelacji to prawnicy z największym doświadczeniem (najwięcej spraw z racji
        wielkości przechodzi przez sądy w Bydgoszczy)- poza tym i tak ponad połowa
        studentów z UMK to bydgoszczanie (praktyki,staże,aplikacje - dla nich cyba
        lepiej w B??);poza tym w rankingu kancelarii z regionu najlepsze trzy okazały
        się być kancelariami z Bydgoszczy;zresztą obecność UMK nie ma nic do rzeczy tak
        naprawdę - teza że kadry Apelacji to będą związani z nią pracownicy dodatkowo
        mieszkający w Toruniu jest nieprawdziwa (pamiętajmy ,że część tej kadry już
        mieszka po Bydgoszczą);
        Wniosek jest jeden - za lokalizacją Apelacji w Bydgoszczy przemawiają
        względy:finansowe , merytoryczne.Za lokalizacją w
        Toruniu :ambicjonalne;Nieumieszczenie Apelacji w Bydgoszczy będzie politycznym
        manifestem toruńskich oszołomów i jawnym wystąpieniem przeciw pozycji
        Bydgoszczy jako ósmego co do wielkości miasta w Polsce (dziesięc największych
        miast w Polsce ma u siebie Apelacje + Rzeszów największy w regionie - wszystkie
        są bez wyjątku miastami będacymi siedzibą wojewodów);;;
        • kiecaj Re: Bydgoszcz większa - i co z tego? 09.04.05, 23:24
          A ja jako mieszkaniec Włocławka chciałbym aby apelacja była w Toruniu ze względu
          na odległość.
          • ethanak Re: Bydgoszcz większa - i co z tego? 16.04.05, 20:28
            Pojedziesz sobie te 30 km więcej.Głupio by było jakby po to ,żebyś ty mógł
            mniej przejechać , skazać na wyjazdy poza miasto 60% petentów tego sądu...
            • Gość: EX Re: Bydgoszcz większa - i co z tego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.05, 16:09
              Bydgoszcz centrum wszechświata;)) znamy to!
              • ethanak Re: Bydgoszcz większa - i co z tego? 11.05.05, 21:22
                Nie.Ja napisałem co innego.Że bezzasadne jest skazywanie 60%petentów urzędu na
                dojeżdżanie do niego w imię ambicji.Bo te 60% to mieszkańcy Bydgoszczy i
                powiatu.Bydgoszcz nie jest centrum wszechświata.Toruń nim nie jest również ,
                nie zapominaj EX...
    • Gość: brawo panie Filar! brawo panie Filar! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.05, 09:27
      brawo panie Filar!
    • Gość: realmaniek Re: Skok na kasę? IP: *.law.uni.torun.pl 06.04.05, 10:31
      Jest tyle pięknych miejsc na świecie a bydgoszczaki musieli zbudowac akurat swe
      miasto koło mojego JA TO MAM W ZYCIU PECHA !!!!!!!!!!
    • Gość: MAzurek Re: Skok na kasę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.05, 14:53
      Szanowny Panie Profesorze,
      WYchowałem się w Bydgoszczy, studiowałem (wspaniałe ćwiczenia z Panem Profesorem z karnego, jeszcze raz dziękuję)i pracowałem wiele lat w Toruniu, od lat mieszkam daleko ale Bydgoszcz i Toruń są mi nadal bliskie i bardzo chętnie tu wracam. I z roku na rok coraz bardziej smieszą mnie animozje pomiędzy obu miastami, bo widziane z daleka przypominają Pawła i Gawła! Pamiętam Pana jako nad wyraz rozsądnego naukowca, prawnika i Człowieka. I tak trzymać, także w kwestii siedziby Sądu Apelacyjnego.
    • Gość: FLIK Re: Skok na kasę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.05, 17:04
      BRAWO FILAR!!!!
    • mavellis Re: Skok na kasę? 11.04.05, 12:22
      Brawo, panie profesorze - pańska walka jest słuszna
      • ethanak Re: Skok na kasę? 16.04.05, 20:26
        Chciałeś powiedzieć JEDYNIE słuszną ale ugryzłeś się w język??Och wy...
    • kiecaj Re: Skok na kasę? 16.04.05, 12:10
      Włocławek z Panem Filarem :)
    • Gość: RR Re: Skok na kasę? IP: *.man.bydgoszcz.pl 17.04.05, 19:54
      Profesor napisał <Jak tak dalej pójdzie, nad WISŁĄ przestaną wierzyć w piękne słówka o wspólnym ośrodku metropoltalnym i zaczną się zastanawiać czy tym razem nie chodzi o naprawdę duży skok na kasę> Skąd profesor wie że tak myślą w Bydgoszczy iż Toruniowi nie chodzi o współprace o jedynie kasę.
    • Gość: EX Re: Skok na kasę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.05, 16:05
      Można się tylko z Filarem zgodzić. Bydgoszczanie zachowują się dokłądnie tak
      samolubnie jak w tym artykule. Jakby zapomnieli,że to nie jest już województwo
      bydgoskie. Nie będzie zgody z takimi ludzmi,nie będzie!
Pełna wersja