srodowa msza---wazne!

07.04.05, 13:13
    • monte83 Re: srodowa msza---wazne! 07.04.05, 13:21
      sorry, ze wam przeszkadzam iz anudzam ale mam refleksje.
      otzo bylem na mszy w srode i o 19 i o 20 dla calego miasta.
      i co? widzialem mase krzesel dla anszych wipow i tlumy scisniete w ulicach.
      msza byla piekna, nwet ten ksiadz zwany przez zlosliwych wioskowym wodzirejem
      rodem ze stachlewa ladnie to wszystko prowadzil a wzruszajace bylo te deum
      kiedy im cos chyba padlo z naglosnieniem i tlum spiewal... piekne...
      nawet infulat mial wspaniale kazanie, a ten fragment, ze cos tam sie mowi i na
      koniec ciebie prosimy...wysluchaj nas panie, to bylo wspanialae- teksty papieza
      i przeslanie. wspaniale.
      a jednak byly zgrzyty...
      1. gdzie byl biskup suski lub biskup pomocniczy, czy w tym kraju nie mozna
      liczyc na swoich pasterzy? bo, ze prymas glemp nie jest juz moim pasterzem to
      wiem, ale ze ci od nas z regionu nas oleja?
      2. wkurzylo mnie to, ze sie witalo pana prezydenta zaleskiego i reswzte wipow.
      dla kogo to byla maszA? dla nich?
      a ja myslalem, ze dla ojca swietego i dla nas wiernych...
      3. wiersz byl tragiczny, ostro pojechal ksiadz wtedy jak ktos powiedzial. po co
      ta aborcje i dzieci nienarodzone tam ktos wlozyl... i jeszcze tekst, ze moze
      wreszcie zaczniemy kochac swojaj ojczyzne- moze wreszcie ksieza zauwaza, ze
      ludzie swieccy, w tym niekatolickim kraju, jednak samis ie organizowali i to
      nieraz sami ksieza kazali zamykac koscioly tam aby wierni nie mogli we
      wspolnocie sie modlic.
      jeden ksiadz powiedzial, ze cieszy sie ze ludzie swieccy tak sie zorganizowali
      w tak ciezkim i smutnym okresie.
      4. wreszcie ostatni moment, swiece i znicze. czemu nikt nie pomyslal i nie
      powiedzial, ludzie idzcie i postawcie je pod pomnikiem? nagle jak uslyszalem
      tekst, ze idzicie juz w pokoju do domow to stalem wryty... i krazenie, czy
      zostawic w kosciele sw ducha czy moze po dpomnic a moze pod ten wielki
      wizerunke ojca swietego?
      na szczescie znowu ludzie swieccy zorganizowali sie i poustawiali swietnie te
      swiecie, w wielu miesjcach.

      na koniec pisze tylko, ze jestem wzruszony, ciezko sie zyje, ciagle narzekamy
      ale wiem, ze moi rodacy to superhiperextra ludzie. pieknie to wszytsko
      zrobiliscie i kocham za to nasza polske.
      i jeszcze holdy chce oddac harcerzow, wszytskim. to wspaniali ludzie. dziekuje
      wam.
      • Gość: torunianka Re: srodowa msza - jak było IP: *.petrus.com.pl 07.04.05, 13:37
        dzięki za dobry opis tej mszy wczorajszej.
        Też byłam, daleko w tłumie, ale znalazłam dobrą niszę i przetrwałam ścisk.

        Nie zarzucaj biskupowi Suskiemu, że go nie było. Pojechał do Rzymu na
        uroczystości i o tym informowano wcześniej. Dla mnie ta nieobecność jest
        uzasadniona w pełni. Wcześniej, w katedrze prowadził mszę 1 kwietnia.

        Co do powitań i podziękowań dla VIPów, też uznaję to za zgrzyt. Chociaż faktem
        jest, że dobrze współpracują.

        Podrzucony księdzu wiersz wcześniej czytałam w internecie. Ktoś mu podrzucił,
        on odczytał. Ja wolałabym bez wiersza, ale słyszałam jak niektore dziewczyny
        (nie staruszki;) się zachwycały.

        W sprawie świeczek, to pewne niedopatrzenie, gdyż celebrans spoza Torunia nie
        dopatrzył. Wiadomo jednak, że centralne miejsce dla świeczek w Toruniu jest pod
        pomnikiem przy katedrze. Ale wczoraj tam było się trudno dostać bo fala płynęła
        we wszystkie strony. Znaleźliśmy rozwiązanie chyba najlepsze, stawiając nasze
        światełka tam, gdzie sobie wybraliśmy. W końcu nie wszystko trzeba nam mówić;)
        Sami też umiemy decydować i się organizować nieźle.

        Ja swoją świeczkę postawiłam przy kościele akademickim, gdzie utworzono
        trzystopniowy szpaler świeczek płonących. Inni stawiali pod dębem papieskim i
        oczywiście wzdłuż Al. jana Pawła, gdzie zapaliłam też swoją drugą świeczkę.

        Dziś też tam palimy świeczki.
        Pozdrawiam
      • Gość: mac Re: srodowa msza---wazne! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.05, 18:41
        zanim coś napiszesz, dowiedz się o czym piszesz.
        biskupa nie było z prostego powodu, pojechał na pogrzeb. Trudne nie?
    • Gość: superjoint msza/ ile było ludzi? IP: *.torun.mm.pl 07.04.05, 18:16
      msza była piekna- dzieki ludziom ktorzy tam sie zebrali, wspolnie sie modlili i
      trwali na skupieniu... 21:37 i cisza jaka zapadla w tak oogromnym tlumie- cos
      niepowtarzalnego!! swoja droga sadzilem ze tuba dei jest donosniejszy.
      swiatelka piekne, Polacy pokazali ze sa narodem wielkim!

      ale odrobina dziegciu:
      eunuchowaty prowadzacy , ktory wital prezydenta i vipow... po co??!! wszyscy
      zebrani bylismy tam na takich samych zasadach, rowni przed OŚ i Bogiem, kazdy
      przyszedl wyrazic swoj zal i trzeba to bylo uszanowac. tak samo komendy usiasc
      powstac kiedy stalo 99.9% ludzi, bez sensu.
      wiersz mi sie podobal, byl prosto w serce... mocny!

      natomiast NADUZYCIEM PO TRZYKROC bylo czytanie przez ta piskliwa persone
      homilii JPII i to z intonacja!! wrzaski i popiskiwanie a kontrascie z tymi
      pieknymi slowami, jak mozna.......... powinna byc z tasmy albo telebimu.

      ale bez wzgledu na te drobiazgi, bylo PIEKNIE!!
      • Gość: bydgoszczanka Re: msza/ ile było ludzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.05, 22:15
        Nidgy nie czułam się tak blisko związana z Toruniem jak w tych chwilach...
        • monte83 kpina...wa 07.04.05, 22:33
          • monte83 Re: kpina... 07.04.05, 22:40
            a co wy myslicie, ze ja nie wiem, ze biskup pojechal do rzymu.
            tutaj niestety trzeba sie zastanowic, czy moze byc tak w naszej ojczyznie, ze
            wszyscy ktorzy moga wyjezdzaja sobie a lud pozostaje sam sobie???
            wiecie co?
            sam uronilem niejedna lze nad ojcem swietym, nawet jego pielgrzymki wywolywaly
            wielkie wzruszenie... malo tego, mialem nawet propozycje wyjazdu do rzymu tylko
            sie pytam, po co?
            po kiego diabla?
            jak papiez zyl to malo kto go sluchal a jeszcze mniej osob bylo w rzymie...
            i teraz nagle taki nalot, takie napady na to wieczne miasto?
            tak kochamy papieza , ze trzeba zablokowac to miasto?
            i wiecie co, wcale nie drazni mnie to , ze lud pospolity pojechal do rzymu.
            przeciez to zrozumiale, ze ciagnie nas do naszego prawdziwego pasterza...
            a jednak nie rozumiem, jak cala brygada od proboszcza z plecami, przez mase
            biskupow i naszych vipow jedzie oddac poklon, tylko komu? ojcu swietemu czy
            kamerom telewizyjnym?
            bo co, moze mi powiecie, ze walesa tak ukochal sobie nauke ojca swietego, ze
            do samolotu z kwasniewskim juz nie wsiadl? zaznaczam, ze nie lubie kwacha.
            a poza tym wiecie co, cala ta zaloba narodowa i cala ta sytuacja pokazala, ze
            nie ma co liczyc ani na prymasa co wygrzewal sie do nocy poniedzialkowej w
            argentynie przy akompaniamencie tango i samby, ani na ksiezy co koscioly
            zamykali... choc bylo wielu ksiezy co chcieli byc z narodem.
            pozdr.
            ps. a pan glemp nie jest juz moim prymasem. mowi sie, ze zlo jest w samym
            kosciele...
            • Gość: b3ut Re: kpina... IP: *.torun.mm.pl 07.04.05, 23:25
              cytat: "Pan prezydent się odwróci i zobaczy jak pięknie..." - ksiądz był ehhhh
              szkoda komentować. A poza tym było wzruszająco...
              • Gość: kazik dot IP: *.tvk.torun.pl / 217.173.176.* 08.04.05, 00:04
                wydaje mi sie ze sam prezydent czuj sie nieswojo, naprawde mam nadzieje, ze nie
                skomentujecie od razu odwracajac moje slowa
                uwazam ze robi co poinien i wszystko jest naszym reprezentantem a my tego chcemy
                • Gość: b3ut Re: dot IP: *.torun.mm.pl 08.04.05, 00:12
                  to co robi Prezdent to juz chyba temat osobnego watku. Ale pewnie tez czul sie
                  skrepowany
                  • Gość: kazik Re: dot IP: *.tvk.torun.pl / 217.173.176.* 08.04.05, 00:17
                    co mszy mam takie same uczucia
            • Gość: kasia Re: kpina... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.05, 19:16
              Pozwol przeżywac kazdemu tak, jak tego sam pragnie i potrzebuje. Nie narzucaj
              sposobu i miejsca przyzywania wielkiego momentu. Ten powinien to, a ten tamto,
              ten tu, a ten tam. Pozwol, by kazdy robil tak, jak czuje. Nie rozliczaj. Nie
              wiesz, jak naprawde byc powinno.
              • monte83 Re: kpina... 08.04.05, 20:50
                droga Kasiu, pozwole sobie- poniewaz jestem zalogowany napisac, ze
                niepotrzebnie bronisz hierarchow naszego kosciola.
                skoro uwazaja sie za naszych pasterzy to jak to jest?
                wtedy jak papiez do kraju przyjezdzal to oni gospodarzyli bo naszymi pastrzami
                byli a dzis juz nie obchodzi ich los nas samych, czy ich potrzebujemy?
                poza tym wiedz, ze nie wszyscy biskupi opuscili wiernych, kiedy ci byli w
                potrzebie.
                pozdr. ciebie, madra kasiu.
                • Gość: kasia Re: kpina... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.05, 14:13
                  Ja nikogo nie bronie ani nie oskarzam. Niech kazdy sam decyduje o tym, gdzie i
                  kiedy byc powinien, bo kazdy sam czuje. A Ty, wiecznie niezadowlony, musisz byc
                  bardzo mlodym czlowiekiem, roszczeniowo nastawionym do swiata. "madra
                  kasiu", "droga kasiu"- po co to? Pozwol ludziom zyc tak jak chca, czuja,
                  potrzebuja. Narawde czujesz sie urazony czyjas nieobecnoscia? Uwazasz, ze
                  jestes wazniejszy? Ze przebywanie z toba jest wazniejsze od zlozenia holdu
                  zmarlemu Ojcu Świętemu?
            • Gość: superjoint Re: kpina... IP: *.torun.mm.pl 09.04.05, 00:03
              ty masz monte jakis problem ze soba... ludzie jada do rzymu pomachac przed
              kamerami... biskup, nie jest zadna wazna osobistoscia i nie ciazy na nim
              powinnosc pozegnania najwyzszego dostojnika koscielnego, powinien zostac na
              miejscu i pokazac ze on sie nie lapie "na owczy ped' co? a glemp, co bym o nim
              nie mowic zachowal sie dziwnie ale nie sadze ze aluzja do samby i zabawy jest
              adekwatna w momencie smierci OŚ
    • Gość: uczestnik Re: srodowa msza---wazne! IP: *.adsl.inetia.pl 08.04.05, 23:39
      Od momentu, w którym dowiedziałem się o ciężkim stanie Ojca Świętego, szukałem
      ludzi, wspólnoty, żeby się razem modlić, być ze sobą w tych chwilach. Po śmierci
      Papieża, około północy byłem w kościele na starówce. Co widziałem? Studentów
      wychodzących z kościoła i z hałasem umawiających się na pizzę czy do jeszcze
      czynnych pubów, pijanych ludzi, rozlewających sobie pod nocnym sklepem wódkę do
      plastikowych kubków, prawie pusty kościół Marii Panny. Myślałem - taka reakcja
      na stres. W środę poszedłem na mszę na 20.00. W TV, radiu, Internecie ciągle
      wskazywali na wielkie msze, współuczestnictwo, akty wiary. Tymczasem w czasie
      podniesienia jakaś dziewczyna opowiadała o malowaniu paznokci, od początku mszy
      ludzie wychodzili i wychodzili, także chociaż stałem w zasadzie w tłumie, czułem
      się jak na autostradzie. Dzisiaj oglądałem transmisję w domu, ale znowu chciałem
      poczuć się blisko ludzi. Kiedy przechodziłem ok. 14.00 obok całodobowego na
      starówce, kolejka do monopolowego sięgała chodnika. Czy mam pecha? Napiszcie, że
      tak, proszę.
      • Gość: torunianka Re: srodowa msza---wazne! IP: *.petrus.com.pl 09.04.05, 00:08
        > Czy mam pecha? Napiszcie, że
        > tak, proszę.

        Ponieważ tak Ci zależy na potwierdzeniu to potwierdzam: masz problem.
        Z tym problemem będziesz musiał udać się do lekarza.
        I tu masz także pecha, bo ci lekarze w weekendy nie przyjmują.
        No chyba, że jest to już leczenie na oddziale. Więc weź się w garść!
        Zaparz sobie melisę. Prześpij się, a te majaki miną.

        • monte83 Re: srodowa msza---wazne! 09.04.05, 00:18
          coz, mysle, ze wcale nie masz problemu.
          \nie oszukujmy sie. papiez umarl i juz jest zimny!
          tak, mocne to slowa i dla wielu bardzo brutalne ale to prawda.
          wiem, ze wiele osob kierowalo sie nauka ojca swietego za zycia... ale wiem, ze wiele osob zlewalo jego nauka, malo kto potrafilby przytoczyc jego 14 encyklik...
          ja sam wiem, ze nie godzien jestem... wiem to, bo do spowiedzi nie przystepuje juz do roku a wczesniej przez 5 lat tez tatalna olewka... byc moze dlatego, ze chodzilem do szkoly, gdzie dyrektorem byl ksiadz- zaznaczam, ze troskze kasy tam sie placilo- a do tego tak sie sklada, ze znam osoby, ktore pomagaly i to w organizowaniu pilegrzymek i tez na codzien sluzyly pomoca na plebaniach...
          moze dlatego mowie, ze to zlo jest w kosciele...
          \nie chce na nikogo krzyczec bo kazdy ma swoje sumienie ale nie oszukujmy sie, juz dzis w katedrze sw. janow widzialem jak podczas rozanca klerykow dwoch sie glupio usmiechalo do jakiejs mlodej blondynki.
          wielu smierc papieza pomogla , oczy sobie otworzyli a jednak wielu nadal w ciemnosci zostanie.
          a biskupi? tak wymagalem od nich i od prymasa glempa, zeby w takiej chwili byli z narodem w ojczyznie i komentzrze glempa, ze zadna licha gazeta nie bedzie mu wskazywac drogi jako przytoczenie przez trybune slow ksiedza bonieckiego o tym, ze smutno mu, ze glemp nie wrocil... jakos mnie nie przekonuja.
          wiem rowniez, ze kosciol znow jest pelen podzialow. czas zaloby sie skonczyl. miecze zakopane juz sie wyciaga.
          \pozdr.
          • Gość: superjoint Re: srodowa msza---wazne! IP: *.torun.mm.pl 09.04.05, 00:28
            wydaje mi sie ze to ty starasz sie "wyciagac miecze", a nie widzisz tego, ze
            ludzie staraja zachowywac sie z powaga i godnie tylko doszukujesz sie
            antyprzykladow. sam moglbym wymienic wiele, ale po co?? skoro znacznie wiecej
            jest tych dobrych....
        • Gość: uczestnik Re: srodowa msza---wazne! IP: *.adsl.inetia.pl 09.04.05, 00:47
          Majaki? Chyba raczej nie. Zobacz, jaką dostałem od Ciebie odpowiedź. Dobranoc,
          śpijcie dobrze.
          • monte83 zle czasy... 09.04.05, 16:00
            coz, to prawda co pisze uczestnik.
            sam widzialem, kiedy szedlem do kosciola i potem do sklepu po herbate, widzialem wtedy ludzi w sklepie monopolowym, i co ciekawe brali browary co chwile.
            wiec niech mi ludzie nie pisza, ze polacy tak sie mobilizowali, ze wszyscy czekai w ciszy.
            owszem, wielu rodakow bylo tak wspanialych, ze oddawalo hold ojcu swietemu. ale byly tez i inni.
            poza tym ja zadnych mieczy nie wyciagm.
            zdaje sie, ze zapominacie, ze to pan glemp sam w rytm rumby bawil sie w argentynie kiedy ojciec swiety jeszcze cieply byl. wstyd.
    • monte83 Re: srodowa msza---wazne! 10.04.05, 01:32
      no i co , wracamy do normy. dzis juz widzialem a raczej slyszalem jak dwoch
      kolesi darlo sie na maxa...
      • Gość: superjoint Re: srodowa msza---wazne! IP: *.torun.mm.pl 10.04.05, 02:01
        ale ty jestes bystry
        oczekujesz przemiany od calego spoleczenstwa... wazne ze w sercach choc
        niektorych ludzi dokona sie przemiana. jaki procent wszystkich polakow
        uczestniczyl w uroczystosciach? jesli nawet 10% z nich sie zmieni, bedzie super.

        zamierzasz podkreslac kazda sytuacje ktora nie byla zgodna z papieskim
        nauczaniem? powodzenia, zapiszesz cale ksiegi...
        • monte83 Re: srodowa msza---wazne! 10.04.05, 12:33
          skoro trzeba to zapisze cale ksiegi.

          uwazam, ze trzeba tez mowic o tym co zlego w nas samych.
          • Gość: kasia Re: srodowa msza---wazne! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.05, 17:21
            moze zaczniesz od siebie a nie od wytykania innym?
            • monte83 Re: srodowa msza---wazne! 10.04.05, 21:43
              nie ma sprawy, plakalem to fakt, swieczek pare zapalilem ale nie czuje sie, ze
              jestem odmieniony i nie mam ochoty sluchac tego, jak smierc papieza nas
              wszystkich odmienia.
              to dla mnie bzdury bo widze co sie dzieje teraz wokol nas. kibice legii tez
              mieli miec pokoj z crakowia i co? juz w drugiej polowie race rzucili.
              a poza tym co mam nie czepiac sie biskupa co pojechal do rzymu, zeby w kadrze
              kamery byc zamiast z narodem.
              • Gość: superjoint Re: srodowa msza---wazne! IP: *.torun.mm.pl 11.04.05, 01:19
                dla mnie jestes pajacem. aczkolwiek mysle o tobie bez zlosci czy niecheci -
                moze wpiszesz mnie do swej zalosnej ksiegi zalosnych spostrzezen?
                znajdz sobie kobiete albo otuche we flaszeczce if ya r able to drink well. i
                nie zanudzaj tymi smutami juz.
                malkontent!

                a to zawsze wynika z prywatnej nieszczesliwosci.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja