Nieżyciowy regulamin MZK

10.05.05, 21:00
Skoro nowe autobusy to sukces Zaleskiego jak niektorzy twierdza, to kogo
sukcesem jest ten niezyciowy regulamin MZK? :-)
    • Gość: pszyq Re: Nieżyciowy regulamin MZK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.05, 00:55
      tylko sukcesy maja swoich ojcow...
    • Gość: chicony Re: Nieżyciowy regulamin MZK, a może do d ... . IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.05.05, 14:00
      Też jestem ojcem niepełnosprawnego dziecka w wieku 6 lat. To prawda, że gdy syn
      uczęszczał do MORDiM w Toruniu przy ul. Łyskowskiego na oddział dzienny,
      otrzymał bilet bezpłatny na dojazdy z miejsca zamieszkania do ww. ośrodka oraz
      z powrotem, a także jego opiekun otrzymał darmowy bilet na tzw. okaziciela.
      Było to coś pięknego, gdyż bilety nie są tanie biorąc pod uwagę nasze mizerne
      zarobki. Rezygnacja z jakiejkolwiek rehabilitacji jest niedopuszczalna lub
      pomijanie innych zajęć mogących wspomóc rozwój dziecka, jako osoby
      niepełnosprawnej. W tej sprawie zwracałem się już w 2004 r. do Prezydenta
      Miasta Torunia - Michała Zaleskiego i przewodniczącego RM Torunia, którzy
      obiecali na sesji wrześniowej (2004r.)zająć się tą sprawą. No i widzę czytając
      ten artykuł oraz komentarze do niego, że się tym na poważnie "zajęli". Szanowni
      Państwo trzeba mieć świadomość, że nasza władzunia miejska ma teraz
      poważniejsze problemy !!! Muszą zapewnić sobie odpowiednie stołki, gdyż czas
      się im kończy. W sprawie powyższej zwróciłem się w formie pisemnej nawet do
      Rzecznika Praw Obywatelskich, poddając pod wątpliwość dwie uchwały RM Torunia,
      regulujące kwestie związane z przewozem środkami komunikacji MZK w Toruniu osób
      niepełnosprawnych. Moje dziecko uczęszcza do jednego z trzech zaledwie w
      Toruniu przedszkoli miejskich, gdzie utworzone są grupy integracyjne. Posiada
      orzeczenie o niepełnosprawności, gdzie zostało określone, iż nie jest zdolne do
      samodzielnej egzystencji. No cóż trzeba płacić, bo grupy integracyjne w
      przedszkolach miejskich nie zostały ujęte w jednej z uchwał Rady Miasta, która
      zwalnia z opłat za komunikację miejską osoby niepełnosprawne i ich opiekunów. W
      końcu MZK i przedszkola miejskie to ta sama finansowa drużyna (dotacje
      miejskie), lecz poszczególni młodzi, aczkolwiek niepełnosprawni, obywatele
      miasta Torunia są traktowani zgoła inaczej, a na pewno niesprawiedliwie.
      Rzecznik Praw Obywatelskich odpowiedział mi po kilku miesiącach oczekiwania, że
      są to sprawy poszczególnych samorządów i On nic nie może z tym zrobić. Wręcz
      stwierdził, że zależy to tylko od dobrej woli rajców. Jakich mamy rajców sami
      widzicie. Bezczelnie przyznają sobie różne prawa np. do darmowych przejazdów
      środkami komunikacji miejskiej, podczas gdy ich miesięczne gaże sięgają
      kilkunastotysięcznym wynagrodzeniom. No cóż p.o. dyrektor MZK - miss Zawał nie
      nadaje się na to stanowisko. Ciekawe tylko, czy tych wszystkich złamasów w
      końcu coś lub ktoś ruszy. No oczywiście Zaleski - wielce zasłużony, tylko
      dzięki niemu zakupiono kilka małych MAN-ów, bo oprócz niego nikt się nie liczy.
      Panie Zaleski przejedź się Pan na próbę autobusem miejskim, tylko nie takim
      nowym, najlepiej kilkuletnim Jelczem - nieogrzanym, z zaparowanymi lub
      zamarżniętymi od wnętrza szybami, śmierdzącym. Życzę przyjemnej lektury.
      • Gość: Michal Re: Nieżyciowy regulamin MZK, a może do d ... . IP: *.andrewex.com.pl / *.andrewex.com.pl 11.05.05, 14:25
        Podzielam ta uwage. Przez ostatnie 5 lat mieszkalem w Poznaniu tam MPK jest
        swietne, autobusy w miare nowe, "man-y" takie jak tu w Toruniu. Bilety tansze a
        co najwazniejsze, sa czasowe, a wiec mozna przesiasc sie z jednego autobusu do
        innego lub do tramaju. cena normalnego 10 minutowego 1,30. A tu sie placi za
        linie i 1,80. wszystko ok gdy sie jedzie od petli do petli ale najgorzej gdy
        przejedziesz kilka przystankow i musisz sie przesiasc na inna linie. dlatego
        czesto jezdze na gape. Za drogo by to wyszlo, a tak bym kupowla bilet i jezdzil
        z czystym sumieniem
        A bilet miesieczny ulgowy sieciowy w Poznaniu kosztowal 27,70, a jak sie
        kupowalo karnmet na 9 miechow to wychodzilo ze 1,5 jezdzilo sie za darmo.
    • Gość: dorota Re: Nieżyciowy regulamin MZK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.05, 20:43
      Ten sam problem był poruszany w 26 01 2004 r na łamach Gazety Wyborczej pt.
      Pojadą za darmo. To tam radni po interwencji gazety obiecali zająć się tą
      sprawą .Wtedy miały zostać zmienione przepisy, ale widać to były tylko
      obietnice bez pokrycia. Do bezpłatnych przejazdów wraz z opiekunem
      uprawnionych jest około 250 dzieci które wymagają specjalistycznego leczenia
      oraz stałej rehabilitacji. Czy radnym jest tak trudno zrozumiec z jakimi
      problemami borykają się te rodziny,przeciez w komisji zdrowia zasiada pani
      doktor M.Skrzypek to zadaniem jej ikomisji jest bronić dzieci niepełnosprawne
      a nie wprowadzanie oszczędności budrzetowych ich kosztem. Opracowyway jest
      kodeks radnego man nadzieję że wtedy zmienią radni swój stosunek do wielu
      spraw i czy sami nie powinni zrezygnowac z darmowych biletów.
      • jakub_lauder Re: Nieżyciowy regulamin MZK 12.05.05, 14:52
        Dla mnie np. radni nie powinni miec zadnych znizek. Obywatele Honorowi Miasta
        lub odznaczeni medalem Thorunium tak. Ale radni? - dlaczego? Skonczyc z
        przywilejami dla "wybrancow" narodu. Przywileje moga byc jezeli bedzie
        glosowanie na poszczegolnych kandydatow, a nie na partie!
Pełna wersja