Gość: dirk
IP: *.torun.sdi.tpnet.pl
10.09.01, 02:52
Sorry, wiem ze juz skonczyliscie, ale ja bym sobie cos jeszcze napisal, a tam
na koncu to kto mnie znajdzie :)
Jestem tolerancyjny w sprawach homoseksualizmu i to dosc znacznie. Nie raz
zastanawialem sie czy nie sprobwalbym w pewnych, sprzyjajacych okoliczosciach i
z kims kogo dobrze bym poznal. W koncu dlaczego nie? Bo niby dlaczego, tak nie
mozna? :)
Teraz czy to choroba? Wiem jedno, ze orientacja jest zapisana w genach. Hetero,
homo czy moze obydwa warianty w jakis sposob wywazone. O tym, ze cos jest
choroba decyduje wiekszosc. Przypuscmy, ze na Ziemi jest wiecej daltonistow.
Automatycznie ludzie niedotknieci ta "choroba" beda uwazani za chorych.
Analogicznie homoseksualisci moga stwierdzic (oczywiscie z ich punku widzenia),
ze heteroseksualizm jest choroba. Tak czy siak ze zwiazku homoseksualnego nie
pojawia sie potomkowie. :)
Jezeli chodzi o adopcje dzieci.. Wg mnie nie ma opcji. Fajna rzecz dziecko
idzie do szkoly. 1. wrzesnia 1 klasa. Ciekawe jak zareaguja kolezanki i koledzy
jak zobacza dwoch panow lub dwie panie odprowadzajace swoja pocieche na 1
zajecia. Ciekawe jak to uksztaltuje psychike dziecka. Przeciez wystarczy, ze
dziecko ma sklonnosc do tycia i od razu w szkole jest "Gruby ty z nami nie
grasz w pilke" Niezaleznie co mysla rodzice i jacy nie sa tolerancyjni, dzieci
nie sa tolerancyjne, a wiadomo, ze zawsze forsowany bedzie poglad/preferencje
wiekszosci. Skrzywiona psychika, urazy z dziecinstwa. Tego chyba chcielibysmy
uniknac.
Zgodze sie z faktem, ze czasem lepiej, aby dziecko bylo wychowywane przez
kochajaca sie pare homoseksualistow (kazdy wariant moze dobrze wychowac
dziecko), anizeli dziecinstwo spedzic w domu dla sierot lub patologicznej
rodzinie. Sprawa nie jest prosta. Ja jestem zwolennikiem psychologicznie
zdrowiego wychowania dziecka, a to jest niemozliwe podczas, gdy wiekszosc w
spoleczenstwie maja hetero (tak jest i bedzie bo inaczej wyginiemy).
Brak nam tolerancji w Polsce, sadze, ze brak jej na calym swiecie. Mowie tu o
takiej, o jakiej marza homoseksualisci. Nie chodzi o to, zeby nikogo nie dziwil
widok pary trzymajacej sie za rece. Chodzi o cos wiecej. Taki widok nie ma nie
dziwic, ale ma byc normalny tak samo jak normalny jest widok pary
heteroseksualnej trzymajacej sie za rece. Sadze, ze dziecko w miare mozliwosci
powinno byc wychowywane w rodzinie heteroseksualnej, z tym ze nie samo, bez
zadnych presji decyduje o wyborze partnera (orientacja). Nie ma z tego powodu
dramatu rodzinnego ani innych takich.
Zyjmy i dajmy zyc innym.
Dziekuje i pozdrawiam wszystkich :)