sszymek
24.07.02, 09:31
Jeden z dzienikarzy toruńskiego oddziału państwowego radia PIK dostał naganę
z wpisaniem do akt za wyemitowanie w swoim reportazu niewygodnych dla
marszałka Achramowicza [SLD] poglądów.
Reportaż dotyczył konfliktu w toruńskim szpitalu dzieciecym. Pisze o tym
dzisiejsza "Rzeczpospolita". W nreportazu poszło w eter, zdanie zwolnionego
chirugra dr Orkiszewskiego, że jego wyrzucenie z pracy jest "osobistą zemstą
Achramowicza". "rzepa [pisze też, ze Achramowicz pojawił sie potem w PIKu i
po długiej rozmowie dziennikarz usłyszał, że dostaje naganę! Tymczasem Rada
Etyki Mediów uznała że facet... miał PRAWO wyemitowąć taki reportaz i nie
złamał PRAWA medialnego!!!!!!
Co jest - telewizja w rękach SLD a teraz jeszcze radio!!?!?!
Nie wolno o marszałku powiedziec złego słowa?
A gdyby jakiś polityk SLD miał pryszcza to kosmetyczka musiąłby mówić "ma pan
wybrzuszenie" bo inaczej dostałaby naganę!? To jest państwo policyjne!!
Moze ja też zostanę karnie usunięty z forum za naruszenie dóbr osobistych
marszałka A.??!
Jeżeli ktoś wie coś więcej o sprawie prosiłbym o informacje, bo mnie to
wkurzyło niepomiernie!