DLACZEGO ?!?!?!

IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 30.07.02, 09:09
Kilkadziesiąt godzin temu wydarzyła się tradedia na pokazie lotniczym we
Lwowie. Straszne! Media karmią nas obrazkami i relacjami z miejsca
katastrofy, a my Polacy od razu jesteśmy żadni czynu! Wzruszamy się i
powołujemy pospolite ruszenie! Dowodzimy naszego wybiórczego słuchania
wiadomości. MER LWOWA OGŁOSIŁ, ŻE NIE POTRZEBUJĄ ŻADNEJ POMOCY MATERIALNEJ.
Sytuacja jest opanowana, lwowianie radzą sobie. Doceniaja gesty solidarności,
ale nie oczekują wsparcia.
Tymczasem mieszkańcy Wrocławia, Krakowa i Lublina już organizują zbiórki
darów dla ofiar katastrofy!

Jeśli jest w nas tyle współczucia, ofiarnosci, hojnosci, woli pomocy to może
lepiej pomóc tam, gdzie to jest naprawdę potrzebne i oczekiwane? Tak cudnie,
wzruszająco potrafimy się jednoczyć, kiedy tragiczne wydarzenia są gorące i
nagłaśniane przez media. Kiedy schodzą z pierwszych stron gazet nasz zapał
niknie. Niestety.

Ze stratami poniesionymi w powodzi pięć lat temu mieszkańcy południowej
Polski nie uporali się do dziś. Nie wspomnę o ofiarach zeszłorocznej powodzi.
Wiele rodzin nadal mieszka w tymczasowych noclegowniach, w hotelach i nie ma
nadziei na poprawę sytuacji, powrót do życiowych warunków sprzed Wielkiej
Wody! Może by tak pomóc im? Oni tego POTRZEBUJĄ I CZEKAJĄ NA TO!

Dlaczego chcemy uszczęsliwiać na siłę kogoś, kto tego nie potrzebuje?

P.S. Z góry pragne odeprzeć zarzuty jakobym była przeciwniczką niesienia
pomocy za granicę- jestem za to zwolenniczką pomagania sensownego, godnego i
odpowiadającego na rzeczywiste potrzeby!

    • Gość: Wiech Re: DLACZEGO ?!?!?! IP: 217.97.134.* 30.07.02, 09:36

      Słomiany zapał to nic nowego niestety. Póki telewizor klepie 10x dziennie o
      jakimś wydarzeniu, jesteśmy zwarci i gotowi, sprzątamy szafy w słusznym geście
      pomocowym, niektórzy nawet zdobywają się na autentyczne gesty, wymagające
      nakładów i prawdziwego zaangażowania (tym ostatnim chwała za to!!).
      No, a jak przycicha w mediach, to sprawę uznaje się za zakończoną.
      Tak to już się niestety odbywa.

      A że media gonią tylko za mięchem, to juz inna sprawa. Stare tematy to niższa
      oglądalność...
      Smutne, ale prawdziwe.

      Zrywy, takie jak ten ostatni po wydarzeniach we Lwowie, czy też takie jak po
      zamachu na WTC, może i są powodowane szlachetnymi przesłankami, ale są przy
      okazji tak pompatyczne (i niepotrzebne, jak słusznie zauważyłaś), że aż coś nie
      gra...
      Rzeczywiście, lepiej byłoby przełożyć tę energię na pomoc tam, gdzie jest
      porządana i potrzebna, niż na wciskanie się na siłę tam, gdzie sobie świetnie
      radzą bez nas...


      • Gość: Jaskółka Re: DLACZEGO ?!?!?! IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 30.07.02, 10:12
        Poruszyłeś kolejny istotnu aspekt pomagania: czyszczenie szaf! Fuj!
        Pomaganie nie polega na oddawaniu tego, co nam jest zbędne, tylko na dzieleniu
        się tym, czego sami nie mamy zbyt wiele.
        Zastanawiam sie jak bym się czuła, gdybym wskutek powodzi straciła dom,
        książki, ciuchy, ulubiony kubek - po prostu wszystko i dostała od kogoś "w
        darze" jego choćby ukochaną podkoszulkę albo bardzo wygodne buty, które
        nosił "tylko" przez dwa sezony, a teraz ofiarował mi je z serca?!

        Pomoc jest pomocą, kiedy jest potrzebna, sensowna i nie narusza godności
        poszkodowanych. Przekazywanie rzeczy używanych jest tylko uciszaniem swojego
        sumienia. Zgoda, nie stać mnie, żeby kupić nowy koc dla powodzianina, ale jeśli
        przejdę po sąsiadach w moim bloku i każdy da 2, 5, 3 złote to kupimy niejeden
        koc. NOWY.


        • Gość: miazga Re: DLACZEGO ?!?!?! IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 30.07.02, 10:29
          Nasza działalność pomocowa wygląda niestety często jak pospolite ruszenie. bez
          łądu często i składu również.istotne jest z jednej strony, że w ogóle jest,
          ale...To prawda, że ofiarodawcy czyszczą sobie szafy. To prawda, ze firmy
          oddaja to, co im zalega i szumnie nazywa się to darowizna na cel
          charytatywny.Myslę, że gdy juz i tak dzielimy każdy włos na czworo, bez
          względu, czy to jest włos biedaka czy potentata, róbmy to z refleksją. Zgadzam
          się z tym, że jesli ktos nie zyczy sobie pomocy, to nie ma co mu jej na siłę
          wpychac, bo jest po prostu niechciana.Tymczasem czekaja na nia naprawde inni.Z
          racji wykonywanego przez siebie zawodu - jestem fotografem - widze tyle biedy i
          proszących o pomoc BEZGŁOSNIE dzieci, rodziców, szkoły, domy opieki...Dlaczego,
          gdy ogłaszało się zbiórkę darów lub środków np. na przysłowe Kosowo ludzie
          mówili, czemu nie zbieracie na Polskie potrzeby; gdy zbiera sie na podhale czy
          Bieszczady - mówimy - a dlaczego nie na Toruń...na Ełk...itp. efekt jest jeden -
          cieszymy się, że to nie nasza własna bieda, że to nie nasze dziecko węszy
          zapachy pod stołówką i że to nie nasza babcia musi prać pampersy(!!!)Po prostu
          śpimy spokojnie, ciesząc sie, że ktos, komus w naszym przeciez imieniu
          wyekspediował wagon darów, zamiast może wyrazów życzliwości i współczucia.
          • Gość: Yorick zgoda IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 30.07.02, 10:55
            po pierwsze, nie bierzmy na siebie

            moralnej odpowiedzialności za całe zło, głód i nieszczęście na śweicie. nikt
            tego nie udźwignie. zawsze jest wybór - pomóc tym, albo tym. robić coś - choćby
            dla uspokojenia sumienia, to już dobrze.
            nie sądzę, żeby szlachetne intencje stojące za pomocą nobilitowały ją i
            podnosiły wartość. jeśli firma przekazuje jakieś dary licząc na zwykłą reklamę
            i naglośnienie jej nazwy - to jest bardzo zdrowy mechanizm, bo przez to ta
            pomoc w ogóle jest. tak samo, powodzianie mogą potrzebować używanego koca nie
            mniej, niż nowego.

            generalnie moja refleksja nt. mediów jest podobna. robimy to, co nam każą.
            kiedyś sam o tym pisałem. płaczemy i palimy świeczkę po śmierci Diany. u dołu
            ekranu przewija się napis np 'earthquake in China kills 300', ale co nas
            obchądzą jakieś hipki w CHinach, to daleko, a zresztą tam ich mają ponad
            miliard...
            pzdrv
            • Gość: Jaskółka Re: zgoda IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 30.07.02, 11:11
              Gość portalu: Yorick napisał(a):

              > po pierwsze, nie bierzmy na siebie
              >
              > moralnej odpowiedzialności za całe zło, głód i nieszczęście na śweicie.

              Moralna odpowiedzialność? Jasne, że nie! Ale od tego już tylko krok do
              obojętności i nicnierobienia, więc ostrożnie.

              robić coś - choćby
              >
              > dla uspokojenia sumienia, to już dobrze.

              Jak zwał tak zwał, byle robić to sensownie!

              > nie sądzę, żeby szlachetne intencje stojące za pomocą nobilitowały ją i
              > podnosiły wartość. Jeśli firma przekazuje jakieś dary licząc na zwykłą
              reklamę i naglośnienie jej nazwy - to jest bardzo zdrowy mechanizm, bo przez to
              ta pomoc w ogóle jest.

              Reklama? Zgoda. Budowanie prestiżu firmy- to w dzisiejszych czasach
              nieuniknione, ale... firmy przekazują w darach często towar pozagatunkowy,
              przeterminowany i to już jest coć nie tak.

              tak samo, powodzianie mogą potrzebować używanego koca nie
              > mniej, niż nowego.

              Nie, nie, nie! Lubię ubierac sie w lumpeksach, taką mam fanaberię, ale nigdy
              nie dam nikomu w prezencie używanej rzeczy!
              >
              > generalnie moja refleksja nt. mediów jest podobna. robimy to, co nam każą.
              > kiedyś sam o tym pisałem. płaczemy i palimy świeczkę po śmierci Diany. u dołu
              > ekranu przewija się napis np 'earthquake in China kills 300', ale co nas
              > obchądzą jakieś hipki w CHinach, to daleko, a zresztą tam ich mają ponad
              > miliard...
              > pzdrv

              też pozdrawiam
            • Gość: miazga Re: zgoda IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 30.07.02, 11:55
              Zjawisko głosnego sponsoringu jest jak najbardziej zdrowe, pod warunkiem, że za
              tym idzie zdrowy towar, o czym juz tez była mowa.Znam niejedne kulisy problemów
              z pozbywaniem sie kłopotliwych darowizn. Co np. zrobic z lekami po terminie,
              których nie powinno sie wyrzucac do kontenerów a ni na wysypisko a szpitale nie
              przyjmuja do utylizacji?? czy chce sie dziekowac za karton nowych, aczkolwiek
              nie zamykających sie z powodu "Awarii zamków" piórników, którymi powinny
              cieszyc sie dzieci na początek roku szkolnego?? I to tez prawda, ze czasem
              używany koc jest lepszy od nowego, który co prawda w opakowaniu, ale leżał trzy
              lata w hurtowni i ma kolor trudny do okreslenia, nie wspominając o
              zapachu.Jednak hasło zbieramy odziez - każdą- powoduje, ze ludzie w pędzie do
              dobroczynności uwazają, że WSZYSTKO jest lepsze niz nic, lub, ze to co suche
              jest lepsze niz to co mokre.A to wszystko, jak przystało na tego typu typu
              kwantyfikator zawiera w sobie równiez gówno i syf.
Pełna wersja