Gość: Wiech
IP: *.tvk.torun.pl / 217.173.176.*
07.09.05, 22:08
Sorki za polityczny post, ale lekko mnie w krzyżu strzyka, jak obserwuję
ochydne 'jazdy' w TV.
Trzeba oddać, że chlopaki mają dosyć specyficzne podejscie do partnera, z
którym przez kilka kolejnych lat chcieliby sprawować rządy. Atak na swoich z
pewnościa cieszy tych po drugiej stronie barykady..
Przykre, że skoro się nie ma własnego dobrego programu, trzeba zaatakować
cudzy. Opluć, podciąć nogi, byle tylko się konkurent nie wybił i byle się
samemu dorwać do koryta.
Dziwi mnie, że partia odwołujaca się do wartości chrześcijańskich stosuje tak
wysublimowaną formę miłowania bliźniego, jaką jest frontalny atak i kampania
negatywna.
Ciekaw jestem też, jak PiS widzi przyszłą koalicję z kimś, kogo w tak
niewybredny sposób napastuje i opluwa. Moim subiektywnym zdaniem, PiSowcy
obrali najgorszą drogę z możliwych. Zaślepia ich niestety bezkompromisowe
parcie do władzy i przerost ambicji. Obrzydliwe, do czego posuwają się ludzie
o podobno wysokiej kulturze, byle tylko dorwać do władzy..
A może by tak warto by się zastanowić nad samym sobą, miast atakować i
rozliczac innych? Może ludzie mają po prostu dosyć okrągłych słów, etosu,
patosu, ciągłego 'delektowania się' martyrologią i rozliczania przeszłości?
Może dalsze rozwijanie roli państwa i wiążąca się z tym rozbudowa i tak
rozbuchanego aparatu, jaką chce wdrożyć PiS, po prostu się ludziom nie
podoba?..
Osobiście nie wierzę, że przerośniete strukturalnie Państwo nagle zacznie
funkcjonować lepiej, a jego urzędnicy będą wydawali nasze pieniądze
efektywniej, niż robi to dotychczas. To czego nam potrzeba, to po prostu
przejrzyste prawo, a nie ciągłe doładywanie podatków i obciążeń na barki
rodaków.
Większość polityków, w tym oczywiście PiSowcy, mają 'janosikową' wizję
uczciwości społecznej, w której uczciwe jest odbieranie bogatym, aby dawać
biednym. Nie jest ważne, czy ci bogatsi uczciwie zasuwają po kilkanaście
godzin dziennie na swój dobrobyt, ani czy biedny jest rzeczywiście w
potrzebie, czy też jest zwyczajnym leniem (bo jest niestety wielu takich,
którym 'nie opłaca się' pracować). Nie jest ważne, że nasze 'bogactwo' jest
mocno pozorne, bo np. Anglik zaczyna płacić podatki przy dochodach
przekraczających ok. 30.000zł (i to raptem 10%), a u nas drugi próg podatkowy
to już 37 tys. (przy czym zabierają ci już prawie 1/3 dochodu).
Nie jest w końcu ważne, że ci prawdziwie najbogatsi, jeżeli zacznie się ich
zbyt mocno łupić, mogą po prostu założyć sobie firmę w normalniejszym kraju,
bo w końcu nie jesteśmy wyspą na środku Pacyfiku. Jest pewien poziom
dochodów, przy którym już nie da się konsumować (no bo ile można kupowac
jedzenia, ubrań, samochodów, wycieczek?..) i trzeba pieniądze zainwestowac.
Pytanie tylko, czy lepiej w rozbuchany deficytem budżet, czy też prywatnie, w
przedsięwzięcia, które dają miejsca pracy i to niekoniecznie dla urzędników.
Niestety nie jest ważne wiele, wiele innych rzeczy, jeśli się tylko mysli o
korycie i nie ma pojęcia o funkcjonowaniu gospodarki.
Państwo powinno pomagać ludziom - to bez dwóch zdań. Ale powinno czynić to w
sposób rozsądny i przejrzysty. Im prostsze prawo, tym lepiej i uczciwiej.
Szkoda tylko, że niektórzy tego nie rozumieją, a mimo to pchają się do
rządzenia..
I oby im się powinęła łapa!!
i nie jest to pean na rzecz PO, która też ma swoje za pazurami, ale chlopaki
mają na tyle fason, żeby nie posuwać sie do taniego koo..stwa.
pozdrówka, zwłaszcza dla starej gwardii
:)
Wiech