Dodaj do ulubionych

Czy absolwenci zaocznych studiów to kretyni?

IP: 157.25.172.* 26.07.01, 10:25
Czy absolwenci zaocznych studiów to kretyni? Uogólniając wg mnie tak. Dlaczego?
Języki obce zero, uczelnie przyjmują ich za dużo (wiadomo szmal) i w takich
warunkach poziom nauczania jest tragicznie niski. Są oczywiście wyjątki ktorych
przepraszam. Ale wiekszość zdecydowana to banda kretynów z "wyższym
wykształceniem" W Polsce jeszcz papierek za dużo znaczy ale myślę, że to sie
powoli zmienia i zaczyna liczyć się wiedza i umiejetności. A co Wy na to?
Obserwuj wątek
    • Gość: %$@!*!!! Re: Czy absolwenci zaocznych studiów to kretyni? IP: *.bydgoski.pl 26.07.01, 16:01
      Posłuchaj durniu, jak już zapewne domyślasz po wstępie jestem studentem zaocznym.
      Jeśli masz ochotę porozmawiać po angielsku albo francusku, ewentualnie
      podyskutować na tematy z dziedziny politologii, na przykład o terroryzmie
      narodowowyzwoleńczym to możemy się kiedyś umówić.

      Również jeżeli chcesz wskażę ci podobną ilość idiotów na apoteozowanych przez
      Ciebie studiach dziennych. Czyżbyś po pięciu latach wytężonej nauki nie odkrył
      tej prostej prawdy, że jeśli ktoś chce się uczyć to wyniesie tyle niezależnie
      od sposobu studiowania?

      Jeśli ferujesz takie wyroki to niestety nie wystarczy przeprosić kilka
      wybijającyh się jednostek, bo przy okazji obrażasz gros innych, ciężko
      pracujących na swoje wykształcenie, którzy nie mogą Ci odpowiedzieć.

      qrfa, siedzę na forum Gazety od początku ale chyba jeszcze nikt mnie tak nie
      zdenerwował.
      Następnym razem proszę o jakieś rzeczowe argumenty za i przeciw, do których można
      się ustosunkować a nie zbiór wyświechtanych frazesów i półprawd.

    • Gość: qron Re: Czy absolwenci zaocznych studiów to kretyni? IP: *.torun.dialup.inetia.pl 26.07.01, 17:56
      Słuchaj kolego jeśli masz faktycznie taki tytuł jak się podpisałeś to już masz
      jeden argument, że się mylisz (oczywiście biorąc pod uwagę, że studiowałeś
      dziennie). Nigdy ci nie przyszło do głowy, że znaczna część studentów zaocznych
      pracuje i dlatego wybrała taki tryb nauczania, bo nie mają zamiaru siedzieć w
      portfelu u mamusi jak ty zapewne siedziałeś durniu. Poza tym na dziennych też
      się roi od kretynów, nie przeczę, że na zaocznych ich nie ma ale są to
      przeważnie osoby, które nie chcą iść do wojska. Tak więc na pewno nie ma reguły
      kto jest kretynem a kto nim nie jest - ale ty jesteś.
    • Gość: Krzyżak Re: Czy absolwenci zaocznych studiów to kretyni? IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 26.07.01, 18:39
      Panowie czy nie uwazacie ,że to kolejna prowokacja w stylu "dlaczego
      torunianie maja kompleks bydgoszczan" wtedy to miłe zdanko napisał sądząc po
      domenie jakis miły kolega zza miedzy.
      Prosze zwrócic uwagę ,że na bydgoskim forum takie tematy się zdarzają > Nie
      chcę oczywiście nikogo obrazić z B. ale "dlaczego.." pisał u nas ktoś z B.
      Pozdrawiam wszystkich (oprócz Pana Magistra).
      PS. Magister jestes z B.?
      • Gość: Pralka Re: Czy absolwenci zaocznych studiów to kretyni? IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 30.07.01, 10:55
        Człowieku, co ma szmal do przyswajania wiedzy? Nie wiem, dlaczego nasunął Ci
        się taki wniosek, ale zapewniam Cię że kretynów znajdziesz wszędzie, i kto wie
        czy nie ma ich więcej na studiach dziennych. Dlaczego? Otóż studenci zaoczni
        płacą za swoje wykształcenie.Naukę traktują więc bardzo poważnie, tak aby ich
        pieniądze nie poszły w błoto. Poza tym są to często ludzie bardziej dorośli,
        doświadczeni. Na studiach dziennych często można spotkać
        rozwydrzonych "dzieciaków", którym tylko rozrywki w głowie, czasami tylko -
        nauka.
            • Gość: jar Re: Do Pralka; Czy absolwenci zaocznych studiów to kretyni? IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 30.07.01, 23:22
              Nie wiem czy ty widzisz roznice w poziomie nauczania na studiach dziennych i
              zaocznych, mimo niekwestionowanych wielkich checi do nauki studentow trybu
              zaocznego? Proponuje lecz sie u lekarza ktory jako student mial wielkie checi
              do nauki i studiowal zaocznie (wyklady, seminaria - owszem, ale
              cwiczenia,zajecia praktyczne w klinikach, dyzury itd w trybie zaocznym??). Moze
              lepiej w tej sytuacji korzystac z kacika "lekarz radzi" w "Przyjaciolce".
              Powaznie- studia zaoczne nie sa celem samym w sobie, jest to forma kompromisu.
              Oczywiscie niezbedna, jednak z zalozenia z uwagi na znaczne ograniczenia
              programowe na ogol gorzej przygotowuje do zawodu niz studia dzienne. NA OGOL!!!
              (zalezy to w duzej mierze od studiujacych)! 2-ga strona medalu - tych co za
              studia placa tak latwo sie z uczelni nie wyrzuca, natomiast
              tych "przydzialowych" (darmowych) studentow - duzao latwiej.Poza tym studiujacy
              w trybie dziennym musieli zdac nierzadko b.trudne egzaminy wstepne, zas
              studiujacy zaocznie wystarczy, ze placa za studia i studentami zostaja na tej
              podstawie. Ponadto wielokrotnie nie dostawszy sie na studia dzienne (nie
              spelnione kryteria merytoryczne, tzn. oblany egzamin wstepny)ludzie tacy
              rozpoczynaja studia zaoczne- czyzby ich wiedza byla za skapa do trybu
              dziennego, a wystarczajaca do trybu zaocznego?? itd, itd. Rozumiesz roznice?
    • Gość: magister Re: Czy absolwenci zaocznych studiów to kretyni? IP: 157.25.172.* 31.07.01, 08:43
      Udało mi się doprowadzić do dyskusji - z tego się cieszę. Do jednego z kolegów.
      Człowiek yntelygentny (przepraszam za złośliwość) za ktorego sie uważasz w
      swoich komentarzach nie używa słów typu "durniu" itp. czy przekleństw. Temat
      mojego posta i zawarte w nim słowo "kretyni" nie było skierowane do nikogo
      bezpośrednio, miało tylko zadanie zmusić nas do debaty na temat jakich ludzi
      "wypuszczają" nasze uczelnie.
      Po raz kolejny przepraszam tych studentów zaocznych których mój tamat
      zbulwersował - ale to jest mój pogląd ( oczywiście nie wszyscy zaoczni to k...,
      i oczywiście u dziennych też znajdziemy k....). Ciąg dalszy. Tu do nas
      wszystkich (i dziennych i zaocznych) nie tylko uniwersytety, czy szkoły średnie
      ale i podstawówki. Jaką wiedzę przydatną w życiu (podstawowka i szkoła średnia)
      i jaką wiedze przydatną w życiu zawodowym (uniwersytety) przekazują nam nasi
      profesorowie i nauczyciele. Ja uważam, że podstawówka to poza nauką czytania i
      pisania to w 80% strata czasu.
      Szkola Podst. przekazuje w wiekszości wiedze do niczego nie przydatną. Troszkę
      lepiej jest w średniej. No i powiedzmy sobie też to, że uniwersytety też
      powinny lepiej przygotowywać absolwentow do życia zawodowego. Powiedzmy sobie
      szczerze, że mamy w Polsce pokaźną grupę funkcjonalnych analfabetów. Badania
      wykazują, że jest ich w Polsce 30% to jest najwiecej w Europie. No to jak to
      jest. Polak jest mądry czy nie?
      • Gość: qron Re: Czy absolwenci zaocznych studiów to kretyni? IP: *.torun.dialup.inetia.pl 31.07.01, 14:43
        Byc moze nie nazwales nikogo bezposrednio kretynem ale sformulowanie "wiekszosc
        zdecydowana to banda kretynow", z pewnoscia jak wiesz znajduja sie tam ludzie
        wywodzacy sie z roznych srodowisk, w roznym wieku wiec nie mozesz ich nazywac
        banda jak grupke pseudokibicow. ja takze nie mialem na celu cie obrazic ale
        wyrazic swoje zdanie na temat twojego posta, ja przeciez cie wcale nie znam
        (chyba) ale ludzi sie takze ocenia po tym co pisza. ja takze sie nie popisalem
        z tym "durniu" ale potraktowalem to jako zwykla prowokacje. jesli chodzi o
        funkcjonalny analfabetyzm to chyba wyzszy jest w grecji ale to wcale nie znaczy
        ze w polsce jest dobrze. pozdrawiam
        • Gość: magister Re: Czy absolwenci zaocznych studiów to kretyni? IP: 157.25.172.* 02.08.01, 09:31
          W moim poście chodziło mi o dyskusje na temat poziomu nauczania w Polsce.
          Poziom ten jest niski (przede wszystkim studia zaoczne, ale i jakaś część
          dziennych) i to jest wina przede wszystkim MEN i uczelni, a nie uczniów w
          szkołach czy studentów. Ja tylko chciałem poruszyć ten problem, bo dla mnie
          człowiek z wyższym wykształceniem powinien coś reprezentować. To coś to 2
          języków obcych dobra znajomość, bądź chociaż 1 ale w stopniu wybitnym (np.
          tłumacz)Studenci zaoczni nie są ''rozliczani" za języki dlaczego?, bo studia
          kosztowałyby więcej, jeżeli kosztowałyby więcej to liczba chętnych byłaby
          uszczuplona. Jak uszczuplona byłaby liczba studentów to pieniedzy brak. I tu
          dylemat rektora, a co tam języki obce niech się uczą prywatnie, a się nie uczą
          bo to też kosztuje. Stwierdzenie "banda kretynów" jakiego użyłem bardziej
          "mobilizuje" do włączenia się do dyskusji od stwierdzenia "część braci
          studenckiej odbiegająca od odpowiedniego poziomu intelektualnego". Zgodzisz się
          chyba z tym. Oczywiście moim uogólnieniem tematu skrzywdzilem część
          "zaoczniaków" za co przepraszam. Pozrowienia dla zaocznych studentów.
          • Gość: 123456 Re: Czy absolwenci zaocznych studiów to kretyni? IP: *.torun.mm.pl 02.08.01, 10:46
            mogę zabrać głos w tej dyskusji gdyż u mnie na jednym z kierunków studiów UMK
            zdają egzaminy studenci zarówno dzienni jak i zaoczni -testy są te same
            studenci zdają często razem.
            Zatem sanowny Magistrze, masz problem ale obawiam się nie z wykształceniem a
            niedowartościowania i na siłę dorabiasz ideologię by poczuć się lepiej.
            Odnośnie poziomu nauczania w Polsce to daj Boże by podstawy takie jak ma nasz
            student zaoczny !!!!! miał w Europie i USA kończący studia. Kiepscy jesteśmy w
            dziedzinach wymagających pieniędzy ale w teoretycznych i humanistycznych raczej
            nie/
            • Gość: Pralka Re: Czy absolwenci zaocznych studiów to kretyni? IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 02.08.01, 11:35
              Gość portalu: 123456 napisał(a):

              > mogę zabrać głos w tej dyskusji gdyż u mnie na jednym z kierunków studiów UMK
              > zdają egzaminy studenci zarówno dzienni jak i zaoczni -testy są te same
              > studenci zdają często razem.
              > Zatem sanowny Magistrze, masz problem ale obawiam się nie z wykształceniem a
              > niedowartościowania i na siłę dorabiasz ideologię by poczuć się lepiej.
              > Odnośnie poziomu nauczania w Polsce to daj Boże by podstawy takie jak ma nasz
              > student zaoczny !!!!! miał w Europie i USA kończący studia. Kiepscy jesteśmy w
              > dziedzinach wymagających pieniędzy ale w teoretycznych i humanistycznych raczej
              >
              > nie/

              Magistrowi tego nie przetłumaczysz. On wie, że na studiach zaocznych jest więcej
              kretynów, niż na dziennych i koniec, kropka. Widocznie ma do dyspozycji jakieś
              dane statystyczne, które znalazł w magazynie "Naj". Ja się poddaję, a nawet dla
              świętego spokoju, powiem - tak, zaoczniacy to kretyni, bezmózgi, które z nudów i
              z powodu nadmiaru gotówki szukają szczęścia na studiach. A że te prymitywy (nie
              wszyscy, ale wielu według magistra) są przy kasie, to nieważne jak będą tępi, i
              tak uczelnia ich nie wydali. Czy po tym co przeczytałeś, będziesz już mógł spać
              spokojnie?
              • Gość: Jar Re: Czy absolwenci zaocznych studiów to kretyni? IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 03.08.01, 01:21
                I czemu sie "perzysz"? czy dlatego ze nie przyznano Ci racji w forowanej tezie
                o wyzszosci zaangazowania w nauce studentow kierunkow zaocznych?
                Oczywiscie nie mozna uogolniac ze studenci zaoczni to kretyni! ale tym bardziej
                kretynami nie sa studenci studiow dziennych (ktorzy jednak mimo lansowanego
                przez ciebie rozwydrzenia - egzaminy wstepne na studia zdali w 100% a studenci
                zaoczni niekoniecznie). Przekonujace argumenty staralem sie przedstawic w
                poprzednich postach. Poza tym tak bardzo chwalac i promujac tryb zaoczny mozesz
                sie zagalopowac i udowodnisz jego wyzszosci nad studiami dziennymi! I tu
                stworzysz powazny problem MEN (moze jako niepotrzebne studia dzienne zostana
                zlikwidowane - pozostana tylko zaoczne).
    • Gość: Jarek&H. Re: Czy absolwenci zaocznych studiów to kretyni? IP: *.geo.uni.torun.pl 03.08.01, 09:46
      Po co obrazac ludzi? Problem jest duzo glebszy, jak mi sie wydaje...Zaczyna sie
      juz od podstawowki - a moze wlasnie od uniwersytetow? Slabi absolwenci
      (uogolnienie) ida uczyc do szkol, i tam produkuja sobie podobnych - bo np. nie
      sa w stanie zauwazyc, ze dziecko ma talent?
      Co do studiow zaocznych i dziennych na uniwersytetach - w efekcie koncowym
      roznica jest niewielka - ogolnie zaden uniwerek nie przygotowuje do pracy!
      Pomijam wyjatki (a dokladniej: niektore wydzialy sa OK, ew. takie szkoly jak
      np. SGH - ale czy to jest uniwerek?). Transformacja ustrojowa wymusila zmiane
      zaocznych na fabryke pieniedzy, zreszta powstalo tez wiele szkol prywatnych,
      ktore z zalozenia golily (i gola) owieczki do skory.. Skoro panstwo nie jest w
      stanie placic kadrze naukowej tyle, zeby nie musieli dorabiac, a uniwersytetom,
      zeby nie musialy zyc z zaocznych - no to co pozostaje? A poziom naukowy zalezy
      i od studiujacych, i od nauczajacych :) Jak ma sie zajecia z facetem z jajami i
      z wiedza, to czesto jest po prostu glupio wypasc glupio ;) Ale to jest rzadkosc.
      Co do problemu studiow zaocznych i ich poziomu - swego czasu Wydzial Matematyki
      i Informatyki UMK rozwiazal ten problem - rozwiazujac studia zaoczne :))) Ale
      im nie zalezy na goleniu owieczek, bo maja kase za klase swojego Instytutu i
      nie musza sie przejmowac takimi pierdolami. I dlatego nadal nie przestawili
      informatyki ''prorynkowo'', na co postawila ostatnio Fizyka.
      Podsumowujac: jacy ludzie ucza i ucza sie, taki produkt koncowy. Zawsze
      pozostaje samouctwo - i to jest najlepsza droga. Jak ktos mysli, ze po
      skonczeniu uniwerku bedzie Einsteinem, to sie najczesciej grubo myli.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka