sarenka_forum
14.09.02, 12:58
Na spotkaniu w Kaszczorku poznałam m.in. Atomskiego-niesamowicie
sympatycznego chłopaka pisującego na NetBicie. Jego osobowość wydała mi się
bardzo interesująca i znajomość sprawiła, że zaczęłam zaglądać na NetBit.
Wtedy się przestraszyłam. Okazało się, że ten niesamowicie sympatyczny w
realu człowiek prezentował na tamtym forum niemziernie agresywną postawę w
stosunku do części użytkowników NetBitu. Próbowałam "wgryźć się" w w to, co
pisze, aby lepiej zrozumieć co leży u podłoża jego ostrych, sarkastycznych i
często bezpodstawnie agresywnych tekstów w stosunku do zwykłych ludzi. Nie
pozostało mi w końcu nic innego jak uznać, że ma on prawdopodobnie wrodzoną
genetycznie tudzież nabytą skłonność (perwersyjną wręcz) do rozpalania i
ogniskowania konfliktów-wszystko jedno na jaki temat, byle by się kłócić. Co
więcej, okazywało się z zcasem, ze najbardziej dostawało się od Atomskiego
tym, ktorzy w jakiś sposób byli sobie przyjaźni lub próbowali cokolwiek razem
stworzyć. Atomksiemu zwyczajnie się to nie podobało.
Z czasem na NetBicie zaczęło pisywać coraz mniej ludzi zrażonych jego
agresją, aby wreszcie oficjalnie NetBit uznany został za martwe forum. Kto
próbował wchodzić z Atomskim w dyskusje, szybko wycofywał się, nie z powodu
braku argumentów, lecz z powodu niesmaku spowodowanego bardzo ostrymi i
obraźliwymi sformulowaniami.
Najbardziej łagodną i cierpliwą w swoich postach postacią na tamtym forum był
Radca - i to wlaśnie jego upatrzył sobie bojownik Atom na główną ofiarę.
Czasy się zmieniły. Atomski po definitywnym rozwaleniu NetBitu zaczął
pojawiać się na forum toruńskim. Czasami pod "starym" nickiem, czasami pod
nickiem Krótki.
Obawiam się, że to za jego przyczyną nie będziemy wkrotce mieli o czym
rozmawiać. Zlożyło się, że tym razem ofiarą jestem ja.
Dziękuję tym, którzy nie dają się i zanim będą na mnie naskakiwać, trochę
pomyślą o co im naprawdę chodzi.
Pozdrawiam wszystkich i zapewniam, że poza czasem kontrowersyjnymi poglądami
nie noszę w sobie nic szczególnie niezwykłego ani skierowanego przeciwko
komukolwiek.
Nie uważam za głupich tych, którzy mają odmienne zdanie, ale tylko tych,
którzy uważają, że ich zdanie jest jedyne słuszne, i nikomu, szczególnie
kobiecie, nie wolno tego podważyć.