Gość: EX
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
02.10.05, 23:34
Linie lecą na kasę:
gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,52981,2947137.html
Aż 7,5 mln zł w ciągu pięciu lat będzie kosztować Bydgoszcz umowa z
irlandzkim przewoźnikiem Ryanair. Oficjalnie to zapłata za promocję miasta na
stronach internetowych Ryanair.com. W rzeczywistości władze Bydgoszczy
zostały postawione pod murem: albo płacą, albo Irlandczycy nie przylecą na
miejscowe lotnisko.
Bydgoski port od ponad roku świeci pustkami. Kosztował 60 mln zł. Miał być
kołem zamachowym dla gospodarki, tymczasem dziennie odlatuje z niego mniej
niż 50 osób.
Bydgoszcz nie jest wyjątkiem. Przewoźnikowi płacą też w Rzeszowie, Gdańsku,
Łodzi czy Szczecinie. Ustaliliśmy, że im mniej atrakcyjny turystycznie
region, tym większa stawka.
No cóż, tylko potwierdza się to, o czym każdy powinien już wiedzieć.
Bydgoszcz mimo swojej wielkości, nigdy nie będzie miastem turystycznym. Nawet
jak zgodnie z tym co piszą bydgoszczanie wybuduje 6 hoteli 4gwiazdkowych, nie
przyciągnie turystów z Zachodniej Europy. Dlatego teraz musi płacić rekordowy
haracz liniom lotniczym.