nie do wiary Tusk w opozycji do...PO!

03.10.05, 21:09
i sie zaczelo to co przewidywalem ...zjazd w sondazach! Po prostu nastal czas
aby po haslach i usmiechach z bilboardow Tusk zaczal prezentowac konkrety, a
ich po prostu brak. Tusk ma niewiele do powiedzenia/ zreszta nigdy nie
mial !/ poza podatkiem liniowym oraz wytartymi niewiele znaczacymi sloganami
o totalnym liberalizmie w gospodarce nad Wisla.Zreszta to typowy czlowiek
znikad bez wlasciwosci;mialki, nijaki bez wyrazu.A polska opinia publiczna
mimo wszystkich wad staje sie coraz bardziej wymagajaca, czego nie chcial
przyjac do wiadomosci np. tak lech walesa/ i do dzisiaj biedak nie moze tego
pojac!/ jak i zadufana w sobie postkomuna z millerem.Gw jest tak
przestraszona nieudaczna kampania Tuska ze go na swoim stronach doslownie
publicznie strofuje/GAzeto to nie wina programu to Tusk jest po prostu
NIJAKI!/ rozdajac razy przy okazji Lechowi Kaczynskiemu. Czyni to takze
prezydent Kwasniewski wskazujac ze obstrukcja made in Tusk przy tworzeniu
rzadu jest takze dla niego niezrozumiala! Podopbniez t. Lis w wp.Nasuwa sie
pytanie czy PO i Jan Rokita oraz grupa w politykow w PO myslaca propanstwowo,
idaca do wyborow aby rzadzic z PIS dalej chca umierac za Tuska czy tez
realizowac swoj program wyborczy dla Polski?!
    • amotken Kaczyński natomiast tylko potrafi dużo mówić ale 03.10.05, 21:24
      kompletnie nie sprawdzil sie w Warszawie, wiec jak sie sprawdzi w
      skali calego kraju??? Kompletnie nie potrafi zarzadzac, tylko robi
      ideologiczne hucpy, ktore beda jeszcze latwiejsze z Palacu Prezydenckiego.
      Nie dajcie sie nabrac. Dziwie sie, ze Tusk albo ktos z jego sztabu tego
      jeszcze nie wykorzystuje, ale chyba boi sie, ze Tusk bedzie postrzegany jako
      pieniacz personalnie atakujacy Kaczynskiego. Ale naprawde jest co atakowac -
      skandal z budowa bezkolizyjnego skrzyzowania przy Galerii Mokotow,
      zaprzeaszczone szanse na dotacje unijne, opoznienie prac nad Mostem
      Polnocnym, 16-procentowe wykorzystanie pieniedzy na inwestycje, bo sa zle
      przygotowane projekty - mimo to, ze pieniadze leza!!!! A ostatnio hordy
      robotnikow maluja pasy na dziurawych jezdniach m.in. w centrum pod Palacem,
      aby pokazac jaki to jest ruch przed wyborami. Zaraz beda malowac trawniki na
      zielono. Niech to dotrze do ludzi w calej Polsce!!!! Jedyne co sie udalo
      Kaczynskiemu, to obchody 60 rocznicy Powstania Warszawskiego rok temu,
      perfekcyjnie i wyczuciem zorganizowane. I tyle!!!! Ostatnio odcinek metra zow
      jest zagrozony z powodu bezsensownych protestow i nieudlnosci urzedasow od
      Kaczynskiego. Dosc tego!!!!

      • antysalon piskorski <wykorzystywal> w 110% srodki na inwesty 03.10.05, 22:33
        szczegolnie gdy je realizowaly firmy z ukladu<drogowo-mostowego>!
        • Gość: lech Tusk na Prezydenta? IP: *.chello.pl 03.10.05, 22:51
          Nie mam nic przeciwko temu Panu (chociaż głosować na niego nie będę), ale nie
          mogę jakoś sobie tego wyobrazić ażeby w europejskim kraju Prezydent miał na imię
          Donald!
          • Gość: b3ut Re: Tusk na Prezydenta? IP: *.torun.mm.pl 03.10.05, 23:45
            przynajmniej go znad stołu widac :)
            • amotken Kaczyński i Marcinkiewicz-godni siebie 04.10.05, 19:27
              Obiecanego triumfalnie przez Kaczyńskiego mostu Północnego nie będzie.

              Przetarg został unieważniony, bo administracja prezydenta Kaczyńskiego
              złamała zasady bezstronności i anonimowości. To oznacza, że w ciągu
              najbliższych trzech lat żaden nowy most w Warszawie nie powstanie.


              >> Przetarg na zabudowę placu Piłsudskiego, tam gdzie stoi Grób Nieznanego

              Żołnierza, został unieważniony. Urząd Kaczyńskiego postawił inwestorom
              nierealne warunki. W efekcie miasto straciło 300 tys. zł, bo tyle kosztowała
              obsługa wynajętej zagranicznej kancelarii prawnej. No i miną kolejne dwa,
              trzy lata, zanim nowy przetarg zostanie rozstrzygnięty.


              >> Pewnie przepadnie dotacja z Unii Europejskiej na warszawskie metro, bo

              miejscy urzędnicy narobili błędów w dokumentach. Błędy były też w
              dokumentach dotyczących dotacji na modernizację linii tramwajowej w Al.
              Jerozolimskich. Koło nosa może przejść ok. 350 mln zł. Błędy powstały, choć
              miasto wynajęło firmę PriceWaterhouseCoopers, której doradcy za jedną
              godzinę biorą 671 zł.


              >> W rankingu polskich miast pozyskujących fundusze z UE stolica znalazła się

              na 8. miejscu. Pierwsza Bydgoszcz w przeliczeniu na głowę mieszkańca zyskała
              1158,6 zł, Warszawa wspierana przez kosztowne firmy doradcze 97,36 zł.


              >> Stratę 29 mln zł w 2004 r. na budowę metra zarzucili prezydentowi radni z

              Platformy Obywatelskiej. Urząd nie wykorzystał pieniędzy z kontraktu
              wojewódzkiego i nie wyegzekwował należnych kar za opóźnienia w budowie
              stacji metra przy placu Wilsona. Zresztą stacja nadal ma niedoróbki.
              Otworzono ją w najgorszym, PRL-owskim stylu, uruchomiono przymykając oko na
              ekipy remontowe poprawiające fuszerki.


              >> W stolicy panuje bałagan remontowy. Ulicę Czerniakowską wygładzono za 30

              mln zł. Część pieniędzy natychmiast zmarnowano, bo zaraz potem wkroczyli tam
              remontowcy od wodociągów ryjąc w świeżo wypolerowanej nawierzchni. W ważnym
              dla ruchu wiadukcie przy ul. Marynarskiej stwierdzono błędy projektowe. Znów
              straty pieniężne, opóźnione inwestycje.


              >> Administracja prezydenta Kaczyńskiego czegokolwiek się dotknie, to

              spieprzy. Nie jest w stanie rozwiązać problemu letnich ogródków w
              restauracjach w centrum miasta czy na pustych nadwiślańskich bulwarach. W
              ruinę popada nie tylko warszawska Starówka, ale i Mariensztat. Z planów
              odnowienia dzielnicy MDM nici. Zapowiedziano likwidację bazaru na Stadionie
              Dziesięciolecia, ale urzędnicy nie sprawdzili, że firma dzierżawiąca obiekt
              ma umowę do 2007 r. Brak kompetencji i umiejętności urzędnicy Kaczyńskiego
              nadrabiają hucpą i gromkimi oświadczeniami obiecującymi lepszą przyszłość.

              W ciągu ostatnich dwóch miesięcy warszawiacy dowiedzieli się też, że
              prezydent Kaczyński działa niezgodnie z głoszonym w czasie wyborów
              programem:


              >> Miały maleć koszty administracji. W roku 2004 wzrosły one o 46 mln zł.

              Lwią
              ich część stanowiły nagrody prezydenta dla swoich dyrektorów. Średnio po 40
              tys. zł. Za rządów Kaczyńskiego każdy warszawiak wydawał w 2004 r. na
              administrację samorządową 203 zł. W Krakowie, Poznaniu takie wydatki nie
              przekraczają 160 zł. Czy mieszkańcy stolicy czują różnicę w poziomie usług
              administracji?


              >> Prezydent Kaczyński stale podkreśla swoje obrzydzenie do wszystkiego co

              komunistyczne. Kiedy jednak chce wywłaszczyć kilka tysięcy mieszkańców
              stolicy z zasiedziałych przez nich gruntów, zwykle na peryferiach miasta, to
              sięga po obowiązujący nadal krytykowany przez PiS dekret Bieruta. Ten, który
              nacjonalizował grunty w całej Warszawie, który jest przez prawicę podważany.
              Kiedy stalinowski dekret może być użyteczny dla interesów urzędników
              Kaczyńskiego i jego klientów, to jawi się słusznym, obowiązującym w III RP
              prawem. Ciekawe, czy w IV RP, tej już Kaczyńskiej, dekret ten pozostanie?


              >> W mieście Lecha Kaczyńskiego miały ostatecznie zostać zablokowane

              korupcjogenne budowy centrów handlowych, zwanych mollami. Bo finansowane
              przez zagraniczny kapitał molle zżerają tkankę polskiego średniego i
              drobnego kupiectwa. W kampanii wyborczej Lech Kaczyński grzmiał, że nie
              dopuści do powstania kolejnego hipermarketu. Teraz jego urzędnicy zgodzili
              się na budowę nowych centrów handlowych na Młocinach i w Wilanowie.
              Rozbudowywane są istniejące: Reduta, Promenada, IKEA na Targówku, ursynowski
              Factory Outlet. W 2004 r. Powierzchnia wielkich obiektów handlowych wzrosła
              o 22,5 proc. Głosujący za Kaczorem polscy kupcy mogą tylko puknąć się w
              główkę i pomacać pustą kieszeń. No, ale każdy samorządowiec wie, że z
              wielkopowierzchniowych obiektów handlowych można mieć więcej.

              W ciągu ostatnich dwóch miesięcy warszawiacy mogli dowiedzieć się, że w tym
              czasie prezydent Kaczyński złamał głoszone przez siebie zasady programowe i
              moralne:


              >> Miało nie być w mieście korupcji i kolesiostwa. Ewa Holewińska,

              przewodnicząca dzielnicowej komisji mieszkaniowej, radna z PiS, wykupiła
              atrakcyjne mieszkanie komunalne, mimo iż ma willę w podwarszawskiej Radości.
              Mieszkanie w reprezentacyjnych Al. Ujazdowskich. Lokal zbył jej partyjny
              kolega Jarosław Zieliński, który długo łączył posadę radnego w Suwałkach z
              posadą burmistrza dzielnicy Śródmieście w Warszawie. Jak się przemieszczał
              szybko z Suwałk do Warszawy, to już tajemnica walczącego o uczciwość PiS.


              >> Szefem Miejskiego Przedsiębiorstwa Taksówkowego prezydent Kaczyński

              uczynił
              Andrzeja Gelberga, byłego naczelnego redaktora Tygodnika Solidarność.
              Prezesa wydawnictwa. Zwolnionego przez solidarnościowców po doprowadzeniu
              tygodnika na skraj bankructwa, oskarżanego przez niektórych współpracowników
              o podwójną księgowość. Teraz Gelberg zdołował MPT. Doprowadził do strajku
              taksówkarzy przeciwko jego rządom.


              >> Centralnym punktem swojej kampanii wyborczej Kaczyński uczynił walkę z

              korupcyjnym układem warszawskim. Kiedy przyszło do głosowania absolutorium
              prezydenta w Radzie Warszawy, zagrożonemu Kaczyńskiemu mogło zabraknąć paru
              głosów, bo pokłócił się z koalicjantami z LPR. I nagle stał się cud!
              Prezydenta Kaczyńskiego poparła radna PO, wyrzucona niedawno z partii za
              interesowność Małgorzata Ławniczak-Hertel. Symbol tego korupcyjnego układu
              warszawskiego. Największy wróg Kaczyńskiego w prezydenckiej kampanii
              wyborczej. Od tamtej pory Kaczyński przestał już walczyć z układem
              warszawskim. Poparli go też radni z SLD. Czesław Ochenduszko olał głosy
              lewicy i opuścił przed głosowaniem klub SLD. Kolejna gwiazda SLD radna
              Dominika Makarewicz nie zaprzeczała, że wiceprezydent Andrzej Urbański przed
              głosowaniem przypadkowo załatwił pracę jej bratu. Tak to absolutorium Lech
              Kaczyński uzyskał dzięki gó..jadom z SLD i pozyskanym macherom z PO. Tym,
              których naj-bardziej atakował, plugawił, poniżał w czasie kampanii
              wyborczej. Ale okazali się dla niego swoimi łajdakami. Prezydentowi
              Kaczyńskiemu tylko jedno się w połowie prezydenckiej kadencji udało.
              Wybudował Muzeum Powstania Warszawskiego. Z kłopotami, zatrudniając tam
              ludzi na czarno. Udało mu się też uskrzydlić stołecznych dziennikarzy,
              którzy piszą o nim z entuzjazmem. Czy kochają go taką samą miłością jak
              radna SLD Makarewicz? W efekcie znakomitej kampanii medialnej (brawa dla
              wiceprezydenta Urbańskiego) w sondażach Lech Kaczyński wychodzi na plus.
              Pewnie notowania jego wzrosną, kiedy na pustym placu Piłsudskiego postawi
              krzyż ku pamięci Jana Pawła II. To niewiele będzie kosztować, a pokaże, że
              Lech Kaczyński Wielkim Polakiem jest. W wywiadzie dla Gazety Wyborczej Lech
              Kaczyński zadeklarował, że po namaszczeniu go na Prezydenta RP przez
              wdzięczny naród zajmie się po pierwsze wystawianiem rachunków krzywd. Od
              Niemców, którzy zrujnowali Warszawę, od komuchów, od różowych liberałów. Od
              korupcjonistów. To nic, że z powodu hasła walki z korupcją w stolicy za
              władania Lecha Kaczyńskiego nie ma żadnej większej inwestycji.


              Kandydat PiS na premiera Kazimierz Marcinkiewicz nie na
    • Gość: ol Re: nie do wiary Tusk w opozycji do...PO! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.05, 23:59
      switchboard.real.com/player/email.html?PV=6.0.12&&title=rydzyk&link=http%3A%2F%2Fwww.emigranci.net%2Fmp%2Frydzyk.mp3
Pełna wersja