Taksówkarze siedzą i nic nie zrobią

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.05, 10:25
bardzo pouczający fragment atykulu z Pomorskiej o monitoringu w Toruniu.
Okazuje się, że nawet taksówkarze jak są w dużej grupie (to jest największy
postój w mieście) nic nie zrobią, żeby pomóc czlowiekowi. Tak samo byloby,
gdyby tam kradziono samochód albo wybito szybę w sklepie.

W ubiegłym tygodniu kamera uratowała życie przechodniowi brutalnie pobitemu
przy placu Teatralnym. Dzięki minitoringowi natychmiast zjawił się patrol
policji i municypalnych, którzy zatrzymali opryszków i udzielili pomocy
dotkliwie pobitemu. Niestety na nagraniu widać także całkowitą obojętność
stojących taksówkarzy. Nie zareagowali na bicie bezbronnego człowieka. Nawet
nie zadzwonili na 997.

Milej jazdy taksówkami, forumowicze!
    • a_weirdo Re: Taksówkarze siedzą i nic nie zrobią 15.11.05, 10:29
      > bardzo pouczający fragment atykulu z Pomorskiej o monitoringu w Toruniu.

      A nautile przed chwilą pisał, że to źle świadczy o bydgoskich dziennikarzach, że
      poruszyli ten temat przed Pomorską... :-/
      • nautile Znow klamiesz a-wiadro. 15.11.05, 10:35
        Znow klamiesz a-wiadro. Nie powiedzialem "żle że pisza", tylko ze wracaja po
        kilka razy do negatywnych spraw w Toruniu, a o pozytywnych nie mowia ani razu!
        Wczytaj sie aż zrozumiezsz:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=71&w=31979715
        A potem kłam.
        • a_weirdo Re: Znow klamiesz a-wiadro. 15.11.05, 10:40
          > Znow klamiesz a-wiadro.

          W którym miejscu? Czemu "znów"?

          > Nie powiedzialem "żle że pisza",

          Nie napisałem, że ty powiedziałeś iż "źle piszą". Wczytaj się ;-)

          • jakub_lauder Re: Znow klamiesz a-wiadro. 15.11.05, 20:49
            O co sie klocicie do cholery? Napadnieto ludzi, zakatowano prawie ich na smierc
            na oczach kilkunastu taksowkarzy, ktorzy palcem w bucie nie kiwneli. To jest
            temat do rozmowy, a nie znowu jakies chore spiewki bydgosko-torunskie! Naprawe
            juz Was nic nie rusza?
            Bylem kiedys w podobnej sytuacji gdy 4 osilkow mnie napadlo na Rozanej. Z tlumu
            tez nikt sie nie ruszyl. Co zrobic, zeby pokonac ten strach czy znieczulice?
            • Gość: maciej Re: Znow klamiesz a-wiadro. IP: *.int.elnet.pl / 83.238.70.* 15.11.05, 21:15
              Dobry temat. Wydaje mi się, że lęk paraliżuje ludzi. Obawa o to, że przyjdą
              jakiegoś dnia i policzą się. Co najgorsze to taki zbir na rozprawie sądowej
              zapoznaje się z wszystkimi danymi osoby, która wystąpiła w obronie. Znieczulica
              to wieloletni problem. Fakt, pytanie co zrobić?
              • Gość: stefan henryk Re: Znow klamiesz a-wiadro. IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 16.11.05, 21:27
                A nieprawda,że byli obojętni(taryfiarze) .Pani rzecznik policjantów,ta z
                esbecką przeszłością nawet bardzo ich w telewizorku wychwalała.Podobno jeden
                zadzwonił z komórki,tylko nie wiadomo dokąd.Pochwały p. rzecznik nie dziwią-za
                komuny co drugi złotówa kablował do jej kolegów.
                • jollka2 czemu tu się dziwić 17.11.05, 09:54
                  Po ostatnich akcjach ze skatowanymi dziećmi, dowiadujemy się z telewizorni, że
                  sąsiedzi słyszeli bicie tych dzieci. I nikt nie zareagował, nie zadzwonił na
                  policje czy do opieki społecznej. A dlaczego?? Bo to nie ich sprawa ! To są
                  sprawy rodzinne i tym podobne bzdury. Skoro ludzie są obojętni na krzywdę
                  bezbronnych dzieci, to czego oczekiwać, gdy biją doroslego czlowieka??

                  Tylko, że jak pobiją taksowkarza, to wszystkie media o tym trąbią.
                  • Gość: tutu Re: czemu tu się dziwić IP: *.tvk.torun.pl 17.11.05, 10:25
                    ZNIECZULICA społeczna nie jest brakiem czułości, współczucia. Jest podszyta
                    strachem, strachem jeszcze od dawna zakodowanym, od bardzo dawna, kiedy "jacyś
                    oni" czyli UB, SB, kogoś na ulicy zabierało do Wołgi czy Fiata. Wtedy nikt nie
                    reagował, z wiadomych przyczyn. I wydaje mi się, że to właśnie "oni" stali się
                    w jakimś sensie wzorem do postrzehania bezkarnych oprychów. Podświadomie
                    przypisaliśmy im podobne cechy i możliwości wpłynięcia na nasze życie w iście
                    ub-cki sposób (zastraszanie, pobicia, podpalenia). Czy trochę tak nie jest, ze
                    zmienił się tylko bohater naszych wcześniejszych obaw?
                    • jakub_lauder Re: czemu tu się dziwić 17.11.05, 14:03
                      Wg mnie nikt nie zareagowal bo
                      - bal sie, ze nikt mu nie pomoze :( taka solidarnosc taksowkarska... (a czarne
                      wstazki na antenach wiaza jak ktorys z nich zginie)
                      - bal sie, ze mu spuszcza manto i jeszcze znisza samochod
                      - bal sie, ze policja nie bedzie go w stanie ochronic przed zemsta bandytow
                      co jeszcze?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja