Agitacja - dlaczego nie?

03.11.02, 13:02
Cały czas nie rozumiem dlaczego słowo "agitacja" ma być
obraźliwe na naszym forum. Demokracja polega również na
tym, że każdy może wypowiadać się wolno w tym również
agitować. Agitacja jest również przekazywaniem
poglądów. I kazdy demokratycznie ma prawo olać
wypowiedź, która mu nie pasuje.
Jeżeli bronimy tak bardzo "czystości" forum, to błędem
jest zabranianie komukolwiek wypowiedzi, nawet jeśli
promuje konkretną osobę lub siebie.
Demokracja powinna być jak dwukierunkowa szosa - takie
samo prawo ma jadący w jedną jak i w drugą stronę.
Poza tym każda z naszych wypowiedzi jest po części
agitacją. Kazdy prezentuje swoje poglądy po części
próbując je narzucić innym.
Dlatego czcze i bezzasadne jest, moim zdaniem,
oburzanie się, ponieważ nie ten, kto agituje, lecz ten,
kto się na to buldoży łamie zasadę wolnego słowa.
Trwaja tu różne dyskusje i dopóki ktoś nie zachowuje
się jak np. Paweł, nie atakuje innych w sposób
obraźliwy lub nie łamie jakichśtam innch zasad etykiety
ma prawo i powinien wypowiadać się jak mu sumienie
podpowiada. A wolną wolą innch jest czytać to bądź nie.

Jeżeli agitacją dla niektórych jest stwierdzenie np.
"Będę głosowac na Wyrowińskiego, bo uważam, że jest
dużo lepszym kandydatem niż Zaleski"
to stwierdzenie: "Chodźmy na piwo do Krzywej Wieży, bo
tam jest nalepszy klimat" powinno być uznane za reklamę
a autor ścigany przez izbę handlową za naruszenie zasad
uczciwej konkurencji.

Koniec

Schodzę ze sceny
    • gallagher Re: Agitacja - dlaczego nie? 04.11.02, 14:22
      brave-blonde napisała:
      Agitacja jest również przekazywaniem
      > poglądów.

      Nie do końca my brave sweetie. Proszę przeczytaj poniższą definicję:
      agitacja (słownik języka polskiego) rz. ż IIa, blm ‘propagowanie określonych
      poglądów, idei, haseł w celu powiększenia grona zwolenników danej sprawy’


      > Demokracja powinna być jak dwukierunkowa szosa - takie
      > samo prawo ma jadący w jedną jak i w drugą stronę.

      Coś mi się wydaje że nie masz prawa jazdy i nie rozumiez czym jest demokracja -
      czasami można się nie stosować do obowiązujących przepisów i np. jechać za
      szybko. A takiego prawa już nie mamy.

      A teraz z innej beczki - czy chciałabyś żeby co drugi post na forum był reklamą
      szamponu, podpasek, chipsów lub pasty do zębów?

      Cheers,

      gallagher

      • Gość: Matt Re: Agitacja - dlaczego nie? IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.02, 14:36
        No cóż gallagher, jeżeli ktoś będzie chciał się podzielić na forum wrażeniami
        (pozytywnymi lub negatywnymi) z używania produków, o których wspominasz, to
        dlaczego nie? Jego prawo. Mamy demokrację i wolność słowa, która najlepiej
        jest widoczna właśnie na forum. Zapewne dlatego właśnie tak często tu bywamy,
        bo możemy pisać o czym chcemy i czytać to o czym chcą napisać inni. Niedobrze
        się stanie jeżeli ktoś zacznie dyktować uczestnikom forum o czym wolno tutaj
        pisać a o czym nie.

        Pozdrawiam

        Matt
        • gallagher Re: Agitacja - dlaczego nie? 04.11.02, 14:39
          Gość portalu: Matt napisał(a):

          > No cóż gallagher, jeżeli ktoś będzie chciał się podzielić na forum wrażeniami
          > (pozytywnymi lub negatywnymi) z używania produków

          Mistrzu, ja napisałem o reklamowaniu produktów a nie o dzieleniu się
          wrażeniami. Pls, czytaj uważnie.
          • Gość: davoo Re: Agitacja - dlaczego nie? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.02, 15:13
            gallagher napisał:

            > Mistrzu, ja napisałem o reklamowaniu produktów a nie o dzieleniu się
            > wrażeniami. Pls, czytaj uważnie.

            hehehe
            MAM WRAZENIE, ze szamponX kandydatX jest najwspanialszy, najskuteczniejszy,
            dziala 100razy lepiej niz poprzednie szampony, politycy. CZUJE, ze zycie z nim
            bedzie wspanialsze. I wiecie? ODNOSZE NIEODPARTE WRAZENIE ze cala reszta
            produktow to buble, na ktore nie warto obstawiac, bo stracicie na tym!!Moja
            sasiadka kupila szamponY, glosowala na kandydataY i 3 dni potem wylysiala!!! I
            dziele sie tym z Wami jako Wasz przyjaciel, apeluje, posluchajcie moich rad,
            kupcie szamponX, glosujcie na kandydataX,,, a nie Y,mam wrazenie, ze dla
            Waszego dobra.

            gallagher ,,,dzielilem sie wrazeniami czy reklamowalem? :)
            • gallagher Re: Agitacja - dlaczego nie? 04.11.02, 15:28
              >
              > gallagher ,,,dzielilem sie wrazeniami czy reklamowalem? :)

              zrobiłeś z siebie idiotę zabierając głos w dyskusji, która jest dla ciebie zbyt
              abstrakcyjna.
              • Gość: davoo dear gallagh... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.02, 16:07
                gallagher napisał:

                > > gallagher ,,,dzielilem sie wrazeniami czy reklamowalem? :)
                >
                > zrobiłeś z siebie idiotę zabierając głos w dyskusji, która jest dla ciebie
                zbyt
                >
                > abstrakcyjna.

                idiota, hmmm, gratuluje oceny, gallag.
                Dyskusja zbyt abstrakcyjna powiadasz :) Na wysokie poziomy widac uznajesz ze
                sie wzniosles podczas tej dyskusji, zbyt wysokie dla zwyklych smiertelnikow jak
                ja. tej oceny tez gratuluje :)
                Moj glos, chyba nieodczytany wlasciwie, mial byc glosem za swobodnym
                wypowiadaniem swoich zdan, opinii, wrazen. Bez cenzury, w duchu wolnosci slowa
                ale i odpowiedzialnosci za slowo. To juz kwestie etyczne, mam nadzieje ze nie
                nazbyt abstrakcyjne :) Obrzucajac inwektywami, epitetami innych, pamietajmy po
                prostu, ze mozemy ranic. Ko(r)zystajac z takich prostackich bylo nie bylo metod
                podczas dyskusji, faktycznie prowokujemy wulgaryzowanie dyskusji i odchodzenie
                od meritum.
                I to chyba jeden z nielicznych postulatow, jakie widzialbym sens kierowac do
                dyskutantow na forum. Zadnej innej formy "cenzury". forumowicze reguluja to
                sami, jak ktos juz pisal, chocby ignorujac, badz kontynuujac watek.

                Dzielimy sie wrazeniami czesto,,, by wrazenie wywolac, a za tym zmiane chocby
                nieznaczna postawy pogladow, przekonan naszego dyskutanta. ja przekonuje
                Ciebie, Ty przekonujesz matta... dzielac sie oczywiscie wrazeniami;)
                Ten glos w zamysle byl jedynie konkluzja, iz czasem trudno jest
                odroznic "reklamowanie" od dzielenia sie wrazeniami o ktorych pisales. Malo
                tego odrozniac na sile nie ma sensu.
                Widac, to Ci umknelo, moze nie po Twojej mysli byla ta wypowiedz :), rozumiem
                to...
                ...mimo, iz, naturalnie wg Ciebie, zidiocialem po ostatniej wypowiedzi :)

                i mimo wszystko
                pozdraviam
      • Gość: Marcin Orlowski Re: Agitacja - dlaczego nie? IP: *.graf.torun.pl 04.11.02, 15:42
        gallagher napisał:
        > Nie do końca my brave sweetie. Proszę przeczytaj poniższą definicję:
        > agitacja (słownik języka polskiego) rz. ż IIa, blm ‘propagowanie określon
        > ych
        > poglądów, idei, haseł w celu powiększenia grona zwolenników danej sprawy’

        A moze warto spojrzec jakie tematy sa teraz na forum i o czym
        ludzie pisza? Moim zdaniem 60-70% tematow jest zgodnych
        z ww. definicja. Ludzie szukaja poparcia, zwolennikow, glosza pewne
        hasla, propaguja pewne idee. kierunki lub uprawiaja 'stadna' krytyke
        pewnych wydarzen - czyli tez znalezli sojusznikow, sprawdzili, ze nie
        sa odosobnieni w takich pogladach itp. Czasami pojawia sie
        jakas informacja (wydarzylo sie...), zaproszenie (wydarzy sie...)
        czy pytanie z prosba o porade (czy moglibyscie...). Gros jednak
        tematow wypelnia ww. definicje agitacji. Jak wpadne do domu to
        podam moim zdaniem bardziej wlasciwa definicje. Agitacja dzis jest
        blizsza propagandy co kojarzy sie z nachalnoscia niz propagowania
        pogladow, ideii co jest zdecydowanie bardziej miekkie i delikatne
        - jezeli tak mozna powiedziec.
      • brave-blonde Re: Agitacja - dlaczego nie? 04.11.02, 16:04
        Proszę przeczytaj poniższą definicję:
        > agitacja (słownik języka polskiego) rz. ż IIa, blm ‘propagowanie określon
        > ych
        > poglądów, idei, haseł w celu powiększenia grona zwolenników danej sprawy’
        >

        i dlaczego miałoby to być zabronione na forum! Chcesz być wielkim bratem?
        to niesamowite, jak wiele osób kilkanaście lat po upadku reżimu próbuje
        wprowadzić cenzurę. pół wieku Polacy walczyli o wolność słowa. Chciałbyś teraz
        ustalić może dla nas jakieś nowe zasady? świat według gallaghera? Co wolno
        pisać, a co nie.

        >
        > > Demokracja powinna być jak dwukierunkowa szosa - takie
        > > samo prawo ma jadący w jedną jak i w drugą stronę.
        >
        > Coś mi się wydaje że nie masz prawa jazdy i nie rozumiez czym jest
        demokracja -
        > > czasami można się nie stosować do obowiązujących przepisów i np. jechać za
        > szybko. A takiego prawa już nie mamy.

        Prawo jazdy mam od 10 lat i zniżki za bezwypadkową jazdę.
        To była kiepska demagogia. Mówiliśmy o kierunku, nie o prędkości.
        Prędkość poza tym mogą ustalać przepisy, których nikt tu nie łamie. Nikt nikogo
        nie agituje do sekty najwyższa prawda, ani nie namawia do ataków
        terrorystycznych.
        Śmiem wątpić w Twoje rozumienie pojęcia demokracja. Uważasz, że ja nie wiem
        czym ona jest - ale to właśnie Ty łamiesz jej zasady ograniczając wolność
        wypowiedzi.

        To co dotyczy reklamy...
        histeryzujesz - czy zauważyłeś, żeby ktoś tu reklamował cipsy? Nikogo
        to nie interesuje. Rozmawiamy w tej chwili o ważniejszych sprawach.


        Pozdrawiam
        • gallagher Re: Agitacja - dlaczego nie? 04.11.02, 16:18

          >
          > i dlaczego miałoby to być zabronione na forum! Chcesz być wielkim bratem?
          > to niesamowite, jak wiele osób kilkanaście lat po upadku reżimu próbuje
          > wprowadzić cenzurę. pół wieku Polacy walczyli o wolność słowa. Chciałbyś
          teraz
          > ustalić może dla nas jakieś nowe zasady? świat według gallaghera? Co wolno
          > pisać, a co nie.
          >

          TAK JEST WIELKA SIOSTRO. JESTEM POD WRAŻENIEM TWOJEJ WYPOWIEDZI. Niewątpliwie
          jest wiele osób, które chcą ograniczyć Twoje pojęcie demokracji - szczególnie
          Unia Europejska, przedstawiciele globalnych korporacji a biedni Polacy walczyli
          o wolność słowa i pokazali jak się pokonuje reżim.


          > To co dotyczy reklamy...
          > histeryzujesz - czy zauważyłeś, żeby ktoś tu reklamował cipsy? Nikogo
          > to nie interesuje. Rozmawiamy w tej chwili o ważniejszych sprawach.

          Faktycznie, nie widziałem żeby ktoś reklamował CIPSY (jak to określiłaś). CIPSY
          są niewątpliwie mniej ważne niż wielkie prawdy i fakty dziejowe...
          • brave-blonde Re: Agitacja - dlaczego nie? 04.11.02, 16:25
            znudziłeś mnie, nic nie wnosisz do dyskusji,
            już nie chce mi się z Tobą gadać
            • gallagher Re: Agitacja - dlaczego nie? 04.11.02, 16:38
              brave-blonde napisała:

              > znudziłeś mnie, nic nie wnosisz do dyskusji,
              > już nie chce mi się z Tobą gadać

              Wielka Siostro, martwi mnie Twój brak argumentów. Twoim następnym zadaniem
              będzie znalezienie kolejnych. W przeciwnym razie Twój cotygodniowy przydział
              demokracji zostanie zmniejszony o połowę. CIPSów też nie dostaniesz:)
              • brave-blonde Re: Agitacja - dlaczego nie? 04.11.02, 16:43
                gallagher napisał:


                > Wielka Siostro, martwi mnie Twój brak argumentów. Twoim następnym zadaniem
                > będzie znalezienie kolejnych. W przeciwnym razie Twój cotygodniowy przydział
                > demokracji zostanie zmniejszony o połowę. CIPSów też nie dostaniesz:)


                to nie jest brak argumentów tylko zmęczenie Twoją słabą demagogią. Jeżeli moja
                literówka jest dla Ciebie asem z rękawa, to szkoda mi czasu...
                • gallagher Re: Agitacja - dlaczego nie? 04.11.02, 16:54
                  A jednak odpisałaś...
                  Nie jestem pewien ale chyba źle użyłaś słowa demagogia. ponadto, demagogia
                  raczej może być nietrafna niż słaba. cenię jednak Twój upór w walce o
                  demokrację i wolność słowa.


                  > to nie jest brak argumentów tylko zmęczenie Twoją słabą demagogią. Jeżeli
                  moja
                  > literówka jest dla Ciebie asem z rękawa, to szkoda mi czasu...


                  demagogia (słownik języka polskiego)
                  rz. ż IIb, blm ‘publiczne głoszenie treści chętnie słuchanych, lecz
                  niemających szans na realizację’ demago demagogiczny; przym. Ia, ~ni ‘mający
                  związek z demagogią, demagogiem’


                  • Gość: aga Re: Agitacja - dlaczego nie? IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.02, 20:28
                    OK. To bedziecie glosowac na Wyrowinskiego :)
                    Tak rozumiem Wasza dyskusje na tym forum.

                    Przekonaliscie mnie. Dobra agitka. Tez oddam na niego glos!
    • humanior jałowość 04.11.02, 23:38
      ta dyskusja naprawdę zaczyna się robić jałową.

      Moje zdanie jest jednoznaczne. Agitacja tak- ale na swim podwórku.. I tyle.
      • brave-blonde Re: jałowość 05.11.02, 08:22
        dyskusja zrobiła się jałowa, bo gallagher pozazdrościł
        stylu Pawłowi.

        Gdyby każdy agitowałby tylko na własnym podwórku - nie
        istniałaby: demokracja, partie polityczne, organizacje
        charytatywne itp.

        Poza tym nie wiem, co rozumiesz, przez własne podwórko?

        Pozdrawiam
        • gallagher Re: jałowość 05.11.02, 09:13
          Posłuchaj panno stylistko, może w końcu przestaniesz obrzucać mnie gównem i
          wypowiadać się na temat mojego stylu. Jeżeli skończyły ci się argumenty do
          rzeczowej dyskusji to powiedz: "I give up" i daj spokój. Zapewne nie wiesz co
          oznacza "give up". Sprawdź sobie więc w słowniku (angielsko-polskim, jeśli
          zastanawiasz się w jakim)

          Jest to mój ostatni post pod twoim adresem. Również nie życzę sobie żebyś
          kiedykolwiek używała w postach mojego nicka.

          Bez poważania,

          gallagher

          • brave-blonde Re: jałowość 05.11.02, 12:49

            Trzeba było, nie rzucać g... to byś się nie pobrudził.

            Twoje życzenia nie mają nic do rzeczy.
            Będę wymieniać Twój nick tak często jak będzie mi się podobało i odpowiadać na
            posty. Nie masz na to wpływu.
      • Gość: davoo Re: jałowość IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 07.11.02, 00:49
        humanior napisał:

        > ta dyskusja naprawdę zaczyna się robić jałową.
        >
        > Moje zdanie jest jednoznaczne. Agitacja tak- ale na swim podwórku.. I tyle.

        prowokujecie Panowie humanior i gallagh do powracania do watku, naprawde :)))
        Bije poklony przed konstruktywizmem jaki prezentujecie (w przeciwienstwie do
        powszechnej "jalowosci" wypowiedzi Waszych wspolforumowiczow:)) ...chyle czola
        przed wasza rzeczowoscia, logika budowania uzasadnien, przeprowadzania dowodow,
        bogactwem odniesien do wszelakich slownikow, merytoryka, sila przekazu
        glebokich przemyslen,
        ucze sie, naprawde ucze sie

        "idiota" i "gowno", "jalowe

        ....i tyle" ;)

        milego dnia,
        ...bo tak:)
Pełna wersja