Gość: On
IP: *.szpital-bielany.torun.pl
09.10.01, 11:25
Żużel to sport indywidualny, ale zarazem drużynowy. W niedzielę Apator odniósł
wielki sukces jako drużyna, jest taka sytuacja, że zawsze któryś z zawodników
musi grzać łąwę. Wypadło na Mirka Kowalika... sorry Winetou, w innych meczach
pauzowali inni zawodnicy. Niedzielne MISTRZOSTWO POLSKI jest wynikiem pracy
całej drużyny w sezonie. Tak wyszło, że akurat mecz z Atlasem był tym
najważniejszym (dobrze dla publiki i sportu w ogóle). Przypominam jednak, że
przed "pejofami" ;) mieliśmy dużą przewagę i złoto mogliśmy mieć prędzej...
Więc nie łam się Mirek tylko ciesz, że jeździłeś w ZŁOTYM APATORZE-ADRIANIE
TORUŃ.