Konfliktu docenta Orkiszewskiego ze szpitalem c...

09.02.06, 20:39
Orkiszewski do domu !!! Dosyć tego mącenia w głowach przez docenta
megalomana. Niech sobie sprzedaje te swoje larwy w Poznaniu. Toruńska
chirurgia dziecięca nie jest wcale słabsza bez niego.
    • slavik222 Orkiszewski-trudny czlowiek,dobry chirurg 10.02.06, 10:21
      ..i gdybym mial do wyboru oddac dziecko pod opieke kiepskiego i dobrego
      chirurga to jak kazdy rodzic-nie mialbym watpliwosci.Raczej innych wyrzucic,a
      Orkiszewskiego,nawet jesli ma charakter rozwydrzonej panienki,koniecznie
      zostawic.
      • rewers8 Re: Orkiszewski-trudny czlowiek,dobry chirurg 10.02.06, 10:56
        Każdy rodzic wybrałby do leczenia swojego dziecka dobrego fachowca. To jasne.
        Pan docent O. jest z pewnościa dobrym chirurgiem, ale nic poza tym. Takich jak
        on jest wielu !! Poza tym chirurg o charakterze, jak słusznie piszesz,
        rowydrzonej panienki może co najwyżej byc fachowcem do wynajęcia w jakiejś
        prywatnej klinice. Sam kliniki czy zwyklego oddziału prowadzić nie może. I pan
        docent zdażył to udowodnić. Nie był w stanie skupic wokł siebie kadry. Wszyscy
        od niego odchodzili i to wcale nie przez wysokie wymagania a szlaban w robieniu
        specjalizacji. Nieprzypadkowo także pan docent nie zagrzał sobie miejsca w
        Bydgoszczy a wczesniej w Poznaniu. Toruń to trzecie miejsce, gdzie dostał
        kopniaka. Z całą pewnością ten człowiek jest przereklamowany przez media, które
        chciały utrzeć nosa dyrektorowi "Dziecięcego" - SLD-owskiemu aparatczykowi,
        człowiekowi marszałka Achramowicza. Gdyby nie to nie zrobiono by Orkiszewskiemu
        takiej klaki.
    • alfuspa Re: Konfliktu docenta Orkiszewskiego ze szpitalem 10.02.06, 11:36
      O ile wiem,Akademia Medyczna zrezygnowala z dr Orkiszewskiego,w tej sytuacji nie
      zajmuje juz chyba stanowisko docenta.Moim zdaniem,nie chca mnie,pies
      drapal,jestem na tyle dobrym fachowcem,ze wszedzie znajde prace.Ale w sytuacji
      dr Orkiszewskiego chyba tak nie jest,widocznie ma chlop klopoty z praca,nikt o
      niego nie zabiega,no to co ma robic?!
      • aztx Re: Konfliktu docenta Orkiszewskiego ze szpitalem 10.02.06, 14:46
        Proszę.Bydgoszcz dopiero co zabrała Izbę dziecka, a teraz chce klinikę.I jak tu współpracować z tak pazernym sąsiadem.

    • aw67 Re: Konfliktu docenta Orkiszewskiego ze szpitalem 10.02.06, 19:49
      Jestem ciekawa o jakich dobrych chirurgach dzieciecych w Toruniu mowa w
      postach, bo ja jakoś nie znam żadnego, a ludzie jeżdżą z dzieciakami do Łodzi,
      Centrum Zdrowia w Warszawie i do Poznania. Klinika jest na miejscu bardzo
      potrzebna i dobrzy specjaliści też. Dzieci w Toruniu i okolicach są tego warte.
      Na miejscu doktora Stankiewicza to nie przejmowałabym się tak
      wicedyrektorowaniem w szpitalu, tylko siadłabym do książek i zabrałabym się do
      nauki, bo jego niektórzy przychodniani pacjenci prywatnie jeżdżą do nefrologa
      np. do Łodzi. Pan Kurowski (koleś SLD) to powinien z kolei szukać roboty, bo go
      czarni i o. Rydzyk niebawem wreszcie na pysk wywalą. Sprawę Orkiszewskiego
      rozdmuchali nie dziennikarze, ale rodzice chorych dzieci - jak pamietam, będący
      w potrzebie. Zebrali ponad 2000 podpisów pod swoim protestem. Jako że na układy
      nie ma rady, jedyna nadzieja, że panów Achramowicza i Kurowskiego Św. Piotr w
      swoim czasie za to świństwo rozliczy.
      Wszystkim lekarzom, którym wydaje się, że leczą się u nich idioci, chciałabym
      delikatnie zwrócić uwagę, że mogą być w błędzie. Orkiszewski nie dość,że sam
      nie jest idiotą to pacjentów tez nie traktował jak idiotów. Stąd jego sukces.
      Pozdrawiam.
      • mohair Re: Konfliktu docenta Orkiszewskiego ze szpitalem 10.02.06, 20:49
        Niektórym nie chce się w głowie pomieścić, że człowiek na którego z otwartymi
        ramionami czekają kliniki na zachodzie, chce leczyć dzieci w Toruniu, za małe
        pieniądze, szarpiąc się jeszcze dodatkowo z tępym dyrektorem szpitala. Wietrzą w
        tym jakiś podstęp, oceniając sprawę w swoich waskich horyzontach. Pozdrawiam
      • h_lny Re: Konfliktu docenta Orkiszewskiego ze szpitalem 10.02.06, 21:03
        bo Judymów nikt nie lubi-----to fakt . Nam są potrzebni do życia -----
        maluczkim,bez kasy umieramy w mękach i cierpieniu.Życzę zdrowia-----wszystkim,
        i zdrowego rozsądku----też wszystkim
    • selec Re: Konfliktu docenta Orkiszewskiego ze szpitalem 10.02.06, 20:58
      Rewers8 ty nie wiesz o czym mowisz
      Sa 2 rozne osoby w szpitalu
      fachowiec najwyzszej klasy z trudnym charakterem ale fachowiec
      i
      dyrektor szpitala, budowlaniec, dyrektor ktory nie wie czy dal podwyzke czym w
      konsekwencji doprowadzil do wyplaty poteznych odsetek przez szpital. Odsetek
      ktorych mozna bylo uniknac
      Doktora wyrzucono w chamski sposob a dyrektor budowlaniec jest nadal.
      Powiedz mi jeszcze jacy to dobrzy chirurdzy dzieciecy sa w Toruniu.
      W Krakowie jest Orkiszewski znany i ceniony. w Toruniu nie?
      • rewers8 Re: Konfliktu docenta Orkiszewskiego ze szpitalem 10.02.06, 22:24
        Co do budowlańca Kurowskiego - masz rację. Ale ze stwierdzeniem "fachowiec
        najwyzszej klasy z trudnym charakterem" zgadzam sie tylko co tego, że
        Orkiszewski to facet z trudnym, mowiąc bardzo delikatnie, charakterem. W te
        jego najwyzsze kwalifikacje można wątpić. Po pierwsze, gdyby rzeczywiście je
        miał, nie dostłby kopnika najpierw w Poznaniu a potem w Bydgoszczy no i
        wreszcie w Toruniu. Zauważ takze, że decydującym powodem rozstania się
        Orkiszewskiego katedrą w Toruniu był nie tyle konflikt z budowlańcem Kurowskim
        co brak zaufania ze strony władz bydgoskiej Akademii Medycznej (dziś UMK). Po
        drugie, można oczywiscie założyc, że Orkiszewski to geniusz, który miał w życiu
        ogromnego pecha i spotykał na swwojej drodze zawodowej samych kretynów. To mało
        prawdopodobne z powodów wymienionych wyżej no, ale załózmy, ze tak było.
        Dlaczego więc u licha ten swietny fachowiec, ktory opowiadał wszędzie, że jego
        konikiem jest urologia dziecięca oblał jesienią ubiegłego roku egzamin
        specjalizacyjny z urologii? Egzamin był, by nie było podejrzeń o wpływ
        stronniczej komisji złożonej z samych kretynów (co pewnie zdążyleś juz załozyć)
        testowy. Jeśli taki Orkiszewski genialny to dlaczego dostał pałę ? Przypominasz
        sobie jak Orkiszewski publicznie naigrywal się z poprzednika Kurowskiego
        opowiadając o jego kłopotach na egzaminie specjalizayjnym z chirurgii
        dziecięcej ? To dlatego teraz o jego dotkliwej porazce mowi się w szpitalu
        dziecięcym na każdym piętrze.
        A co do dobrych chirurgow dziecięcych w Toruniu to wiem na pewno, ze po
        odejsciu Orkiszewskiego na oddziale pracuje więcej specjalistow z chirurgii
        dzieciecej niz za jego czasów. Zgadzam się, nie są tak jak docent gwiazadami
        mediów i może w Krakowie ich nie znają, ale to dobrzy fachowcy. W medycynie
        koleś specjalizacja to coś wiecej niz tytuł naukowy. Docent dobrze o tym
        wiedział, bo nie pozwolił na robienie specjalizacji żadnemu ze swoich
        wsółpracowników, ktorzy właśnie dlatego od niego odeszli. On uważał, że jak sam
        jest specjalista z chirurgii dziecięcej to wystarczy, reszta niech
        zapier...Oświeciło cię ?
        • kiecaj Re: Konfliktu docenta Orkiszewskiego ze szpitalem 10.02.06, 22:33
          rewers8 Ty to chyba troll jakiś jesteś .Uprasza się nie karmić.
          • rewers8 Re: Konfliktu docenta Orkiszewskiego ze szpitalem 10.02.06, 23:14
            Daruj sobie koleś te prymitywne złośliwości. Daremnie silisz sie na
            oryginalność. Nie ten mózg, nie to pióro. Kreskówek się naoglądałeś i tyle.
            Spadaj do piaskownicy - tam twoje miejsce, tam może komuś zaimponujesz.
          • mohair Re: Konfliktu docenta Orkiszewskiego ze szpitalem 10.02.06, 23:55
            Masz rację albo troluje albo ma informacje z drugiej ręki, i to niezbyt czystej.
            Przedstawia sprawę Orkiszewskiego dokładnie tak, jak na tym zależy wrogom tego
            szlachetnego człowieka i wybitnego specjalisty.
        • selec Re: Konfliktu docenta Orkiszewskiego ze szpitalem 11.02.06, 11:14
          > A co do dobrych chirurgow dziecięcych w Toruniu to wiem na pewno, ze po
          > odejsciu Orkiszewskiego na oddziale pracuje więcej specjalistow z chirurgii
          > dzieciecej niz za jego czasów. Zgadzam się, nie są tak jak docent gwiazadami
          > mediów i może w Krakowie ich nie znają, ale to dobrzy fachowcy. W medycynie
          > koleś specjalizacja to coś wiecej niz tytuł naukowy. Docent dobrze o tym
          > wiedział, bo nie pozwolił na robienie specjalizacji żadnemu ze swoich
          > wsółpracowników, ktorzy właśnie dlatego od niego odeszli

          Za Orkiszewskiego byl bardzo dobry zgrany zespol. Klinika dzialala bez zarzutu,
          przyjezdzaly dzieci z calego kraju. To jest ocena kliniki!!!
          Orkiszewski podejmowal sie operacji ktorych inni sie bali, to w Krakowie
          odsylali do Torunia dzieciaki mowiac "Przeciez macie w Toruniu Orkiszewskiego"
          Powinienes zdawac sobie sprawe ze to jest wojna Orkiszewski-Achramowicz.
          Dyrektor szpitala Kurowski to pionek, byl czas kiedy go wyrzucil, ale teraz jak
          sie zmieni wladza w wojewodztwie ktos mu powie. Kurowski masz przyjac docenta.
          Kurowski powie - tak jest osobiscie go przywitam i wrecze mu tysiac kwiatow i
          rozlożę czerwony dywan aby mógł wejsc do szpitala nie niszcząć sobie butów.
          Zlikwidowano nawet klinike po to aby nie bylo gdzie wracac po wyroku sądu.
          Dlaczego dyrektor Kurowski doprowadził do tego że docent robił w klinice co
          chciał. Przeciez jeżeli to prawda obciąża to też dyrektora, który jedyne co
          miał pretensje do prośby docenta o zwiekszenie limitu do obcej jednostki.
          Innych zarzutów do pracy docenta nie bylo!!!!!
          A twój post to tylko woda na młyn aby Kurowski został dyrektorem nadal bo się
          zasłużył Achramowiczowi
          • rewers8 Re: Konfliktu docenta Orkiszewskiego ze szpitalem 12.02.06, 09:22
            Piszesz: "Za Orkiszewskiego byl bardzo dobry zgrany zespol. Klinika dzialala
            bez zarzutu, przyjezdzaly dzieci z calego kraju. To jest ocena kliniki!!!
            Orkiszewski podejmowal sie operacji ktorych inni sie bali, to w Krakowie
            odsylali do Torunia dzieciaki mowiac "Przeciez macie w Toruniu Orkiszewskiego"

            Na jakiej podstawie opierasz informacje, że zespół był dobry i zgrany - czy
            możesz podać jakieś nazwiska ? Ja znam nazwiska lekarzy, którzy od docenta
            odeszli, bo uniemozliwiał im robienie specjalizacji (wszyscy dziś kształca się
            dalej juz bez przeszkód). Na dobrą sprawę to nikt oprocz doktor Madej nie
            chciał znim pracować (dlaczego akurat ona chciała - są na ten temat różne
            wersje).Czy w takiej sytuacji mozna mówić, że klinika działała bez zarzutu ?
            Siłami dwojga lekarzy ? Liczą sie fakty, kolego, a ty powtarzasz co ci gazeta
            albo telewizja podpowiedzą.
            • selec Re: Konfliktu docenta Orkiszewskiego ze szpitalem 21.02.06, 20:47
              > Na jakiej podstawie opierasz informacje, że zespół był dobry i zgrany

              Bo dyrektor budowlaniec nie miał żadnych zastrzezeń do jego pracy.
              Bo w czasach Strzyżewskiego klinika działała wzorcowo.

              Dlaczego bronisz dyrektora? Jeżeli masz jakiekolwiek pojęcie o tym co dzieje
              sie w szpitalu wiesz o czym mówię
    • pp47 Fachowcy w szpitalu????????????w toruiu?? 21.02.06, 20:08
      dlaczego mądrzy rodzice jeżdżą do innych szpitali tylko niezorientowani zostają
Pełna wersja