Gość: asd IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 26.11.02, 01:00 MAcie pochrzanione drogowskazy w Toruniu i beznadziejne skrzyzowania i nie zyczliwych ludzi, pytalem 20 osob jak dojechac do mostu i kazda odpowiedziala inaczej. ;-] Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: b3ut Re: Drogowskazy w Toruniu IP: proxy / 217.96.43.* 26.11.02, 02:12 bo u nas dużo mostów i widać każda miała inny na myśli Odpowiedz Link Zgłoś
robert_wl Re: Drogowskazy w Toruniu 26.11.02, 14:45 Beut, nie kombinuj. Most mamy tylko jeden (na razie), ale jest 20 różnych sposobów dojechania do niego i każdy zaproponował Ci inny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wiech Re: Drogowskazy w Toruniu IP: 217.97.134.* 26.11.02, 15:12 robert_wl napisał: > Most mamy tylko jeden (na razie), ale jest 20 różnych > sposobów dojechania do niego i każdy zaproponował Ci inny. tiaaa... na przykład z Chełmińskiej albo Mostowej ;))) a może autor watku pytał staruszek, które z ruchem kołowym tak umiarkowanie zaznajomione i 'tak sobie jeżdżą jeedeenastką, chociaż ciasno, chociaż tłok'?... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaowiec Re: Drogowskazy w Toruniu IP: *.acn.pl 26.11.02, 15:21 KOLEGA Bardzo przepraszam ale ja jestem nietutejszy tutaj i trochę się zgubiłem. Do śródmieścia prosto? KASJER Prosto. KOLEGA I na prawo? KASJER Albo na lewo. KOLEGA Albo na lewo? Aha. Aha. INSTRUKTOR KO Proszę pana! Proszę pana! Proszę pana! Halo! Bardzo pana przepraszam ja chciałem się dowiedzieć... Gdybym ja w kierunku miasta chciał się udać to tędy przez rzekę dobrze? KASJER A to ja pana bardzo przep... ja nie jestem tutejszy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wiech I tak.... IP: 217.97.134.* 26.11.02, 15:35 ....wszystkie drogi prowadzą do mostu! tego sie nie da wytłumaczyć - tak po prostu jest :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: b3ut Re: I tak.... IP: proxy / 217.96.43.* 26.11.02, 15:59 aksjomat w najczystszej formie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: davoo Re: Drogowskazy w Toruniu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.11.02, 15:58 hehehe:) A moze niektorzy kierowali na most kolejowy, sluzbowo?? MEZCZYZNA: Fiuu! GAPOWICZ: Co? MEZCZYZNA: Mmmmm. Jeszcze jedna kontrola. GAPOWICZ: Acha. Uuuuuu! MEZCZYZNA, GAPOWICZ: Niedobrze, niedobrze. MEZCZYZNA: Huhuhu! Zaraz, zaraz, zaraz, zaraz. Nie! Dobrze! GAPOWICZ: Dlaczego? MEZCZYZNA: Dobrze! GAPOWICZ: Dlaczego dobrze? MEZCZYZNA: Wejdziemy tak jak ten ze skrzynka. Sluzbowo. Odpowiedz Link Zgłoś
gallagher MOST 26.11.02, 16:10 Mowa tu była o pewnych aksjomatach, o drogach prowadzących do mostu, etc. Ale przecież MOST jest pewnym pojęciem filozoficznym, można by rzecz sugerującym pewną przeprawę, wręcz przemianę. Autor postu na temat drogowskazów nie szuka drogowskazów! On PYTA! On SZUKA MOSTU! MOSTU, który go przemieni. Drogowskazy zostały celowo postawione w obliczu MOSTU - jest to podkreślenie kontrastu między łatwizną a dążeniem do przemiany! MOST występuje tu niby kafkowy "ZAMEK"... Główny bohater dąży do niego ale tak naprawdę nigdy go nie osiąga...Napotyka na swej drodze przeszkody, które to uniemożliwiają. On wręcz dusi się w dążęniu do tytułowego MOSTU. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wiech Re: MOST IP: 217.97.134.* 26.11.02, 16:14 gallagher napisał: (...) aaaa, więc to o to chodziło! to jak - nie przymierzając - 'Sidartha' Hessego*) Sidartha drogę swą znalazł. Kolega z Płocka chyba tez, skoro napisał z takiego, a nie innego adresu! ;)) *)jeśli coś pokręciłem z literkami, to sorki :) Odpowiedz Link Zgłoś
robert_wl Re: MOST 26.11.02, 18:10 gallagher napisał: > Mowa tu była o pewnych aksjomatach, o drogach prowadzących do mostu, etc. Ale > przecież MOST jest pewnym pojęciem filozoficznym, można by rzecz sugerującym > pewną przeprawę, wręcz przemianę. Autor postu na temat drogowskazów nie szuka > drogowskazów! On PYTA! On SZUKA MOSTU! MOSTU, który go przemieni. Drogowskazy > zostały celowo postawione w obliczu MOSTU - jest to podkreślenie kontrastu > między łatwizną a dążeniem do przemiany! MOST występuje tu niby > kafkowy "ZAMEK"... Główny bohater dąży do niego ale tak naprawdę nigdy go nie > osiąga...Napotyka na swej drodze przeszkody, które to uniemożliwiają. On wręcz > dusi się w dążęniu do tytułowego MOSTU. Autor pisze o beznadziejnych skrzyżowaniach, co można odczytać jako przeciwności losu, pewne trudności w dążeniu do osiągnięcia celu. "Beznadziejne skrzyżowania", to w gruncie rzeczy nic innego jak zetknięcie się dwóch światów: świata prawdy i świata fałszu wyglądającego jak świat prawdy, ale jednak fałszu. Bohater jako człowiek obcy i zagubiony na tym gruncie stara się z dwóch niemal identycznych dróg wybrać tę jedną - słuszną, tę która doprowadzi go do wspomnianej już przemiany. Ten krótki utwór pozwala nam na wyciągnięcie bardzo istotnego wniosku: nasze życie, to ciągłe pokonywanie takich niepewnych skrzyżowań, czyli ciągłe dokonywanie wyborów, a ich podejmowanie ułatwić może tylko wyborowa. Na zdrowie! Odpowiedz Link Zgłoś