KOŁOBRZEG

04.12.02, 14:35
Kto z Was lubi jeździć nad polskie morze?

Ja kocham Kołobrzeg /!/
    • sas5 Re: KOŁOBRZEG 04.12.02, 14:48
      .." W dawnych czasach zjadaliśmy bliźnich;

      po to prowadziliśmy wojny.

      Jednak z biegiem lat upadły wszelkie

      pożyteczne obyczaje.."

      Wolter
      • brave-blonde Re: KOŁOBRZEG 04.12.02, 15:03
        ta znowu swoje...

        (no, tym razem nie swoje)
        • sas5 Re: KOŁOBRZEG 04.12.02, 15:07
          Blondi, jak myślisz?

          Czy to prawda, że na Syberii jedzą tylko śnieg ?

          • brave-blonde Re: KOŁOBRZEG 04.12.02, 15:10
            Proponuję szklaneczkę melisy lub lepiej coś mocniejszego
    • brave-blonde Re: KOŁOBRZEG 04.12.02, 15:07
      Kołobrzeg?
      troszkę zimne prądy...

      uwielbiam wszystkie miejsca, gdzie są fale na dużej wodzie, niezależnie od pory
      roku
      • gallagher Re: KOŁOBRZEG 04.12.02, 15:12
        brave-blonde napisała:

        > Kołobrzeg?
        > troszkę zimne prądy...
        >
        > uwielbiam wszystkie miejsca, gdzie są fale na dużej wodzie, niezależnie od
        pory
        >
        > roku

        Prawdę mówiąc od kilku lat nie byłem na wakacjach. No ale rok temu udało mi się
        z żoną wyskoczyć na tydzień do Krynicy Morskiej. Woda roiła się od meduz. Ale
        ogólnie było OK.
        • sas5 Re: KOŁOBRZEG 04.12.02, 15:18
          Ach, jaka szkoda..
          W Kołobrzegu nie było meduz ani w tym, ani w zeszłym roku.
          No i nigdzie słońce nie wschodzi tak pięknie jak w Kołobrzegu.
          Zwłaszcza w maju.
          Radzę pojechać, małżonka będzie zauroczona.
          • Gość: Wiech Re: KOŁOBRZEG IP: 217.97.134.* 04.12.02, 15:22
            oj, Sas...
            ciut tendencyjna jesteś w swojej krucjacie...

            spróbuj zmrużyc jedno oczko i usmiechnąć sie troszku!
            warto :))))

        • brave-blonde Re: KOŁOBRZEG 04.12.02, 15:23
          Krynicę Morską i okolice znam bardzo dobrze. W tym roku udało mi się wyrwać się
          tam na weekend. W dzieciństwie jeżdziłam konno w Kadynach. Stateczek kursował
          między Tolkmickiem (3 km od Kadyn) a Krynicą kilka razy dziennie...
          to byli czasy
          • Gość: Wiech Re: KOŁOBRZEG IP: 217.97.134.* 04.12.02, 15:34

            eeee tam, ja i tak wolę góry - tam przynajmniej cos się dzieje.
            Idziesz sobie i co kilkadziesiąt metrów nowa odsłona i nowa pyszne widoki (no,
            chyba że 'lugasz' 5 kaemów przez las, co tez się zdarza, ale to
            inna 'bajka'...).

            a morze to może być, byle ciepłe :)
            i byle nie za długo, bo po tygodniu okopywania sie w piasku po prostu zszedłbym
            (lub zdechłbym - jeśli kto woli dosłowniej) z nudów..
            ;)
            • b3ut Re: KOŁOBRZEG 04.12.02, 19:18
              Wiesław, nie zawiodłeś mnię. Tak trzymać!
          • gallagher Re: KOŁOBRZEG 04.12.02, 15:40
            Zresztą co tu gadać! Wszyscy na Bałtyk narzekają a tam jeżdzą. Mi się tam
            bardzo podoba. Uwielbiam spacery po plaży o 4 lub 5 rano kiedy wschodzi słońce.
            Dla mnie polskie morze ma jakiś specyficzny urok. Lubię też wypady nad nie na
            weekend (kiedy to ostatni raz byłem? - nie pamiętam).

            Polskie morzę ma jednak jedną wadę - jest nad nim za dużo Warszawiaków :)
            Podobnie zresztą jak w górach. Nie żebym ich nie lubił, ale...
            • brave-blonde Re: KOŁOBRZEG 04.12.02, 17:56
              o to, to, to, to!
              • beat Re: KOŁOBRZEG 05.12.02, 08:22
                What the hell?
                Ja tam wolę Hel.
                A tak pozatem to lubię latem co rusz w nowy zakątek, żeby urozmaicać sobie
                wakacje.
                wiadomo
                • robert_wl Re: KOŁOBRZEG 06.12.02, 22:33
                  Ja każdego lata (z wyjątkiem tegorocznego) rozkoszuję się urokiem Mielna. Od
                  Kołobrzegu to przysłowiowy rzut beretem, choć w tym przypadku trafniejsze
                  byłoby określenie: - rzut parawanem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja