Bałagan w Szpitalu Dziecięcym

15.03.06, 12:01
Czy na tego wszechpanującego ,,dyrektorka" naprawdę nie ma siły, a może to po
prostu koleś marszałka województwa, któremu on podlega.Widać tu jak na dłoni,
pieniactwo p.Kurowskiego, który nie może pogodzić się z korzystną decyzją
(wyrokiem)dla dr.Orkiszewskiego.Co na to wszystko sąd, którego prawomocnego
wyroku nie można wyegzekwować?.Mam propozycję aby należnościami wobec dr
Orkiszewskiego obciżyć prywatnie dyrektora Kurowskiego-wówczas może by mu
wrócił zdrowy rozsądek!!!
    • malutkash Re: Bałagan w Szpitalu Dziecięcym 15.03.06, 17:22
      W związku artykułem na temat docenta Orkiszewskiego odezwały się we mnie złe
      wspomnienia, dotyczące właśnie tego pana. Otóż w styczniu 2004r mój brat
      piętnastoletni trafił z bólem w prawym podżebrzu do szpitala w Toruniu na
      oddział chirurgi. Okazało się, że jest zakażony wirusem HCV i ma jakieś zmiany
      na wątrobie. Człowiek, który tytułuje się docentem powinnien wiedzieć, że wirus
      HCV prowadzi do nowotworu. Pan Orkiszewski zlecił badanie tomograficzne, które
      sugerowało zmianę pierwotną ewentualnie ropień. Zrobiono rezonans magnetyczny,
      który wykazał ropień. Wobec tego docent podjął decyzję o otwarciu brzucha i
      drenażu ropnia. Zamiast robić rezonans wystarczyło pobraĆ krew i zrobić badanie
      AFP(alfafotoproteiny), które wskazuje na to czy jest nowotwór czy nie. A nie
      podejmował bzdurną decyzje o otwieraniu. Docent to badanie wykonał, ale
      dopiero podczas otwarcia brzucha gdzie dokonał drenażu, lecz nie tylko ropnia
      ale także zmiany
      pierwotnej(nowotworu). Wiadomo, że złośliwy rak który został tylko podrażniony
      zaczął rozwijać się ze zdwojona siłą. I zanim brat trafił do Warszawy gdzie był
      operowany przez znakomitych lekarzy w Centrum Zdrowia Dziecka rak rozwinął się
      do tego stopnia, że przyrósł do powłok brzusznych. A nie byłoby tego problemu
      gdyby pan Orkiszewki wykonał badanie AFP i skierował mojego brata od razu do
      Warszawy. Proszę zrozumieć mój ból oraz ból mojej matki gdy patrzymy na mojego
      brata , który do dzisiejszego dnia od 2 lat cierpi i
      jest poddawany chemioterapi z tego wzgledu, że przyrośnięty do mięśni rak
      zostawił tam swoje slady. A mogło być inaczej gdyby tylko docent nie podejmował
      pochopnej decyzji. Dlatego jestem zdegustowana, że docent będzie znowu w naszym
      szpitalu w Toruniu. Napewno nie powierzyłabym już w jego ręce mojego
      brata.Wielki specjalista "docent"powinien o tym wiedzieć A nie zniszczył i
      spowodował tyle cierpienia w naszym życiu!!!Z poważaniem malutkash@wp.pl
    • selec Re: Bałagan w Szpitalu Dziecięcym 15.03.06, 18:00
      budowlaniec Kurowski wykonuje polecenia Achramowicza. wie że musi byc posłuszny.
      Ale nie ma co sie martwić. Achramowicz i cala koalicja utrzymująca go na
      stanowisku konczy kadencje we wrześniu. Od października bedą zmiany.
      Achramowicz o tym wie i budowlaniec Kurowski też. To najgorsze z rozwiązan.
      W maju ma byc protest przeciwko budowlańcowi Kurowskiemu przed szpitalem.
      Jednym z rekwizytów będzie taczka dla budowlańca.
      Spokojnie panie docencie. Wszystko zmierza w dobrym kierunku.

      PS Decyzja budowlańca Kurowskiego jest zgodna z prawem. widocznie szpital nie
      ma długów i kłopotów finansowych że daje komuś za nic kupe szmalu.
      PS Szpital ma potężne długi
      PS Kurowski twój czas w tym szpitalu juz się kończy

    • karolp13 Re: Bałagan w Szpitalu Dziecięcym 15.03.06, 18:26
      Jeżeli doktor jest takim fachowcem to dlaczego nie potrafi znależć sobie innej
      pracy tylko przyczepił się Torunia jak rzep do psiego ogona. To jest oszołom.
      • radca Re: Bałagan w Szpitalu Dziecięcym 15.03.06, 19:07
        zwolnic dyrektora

        radca
      • wiki711 Re: Bałagan w Szpitalu Dziecięcym 16.03.06, 22:06
        Życze ci karolp13 abys wyleciał z pracy.
        Jeżeli jesteś nieudacznik to będzie to dobre dla firmy, jeżeli jestes fachowcem
        to powiem skoro jestes taki fachowiec to po co walczysz o swoje stanowisko pracy
    • aw2 Re: Bałagan w Szpitalu Dziecięcym 15.03.06, 19:30
      Mam nadzieję, że ta farsa sie kiedyś skończy. Pomysł,zeby dyrektor płacił
      pensję docentowi z własnej kieszeni jest bardzo dobry. Czemu niby to my mamy
      ponosić koszty tej dyrektorskiej rozrzutności? Mam nadzieję, że jednak dr
      Orkiszewski wróci i mimo swego zadziornego charakteru zorganizuje i poprowadzi
      dobry zespół chirurgów. Czas juz chyba wyszkolić następców?
      Trzeba się powałęsać z dzieckiem po różnych szpitalach (klinicznych też), żeby
      zrozumieć, co straciliśmy w Toruniu po zwolnieniu docenta. Mam tę wątpliwą
      przyjemność, że rozumiem. Pani Natalii Waloch dziękuję za te ostatnie artykuły,
      a szczególnie za komentarz do dzisiejszego.
      • pmajkap Re: Bałagan w Szpitalu Dziecięcym 17.03.06, 11:28
        wiecie co piszecie bzdury, po pierwsze Orkiszewski to jeden z niewielu jeszce
        lekarzy z powołaniem, a nie bisnes medicin, po drugie nie przyczepił się
        Torunia bo pracuje normalnie w Poznaniu, po trzecie jestem mama bardzo chorgo
        dziecka i bywam w przeróżnych szpitalach i klinikach i wiem jedno toruński
        szpital to standart z górnej półki (pomieszcenia, sprzęt tylko jakoś fachowców
        brak); generalnie poza ostrymi infekcjami nie mogą niczym się szczególnie
        pochwalić, a naprawdę chore dzieciaki muszą tułac się po innych szpitalach bo w
        Toruniu nie ma kto leczyc
Pełna wersja