3560steve
15.03.06, 12:01
Czy na tego wszechpanującego ,,dyrektorka" naprawdę nie ma siły, a może to po
prostu koleś marszałka województwa, któremu on podlega.Widać tu jak na dłoni,
pieniactwo p.Kurowskiego, który nie może pogodzić się z korzystną decyzją
(wyrokiem)dla dr.Orkiszewskiego.Co na to wszystko sąd, którego prawomocnego
wyroku nie można wyegzekwować?.Mam propozycję aby należnościami wobec dr
Orkiszewskiego obciżyć prywatnie dyrektora Kurowskiego-wówczas może by mu
wrócił zdrowy rozsądek!!!