mariogdansk
05.04.06, 23:40
Dzisiaj miałem wątpliwą "przyjemność" przejeżdżać przez Toruń i to co
zastałem w tym mieście można jedynie skwitować: TRAGEDIA. Jak wy w ogóle
możecie funkcjonować w takim paraliżu i chaosie. Czy nie można lepiej
przygotować się do powodzi? Czy nie można nic zrobić z tą wodą pod wiaduktem,
która pojawia się nie wiadomo skąd? Przecież to jakaś paranoja, aby trochę
wody paraliżowało całe miasto. Brak słów na to, co się u Was dzieje.