Gimnazjaliści nie uczą się polskiego

12.04.06, 17:13
To co ma zrobić dyrektor, szanowna Pani Wizytator? Kolejnych nauczycieli
przysyłac na zastępstwa i udawać, że jakość nauczania nie zmieniła sie? Czy
może Pani przyzna, że w takich przypadkach dobro uczniów nakazywałoby zwolnic
nauczyciela. Bo podstawowym zadaniem szkoły jest edukacja, a nie
zapewnianie etatów pewnej grupie zawodowej.
    • fartunia Re: Gimnazjaliści nie uczą się polskiego 13.04.06, 13:20
      Napisano, że zwolniono nauczycielkę w ciąży? To tak można?
      • darek445 Re: Gimnazjaliści nie uczą się polskiego 13.04.06, 13:44
        Nie zwolniono, tylko sama odeszla, bo w ciazy.
        A zwalniac mozna, do konca 3 miesiaca.
        • rendezvous1 gimnazjaliści się nie uczą... 13.04.06, 20:22
          gimnazjaliści nie uczą się polskiego,bo nie mają lekcji, ale nawet jak mają lekcje, to się nie uczą-chybiony nagłówek do tego artykułu. Nauka języka polskiego obecnie zarówno w gimnazjach i liceach znajduje się w stanie rozkładu-uczy się dzieciaki co autor chciał powiedzieć w danym dziele, a nie co odkryły w nim dla siebie. Poza tym kanon lektor jest zesztywniały, a wszelkie próby jego modyfikacji na własną rękę, spotykają się z druzgocącymi sankcjami negatywnymi ze strony środowiska nauczycielskiego danej szkoły. No ale jak ma być, skoro na polonistyce w ten sam sposób wychowuje się studentów-każe się im czytać mnóstwo książek, co skutkuje macdonaldyzacją procesu czytania-wielu studentów zapisuje się na kursy szybkiego czytania, aby zaliczyć sesję. tyle, że potem nie posiadają kwalifikacji do tego, aby zadać bardziej ambitne pytanie niż co autor miał na myśli w danym dziele. Ludzie myślą, że jeśli zdobyli umiejętność czytania (tak powszechną przecież), to robią to we właściwy sposób.
          Pozdrawiam
          • fartunia Re: gimnazjaliści się nie uczą... 14.04.06, 08:49
            Napisz odkrywczą i twórczą pracę na maturze z języka polskiego, to nie pokryje
            się ona z kluczem, wg którego praca musi byc sprawdzana. Nauczyciele nie mają
            czasu uczyć twórczego i indywidualnego podejścia do literatury, bo rodzice i
            uczniowie wymagają od nich przygotowania do egzaminu.
            A że biedni studenci na filologii muszą czytać? Dużo czytać? Mogli pojść na AWF.
            A że uczniowie nie mają lekcji - to niewydolność dyrekcji, nie ma innych
            polonistów w tej szkole? Zazwyczaj nauczyciele cieszą się z nadgodzin.
            Dyrektorowi widać nie zależy na uczniach, szczególnie na tych potencjalnych,
            którzy mogliby przyjść do tej szkoły w przyszłym roku ale teraz raczej wybiorą
            inną.
            • rendezvous1 Re: gimnazjaliści się nie uczą... 14.04.06, 16:48
              nowa matura z polskiego to faktycznie totalna kpina-można udzielić prawidłowej
              odpowiedzi na jakieś "głębokie" pytanie dotyczące danego tekstu, a i tak punktów
              się nie dostanie, bo przecież odpowiedź nie jest zgodna z kluczem...Zresztą, nie
              rozumiem do tej pory, jak można pisać pracę z polskiego wedle jakiegoś
              zestandaryzowanego klucza...To zabija wszelkie zdolności twórcze.
              >Nauczyciele nie mają czasu uczyć twórczego i indywidualnego podejścia do
              literatury, bo rodzice i uczniowie wymagają od nich przygotowania do egzaminu.
              Zgadza się, i koło jest zamknięte
              Natomiast co się tyczy studentów polonistyki-nie narzekam na to, że muszą oni
              dużo czytać. Wręcz przeciwnie, jestem za tym, aby człowiek czytał jak najwięcej,
              jeśli ma ku temu możliwość. Ale chodzi o spaczony sposób, w jaki się ich uczy
              czytania i interpretacji tekstów literackich.
              Pozdrawiam
              • antysoc Jak uczyć dzieci 14.04.06, 19:00
                Socjalistyczna szkoła w sojalistycznym państwie nie jest po to, by kogoś uczyć.
                Szkoła służy realizacji politycznych celów państwa, a właściwie aktualnie
                rządzącej kliki. Wszyscy jej urzędnicy: kuratorzy, dyrektorzy i nauczyciele są
                podporządkowani realizacji tych celów. Cele oczywiście się zmieniają, kiedyś
                była to budowa komunizmu teraz budowa Unii Europejskiej itd.
                Jeżeli chcecie, by Wasze dzieci uczyły się, to dajcie je do szkoły prywatnej lub
                na korepetycje!
                Wesołych Świąt!
Pełna wersja