Miasto jest gotowe na na atak meszek

04.05.06, 22:05
Fajnie ze miasto o tym mysli, ale przez zimę minus 32 stopnie chyba
powymarzały?
    • jan996 Nareszcie akcje planuje sie z wyprzedzeniem. 04.05.06, 22:05
      Nareszcie akcje planuje sie z wyprzedzeniem.
      • maaax1 Re: Nareszcie akcje planuje sie z wyprzedzeniem. 04.05.06, 23:17
        W tym roku wiosna przyszla opozniej, ale plusik jest.
    • mikimaus11 Czy to głupota urzędnicza? 04.05.06, 22:46
      Ingerencja w przyrodę, strucie naturalnych wrogów żywiących się meszkami (np.
      ptaków i pająków), naruszanie równowagi i symbiozy w ekosystemie, chemia
      skutkująca alergiami. Czy te działania są skonsultowane z dobrymi specjalistami
      z dziedziny biologii i ochrony przyrody? Ja mam wątpliwości. Może na opryskane
      rośliny siądą sobie pszczoły i padną albo dadzą trujący miód. A może inne
      mikroorganizmy w sztucznym (chemicznym, nietypowym) dla nich środowisku zaczną
      mutować w nieprzewidywalnym kierunku i czekają nas jakieś dziwne odmiany
      pospolitych chorób, które staną się zjadliwe niczym ptasia grypa (pochodząca z
      ferm drobiu, gdzie wirusy te mają nienaturalne warunki i właśnie tak mutują -
      to sugestia prof. Kossak). Radzę się dobrze zastanowić, bo za kilka lat znowu
      maty pojawią się na rogatkach naszych miast.
      • maaax1 Popieram akcje. Wole ochronę zjadanych ludzi niz 04.05.06, 22:47
        Popieram akcje. Wole ochronę zjadanych ludzi niz meszek.
      • alienisko Re: Czy to głupota urzędnicza? 04.05.06, 22:58
        Dlaczego uważasz, że w Instytucie Ekologii i Ochrony Środowiska są źli
        specjaliści? :)

        Ja się cieszę na tę akcję, bo nienawidze tych małych stwórów co mi żyć nie dają.
        • mikimaus11 Re: Czy to głupota urzędnicza? 05.05.06, 08:02
          Też ich nie lubię, ale każda ingerencja w przyrodę może się źle skończyć. Poza
          tym, człowiek jest tylko jednym ze stworzeń na tej planecie i nie można dla
          własnej wygody tępić innych zwierząt naruszając równowagę biologiczną. Należy
          się też zastanowić nad skutkami. Wszyscy "uczeni" mówią: nie ma dowodów na
          szkodliwe działanie fal radiowych, detergentów itp. itd. A statystyki są
          nieubłagane: Od 1989 roku liczba zachorowań na alergię potroiła się (bez
          powodu?), monteży anten telefonów komórkowych coraz częściej są bezpłodni lub
          chorują na raka, pojawiają się nienaturalne mutacje bakterii, wirusów i
          grzybów, o wysokiej zjadliwości - w przyrodzie zjadliwość naturalnego wirusa
          szybko przemija, a wychoowanego w specjalnych warunkach już nie tak szybko.
          Wszędzi ezaczynają rządzić pieniądze albo przemysł farmaceutyczny (jeden z
          największych na świecie - silny lobbing).
          • mikimaus11 Przepraszam za błąd ortograficzny 05.05.06, 08:03
            W poście powyżej miało być: monterzy anten.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja