torunianin1
05.05.06, 21:22
Toruń nie ma się czego wstydzić. Bez pomocy z zewnątrz i bez rozkładania
czerwonych dywanów mógłby własnym wysiłkiem stworzyć imprezy odbywające się w
ramach Europejskiej Stolicy Kultury. Mamy Teatr Horzycy, Baj Pomorski i Teatr
Wiczy, które swoimi kolejnymi działaniami potwierdzają wysoką artystyczną
renomę. Aktywni pozostają twórcy będący od lat wizytówką miasta: dawni muzycy
Republiki, jazzman Bogdan Hołownia, pieśniarz Mariusz Lubomski i rockowa
Kobranocka.
Popieram ten opis w 100 procentach!
Torun ma sie czym chwealic, i nawet dobrze ze mierzymy sie z Wroclawiem. Do
takich nalezy równać. I wlasnie kilka-kilkanasdcie bardzo duzych festiwali i
glosnych medialnie nalezy robic, a nie 30-40-50, ktore sa mniej znane.
Te duze festiwale beda lokomotywami ciagnacymi cale miasto i jego kulture do
góry.
Oby Torun byl w 2012 Europejska Stoolica Kultury, czego sobie i wszystkim
życze.