Czy w Toruniu nie przydałby się hycel?

IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 28.10.01, 08:51
Odławiałby te wszystkie pieski, wypuszczane z domów przez właścicieli, by się
załatwiły na chodniku. Na razie Straż Miejska nie ma ochoty się tym zajmować -
są na to za dumni.
Takie pieski można by odbierać ze schroniska za opłatą - powiedzmy 50 zł. Wtedy
drugi raz już by się bezmyślnie nie wypuszczało.
A gdyby właściciel się nie zjawił, to po tygodniu uśpić.
    • Gość: zoofil Re: Czy w Toruniu nie przydałby się hycel? IP: *.torun.dialup.inetia.pl 09.11.01, 15:52
      jak ci wykurwie to ci sie odechce usypiania zwierzat
      • Gość: Jonek Re: Czy w Toruniu nie przydałby się hycel? IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 09.11.01, 23:57
        Gość portalu: zoofil napisał(a):

        > jak ci wykurwie to ci sie odechce usypiania zwierzat

        Co to znaczy "wykurwie" - po jekiemu to? Znałem kiedyś takiego jednego gościa,
        mieszkaliśmy jakiś czas razem w hotelu robotniczym. Próbowałem z nim rozmawiać,
        ale się nie dało. Oprócz "k..", "ch.." i "p..." znał może ze trzy tuziny słów. To
        nawet nie było zabawne, raczej przygnębiajace. Na imię mu było chyba Marian. Czy
        to ty, Marian?
    • Gość: Wojtek Re: Czy w Toruniu nie przydałby się hycel? IP: 205.189.191.* 14.11.01, 18:22
      Oczywiscie i to nie jeden.Rzesza hyclow w Toruniu powinna zaczac wylapywac wszystkich ktorzy
      glosowali na 7 poslow SLD ,2 Samoobrony ,1 LPR , 1 PSL . Reszte prosze zostawic w spokoju .
      Wojtek
      • Gość: JOnek Re: Czy w Toruniu nie przydałby się hycel? IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 14.11.01, 22:24
        Że też niektórym się wszystko z polityką kojarzy.
        • debett Re: Czy w Toruniu nie przydałby się hycel? 15.11.01, 10:24
          Nie wiem po jakim czasie usypia swoje zwierzęta toruńskie schroniko, ale wydaje
          mi się, że uśmiercanie ich już po tygodniu, to zdecydowanie za szybko. A to, że
          hycel by się przydał, to nie ulega wątpliwości. Bezpańskie psy nie tylko
          skazane są na głodowanie (szczególne zimą), ale stanowią też zagrożenie dla
          ludzi. O konieczności pojawienia się w Toruniu hycla utwierdza mnie zachowanie
          pewnego gościa, który czy to lato, czy zima - wypuszcza na całą noc psa na
          dwór.
      • debett Re: Czy w Toruniu nie przydałby się hycel? 15.11.01, 10:15
        Gość portalu: Wojtek napisał(a):

        > Oczywiscie i to nie jeden.Rzesza hyclow w Toruniu powinna zaczac wylapywac wszy
        > stkich ktorzy
        > glosowali na 7 poslow SLD ,2 Samoobrony ,1 LPR , 1 PSL . Reszte prosze zostawic
        > w spokoju .
        >
        > Wojtek

        Profesorze, czy mógłyś wreszcie zamilknąć?
        • Gość: Morciasz Re: Czy w Toruniu nie przydałby się hycel? IP: *.graf.torun.pl 15.11.01, 12:50
          Jestem zdecydowanie za tym, zeby w Toruniu dzialala firma "Hycel". Strasznie
          denerwuja mnie bezpanskie psy biegajace wszedzie gdzie chca i robiace kupy i
          szczajace na Szerokiej, pod pomnikiem Kopernika, na trawniku przed Heliosem itd.
          Torun jest strasznie obsranym miastem i wstyd czasami kogos wziasc na Starowke -
          bo nie dosc, ze na kazdym rogu stoja wielke smierdzace smietniki to jeszcze
          trzeba uwazac, zeby nie wejsc w g.... . Zadam powstania firmy "Hycel" !!!
          • Gość: modern Re: Czy w Toruniu nie przydałby się hycel? IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 21:29
            Hycel by sie przydał(zwłaszcza na Starówce) ale bez usypiania. Jonek chyba
            tobie jednak barzdziej nieodpowiadaja koty z ciemnych zaułków!!!
            • Gość: Jonek Re: Czy w Toruniu nie przydałby się hycel? IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 17.11.01, 00:24
              Gość portalu: modern napisał(a):

              > Hycel by sie przydał(zwłaszcza na Starówce) ale bez usypiania. Jonek chyba
              > tobie jednak barzdziej nieodpowiadaja koty z ciemnych zaułków!!!

              Wręcz przeciwnie, bardzo lubię koty - jeśli nie są chore, to są na ogół czyste. I
              chodzą swoimi drogami.
              A w dzisiejszej Wyborczej jest artykuł o psach grasującym po lasach. Sam kiedyś
              spotkałem taką watahę. Wiedziałem, że myśliwi strzelali zawsze do takich psów - a
              tu się okazuje, że już nie można! Trzeba je złapać na gorącym uczynku kłusowania.
              Co to się wyrabia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja