Drogówka a korki w mieście

18.07.06, 09:15
"W tym przypadku czytelnik jedynie postał w korku. Czy odniósł jakieś
obrażenia? - pyta policjantka."

Może nie odniósł, ale widziałem "na własne oczy" jedną stłuczkę na wysokości
Świętopełka (znajomi widzieli wypadek w tym miejscu 2 godziny później -
kolejna kraksa czy "cierpliwe oczekiwanie na drogówkę"?) - według mnie
pośrednio w wyniku braku płynnego przejazdu przez Grudziadzką.
    • n0mad Re: Drogówka a korki w mieście 18.07.06, 12:03
      Drogówka jest tylko po to aby uprzykrzać życie kierowcom. pewnie stali z radarem
      i łapali kierowców którzy szczęśliwie wyrwali się z korka ;(
      a co do kompetencji - widziałem w pracy niemiecką policję... ech żal gadać...
      zatrzymałem samochód na zakazie postoju (musiałem zanieśc bagaż do hotelu)
      policjantka grzecznie po angielsku powiedziała że tu nie powinienem parkować i
      żebym zapytał w recepcji gdzie jest hotelowy parking. po czym uśmiechnęła się
      powiedziała "witamy w berlinie", wsiadła do auta i odjechała. Jeśli teraz ktoś
      mnie zapyta jak rozumiem "ludzką policję" to już wiem.
      • mistrzkrzyzacki Re: Drogówka a korki w mieście 18.07.06, 13:18
        A to Polska wlasnie, jak policja jest zajeta to niech wysla tam harcerzy!!!
        • wujek.andrzejek Re: Drogówka a korki w mieście 18.07.06, 15:10
          Podobna katastrofa jest co piatek w Grębocinie na skrzyzowaniu drogi na Olsztyn
          i obwodnicy. Awaria świateł i wymuszenia sa tam na porządku dziennym. Niestety
          obawiam się, że przybycie policji i żałosne próby kierowania ruchem tylko
          pogorszyłoby sprawę. Popatrzmy chociaż na 1 listopada, gdy policja w całej
          Polsce bierze się za kierowanie ruchem. Kiedyś byłem świadkiem, jak w ten
          sposób spowodowali oni korek w Brodnicy o dlugości 3 km od strony Torunia
          (korek sięgnął od cmentarza w Brodnicy do tartaku).
          • davoo Re: Drogówka a korki w mieście 18.07.06, 17:41
            nic dodac nic ujac. podobne zreszta funkcjonuje straz miejska, szerokim lukiem
            omijajaca milych gentelmanow w dresach tlukacych sie na ul. ducha, za to gotowa
            zycie wlasne narazac w brawurowych akcjach wylapywania przestepcow z
            rejestracjami z wszelakich miast polski i europy, a parkujacych w
            niedozwolonych miejsach starowki;) Na ktorej to zreszta starowce prozno szukac
            znakow/ drogowskazow kierujacych na liczne-duze-okoliczne parkingi goscinnego
            miasta. troche smiech troche zgroza:)
    • czornyj111 Proste rozwiązanie !!! 18.07.06, 18:51
      Likwidacja Straży Miejskiej a 96 etatów przenieść na koszt miasta do
      POLICJI !!!!!!!!! Tylko kto by wtedy by zatrudnił sierotki po straży miejskiej
      czyli klany rodzinne !
Inne wątki na temat:
Pełna wersja