Konduktor w autobusie

20.07.06, 12:01
tylko jakoś nikt z MZK nie przejął się tym, że kontrolerzy nie mowią kim są,
ale stoją w środkowych drzwiach i czekają nie wiedzieć na co, az pasażer sam
domyśli sie, że trzeba bilet okazać. Przez to, że otwierają tylko drzwi
środkowe, robią się zatory, bo ludzie wchodza i wychodzą z pojazdów, co rzecz
jasna opóźnia ich odjazd z przystanku, tym samym nie trzymaja sie rozkładu
jazdy, a idąc dalej, nie da rady zdąrzyć na przesiadki na inne linie
autobusowe. I to jest usprawnienie? gratuluję. Czy ktoś z kierownictwa MZK
jechał chociaż raz tymi trasami?
    • qba47 Re: Konduktor w autobusie 20.07.06, 20:27
      oCZYWISCIE PRZYKŁAD polactwa!!!Co by nie zrobili to zle!!!Zamiast sie cieszyc
      ze nie trzeba bedzie jechac w obecnosci żuli,bezdomnych,chuliganów,złodziei i
      innego ludzkiego śmiecia to ciagle narzekania!!!Ja to bym wolał na wszystkich
      liniach takie coś.Po wiochach nie jezdze to konduktorow widzialem tylko w
      nocnych i jest ok.A wczesniej to był istny meksyk tj:bójki,kradzieze i sami
      złodzieje jezdzili,aż strach było kasować nieraz!Kiedys z kumplem (był kierowca)
      pojechałem na petle,a tam 3 gnojów zarzygali cały bus i se zasneli-pomogliśmy
      koledze "oczyscić"autobus,kumpel podziekował i dalej pojechał robic
      kolko.Wraca przez "olimpijska"i zapomniał że tam ktoś leży nieprzytomny z
      rozbitą czaszka-przejechał 1 kolesiowi po kolanach-miał podobno afere,ale to
      było z 8 lat temu jak nie dawniej.A teraz pełna kulturka,chociaz czesciej
      jezdze taxi,na lacza chodze,lub ktoś po pijaku poprowadzi:)
      • ojre Re: Konduktor w autobusie 20.07.06, 21:18
        Początki są zawsze trudne, lecz nie przesadzaj z opóźnieniami na liniach, gdyż
        te występują z przyczyn komunikacyjnych, kontrolerzy posiadają widoczne
        plakietki, więc wiadomo kto zacz, a jeśli pasażerowie mają płacić to wszyscy-
        65 lat za darmo to stanowczo za niski próg wiekowy, rozumiem bilety ulgowe,
        lecz nie ma w żadnym państwie instytucji jazdy darmowej jeśli pewna grupa nie
        płaci- jest to rekompensowane droższymi biletami dla innej grupy. Socjalizm się
        skończył, lecz nie w MZK.
        • qba47 Re: Konduktor w autobusie 20.07.06, 22:38
          a opoznienia powodują babcie co godzine wsiadają, żeby po minucie wysiaść na
          nastepnym przystanku,przy wysiadaniu nastepna godzina,jeszcze stoi nad głową i
          stęka ze chce usiaść-NIGDY TAKIM NIE USTĘPOWAĆ!A po rynku łażą 6 godzin i nic
          im nie jest.Jak przedmowca wspomniał,bilety dla ludzi po 65r. życia to tansze
          bilety dla innych i lepiej funkcjonujaca komunikacja min.luzniej w
          autobusach,mozna nowe wozy kupowac,a ludzie ci nie potrzebuja tyle jezdzic i
          maja staly pewny dochod.
          • omerta2 Re: Konduktor w autobusie 21.07.06, 09:16
            jak kobieta konduktor ktora ma 160 cm wzrostu obroni Cie przed chuliganami? to
            po pierwsze, po drugie to nie sa narzekania tylko fakty, po trzecie jest okres
            wakacyjny, a wciągu roku szkolnego, kiedy duzo młodziezy jeździ do szkół i
            autobusy sa przepełnione, konduktor bedzie przy wejściu sprawdzac bilety, i nie
            bedzie opóźnien? albo przedmowca nie jeździ autobusami i nie wie co mówi, albo
            brakuje mu wyobraźni. Skoro konduktorzy maja ograniczyć ilosc gapowiczów, to
            niech MZK zmieni rozkłady jazdy, bo długośc kursu od pętli do pętli na pewno się
            zmieni.
            • sdb Re: Konduktor w autobusie 21.07.06, 21:34
              cieszy mnie ta wiadomosc bo juz od dawna sadzilem ze tak powinno byc. widzialem
              takie rozwiazania w Berlinie(kontroluje kierowca) i w Rosji gdzie przebywam
              obecnie, gdzie w kazdym autobusie jest pani kontroler i bez wzgledu na jej wiek
              nikt jej nie podskoczy. boje sie tylko ze znajda sie szybko tacy co beda
              chcieli kontrolerowi pokazac jacy sa silni. mam nadzieje ze i na nich szybko
              znajdzie sie bat a najlepiej zeby sie nie ujawniali.
              to samo dotyczy tutejszych pociagow dalekobieznych- nie ma sily zeby ktos wlazl
              bez biletu. w kazdym wagonie otwarte sa tylko jedne drzwi i w kazdych drzwiach
              stoi konduktor i wchodzi ten kto ma bilet. miejsca sa numerowane i nie ma
              mozliwosci zeby podstawili zbyt malo wagonow a ludzie stali w korytarzu jak to
              mi sie zdarzylo zima w pociagu Wroclaw- Gdynia
Pełna wersja