100 dni komendanta toruńskiej policji

26.07.06, 04:09
Panie Komendancie,
ja Pana rozumiem, prawdopodobnie Pan wie, ze nie wszyscy zglaszajacy Policji
fakt popelnienia przestepstwa, sa traktowani jak osoby, ktorym na sercu lezy
bezpieczenstwo wlasne i innych, ale raczej jak "przeszkadzacze". Jednoczesnie
nie moze Pan powiedziec redaktorowi, ze Pan wie. Jezeli jednak Pan nie wie, i
zalozymy, ze ta ryzykowna chipoteza jest prawdziwa - radze zastosowac
niektore z wymienianych przez Pana technik operacyjnych: prosze przebrac sie,
ucharakteryzowac, niezbyt przyjemnie pachniec ... no niech Pan sam cos
jeszcze wymysli ...i poodwiedzac swoich podwladnych z roznymi sprawami. To
moze byc dla Pana zrodlo bardzo cennych doswiadczen.
Niech Pan nie probuje recznie sterowac Komenda i sam zalatwiac wszystkich
zgloszen. Nie da Pan rady.
Pozdrawiam i zycze wielu sukcesow.
    • s.l.a.w.e.k.g 100 dni komendanta toruńskiej policji 26.07.06, 04:09
      Panie Komendancie,
      ja Pana rozumiem, prawdopodobnie Pan wie, ze nie wszyscy zglaszajacy Policji
      fakt popelnienia przestepstwa, sa traktowani jak osoby, ktorym na sercu lezy
      bezpieczenstwo wlasne i innych, ale raczej jak "przeszkadzacze". Jednoczesnie
      nie moze Pan powiedziec redaktorowi, ze Pan wie. Jezeli jednak Pan nie wie, i
      zalozymy, ze ta ryzykowna hipoteza jest prawdziwa - radze zastosowac niektore
      z wymienianych przez Pana technik operacyjnych: prosze przebrac sie,
      ucharakteryzowac, niezbyt przyjemnie pachniec ... no niech Pan sam cos
      jeszcze wymysli ...i poodwiedzac swoich podwladnych z roznymi sprawami. To
      moze byc dla Pana zrodlo bardzo cennych doswiadczen.
      Niech Pan nie probuje recznie sterowac Komenda i sam zalatwiac wszystkich
      zgloszen. Nie da Pan rady.
      Pozdrawiam i zycze wielu sukcesow.
Pełna wersja