Słychać tylko łomot ciężarówek

09.08.06, 16:54
zly stan drog owszem ale czesc winy ponosza kierowcy pedzac samocodami ponad
dozwolona predkosc co jeszcze bardziej poteguje chalas brak kultury sam
mieszkam w okolicy gdze jest duzy ruch wiem cos o tym a jesze ten pisk opon
przy ruszaniu sami jestesmy sobie winni wiekrzosc z nas to kierowcy wiecej
radarow w miescie po cywilnemu np regularnie przez dlugi okres czasu moglo by
uzdrowic sytuacje wiem cos o tym mieszkam za granica na nowo oddanej wylotowce
z miasto poczatkowo auta pedzila z nadmierna predkoscia przez dwa lata co
drugi dzien policja lapala piratow drogowych za pomoca lasera nikt nie
spodziewal sie bo byli ukryci albo z cywilnego samochodu osobowego
zaparkowanego wzdloz ulicy jak kazdy inny a tu nagle blysk takie cos przydalo
by sie u nas by zdyscyplinowac kierowcow polico drogowa do roboty prostowac
nasze schamiale zmotoryzowane spoleczenstwo
    • jakub_lauder Re: Słychać tylko łomot ciężarówek 09.08.06, 22:08
      Masz racje i jej nie masz. Masz racje bo rzeczywiscie jest sporo wariatow
      drogowych, ktorzy pedza byle pedzic i nie zwazaja na nic. Ale jest tez wielu,
      ktorzy chca jezdzic normalnie, ale droga, ktora powinno przebyc sie w pol
      godziny z powodu idiotycznie - zle zgranych swiatel, z powodu fatalnie
      oznaczonych objazdow, z powodu fatalnie prowadzonych robot itd - zajmuje im
      nie pol godziny, a godzine - i wielu kierowcow wlasnie w takich momentach
      zaczyna sie spieszyc. Bo stracili tu godzine, tam pol, tam pietnascie minut
      itd. I probuja nadgonic czas...
    • mega_faflun Re: Słychać tylko łomot ciężarówek 10.08.06, 17:31
      w miescie czasu nie nadgonisz bo jest to niemozliwe torun nie nalezy do wielkich
      miast wiec niewiem gdzie sie tak spieszyc np berlin jest wielka metropolia
      odleglosci olbrzymie kierowcy powinni pedzic conajmniej 100 by dotrzec do celu
      ale tam zamiast usprawniac ruch przeciwnie robi sie wszystko by zniechecic do
      samoch. i przesiasc sie do srodkow masowej kom.
Pełna wersja