Dodaj do ulubionych

Dziennikarstwo po bydgosku - część 20

28.09.06, 10:31
Dziennikarstwo po bydgosku - część 20

TVB cały czas nie daje Toruniowi samodzielności. Dziennika nadal nie mamy,
nie obsługujemy wschodniej części regionu (bo i jak mając 1,5 etatu?), czas
antenowy na programy z Torunia to 12 minut tygodniowo (redakcja w Zielonej
Gorze podlegla pod oddział Gorzowie ma prawie 50% czasu na wlasne programy!)
A więc łamane są przez TVB podstawowe ustalenia w sprawie redakcji TVP3 Toruń.

Ale TVB dba o pokazywanie, jaka to jest dobra dla Torunia. Jaa zrobiono łącze
po półtora roku spóźnienia i do tego nie swiatłowód, lecz radiolinię -
otwierała go z szampanem i fetą. Teraz starannie podkreśla, ze ono jest i go
czasem używa.

Wczoraj o 18.00 w materiale o aferze bydgoskiego posła Mojzesowicza
wypowiadał się socjolog z UMK. Ale jego nazwisko umieszczono zaledwie przez 2
sekundy(!), a w pasku cały czas podkreślano, że wypowiedź idzie na żywo z
Torunia. Dodatkowo spiker prowadzący program podkreślił dwukrotnie (na
początku i na końcu) źródło pochodzenia sygnału (z Torunia).
To, ze czasem TVB się połączy z Toruniem okazało się znacznie ważniejszą
informacją, niż treśc wypowiedzi czy nazwisko wypowiadającego się profesora
UMK. Nie spotkałem się w żadnej normalnej TV, żeby metoda łączenia była
wielokrotnie bardziej i dłużej eksponowana, niż nazwisko wypowiadającego.

TVB chce, jak sądzę, w ten sposób podkreślić: "proszę, macie łącze i nieraz
go używamy". Nadal nie mogą zrozumieć, że wolelibyśmy, by temat reportażu
wymyślał dziennikarz z Torunia, mając swobodę jego wyboru i przeprowadzenia.
Nawet bez podkreślania, jakiego łącza używa. Problem nie jest w tym, że Toruń
wejdzie na antenę ileś tam razy, ale w posiadaniu dziennikarzy, czasu na
antenie i choćby minimalnej ich samodzielności.
Obserwuj wątek
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka