rotepirat
04.10.06, 14:38
Wystarcy podejść wieczorem pod Paluszka lub inne duże sklepy, a wyjśc o
zmroku na śmietnik to zgroza. Pałętają się tam pijani menele i różnej maści
żebracy. Niepokoją dobrze ubrani chłopcy ze szkoły podstawowej, którzy stoją
koło Billi (dawny Minimal) i proszą o drobne. Strażnicy miejscy, którzy
czasami odwiedzą, albo zabłądzą na Rubinkowie, pilnują pieski czy zdrowo
sikają i... prawidłowo podnoszą nogę(to bezpieczne zajęcie). Policjanci nie
mają czasu, tfu paliwa i tak to jest.