sonntag
22.01.07, 02:11
Gdy czytam o kandydowaniu Torunia jako kulturalnej stolicy Europy, śmiech
pusty mnie ogarnia. Od ponad 10 lat chodzę regularnie pewnym fragmentem
Bygdoskiego Przedmieścia, m.in. w okolicach targowiska. Nic się tu w tym
czasie nie zmieniło: te same, ale jeszcze bardziej zrujnowane kamienice, np.
narożny dom Krasińskiego/Sienkiewicza ze sklepem "Hurtexu" i klepisko wokół
niego, sam ryneczek przy Mickiewicza z jego budami, chodnik przy Biedronce
nigdy nie sprzątany, bo i po co, te same kałuże w jezdni i wyrwy w
chodnikach, walące się płoty z zardzewiałej siatki przy budynku
uniwersyteckim (Sztuki Piękne, żeby było zabawniej!) obrzydliwe dojście do
sklepu Polomarketu, podwórza, gdzie pełno blaszanych, nielegalnych garaży,
itd.... Czy może być gorzej? Cieszy mnie odnowiona część Starego i Nowego
Miasta, ale Toruń nie składa się tylko z obu rynków i przyległości. Może
warto by było wskazać Panu Prezydentowi inne miejsca, wołające o pomstę swoim
zaniedbaniem i brakiem zagospodarowania???