Reaguję alergicznie na określenie "tyfusy"

07.03.07, 10:46
To słowo pojawia się na tym forum tak często, że wielu jego toruńskim
użytkownikom nie wydaje się pewnie nawet obraźliwe. Jest czymś naturalnym.Tak
jak nazywanie w Polsce Arabów "brudasami", Romów "czarnymi" lub policjantów
"psami".
Używanie ich wyklucza automatycznie sensowną dyskusję, świadcząc o żenującym
poziomie ich autorów. Zaraz ktoś powie, że bydgoszczanie również nie
przebierają w słowach. To oczywiście prawda, ilość bardzo obraźliwych określeń
w wypowiedziach bydgoszczan jest jednak znacznie mniejsza.

Więcej klasy, Sąsiedzi.
    • mac_byd Re: Reaguję alergicznie na określenie "tyfusy" 07.03.07, 12:32
      Pisać o kimś krzyżacy mija się z celem, zupełnie bzdurne. Fakt, ze niektórzy
      maja zakute łby. Pamiętam jak kilka lat temu profesor z UJ pracując na UMK
      określił stosunki panujace w jego instytucie mianem "toruniewa". Co to mialo
      oznaczać pamietamy. Tak więc podsumowujac, wiele ludzi wali jakieś durne
      teksty, a bije od nich zwykła "żółć watrobowa"!
    • rodman110 Re: Reaguję alergicznie na określenie "tyfusy" 07.03.07, 12:39
      Okreslenie "tyfusy" jest tak samo w Toruniu popularne jak słówko "jo" więc walka
      z tym przypominać raczej bedzie walkę z wiatrakami. I tu nie chodzi nawet o
      klase czy bark klasy. Zreztą gdzieś kiedyś czytałem skąd te nie ukrywam mało
      sympatyczne okreslenie miezkańców Bydzi się wzieło. Ja osoboscie mozna
      powiedzieć wyssałem to z mlekiem matki, niemniej nie rzucam "tyfusami" na prawo
      i lewo. Moja rada, podejść do tego z dystansem.
      • login1135 Trudno zachować dystans 07.03.07, 14:31
        słysząc to określenie każdego dnia.Historyczne "uzasadnienie" niewiele tu
        pomaga.Gdyby bydgoszczanie mówiąc o mieszkańcach Torunia używali słowa np.
        "syfilitycy", pewnie nie byłbyś zadowolony.
        Nazwa "tyfusy" w istocie nie jest miła.Szkoda,że w Toruniu to sprawa genetyczna.
        • vauban Re: Genetyczna raczej nie, 07.03.07, 14:46
          Bardziej społeczna.
          Ale to nie znaczy, że nie ma sprawy. "Krzyżak" to dla mnie nie jest słowo
          obraźliwe, ale gdyby ktoś nazywał mnie "cholerą" czy "zarazą", nie byłbym
          zadowolony.
          Także nie jestem zadowolony z tego, że nazwano mnie już na forum "toruńską
          mendą" i "menelem". Cóż, taki poziom dyskusji, jaki poziom dyskutantów.
    • derelka Ja reaguje alergicznie na spam bydgoski. 07.03.07, 14:19
      Niestety.
Pełna wersja